1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Nauczycielka: 8-letnie podstawówki to powrót do szkoły sprzed 20 lat. Tylko dzieci są już inne. Co je czeka?

21.08.2017 12:32
Reforma edukacji

Reforma edukacji Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta

Polskie dzieci czeka kolejna reforma szkolnictwa - wracają do systemu, w którym uczyli się ich rodzice. Czy to zmieni podstawówki na lepsze? Rozmawiamy z nauczycielką i przyglądamy się planowi lekcji.
Komentarze (180)
Nauczycielka: 8-letnie podstawówki to powrót do szkoły sprzed 20 lat. Tylko dzieci są już inne. Co je czeka?
Zaloguj się
  • zbych21

    Oceniono 61 razy 41

    Każdy system ma swoje wady i zalety. I każda zmiana kosztuje i rodzi problemy. Jak się coś zmienia w takim systemie, to efekt jest wielką niewiadomą i nawet trudno to z czymkolwiek porównać bo mijają lata. Nie sposób dziś jednoznacznie ocenić, czy wprowadzenie gimnazjów miało sens. Tak samo chyba nigdy się nie dowiemy jaki sens ma ich likwidacja. Wiadomo tylko jedno: jeśli władza zmienia system, to ma w tym swój jasny cel. W tym przypadku chodzi o zmianę programów i dyrektorów tak, aby wszystko było po linii partii. I do tego trzeba było znaleźć pretekst. A młodzież, dzieci i nauczyciele będą tę żabę jeść.

  • ewulka987

    Oceniono 76 razy 38

    Powrót do PRL to celowe zamierzenie PiS i dlatego potrzebna była deforma edukacji. A jeszcze ważniejsze było to ,aby zamieścić w podstawie programowej człowieka przedurodzinowego (czyli zastąpić słowo zarodek ) ,wmówić dzieciom i młodzieży ,że tylko wiara katolicka jest szczęściem na wszelkie zło tego świata ,teoria Darwina nie istnieje, historia Polski tylko martyrologią stoi a bohaterami są tylko L.Kaczyński , JPII no i może ostatnio modni "żołnierze wyklęci", którzy mordowali ludność cywilną tylko przez pomyłki.

  • fankaczek

    Oceniono 78 razy 36

    Najgorsze jest siedzenie w 25- 30 osobowej klasie przez tyle lat. W Kanadzie czy UK, uczniowie już 11 letni są mieszani co roku a w USA od pierwszej klasy podstawówki.
    Zapobiega to tworzeniu się klik i powoduje że dzieci mają dużo przyjaciół bo są zmuszone poznawać nowych kolegów.

  • vald

    Oceniono 133 razy 27

    Żadnego ucznia 8 nigdy nie interesowały dzieciaki z I klasy. Co najwyżej dziewczyny z 6/7 , które oczywiście nie interesowały się tymi z 8 - uważając ich za niedojrzałych dzieciaków .
    Jedyny pozytyw z tej reformy widzę wychowawczy .. Ci z 5/6 klasy nie będą już tak podskakiwać , bo do pionu sprowadzą ich ci z 8 .A i autorytet nauczyciele będą mieli większy, chociażby z tego tytułu, że będą znali te dzieciaki od 7 roku życia.
    Zresztą są o tym badania.

  • waginoterianin

    Oceniono 38 razy 26

    Jakość nauczania to nauczyciele.

  • taka_pani_jedna

    Oceniono 33 razy 19

    Będąc maluchem w 1 klasie podstawówki (wówczas ośmioletniej), zostałam na "dzień dobry" obrabowana z kieszonkowego przez ucznia klasy 8 (Mój ojciec tak go sprał - w gabinecie dyrektorki na dodatek - iż chłopak ten, jeszcze wiele lat później, spotykając mojego ojca, kłaniał się, mówiąc grzecznie "dzień dobry".)
    Będąc uczennicą klasy 6, 7, 8, nie mogłam się doczekać rozstania z częścią klasowych matołów, którzy, w najlepszym wypadku, zasilili później szeregi zawodówki i OHP.
    Ośmioklasowa podstawówka to żaden edukacyjny raj.

  • dziuba1313

    Oceniono 43 razy 19

    Teraz to nie mogę doczekać się na narzekanie na 8-letnią podstawówkę...To się jej orędownicy zdziwią gdy zacznie sie mówić o zdeprawowanych 11 i 12 latkach. A niestety to prawda. Dzieci wcześniej teraz dojrzewają, dzieki interenetowi mają dostęp do takich treści o jakich dorosłym się nie śniło. Do tego najwięcej przemocy słownej i fizycznej jest w klasach 5 i 6. Do tej pory fakt bycia w 6 klasie oraz testy jednak mobilizowały do nauki. Teraz bez tego "bata" młodziez będzie mogła zająć się poznawaniem życia. Pewnie strasze nastolatki w tej samej szkole chętnie im w tym pomogą. Poza tym mało kto pamięta jak strasznie ciągnęła się szkoła 8-letnia...Te same twarze, ci sami nauczyciele, ta sama opinia...Ciężko w takim otoczeniu kreatywnie dojrzewać. Gimnazjum miało swoje wady, ale niestety to dojrzewanie je przede wszystkim ma....

  • heleonore

    Oceniono 22 razy 18

    Ciekawe czy ktoś sprawdził, ile z "nowej" podstawy programowej jest żywcem wzięte na zasadzie kopiuj-wklej ze starej podstawy, z lat '80/'90. Zwłaszcza jeśli chodzi o przedmioty typu fizyka, biologia... Bo czasu na jej przygotowanie było tak mało, że trudno uwierzyć, że ktoś to faktycznie od zera napisał.

  • kiloamper

    Oceniono 114 razy 18

    Przepraszam, ale ta pani pożegnała się już chyba dawno z rozumem.
    Bez względu na to, do jakich szkół dzieciaki chodzą, mają się nauczyć kultury i zachowania wobec tak starszych, jak ich młodszych. Co to za pytanie "Czy zaakceptują się wzajemnie"? A kto się ich pyta? Nie mają nic do gadania, są w szkole, mają się uczyć i odpowiednio zachowywać. 7-latki i 14-latki nie uczą się w jednej klasie, na korytarzach raczej razem czasu nie spędzają, bo z reguły starszaki są na pietrach albo szkoły to dzielą, choćby ze względu na wielkość ławek, rozmieszczenie pracowni itd.
    Sięgamy granic jakiegoś kosmicznego absurdu. Czy na podwórkach, placach zabaw, imprezach u cioci, w sklepach też będziemy tworzyć strefy zamknięte dla grup wiekowych 7-13, 13-16 i 16-19, bo a nuż się nie zaakceptują?
    Społeczeństwo jest wymieszane i po to jest szkoła, żeby nauczyć dzieci współżycia - młodszych ze starszymi, dziewczyny z chłopakami itd.
    Jak widać po tej pani przerost domorosłej psychologii z amerykańskich podręczników dla gospodyń domowych potrafi nieźle walnąć po mózgownicy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX