1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Lalka dla córki, autko dla synka - wychowanie czy stereotypy?

Czy płeć dziecka determinuje jego charakter? A może to wychowanie sprawia, że dziewczynki są zwykle ciche, a chłopcy częściej agresywni?
Kiedy chłopiec staje się chłopcem, a dziewczynka dziewczynką? Czy wtedy, gdy następuje zapłodnienie i do komórki jajowej wnika plemnik z decydującym o płci chromosomem X lub Y? A może dopiero w życiu płodowym, gdy wykształcają się narządy? A może płeć jest jedynie pojęciem kulturowym i tożsamość płciową otrzymujemy wraz z wychowaniem? Czym tak naprawdę różnią się od siebie chłopcy i dziewczynki? Czy tylko tym, co widać gołym okiem? A może także sposobem przeżywania, rozumowania, postrzegania? Czy te różnice powinny mieć wpływ na wychowanie?

Naukowcy mają na ten temat różne zdania. Otrzymujemy sprzeczne informacje i zagubieni nie wiemy, czy powinniśmy wzmacniać zachowania zgodne z rolą, czy przeciwnie? Czy krzywdzimy dziewczynkę, kupując jej kolejną lalkę zamiast auta, bo w ten sposób wtłaczamy ją w rolę wiecznej "opiekunki"? A może zaspokajamy ważną potrzebę?

TROCHĘ BIOLOGII

Sześć tygodni po zapłodnieniu komórki jajowej przez plemnik zaczyna się kształtowanie płci. Ale same geny nie decydują o tym, czy będziemy mieli córkę, czy syna. Niezależnie od genetycznej natury zapłodnionej komórki płód ukształtuje się jako męski tylko wówczas, gdy w jego organizmie pojawią się męskie hormony. Płód będzie żeński tylko wtedy, gdy hormony męskie się nie pojawią.

Sześć tygodni po zapłodnieniu płód męski zaczyna wytwarzać komórki produkujące męskie hormony, które dają "polecenie" ciału, by nie wytwarzało narządów żeńskich, i stymulują wytwarzanie narządów męskich. W tym samym czasie, jeśli płód jest genetycznie żeński, jego narządy płciowe rozwijają się jako żeńskie, a mózg nie ulega zasadniczym przekształceniom. Po prostu rośnie i rozwija się zgodnie z planem.

MÓZG MA PŁEĆ

Jeśli w trakcie rozwoju dziecka w łonie matki nie pojawią się jakieś przeszkody, w chwili narodzin mózg dziecka ma już "płeć". Na to biologiczne wyposażenie nakładany jest strój (by nie rzec "pancerz") społecznych wymagań i oczekiwań. Każdy, kto ma dziecko, wie, jak ważna dla rodziców (i otoczenia) jest informacja o płci noworodka. Jak determinuje to sposób myślenia o dziecku, odnoszenia się do niego, a nawet planowania mu przyszłości. Jednak "baza" płciowej tożsamości jest - nie da się ukryć - biologiczna. Warto mieć świadomość tego biologicznego wyposażenia po to, by umieć odróżnić to, co dyktuje natura, od tego, co narzucamy sami.

DWA ŚWIATY

Gdy obserwujemy dzieci w przedszkolu, widzimy, jak obie płcie różnią się od siebie. Na biologiczne wyposażenie nakładamy nasze wymagania, co pogłębia istniejące różnice. W przedszkolu dziewczynki i chłopcy bawią się osobno. Chłopcy chętnie spędzaliby cały niemal czas na placu zabaw, na którym słychać ich lepiej niż bawiące się cicho dziewczynki. Chłopcy są bardziej ekspansywni, anektują dla siebie więcej przestrzeni. W sali chętnie budują konstrukcje z klocków, jeżdżą rozmaitymi pojazdami i używają do zabawy wszelkich przedmiotów, jakie się nawiną. Dziewczynki raczej siedzą w kącie sali, gdzie bawią się dużo rozmawiając. Za takie zachowania dzieci z obu grup będą przez dorosłych wzmacniane i chwalone. Gdy dziewczynka zacznie się głośno zachowywać, natychmiast zwróci na siebie uwagę wychowawcy, który spyta: "A tobie co tak wesoło?". Jeśli chłopiec zacznie bawić się lalkami, wywoła to co najmniej zdziwienie na twarzy "cioci".

RÓŻNIMY SIĘ PIĘKNIE

Nawet w izraelskich kibucach, gdzie dzieci wychowywano razem i podkreślano wartość równości między ludźmi, stwierdzono, że dziewczynki zachowywały się inaczej niż chłopcy - chętniej współpracowały ze sobą, dzieliły się zabawkami i okazywały sobie uczucia. Chłopcy zaś chętniej uczestniczyli w konfliktach, byli w bezustannym ruchu, a ich zabawy były oparte na działaniu, współzawodnictwie i kontakcie fizycznym. Grupy chłopięce były większe i bardziej hierarchiczne.

Chłopców bardziej interesuje udowodnienie swojej siły - dlatego nie unikają konfrontacji, podejmują ryzyko, prowokują i przyjmują wyzwania, manifestują swoje "ja", a ukrywają słabość. Dziewczęta są bardziej zainteresowane utrzymywaniem spójności grupy, dbają o przyjaźń, ich wzajemne relacje są bardziej intymne.

Różne zachowania dzieci są wynikiem wspieranego ewolucją przystosowania do życia w grupie. Zadaniem mężczyzn było zdobywanie jedzenia i obrona "stada", co wymaga większej agresji i gotowości do ponoszenia ryzyka i bardziej zadaniowego nastawienia. Kobiety odpowiadały za spójność "stada", musiały więc dużo ze sobą rozmawiać i być wrażliwe na uczucia innych, bo tylko dbałość o dobre stosunki gwarantowała wzajemną pomoc w trudnych sytuacjach.

Dziś role kobiety i mężczyzny się zmieniły. Od mężczyzn wymaga się współpracy w domu, empatii i opieki nad dziećmi, od kobiet aktywności, przedsiębiorczości. Okazuje się, że mężczyźni znakomicie "matkują" dzieciom, a kobiety są świetnymi prezeskami zarządów.

Jeśli nasze dzieci mają sobie w przyszłości dobrze radzić z tymi nowymi rolami, musimy je już dziś do tego przygotowywać. Czyli rozwijać w chłopcach empatię, a w dziewczynkach przebojowość.

UCZYMY AKCEPTOWAĆ WŁASNĄ PŁEĆ

To, czy dziecko będzie zadowoloną z życia dziewczynką, czy też cieszącym się ze swojej płci chłopcem, nie zależy tylko od genów i hormonów. Co możemy zrobić, by nasz malec cieszył się z tego, kim jest?

1. Okazuj akceptację. Dziecko czuje się kochane, jeśli już od pierwszych dni jest akceptowane - także ze względu na swoją płeć. Nie opowiadajmy przedszkolakowi, że "miał urodzić się dziewczynką" i że "wszyscy tak na to czekali, bo w rodzinie są sami chłopcy". Taki przekaz bardzo rani dziecko.

2. Dawaj dobry przykład. Patrząc na was, na to, jak wypełniacie swoje role w związku, dziecko uczy się "męskości" i "kobiecości". Pozwól, by dziecko na co dzień mogło ci towarzyszyć w zwykłych domowych zajęciach. Pamiętajcie, że nawet jeśli tego nie chcecie, dziecko na was - na waszych zachowaniach i wzajemnych stosunkach, będzie sobie budowało obraz mężczyzny i kobiety. Przynajmniej na razie.

3. Rozmawiaj o seksie. Jeśli dziecko zapyta was o to, skąd się wzięło na świecie, opowiedzcie mu o tym w sposób odpowiedni do jego wieku, niekoniecznie wprowadzając je w intymne szczegóły, ale nie zapominając o tym, by dodać informację, że seks jest wyrazem miłości.

4. Pozwól biegać na golasa. Jeśli wasz przedszkolak ma ochotę biegać nago po plaży i widzicie, że sprawia mu to przyjemność - nie zabraniajcie mu tego. To ważne, by dziecko lubiło swoje ciało. I by wiedziało, że potrafi ono przynosić radość.

5. Pozwól poznawać własne ciało. Także genitalia. Ciekawość to naturalna dziecięca cecha, dzięki niej dziecko może się rozwijać. Nie przypisuj dziecięcemu seksualizmowi dorosłych znaczeń. Pamiętaj, że dziecięca masturbacja to coś normalnego, naturalnego, co szybko przemija - pod warunkiem, że nie robi się z tego problemu. Dziecko poznaje, że dotykanie jakiejś części ciała sprawia mu przyjemność. W krótkim czasie zainteresuje się czymś innym.

6. Nie bój się zabaw grupowych. Dla dzieci zabawa w dom, czy w doktora nie jest niczym nagannym, dziecko nie tylko z uwagą przygląda się sobie, ale także rówieśnikom. Zwłaszcza tym, którzy mają coś, czego ono nie ma. To naturalny etap w rozwoju dzieci.

7. Nazywaj rzeczy odpowiednio. Każda rodzina stwarza swój własny język do mówienia o sprawach intymnych. Polszczyzna nie okazuje się tu zbyt pomocna, ale od czego jest wyobraźnia? Zresztą łacińskie słowa (penis, wagina) też nie brzmią najgorzej.

8. Uszanuj wstydliwość. Już czterolatek może zacząć przeżywać wstyd w łazience. Jeśli nie chcę się rozebrać, np. przy babci - nie ośmieszajcie tego. Wy też nie biegacie przy ludziach na golasa.

9. Wytrzymajcie te zaloty. Pięciolatek zakochuje się w mamie, a jego rówieśnica w swoim tacie. Mają wtedy ochotę zniszczyć rodzica tej samej płci, który jawi się jako rywal. Wytrzymajcie te zaloty, a także mordercze spojrzenia. Gdy dziecko przekona się, że związek rodziców jest jednak nie do rozbicia, zacznie szykować się na podbój świata. Powoli, ale konsekwentnie i zanim się obejrzycie - przyprowadzi do domu tę jedyną, wybraną i ukochaną osobę.

Więcej o: