1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Telewizor pod kontrolą

Czy w ogóle należy sadzać dziecko przed telewizorem? Amerykańska Akademia Pediatrii stwierdza, że dzieci do drugiego roku życia w ogóle nie powinny oglądać telewizji, a później nie dłużej niż dwie godziny dziennie.
Plusy i minusy oglądania telewizji >>

Naukowcy ostrzegają, że u dzieci oglądających za długo telewizję może się zwiększyć podatność na ADHD (zespół nadpobudliwości, zaburzenia koncentracji, impulsywność), gdyż rozwijający się umysł dostaje z telewizji nienaturalną dawki stymulacji. Poza tym zbyt długie siedzenie przed telewizorem miałoby wpływać na dziecięcą nadwagę i wzrost agresji.

Jednak żadne z dotychczasowych badań nie potwierdziło, że dziecko oglądające telewizję wyrośnie na otyłego chuligana. Istnieją np. badania pokazujące, że dzieci oglądające więcej telewizji osiągają lepsze wyniki na klasówkach. Na pytanie, czy oglądanie telewizji może pomóc w rozwoju dziecięcych zdolności językowych, naukowcy odpowiadają: "zależy od programów". Jeżeli więc nie zdecydujemy się wynieść telewizora na śmietnik (a w zamian strugać dziecku figurki z drewna), to powinniśmy po prostu kontrolować, co i ile dzieci oglądają, tłumaczyć im to, co widzą.

Z pewnością rozsądni rodzice poradzą sobie z decyzją, co dziecko może oglądać. Wybór na szczęście jest duży. Kanałem, który konsultuje swój repertuar z psychologiem i emituje bajki pozbawione przemocy, jest Mini Mini. Skierowany do dzieci do 7. roku życia oferuje pasma tematyczne: Mruczanka (taniec i śpiew), Kolorowanka (gry i zabawy), Wyliczanka (ciekawość, obserwacja) i Przytulanka (zwierzęta, przyroda). Maluchy znajdą tu animacje tradycyjne, komputerowe lub lalkowe (np. legendarna "Ulica Sezamkowa") oraz bajki polskie (m.in. "Bolek i Lolek", "Reksio", "Baltazar Gąbka", "Kot Filemon"). Poza tym m.in. "Pszczółka Maja", "Noddy" i "Listonosz Pat".

W porównaniu z Mini Mini Cartoon Network to więcej ruchu, hałasu, rozrabiania i wybryków - może dlatego jest najpopularniejszym kanałem z animacjami (średnia oglądalność to 45 tys. widzów - dane AGB NMR). Twórcy CN zapewniają, że nie zawiera on animacji mogących narazić dzieci na zagrożenia i nawet jeśli np. w serialu "Scooby-Doo" występują duchy czy zjawy, przygody są przedstawione w sposób humorystyczny, wywołujący śmiech, nie strach. Poza popularnym psem w Cartoon Network można zobaczyć wieczne młode kreskówki: "Tom i Jerry", "Królik Buggs", "Flinstonowie". Z nowych seriali polecam zwłaszcza "Bliźniaki Cramp" (spokojny Lucjan kontra obrzydliwy, lubiący dręczyć słabszych Maniek), psychodeliczny "Dom dla zmyślonych przyjaciół Pani Foster" czy "Atomówki", które łamią stereotyp grzecznych dziewczynek bawiących się lalkami Barbie.

Donald Duck, Mickey Mouse i Goofy to oczywiście znaki firmowe Disney Channel. Kanał oferuje także nowe kreskówki, np. "Kim Kolwiek" i "Lloyd w kosmosie". Hitem Disney Chanel jest jednak serial "Mali Einsteini", który zręcznie wykorzystuje marzenia wszystkich rodziców, by ich pociecha wyrosła na genialnego fizyka atomowego. "Mali Einsteini" nie dość, że pokazują przedszkolakom (3-6 lat) słynne dzieła plastyczne (np. "Pole owsa i cyprys" Van Gogha) i wykorzystują dzieła najznakomitszych kompozytorów (Mozart, Beethoven), to jeszcze każą dzieciom powtarzać trudne wyrazy, śpiewać, odpowiadać na zagadki, co - sądząc po moim synku, oczywiście przyszłym Einsteinie - spotka się z żywiołową reakcją.

Co wrażliwsze mamy muszę ostrzec, że na kanale Jetix spotkają się z takimi stworami, jak mięsożerny motyl, karaluchy giganty i zombi, i to tylko w jednym serialu "Monster Warriors". Kanał ewidentnie przeznaczony jest dla chłopców, którzy wyrośli już z rajstopek, a których wyobraźnię zaczynają zamieszkiwać kosmiczne potwory. Jetix oferuje "Power Rangersów", "Żółwie ninja" i "Spidermana", a także "Galactik Football" - przygody drużyny piłkarskiej z planety Akillian. Dla dziewczyn są za to "Odlotowe agentki", które między mrożącymi krew w żyłach misjami rozwiązują swoje problemy sercowe, i oczywiście "W.I.T.C.H.", czyli piątka szkolnych koleżanek z małego miasteczka obdarzona potężnymi mocami, która ma za zadanie ochronić nasz świat przed siłami zła.

Dziewczynki o nieco łagodniejszym usposobieniu powinny się przełączyć na Jetix Play, gdzie "Księżniczka Sissi" - jak nakazuje tradycja - pragnie poślubić księcia.

Kanał oferuje także takie oparte na literaturze seriale, jak "Pinokio", "Huckelberry Finn", "Podróże Guliwera" czy "Piotruś Pan". Poza tym dużo kreskówek azjatyckich z lat 80., z których część przypomina, niestety, pod względem kolorystyki, animacji i treści zły sen japońskiego programisty (np. "Diplodo" czy "Tęczowa kraina"). Miło ogląda się za to "Fililiputki" i "Malusińskich".

Ulubione animacje 13-latków

"Galactik Football" (Jetix) - ponieważ lubię piłkę i fascynuję się ich stylem gry - Kazimierz "Odlotowe agentki" (Jetix) - bo są inne niż wszystkie - Ewa "Atomówki" (Cartoon Network) - bo są najbardziej wciągające i jak byłam mała, udawałam jedną z nich - Asia "Power Rangers" (Jetix) - bo lubię filmy akcji, a poza tym sam chciałem zostać strażnikiem prawa - Bartosz "Shaolin, Pojedynek Mistrzów" (Cartoon Network) - bo dzięki niej udaję się w świat fantazji - Radziu "Scooby-Doo" (Cartoon Network) - ponieważ wieczorem nie ma co oglądać w TV poza tym serialem - Karolina Dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 81 w Gdańsku - Osowej

Elżbieta Siesicka - psycholog dziecięcy

Dzieci oczywiście mogą oglądać telewizję, ale trzeba pamiętać, że mają krótki okresy koncentracji. Szybko zmieniające się obrazy w filmach rysunkowych nie dostarczają im wiedzy i nie rozwijają umiejętności. Kreskówki, w których dzieje się dużo i szybko, bodźcują dodatkowo układ nerwowy - informacje podawane w zbyt szybkim tempie wpływają na zwiększenie pobudzenia dziecka. Szanse układu obronnego, czyli tzw. układu hamowania, są więc niewielkie. Trudniej jest dziecku opanować własną aktywność, zasnąć, spać dobrze i długo. A przecież stabilizacja i dojrzewanie układu nerwowego to rzecz niezwykle ważna. Z pewnością oglądanie telewizji źle robi niemowlętom (do 1. roku). Dwu-, trzylatkom spokojnie wystarczą dobranocki oglądane wspólnie z rodzicami, i to w dni powszednie, kiedy trwają krócej. Właściwie im mniej czasu spędzają małe dzieci przed telewizorem, tym lepiej. Wiem, że narażam się wielu rodzicom, ale sądzę, że można trzylatkowi najwyżej pozwolić na obejrzenie tych dobranocek, w których tempo dostosowane jest do ich możliwości percepcji. I tyle! Stymulowanie rozwoju dziecka nie polega na włączeniu telewizora. Raczej na rozmowach, czytaniu i słuchaniu bajek (muzyka, bajki-grajki, przezrocza) i wspólnych zabawach.

Ile czasu dziennie Twoje dziecko spędza przed telewizorem?
Więcej o: