1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Poślij dziecko na kolonie - zrobią z niego żołnierza lub modelkę

Wśród oferty obozów i kolonii dla dzieci znajdziemy pozycje nietypowe, niektóre naprawdę zaskakujące i kontrowersyjne. Zobaczcie czego wasze dziecko może nauczyć się podczas wakacji!
nastolatek na quadzie nastolatek na quadzie fot. Shutterstock

Zaryzykuj życie na quadzie

Z opisu organizatora obozu paintballowo-quadowego dowiadujemy się najpierw, że jest to oferta dla dziewczynek i chłopców, ale już w następnej linijce czytamy, że to "prawdziwie czaderski obóz dla prawdziwie twardych facetów". Jeśli jesteście więc rodzicami chłopca w wieku 8-11 lat, możecie wysłać go na obóz, na którym pojeździ sobie na quadzie. Jeśli macie córkę, upewnijcie się najpierw, że jest dostatecznie "twardym facetem". Trudno stwierdzić kto tu jest bardziej nieodpowiedzialny - człowiek, który wpadł na pomysł posadzenia bandy ośmiolatków na quadach czy rodzice, którzy wyślą swoje dziecko na taki obóz. Obstawiam jednak rodziców i mam nadzieję, że nie jest ich zbyt wielu. Nie ma już chyba człowieka, który nie słyszałby o wypadkach dzieci jeżdżących quadami - te pojazdy są bardzo niebezpieczne i wywrotne - do tego są naprawdę ciężkie i przewracając się mogą po prostu zmiażdżyć dzieciaka. Organizatorzy zapewniają jednak, że dbają o bezpieczeństwo swoich podopiecznych i pozwalają im jeździć na quadach tylko w ochraniaczach i kaskach. Brawo, naprawdę! A paintball? No cóż, można zorganizować dziecku wakacje polegające na zabawie w wojnę, argumentując to wyzwalaniem w dziecku ducha rywalizacji, przynależności grupowej i zapewnianiem mu ruchu na świeżym powietrzu. Oczywiście, że można, ale może dałoby się inaczej?

chłopiec z bronią chłopiec z bronią fot. Shutterstock

Zostań żołnierzem

Pozostając w tematyce gier wojennych, proponujemy wam wakacje militarne. Wyślijcie swoje dziecko na jeden z wielu obozów tego typu organizowanych w naszym kraju. Jeden z nich odbywa się w Bornym Sulinowie - "mieście-widmie" - w sam raz dla podkręcenia atmosfery. Nastolatek (12-18 lat) zgłębi na takim obozie w zagadnienia pirotechniczne i będzie mógł wypożyczyć replikę broni! Z opisu organizatora: "Amunicję, środki pirotechniczne, do kamuflażu oraz do konserwacji replik dostarczą organizatorzy. Dla chętnych, istnieje możliwość wypożyczenia repliki ASG (AK47, M16, M15, M4, karabin snajperski lub inne) na czas trwania obozu. Prosimy o nie przywożenie własnej amunicji i środków pirotechnicznych". Rozsądna prośba. Jeśli nie odpowiada wam Borne Sulimowo, możecie wysłać dziecko na taki obóz w innym rejonie Polski, bo to nie jedyna tego typu oferta. Jeśli chcecie nauczyć syna obsługi broni, możecie wybrać na przykład obóz, na którym częścią programu są "zajęcia z użyciem broni skonstruowanej w celu realnego odwzorowania pola walki (repliki broni ASG to wierne kopie oryginałów, pod względem wielkości, szczegółów i ciężaru). Pozwala to ćwiczyć taktykę walki w warunkach będących wiernym odtworzeniem prawdziwych działań wojennych". Żałuję tylko, że nie biorą dwulatków, mogliby już popracować nad zrobieniem z mojego syna prawdziwego żołnierza.

młoda modelka młoda modelka fot. Anton Oparin / Shutterstock.com

Najważniejszy jest wygląd

Dobrze, dobrze, wiem, że są chłopcy, którzy interesują się militariami, tak samo, jak są chłopcy, którzy lubią samochody. Niech będzie, niech sobie jeżdżą na obozy z replikami broni skoro taka wola ich rodziców. Jednak za nic w świecie nie zrozumiem, dlaczego ktoś chciałby wysłać ośmiolatkę na obóz, którego założeniem jest nauczenie jej dbania o urodę. Wczasy dla aspirujących modelek stanowią trzon oferty wakacyjnej dla dziewczynek. Czego  można się na nich nauczyć? W skrócie: "stylizacji i modelingu". "Naucz córkę próżności - przyślij ją do nas!" - zdają się kusić organizatorzy. W programie oczywiście sztuka makijażu, ubierania się, choreografia, pogadanki o tipsach i świecie haute-couture. Potrzeba zabawy w przebieranie i przygody z makijażem to normalne zachowania wśród dziewczynek, ale wzmacnianie zainteresowań przez umieszczenie córki na dwutygodniowym obozie, na którym nie będzie robić nic innego, gwarantuje, że po powrocie odbierzemy mocno odmienione dziecko. Jeśli chcemy, żeby w głównej sferze zainteresowań naszej nastolatki był wygląd - koniecznie rezerwujmy turnus!

liderki liderki fot. Shutterstock

Liczy się bycie najlepszym

Jeśli nie chcemy, żeby nasza córka skupiała się zbytnio na rzeczach powierzchownych, a zamiast tego chcemy zadbać o jej rozwój wewnętrzny, koniecznie poślijmy ja na obóz dla liderów. Syna też możemy tam wysłać, ważne, żeby dziecko miało od 6-13 lat. W ten sposób już od małego możemy uczyć nasze dziecko zdolności przywódczych - będą w sam raz, gdy przyjdzie pora na włączenie się do wyścigu szczurów.  "Bycie liderem to świetna zabawa" - zapewniają organizatorzy, a my im wierzymy. Fajnie, że to inni wychowają nam małego biznesmena, nauczą go sztuki negocjacji i autoprezentacji, argumentowania i przywództwa. "Zastanowimy się, jakie cechy powinien mieć lider i potrenujemy nasze umiejętności przywódcze podczas licznych gier terenowych" - taka przydatna wiedza, a wszystko to pod płaszczykiem zabawy! Sześciolatkom na pewno przydadzą się te umiejętności w nowej szkole, a my możemy udawać, że wysyłając dziecko na taki obóz chcieliśmy tylko zapewnić mu zabawę w grupie. Sprytne i przebiegłe, podziwiam.

żongler żongler fot. Shutterstock

Kuglarstwo na całego

"W tym roku proponujemy Wam zupełnie nową rozrywkową formę aktywności fizycznej, polegającej na poruszaniu rekwizytami w niekonwencjonalny sposób" - obiecuje organizator. O co tu może chodzić? Przesuwanie przedmiotów nieożywionych siłą woli? Wyginanie łyżeczek wzrokiem? Nie...  Chodzi o kuglarstwo! Dalej czytamy, że "to idealne hobby - można je uprawiać wszędzie, nie wymaga dużych nakładów, poprawia koordynację ruchową i uczy samodyscypliny. Podczas obozu poznacie podstawy żonglerki piłkami, maczugami oraz kręcenia kijem i poi, przygotowania spektakli fireshow i podstaw ruchu scenicznego". Propozycja skierowana już dla 10-latków. Sprzęt zapewnia organizator, ale własne rekwizyty do żonglerki mile widziane. Pakujcie więc dzieci i wysyłajcie je do Czaplinka! Po obozie przez resztę wakacji mogą występować na ulicy, może zwróci się koszt wyjazdu? Żartuję, zapewniam. To nawet sympatyczny pomysł, mimo że nieco dziwny.

w oczekiwaniu na casting w oczekiwaniu na casting fot. Shutterstock

Rozwiń swój talent

Sporym powodzeniem wśród nastolatków i młodszych dzieci cieszą się obozy tematyczne. Nie wszystkie są dyskusyjne, niektóre są dziwne, inne bardzo nietypowe, ale wierzę, że znajdują swoich zwolenników. Sporo z nich opiera się  na pomyśle rozwijania talentów - wokalnych, tanecznych czy nawet kulinarnych. Znajdziemy też obozy literackie, dziennikarskie i gitarowe. Można wysłać dziecko na kolonie, które bazują na pomyśle telewizyjnych "talent show", a przypuszczam, że sporo gimnazjalistów (to oferta skierowana głównie dla nich) chciałoby w czymś takim wystartować. Na jednym z takich obozów, uczestnik ma wiele możliwości do wyboru, np. "malarstwo, warsztaty emisji głosu, ćwiczenia dykcji, tańce nowoczesne, gra na gitarze, nauka poruszanie się na scenie, nauka makijażu, wieczór talentów - pokazanie nabytych umiejętności". Chętni pewnie się znajdą, prawda?

gwiazda Michael Jackson gwiazda Michael Jackson fot. Gerry Boughan / Shutterstock.com

Złóż hołd Królowi Popu

Nietypową propozycją jest obóz dla... młodych fanów Michaela Jacksona! Z opisu organizatora dowiadujemy się, że podczas pobytu w Kazimierzu Dolnym, młodzież (12-18 lat) dowie się wszystkiego o Królu Popu: " Fani tej gwiazdy podczas pobytu na obozie będą mieli okazję poznać historię życia i twórczości tego wybitnego artysty. Nauczą się charakterystycznych dla niego kroków tanecznych m.in. moonwalk, robot dance oraz choreografii z teledysków piosenkarza, poznają teksty jego najpopularniejszych przebojów i będą mieli okazję wspólnie je wykonywać. Odkryją również talent aktorski Michaela poprzez oglądanie filmów z jego udziałem. Przygotują album dotyczący jego osoby i dokonań, będą mieli okazję wcielić się w postać artysty pracując nad indywidualnymi etiudami". Hmm. Podejrzewam, że pomysłodawca obozu jest fanem Jacksona i niekoniecznie jest na bieżąco z gustami muzycznymi młodzieży. Ja jestem fanką pewnego zespołu z epoki grunge, może by tak jakiś obozik tematyczny zorganizować dla gimnazjalistów? Muszę to przemyśleć!

Bollywood Bollywood fot. Shutterstock

Bollywood i inne

- Teraz Bollywood jest w zasięgu twojej ręki -  zapewnia organizator obozu dla 12-18-latków. "Wraz z realizacjami filmów w Krakowie, indyjski przemysł filmowy dotarł do Polski. Przyłącz się do barwnej przygody - wyrusz z nami na niezapomniane spotkanie z Indiami. Na obozie poznasz indyjską kinematografię i nauczysz się podstaw charakterystycznego dla Bollywood tańca, by wraz z grupą stworzyć własną choreografię. Poznasz mehandi - sztukę malowania dłoni henną i przygotujesz tradycyjną biżuterię, by bliżej poznać indyjską kulturę". Brzmi całkiem sympatycznie i bardzo nietypowo. Dla fanów Indii (lub ich rodziców!) to pewnie niezła przygoda.

Wydawać by się mogło, że obozy i kolonie dla dzieci nie kryją żadnych tajemnic: mogą być wypoczynkowe, żeglarskie, sportowe, wędrowne i językowe... Okazuje się jednak, że pomysłowość organizatorów nie zna granic i praktycznie każdy znajdzie coś, co spodoba się jego dziecku. Są obozy dla fanów rocka i dla hip-hopowców, dla miłośników gier karcianych i dla entuzjastów klocków Lego - jest chyba wszystko! Propozycje mogą być lepsze i gorsze, a zadaniem rodziców jest zachowanie zdrowego rozsądku przy wyborze wczasów dla dziecka.

Więcej o:
Komentarze (23)
Poślij dziecko na kolonie - zrobią z niego żołnierza lub modelkę
Zaloguj się
  • jarek.p

    Oceniono 15 razy 13

    Uważam, że przesadzacie.
    Nie znam żadnego z tych obozów i być może faktycznie są to obozy ryzykujące życiem dzieci na quadach bądź wychowujące młodocianych bandytów....
    Ale co, jeśli jest to obóz, który na bezpiecznym quadzie z ograniczoną mocą będzie uczył ośmiolatka, jak na nim jeździć BEZPIECZNIE, jednocześnie spełniając być może marzenie jego ośmioletniego życia?
    CO jeśli obóz surwiwalowy również da dziecku coś w stylu największej przygody życia, jednocześnie ucząc go ROZSĄDNEGO obchodzenia się z bronią? Broń strzelecka nie musi służyć do zabijania, podobnie jak i nóż kuchenny.

    J.

  • sselrats

    Oceniono 15 razy 11

    A gdzie slajd o wakacjach religijnych z Jezusem, Bogiem i ojczulkiem sticky fingers?

  • janlutogiew

    Oceniono 7 razy 5

    oboz wojskowy i dla liderow, inne - w mojej opini idiotyczne.

  • Mateusz Mróz

    Oceniono 2 razy 2

    Trochę Was poniosło :) W ubiegłbym roku byłem na obozach deskorolkowych Woodcamp i widziałem 7 latków uczących się jazdy na deskorolce. Raczej nie wyglądali żeby walczyli o życie :)

  • framberg

    Oceniono 2 razy 2

    Fajne. Mnie się podoba.

  • dorota.k2

    Oceniono 1 raz 1

    W wakacjach chyba chodzi o to, żeby dobrze się bawić, więc jeśli dzieci mają takie, a nie inne zainteresowania to nie widzę problemu w tym, że są takie oferty u organizatorów. W końcu "klient nasz pan" są chętni to są i oferty. Opiekunowie na obozach nie ryzykują życia dzieci, bez przesady, sama uwielbiam quady i paintball i jeszcze żadna krzywda mi się nie stała. Nie zapominajmy też o ubezpieczeniu no i wieku uczestników, nie wiem jak u innych organizatorów, ale tutaj np. www.kochamwakacje.pl/obozy/index.php?co=oferta_opis&id=92 są to obozy dla dzieci w wieku 13-18 lat, nie dla maluchów, więc ja tutaj ryzyka nie widzę.

  • dean08

    Oceniono 3 razy 1

    W czym problem z samą ideą obozu wojskowego? W braku obowiązkowej służby wojskowej i żenującym)PO (czy jak to się teraz nazywa) jest to całkiem dobry pomysł.

  • scan_dal

    Oceniono 5 razy 1

    Widzę parę zdjęć z obozów z Almaturu :D Świetni ludzie - szczególnie w Kortowie ^_^ A pomysły na obozy super. Szczególnie detektywistyczny albo survivalowy :)

  • mrarm

    Oceniono 17 razy 1

    Borne Sulinowo, a nie Sulimowo. Tragedia, poziom dziennikarstwa. Cieszę się czasem, że nie poszedłem na dziennikarstwo - nie muszę pracować z takimi idiotami. Z drugiej strony, pewnie pisałbym lepiej. Mam też widać większą wiedzę ogólną o świecie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX