1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Religia w szkole? "Byle bez krzywdy dla dziecka!"

Kolejna debata na temat nauczania religii w szkołach w toku, a rodzice mają proste rozwiązanie: po prostu nie dyskryminować i nie krzywdzić. Nikogo. Tylko czy ktoś ich słucha?
Joanna Podgórska zaprasza na łamach "Polityki" do debaty, czy religia rzymskokatolicka powinna pozostać w polskich szkołach, a przytaczane przez nią dane mogą przyprawić o zawrót głowy. "Przeciętny polski uczeń w cyklu edukacyjnym ma mniej więcej po 160 godzin biologii, fizyki czy chemii i blisko 860 godzin katechezy" - czytamy w artykule "Kateschiza" ("Polityka", nr 37/2013). Dowiadujemy się także, że pensje katechetów pochłonęły w ubiegłym roku 1,4 mld złotych z budżetu państwa.

Jak wynika z sondażu TNS Polska 51 proc. Polaków jest za pozostawieniem religii w szkołach, jej przeniesienia do sal katechetycznych przy parafiach chciałoby 43 proc. respondentów. Instytut Spraw Publicznych, który prowadzi debatę na temat zasadności nauczania religii w szkołach, zwraca uwagę na fakt, że zwolenników takiego rozwiązania ubywa - w 2007 roku było ich 72 proc.

Takie rzeczy tylko w Polsce?

Temat katechezy wzbudza gorące emocje nie tylko wśród rodziców uczniów, ale i przedszkolaków. Często można usłyszeć opinie: "Bo to tylko w Polsce". To akurat nie jest prawdą, nauczanie religii w szkołach odbywa się także w innych krajach Europy.

Profesor Gerhard Robbers przygotował opracowanie dotyczące systemu nauczania religii w szkołach publicznych w różnych krajach. W Unii Europejskiej religii uczy się m.in. w szkołach niemieckich, łotewskich, włoskich, irlandzkich, hiszpańskich, a także w Luksemburgu, Austrii i Holandii. W niektórych krajach, takich jak m.in. Szwecja, Estonia, Dania i Wielka Brytania, uczniowie uczą się o religiach. Natomiast szkoła we Francji, poza nielicznymi wyjątkami, ma charakter wyłącznie świecki.

Byle bez dyskryminacji

Być może temperatura sporu wokół katechezy w polskich szkołach byłaby inna, gdyby poziom nauczania religii był wyższy, dobór nauczycieli bardziej staranny, a przede wszystkim, gdyby etyka - lub jak chcieliby niektórzy filozofia czy religioznawstwo - była realną alternatywą dla uczenia się religii rzymskokatolickiej. To właśnie dyskryminacja dzieci innych wyznań lub ateistów pozostaje największym problemem związanym z nauczaniem religii w polskich szkołach i przedszkolach.

W przypadku dzieci w wieku przedszkolnym wiele zależy od dyrektorów placówek. Maria, matka przedszkolaka z Warszawy, mówi na przykład, że w przedszkolu jej dziecka rodzicom udało się wywalczyć, żeby to dzieci uczestniczące w religii były wyprowadzane z sali, a nie odwrotnie, jak było do tej pory. - Rok temu dzieci z najstarszej grupy musiały przechodzić na czas katechezy do sali swoich młodszych kolegów. Inne zajęcia dodatkowe zawsze odbywały się w specjalnej salce. Poza religią oczywiście - opowiada.

- W tym roku zapytaliśmy, czy nie mogłoby być inaczej. Pani dyrektor nie miała zastrzeżeń, o ile dzieci nieuczęszczających będzie więcej niż w zeszłym roku. Twierdziła, że sala na zajęcia dodatkowe jest zbyt mała by pomieścić prawie całą grupę - opowiada Maria. W tym roku 9 dzieci, z prawie 30-osobowej grupy, nie uczęszcza na religię i skończyło się wysyłanie ich do innej sali, podczas gdy reszta rówieśników uczy się o Bogu w znajomym otoczeniu.

Bóg w prezencie dla wszystkich

Nie wszędzie sytuacja przedstawia się tak pozytywnie. W innym warszawskim przedszkolu na początku września wszystkie czterolatki zostały zaprowadzone na katechezę i to zanim rodzice podpisali na to zgodę. Z kolei renia84, internautka z forum emama, skarżyła się, że jej czteroletni syn, uczęszczający do mieszanej grupy 3-4-latków, nie mógł po katechezie zasnąć i ze łzami w oczach tłumaczył mamie: "mamusiu jest mi tak smutno, bo pani od religii powiedziała, że przez nas, jak jesteśmy niegrzeczni to Jezus został tak przywiązany za rączki do krzyża i krwawiło mu czoło, bo miał taką koronę z kolców założoną na głowę i ta korona się wbijała". W tym miejscu chłopiec rozpłakał się już na całego i kontynuował opowieść: "I później młotkiem przybijane miał gwoźdźmi ręce. I później, jak zdejmowali kolce z głowy to już nie żył". Dość realistyczny obraz męki pańskiej, jak na grupę trzylatków - ocenili forumowicze.

Córka Agnieszki, pierwszoklasistka, na stwierdzenie mamy "Kocham Cię najbardziej na świecie", odparła z przekonaniem: "To nieprawda. Pań Bóg kocha mnie bardziej niż rodzice". Efekt pierwszej w życiu lekcji religii - skarżyła się Agnieszka. - Niech sobie będzie w szkołach, byle bez krzywdy dla dziecka! Tego wierzącego także! - dodaje.

Gdyby religia nie krzywdziła...

Może nie potrzebowalibyśmy tylu dyskusji na temat obecności religii w szkołach, gdyby liczba szkól oferujących etykę była wyższa niż 4,5 proc. To stanowczo za mało, by uznać, że prawa wszystkich uczniów są równe. Szkół zapewniających lekcje etyki uczniom innych wyznań i niewierzącym jest wciąż za mało, nawet pomimo wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Grzelak przeciw Polsce. Trzy lata temu Trybunał orzekł, że Polska dyskryminuje uczniów niewierzących poprzez brak etyki w szkołach i narusza Europejską Konwencję Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Według Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka trzy lata po ogłoszeniu wyroku w Polsce nic się w tym temacie nie zmieniło.

Poprawę nastrojów społecznych przyniosłoby też z pewnością organizowanie katechezy na pierwszej lub ostatniej lekcji, tak by dzieci nieuczestniczące w tych zajęciach nie musiały w środku zajęć błąkać się po korytarzach szkolnych czy świetlicy. I, o czym dobitnie świadczą relacje rodziców, dobrym krokiem do poprawy sytuacji, byłoby także staranne dobieranie osób, które pracują z naszymi dziećmi i większa kontrola nad tym, jakie treści są przedstawiane na zajęciach z religii. "Niemy krzyk" to niekoniecznie najlepszy sposób krzewienia wartości chrześcijańskich wśród młodzieży, a źli nauczyciele - i nieważne, czy są to matematycy, poloniści, czy katecheci - mają wielką moc: tę do zrażania uczniów do swojego przedmiotu. Warto to przemyśleć, ku rozwadze. I przestrodze.

Więcej o:
Komentarze (15)
Religia w szkole? "Byle bez krzywdy dla dziecka!"
Zaloguj się
  • czarnymwczarne

    Oceniono 2 razy 2

    Czy zatem większą krzywdę wyrządzisz dziecku posyłając czy nie posyłając go na religię? Czy lepiej, żeby coś zabolało krótko,ale dość mocno, czy bolało słabiej, ale za to przez całe życie? Czy lepsza jest odporność będąca następstwem doświadczeń, czy wieczne otumanienie i poczucie rozdarcia? Czy pozwolisz swoje dziecko zranić, by było silniejsze, czy wolisz, by zostało przybite do krzyża obłudy na Golgocie chciwości? Takich pytań nie zadają sobie Uzależnieni od „Zbawienia”. Uważają, że ratują swoje dziecko wsadzając je do łodzi ze złota, która bezpiecznie ma przewieźć ich pociechę na drugą stronę morza ekskrementów. Problem tylko w tym, że po niewielkim czasie okazuje się, że rzekome złoto, to tylko tandetna farba, która odpada, a dodatkowo łódź przecieka...
    www.czarnymwczarne.pl/index.php/component/k2/item/41-czy-posylac-dziecko-na-religie

  • plater-2

    Oceniono 2 razy -2

    Polska nie jest ani panstwem swieckim ani wyznaniowym tylko panstwem neutralnym swiatopogladowo. Sprawdz sobie w Wikipedii. To znaczy, jak ktos chce miec religie w przedszkolu to ma. Oplacam ja z moich podatkow..

    Ja tez teoretycznie chodzilam na religie do salki. Teoretycznie, bo mnie rodzice po ciemku nie puszczali i nie mieli czasu odprowadzac.

  • renostammus

    Oceniono 9 razy 7

    Nie mogę pojąć, że wszystkim umyka rzecz najważniejsza: religia w szkole oznacza przede wszystkim ogromny wpływ kleru na proces edukacji. Katabasy i katecheci trzymają za buzię dyrekcje i całe grona pedagogiczne (oczywiście nie wszędzie) i pilnują, by w szkole było "po bożemu". Za pieniądze nas wszystkich szkoła zamiast tolerancji i nowoczesności krzewi kołtuństwo. Przekonanie, że religia w szkole szkodzi kościołowi jest prawdziwe, ale cóż z tego, jeśli znacznie bardziej szkodzi narodowi i państwu?

  • albacor

    Oceniono 34 razy 30

    Won ze szkół pasibrzuchy ze swoimi teoriami. Z dala z łapami od naszych dzieci!!!

  • jerry.uk

    Oceniono 25 razy 21

    Zabawne, w komentarzach same protesty przeciwko religii w szkołach i przedszkolach, i to już od dobrych kilku lat, a religia katolicka jest tam nadal nauczana. To kto posyła te biedne dzieci na katechezy? Ludzie nie korzystający z internetu?
    A może jesteśmy hipokrytami, którzy lubią sobie ponarzekać w internecie, ale chrzciny, komunia i sakrament małżeństwa muszą być.

  • moim_skromnym_zdaniem

    Oceniono 14 razy 12

    N I E !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • kiloamper

    Oceniono 7 razy -5

    Nie ma słowa "forumowicz" w języku polskim. Jest słowo "forowicz". Kto autorce pozwolił wykonywać ten zawód?

  • jotys

    Oceniono 24 razy 20

    nowe wybory pokażą jaka Polska jest naprawdę. Liczę na to że pisiacko-kościelny fanatyzm przegra bo inaczej to tylko emigracja.

  • nika_j

    Oceniono 33 razy 31

    Religia w kościołach zmusiłaby księży i katechetów do powaznego traktowania swoich obowiązków i młodzieży/dzieci. Nie byłoby furiatów, z którymi nie da się na lekcji o niczym porozmawiać. Młodzież chętnie chodzi na lekcje religii prowadzone przez sensownych katechetów i księży. W klasie mojego syna na religię do ciekawego księdza chodzili prawie wszyscy, nawet ci, którzy dawno zwątpili i przestali chodzić do kościoła. Teraz, kiedy zmienił się ksiądz na jakiegoś lalusia z przylizanymi włoskami i ubranego modniej niż licealiści, który na dodatek reaguje furią na każde zapytanie i próbę dyskusji (a to sa dorośli w wiekszości ludzie), z religii wypisało sie już 30% uczniów. Byle tak dalej, drodzy katecheci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX