1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Nic złego

To, że dziecko dotyka swoich narządów płciowych, jest zupełnie naturalnym sposobem poznawania swojego ciała. Od reakcji rodziców zależy, jak potraktuje swoje odkrycia.
Dwulatki lubią sprawdzać, eksperymentować, badać - nie tylko naszą cierpliwość, ale również własne ciało... To naturalne, że dziecko poznaje swoje ciało i sprawdza, co się dzieje, kiedy pociągnie się za ucho, uszczypnie w udo albo dotknie genitaliów. Chłopcy odkrywają, że mają penisa i z zainteresowaniem dotykają go, trą, pociągają. Dziewczynki zauważają swoje narządy płciowe, koncentrując uwagę na łechtaczce i jej okolicach.

Badania pokazują, że bardzo wiele dzieci odkrywa masturbację w okolicach drugiego, trzeciego roku życia. To częsty, ale przemijający zwyczaj. Niektóre dzieci robią to kilka razy dziennie, inne raz w tygodniu lub rzadziej.

ZDROWE PODEJŚCIE

Jednym z zadań, które stoją przed nami, jest nauczyć nasze dzieci zdrowego podejścia do własnej seksualności. Oczywiście dla każdego z nas to może znaczyć coś innego. Niezależnie jednak od naszych wartości, które mogą się bardzo od siebie różnić, każdy z nas chciałby, by jego dziecko w przyszłości umiało wchodzić w szczęśliwe związki. Do tego konieczne jest przekazanie mu, że jego ciało, a wraz z nim cała sfera seksualna, to coś dobrego i wartościowego, co nie może kojarzyć się z grzechem ani brudem. Najlepszą drogą do zdrowego podejścia do seksu jest akceptacja ciała dziecka (całego) oraz jasna, klarowna komunikacja. Nic gorszego od dawania dziecku do zrozumienia, że robi coś złego...

To nie oznacza, że w ogóle nie należy zwracać uwagi na zachowania dziecka związane z jego seksualnością. Od małego warto przyzwyczajać malca do przestrzegania pewnych społecznych norm. Tak jak nie rozbieramy się do golasa publicznie, tak samo nie dotykamy swoich intymnych miejsc w obecności obcych ludzi. Małe dziecko nie zdaje sobie sprawy ze społecznych konsekwencji, jakie może mieć jego zachowanie (wyśmiewanie, drwiny, oburzenie), więc nie wie, że nie powinno dotykać swoich genitaliów publicznie. Dla niego to taka sama zabawa jak podskoki czy robienie min. Ustal więc granice: powiedz, że to jest czynność intymna, tak jak pobyt w toalecie, i że ludzie robią to, kiedy są sami, w sypialni lub w łazience.

BEZ PANIKI

Nie ma dowodów na to, że masturbacja wpływa negatywnie na zdrowie dziecka. Problem może pojawić się jedynie wtedy, gdy dorośli reagują na takie zachowania dziecka w sposób przesadny, widząc w tym jakąś dewiację, coś niezdrowego. Wtedy dziecko może się poczuć winne lub odrzucone, a to może wpłynąć na jego rozwój emocjonalny i seksualny.

Nie poświęcajmy uwagi czemuś, co chcemy tak naprawdę wyeliminować. Zachowanie dziecka samo "wygaśnie", jeśli nie będziemy się na nim nad-miernie koncentrować.

Tylko w nielicznych sytuacjach warto interweniować. Powinniśmy wkroczyć wtedy, gdy dziecko, idąc za swoją potrzebą badawczą, zaczyna eksplorować swoje narządy w taki sposób, że może sobie zrobić krzywdę. Zabawy groźne dla zdrowia trzeba przerwać. Najlepiej, jeśli zakazowi będzie towarzyszyło odwrócenie uwagi, nowa zabawa, coś atrakcyjnego i przyjemnego. Dziecko dowiaduje się w ten sposób, że chodzi nam o ochronę jego ciała, że nie gniewamy się na nie.

SYGNAŁ ALARMOWY

Naszą czujność powinna wzbudzić sytuacja, gdy masturbacja służy rozładowaniu napięcia czy obniżeniu lęku. Często dziecko stymuluje się w sposób jawny, tak jakby chciało za wszelką cenę zwrócić naszą uwagę. Może ma jej za mało na co dzień?

Mamy powód do niepokoju, jeśli jest to zachowanie uporczywe i nie przemija mimo różnych pomysłów zaradczych, jeśli masturbacja pojawia się tylko w jednej sytuacji (np. w przedszkolu na określonych zajęciach), czy wreszcie jeśli dziecko proponuje masturbację dorosłemu jako formę wspólnej zabawy. Być może dziecko próbuje nam powiedzieć coś więcej, niż potrafi wyrazić słowami. Poobserwujmy te zachowania, zapytajmy dziecko o związane z nimi uczucia. Mówienie o tym może okazać się łatwiejsze, niż nam się wydaje, i pomóc dziecku w wyrażeniu tego, co je trapi.

Tylko w wyjątkowych wypadkach masturbacja jest objawem patologii i wymaga pomocy profesjonalnej.

CO MOŻESZ ZMIENIĆ?

Być może zastanawiasz się, czy dziecko nie poświęca masturbacji zbyt dużo czasu. Co możesz zrobić, by pomóc mu zmienić zachowanie?

•  Upewnij się, że dziecko dostaje na co dzień tyle uwagi, ale także fizycznego kontaktu (uścisków, przytulania i całowania), ile potrzebuje.

•  Zastanów się, czy w waszym życiu nie ma jakiejś trudnej, stresującej czy konfliktowej sytuacji, której dziecko nie rozumie? Jeśli dorośli rozwiążą konflikt, dziecko przestanie czuć napięcie.

•  Ustal z opiekunką (babcią, panią w żłobku) podobny do własnego sposób postępowania. Upewnij się, że dziecko nie jest wyśmiewane ani karane.

•  Miej świadomość, że dziecięca masturbacja jest zjawiskiem, które się pojawia, a potem znika i rodzice nie mogą go wyeliminować. Tak jak nie mogą zmusić trzylatka, żeby wymawiał "RRRRRRR".

Więcej o: