Wakacje - jak polskie dziecko je spędza?

Agnieszka Wirtwein-Przerwa/Justyna Dzieduszycka-Jędrach
25.06.2010 , aktualizacja: 14.06.2013 11:44
A A A Drukuj
Dziś koniec roku szkolnego. 5,7 mln dzieci rozpocznie wakacje. Sposób polskiego rodzica na wypoczynek z dzieckiem? Grunt to znaleźć rodzinę (może nie być własna), która mieszka nad morzem. Większości dzieci jednak będą musiały wystarczyć "przydomowe" atrakcje.
Połowa polskich dzieci wyjedzie w wakacyjną podróż - wynika z badań Instytutu Turystyki. - Dziecko to czynnik silnie motywujący do podróży - twierdzi pracownik Instytutu, Tomasz Dziedzic. Czyli nawet najleniwsi z nas, kiedy już zostaną rodzicami, starają się jechać z dzieckiem gdzieś dalej niż tylko do najbliższego centrum handlowego. I co pocieszające, rośnie liczba rodziców, którzy wolą spędzić wakacje razem z dzieckiem, a coraz mniej jest tych, którzy zawożą malucha na wypoczynek do krewnych.

Morze... na własną rękę

Dokąd najczęściej zabieramy nasze dzieci? Jeśli już rodzic decyduje się na wakacyjny wyjazd z dzieckiem, to wybiera krajowe atrakcje turystyczne - wynika z danych Instytutu Turystyki. Najczęściej lądujemy nad polskim morzem, czyli plażowe zabawy i smażona flądra z frytkami są nadal w modzie. Najpopularniejsze nadmorskie kurorty to: Hel, Kuźnica, Krynica, Łeba, Ustka oraz Kołobrzeg.

- Przy organizowaniu takich wyjazdów ciągle niechętnie korzystamy z usług biur podróży, bo to dla nas za drogie. Wolimy wszystko załatwić na własną rękę - tłumaczy pracownik Instytutu Tomasz Dziedzic. - Dlatego lubimy sobie nagle w czerwcu przypomnieć o dalekiej rodzinie, która akurat szczęśliwie dla nas mieszka na Helu - dodaje ekspert. Jeśli nie mamy tyle szczęścia i akurat nikt z naszych krewnych i znajomych nie osiadł nad morzem, wtedy najczęściej szukamy taniej i przytulnej kwatery prywatnej. Ciągle też popularne są ośrodki zakładowe, pensjonaty i hotele - choć te ostatnie już zdecydowanie mniej, bo często nie są na naszą kieszeń.

Co ciekawe, rodzice ciągle nie chcą przekonać się do najtańszej formy noclegu, bardzo popularnej za granicą, czyli kempingów. - Polski turysta ma przekonanie, że skoro już stać go na wakacyjną podróż, to nie będzie nocował w jakimś namiocie czy przyczepie. I nie chodzi tu o to, że polskie kempingi straszą słabym wyposażeniem i brudem, ponieważ także podczas zagranicznych wojaży nasi rodacy nie wybierają kempingów, choć te często są na bardzo wysokim poziomie - wyjaśnia Dziedzic. Przyczynia się też do tego nasza kapryśna aura. Gdy leje i jest zimno, czego często doświadczamy, gdy spędzamy urlop w kraju, przyjemniej jest się schować w pokoju i tam zapewnić dziecku atrakcje niż trząść się z zimna w ciasnym namiocie.

Żywa krowa i laptop pod gruszą

Wśród rodziców małych dzieci widać natomiast rosnące zainteresowanie agroturystyką. Rodzice chcą, by ich dzieci zobaczyły krowę, kurę, doświadczyły w pewnym stopniu wakacji, które sami spędzali. Okazuje się, że temat agroturystyki wcale nie jest nową modą - taki model spędzania urlopu był bardzo popularny w latach 70-tych czy 80-tych, nazywał się jednak wtedy "wyjazd na wieś".

Szczęśliwcy posiadający działkę mają większe pole manewru. Nie ma opłat za kwaterę, można więc sobie pozwolić na dłuższą obecność "na zielonej trawce" bez nadwyrężania domowego budżetu. Jeśli do tego ma się możliwość wzięcia ze sobą laptopa z mobilnym dostępem do internetu i pracowania zdalnie, nic nie stoi na przeszkodzie, by spędzić nawet całe lato z dzieckiem poza miastem.

Słońce z katalogu i na koloniach

Z roku na rok coraz więcej Polaków funduje dzieciom wakacje za granicą. Jednak ciągle stanowią oni niewielki odsetek wszystkich wyjeżdżających. - Z naszych badań wynika, że wakacje za granicą spędza zaledwie kilka procent dzieci. Najczęściej rodzice wypoczywają z nimi w Egipcie, Turcji, Grecja, Chorwacja i Bułgaria. Bo jest ciepło i stosunkowo niedrogo - wyjaśnia Dziedzic.

Ceny zagranicznych wojaży zaczynają się już od ok. 1000 zł za tydzień wypoczynku wzwyż... nawet do 20 tysięcy za dwa tygodnie spędzone w pięciogwiazdkowym hotelu.

Więcej informacji na ten temat znajdziesz Wakacje z dziećmi - dokąd jechać w tym sezonie?

Ale koszty wycieczki nie są jedynym powodem zniechęcającym rodziców do wyjazdów zagranicznych - na decyzję o pozostaniu w kraju wpływa również obawa przed trudami dłuższej podróży samochodem lub samolotem, reakcją dziecka na zmianę klimatu, nieznajomością języków obcych, która może być utrudnieniem na przykład w przypadku choroby malucha.

Niezmienną od lat popularnością cieszą się kolonie. Wyjeżdża na nie blisko jedna czwarta spośród dzieci, które spędzą wakacje poza domem. Najczęściej organizują je szkoły, rzadziej biura podróży, organizacje młodzieżowe i religijne. W tym roku resort edukacji zorganizował także wyjazdy wakacyjne dla dzieci dotkniętych powodzią. Ponad 3 tysiące dzieci odpocznie m.in. w Sopocie, Zakopanym, Ustce i Krynicy Zdrój.

Lato w mieście

Jednak aż połowa polskich dzieci wakacje spędzi w domu. Dla nich organizowane są różne zajęcia pod hasłem "Lato w mieście" m.in. turnieje sportowe, bezpłatny dostęp do pływalni, zajęcia plastyczne, muzyczne oraz bardzo modne ostatnio w naszym kraju kursy tańca. Jednak nie wypełniają one całego czasu wakacyjnego. Dlatego wielu zapracowanych rodziców, nie tylko dzieci w wieku szkolnym, ale i tych młodszych, ma spory problem z tym, jak zapewnić maluchowi letnie atrakcje i opiekę.

W tej sytuacji niezmiennie popularna w Polsce jest instytucja babci. Wprawdzie zmiana pokoleniowa jest wyraźna - babcie, zwłaszcza te mieszkające w dużych miastach, coraz częściej są nadal aktywne zawodowo i nie mają tyle czasu i chęci do opieki nad wnukami, co kiedyś, jednak dla wielu młodych rodziców dziadkowie są nadal jedynym wyjściem z wakacyjnego impasu.

Czym dziecko zająć w mieście w czasie wakacji? Rodzice poszukują różnych form aktywnego spędzania czasu - tradycyjne wycieczki do zoo, basen, kino i zabawy w ogródkach, coraz częściej zastępują bardziej nieszablonowe zajęcia, jak na przykład wyprawa z dziećmi do stadniny koni, warsztaty taneczne, fotograficzne lub lepienia z gliny czy masy solnej. Zaglądają też do kawiarni

Mamy mające dzieci w podobnym wieku organizują się na forach internetowych, by zapewnić atrakcje swoim maluchom, a sobie nawzajem pomoc i dać chwilę oddechu.

Przewodnik po imprezach w swojej okolicy wszyscy rodzice znajdą na miastodzieci.pl

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX