1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Komentarze (89)
Polscy uczniowie przygnieceni ciężarem tornistra? Ważymy plecaki, lekarz komentuje. Nie jest dobrze
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • azjael

    Oceniono 1 raz 1

    Tablet pomieści wszystkie podręczniki a książki do ćwiczeń powinny być drukowane z wyrywalnymi kartkami - dzieciak brałby do szkoły jeden tablet i jeden mały skoroszyt, w którym miałby kilka kartek jako fragmenty zeszytów i trochę kartek jako fragmenty ćwiczeń. I byłoby po problemie.

  • hens

    Oceniono 3 razy 1

    W cywilizowanych krajach uczeń nie nosi sterty książek do szkoły na zajęcia,
    gdyż one tam są !
    Przynosi jedynie notatki w 100 kartkowych brulionie formatu A4.
    I do tego w tym jednym zeszycie posiadają notatki dla paru przedmiotów.

  • jasmin33

    Oceniono 1 raz 1

    Córka, lat 10 , IV kl SP , waga tornistra 9,87 kg . Same książki i zeszyty plus piórnik. Plecak lekki. Córka waży 27 kg i ma 147 cm wzrostu.

  • kubasiorka

    Oceniono 1 raz 1

    Mój syn waży 25kg jego plecak w porywach do 9kg i nosi w nim tylko i wyłącznie rzeczy wymagane przez szkołę. Co mam zrobić?

  • memphis90

    Oceniono 1 raz 1

    Ale pierniczenie :/ Widać, że doktor pojęcia nie ma o funkcjonowaniu dziecka w szkole. Zakup napojów w szkole? Po pierwsze- naprawdę nie każda szkoła ma sklepik, po drugie- kupowanie przedrożonych soczków i wody w szkole to strata pieniędzy i czasu dzieci na przerwie. Jeśli już coś postulować, to zapewnienie płynów w szkole- herbaty, mleka, dystrybutorów z wodą, ale nie wysyłanie 8-latka w kolejkę do bufetu. Nie bardzo też wiem, jak doktor wyobraża sobie "wymienianie kart kolekcjonerskich po lekcjach" w wykonaniu 7-latków...? W ogóle doktor nie zdaje sobie sprawy, że opisywane 7-8latki wiele godzin spędzają w szkolnej świetlicy- to oczywiste, że noszą ze sobą zabawki, albumy kolekcjonerskie, książki. Co innego mają robić przez kilka godzin spędzonych w szkole po lekcjach - patrzeć w sufit?

  • Kazimiera Cetera

    Oceniono 1 raz 1

    Nie wiem jak w innych krajach, ale w USA dzieci (wiem z autopsji o tych do III klasy włacznie) nie noszą żadnych książek. Wszystko maja w klasie. Zadania domowe dostają w kserówkach przygotowanych przez nauczyciela. W plecaku jest teczka na prace uczniów i korespondencję do rodziców> teczki zwykłe. Ponadto piórnik, lancz oraz napój, np. soczek. Plecaki sa praktycznie puste. Uczniowe maja wszystko w szkole ! Jeżeli trzeba nauczyć sie czegoś na pamięć czy przecytać jakiś tekst, to wtedy biorą podrecznik. To są nieczęste przypadki. Odprowadzałam tam wnuki do szkoły i wiem dokładnie. Tak jest w Chicago - Midlothian. I to jest właśnie to! A nasze drugo- czy trzecioklasistki (-ści) dźwigają takie ciężary. Żal patrzeć.Pozdrawiam.

  • aamg

    Oceniono 1 raz 1

    Moja córka waży 26 kg (tak, jest drobna). Jej plecak z książkami, butami na zmianę, strojem na wf (nieee, u nas nie ma szafek dla dzieci) za to bez jedzenia, picia, kolekcji karteczek z kotkami któregoś dnia ważył ponad 7 kg. Bo pani od polskiego wymaga wszystkich części podręcznika naraz, bo religia to książka, ćwiczenie i zeszyt, bo muzyka to książka i zeszyt, itd, itp. I co? I nic. Tak sobie napisałam.

  • tekkkla

    Oceniono 3 razy 1

    Waga tornistrów w starszych klasach podstawówki to 8-10+ kg. Mało które dziecko w tym wieku - mimo dużej konsumpcji chipsów, hot dogów i pysznych junior-"soczków" - waży 80 kg. Jak najbardziej jestem za powrotem do lekkiego papieru - to w przypadku niektórych książek około 50% wagi. Druga sprawa - wywalić zeszyty ćwiczeń. W większości przypadków praca z tym g... ogranicza się do postawienia 2 krzyżyków i dopisania 1 końcówki wyrazu na stronę. Czyste marnotrawstwo, a poza tym dzieci nie ćwiczą pisania (obojętnie czy tradycyjnego, czy też na komputerze), a dopisywanie. Poza tym nauczyciele powinni jednak powiedzieć, co na daną lekcję będzie potrzebne - tak aby niepotrzebne w danym dniu rzeczy zostawić w domu.
    Ale to jedna strona medalu - druga to kilogramy breloczków, monster high, albumów z piłkarzami, my little pony i innego chłamu oraz 3 piórniki i 2 śniadaniówki (oczywiście ze zdrowymi batonikami i soczkami). To zadanie dla rodziców.

  • sim.salabim

    Oceniono 3 razy 1

    @benek666666
    Przecietna matka zalecen inspektora nie slucha, stad problem ciezkich tornistrow...

  • x25s

    Oceniono 11 razy 1

    Część nosi wodę. Po co? Nie mają wody w szkole?

  • asfo

    0

    1. Zamiast książek dzieci powinny mieć czytniki e-booków. Przyzwoity czytnik kosztuje teraz 300 zł. Książki powinny być za darmo ze szkoły, w formie elektronicznej.

    2. W szkołach postawić drukarki (takie porządniejsze, do masowych wydruków), zatrudnić pracownika i niech drukuje dzieciom na bieżąco ćwiczenia do wypełniania.

    Mamy XXI wiek. Ten problem da się rozwiązać. Aleee nieee, pani Zalewska ma co innego na głowie.

  • mirrorqueen

    0

    Czy tylko ja mam wrażenie, że rady lekarza są takie jakby nie czytał tego co mówią rodzice>?

  • polsz

    0

    moja córka waży 19 kg. Biroąc pod uwagę zalecenia by tornister ważył nie więcej niż 10% masy ciała wychodzi, że powinien ważyć 1,9 kg. Ma jeden z najlżejszych modeli dostępnych na rynku ważący 850 g. Na ładunek zostaje 1.050kg. A do szkoły trzeba jeszcze wziąć drugie śniadania: 0,5 litra płynu, jakaś bułka, razem 0,6 kg. Zostało 450 gr na resztę. Dwa cienkie zeszyciki, piórnik i limit wyczerpany. Osiągnięcie zalecanego limitu jest niewykonalne i coroczne wyrabianie wierszówki przez "redaktorów" tego nie zmieni

  • fogohogo

    0

    ........tak to jest jak oślątka rządzą oświatą................
    ........i krajem tyż......

  • obidient1

    0

    Tornistry zawsze były ciężkie bo nauczyciele nie liczą się z uczniem. A ministerstwo nic nie robi. Mówiło się, że uczniowie będą zostawiali podręczniki w szkole ale nadal noszą wszystkie książki bo nauczyciel tak wymaga. Szkoła jest przygotowana do pracy z uczniem ale bardzo wielu nauczycieli nie. sam byłem nauczycielem i widziałem, że co najmniej połowa z moich kolegów i koleżanek nigdy nie powinna zostać nauczycielami.

  • smiki48

    0

    a moja córka do szkoły nosiła tylko kilka zeszytów. I była wyróżniającą uczennicą. A w liceum czasami chodziła z jednym zeszytem. I bez najmniejszych problemów zdała maturę i dostała się na studia.
    Problemem są rodzice, którzy karzą dzieciom nosić wszystkie książki i pomoce naukowe.
    Uczeń w szkole w zasadzie nie powinien korzystać z podręcznika, tylko w domu. W szkole ma słuchać i aktywnie uczestniczyć w lekcji.
    Ale jeżeli mamy nauczycielki, które jedynie na lekcji potrafią tylko zadać przeczytanie iluś tam stron podręcznika, to mamy to co mamy.

  • aamg

    0

    W czeluściach Internetu znalazłam taki program: lekkitornister org Mojej córuś już nie obejmie, bo młoda chodzi do kl. IV, ale może komuś się przyda.

  • i.l

    Oceniono 2 razy 0

    Temat dyżurny od zawsze, tylko rozwiązań brak, bo nauczyciele nie odpuszczą
    ze swoich durnych ambicji nauczania pamięciowego podręczników.
    Do nauczania potrzebne są głowy, reszta to tylko pomoce
    Dziś te pomoce można upchnąć w monitorze obok tablicy,
    ale podniesie się krzyk, że drukarnie plajtują.
    A czy ktoś płakał po wozie drabiniastym?

  • lukki69

    Oceniono 8 razy 0

    ...od 25 lat nie możemy dorobić sie szafek szkolnych dla dzieci...?? zamiast wymyślać gimnazja trzeba było o tym pomysleć....

  • lisa2

    Oceniono 8 razy 0

    Problem uważam tylko za polityczny i propagandowy.

    Gdy ja rozpoczynałam naukę w szkole na przełomie lat 50-60 ubiegłego wieku to też był z tym problem i co roku gazety o nim pisały. Od tamtego czasu zmienił się jedynie sposób noszenia książek, zeszytów, bloków do rysunków i piórnika - najpierw były tornistry noszone na plecach, ale też kupione dopiero jak były pieniądze. Moja mama mówiła, że takie same tornistry sama nosiła przed wojną. Obecnie są różnego rodzaju plecaczki na plecy lub z rączką na kółeczkach do toczenia, a nie dźwigania.
    Liczba i masa noszona do i ze szkoły niewiele się zmieniła. Dobrze, że ja mieszkałam w Warszawie, a szkoła mieściła się po drugiej stronie ulicy w sumie miałam do przejścia 50 metrów do i ze szkoły.
    Współczułam i nadal współczuję dzieciom mieszkającym na wsi, które często miały do szkoły kilka-kilkanaście kilometrów bez stałej podwózki.

    Nie wierzcie politykom, że coś ułatwią i usprawnią - bo to byłaby rewolucja - im na tym nie zależy - mimo że niektórzy sami mają dzieci.

  • mywork

    Oceniono 1 raz -1

    10-latek, 5 klasa, plecak waży 6,5 kg (z czego sam pusty plecak waży 1 kg), waga dziecka 30 kg. W plecaku nosi wyłącznie książki, zeszyty i przybory wymagane przez nauczycieli oraz śniadanie i małą wodę. W szkole nie ma szafek więc jak na plastykę trzeba mieć farby, blok, pędzle to musi to z domu przynieść. Część podręczników jest w szkole i nie trzeba nosić, ale i tak pozostają zeszyty i ćwiczenia, które trzeba dźwigać do domu, bo w nich są zadania. Syn nie jest w stanie sam zarzucić plecak na plecy!!!! To jest po prostu jakiś koszmar!!!

  • grenlandzki-opos

    Oceniono 8 razy -2

    Małe pipki w rurkach, ich rówieśnicy 100 lat temu ciągnęli wagoniki z węglem i nie płakali.

  • sim.salabim

    Oceniono 7 razy -3

    A jakby tak sniadanie zapakowac w papier sniadaniowy (wyeliminowac pudelko), bidon zastapic lzejsza, mniejsza butelka (w ogole nie rozumiem po co nosi sie wode do szkoly, czy w szkole nie ma kranow z woda?), wyjac 2 pironiki i album Lego, i sie okaze, ze jednak szkola nie jest winna krzywemu kregoslupowi.
    Bo prawda jest taka, ze to nie szkoly wina, ze rodzice pakuja sniadanie w ciezkie plastiki, ze dzieciak ma trzy piorniki, czy tornister wypelniony zabawkami. Jestescie niewolnikami wlasnych ograniczen umyslowych.

  • el.pistolero

    Oceniono 20 razy -4

    Jacy oni biedni. Proponuję wymagać jedynie tabletu z dostępem do Fejsbusia i innych tego typu portali.
    Kiedyś niosło się tornister z książką i zeszytem do każdego przedmiotu, czyli ok 5 książek i i zeszytów każdego dnia. Dorosłe sylwetki tych osób, to kręgosłup prosty jak tyczka do skakania. Teraz, nie noszą praktycznie nic, a co drugi garbus od permanentnego gapienia się w ekran smartfona, tableta czy wielogodzinnego śleńczenia przed komputerem lub TV z podłączoną konsolą do gier.

  • gadolinn

    Oceniono 12 razy -6

    ten pediatra ma wlasne zdanie na temat kazdego tornistra w PL?
    a moze tez wykracza poza granice kraju?

    zapaleniec jakis?
    albo swir.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX