Mały artysta - dzieci lubią kredki!

Katarzyna Gliwińska, Wojciech Widłak
25.01.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 09:36
A A A Drukuj
Rysowanie, malowanie, wycinanie i lepienie sprawiają frajdę każdemu dziecku, a dla małych rączek stanowią ważny trening przed późniejszą nauką pisania.
Warto mieć zawsze pod ręką czyste kartki i zatemperowane kredki
Shutterstock.com
Warto mieć zawsze pod ręką czyste kartki i zatemperowane kredki
Aktywni zawodowo artyści plastycy coraz częściej prowadzą zajęcia dla małych dzieci
Aktywni zawodowo artyści plastycy coraz częściej prowadzą zajęcia dla małych dzieci
ZOBACZ TAKŻE
Działania artystyczne maluchów mają wiele zalet. Po pierwsze poprzez rysowanie, kolorowanie, wydzieranie czy lepienie dziecko daje wyraz swoim uczuciom, wyraża to czego nie umie jeszcze powiedzieć. Po drugie rozwija umiejętność obserwacji i trenuje pamięć. Kiedy rysuje babcię lub psa, musi sobie najpierw przypomnieć, jak wyglądają - przynajmniej w ogólnych zarysach: jakiego są kształtu i ile mają rąk i nóg. Po trzecie aktywność plastyczna to również dobry trening koncentracji (aby cokolwiek narysować, trzeba przecież choć chwilę posiedzieć spokojnie).

Nam rodzicom, nie pozostaje nam nic innego niż zachęcać dziecko do twórczych aktywności. Doceniać je, chwalić i wspierać.

Zygzaki i zawijasy

Gdy malec ma około półtora roku potrafi już trzymać kredkę w zaciśniętej piąstce (lewej lub prawej albo raz tak, raz tak) i wodzić nią po kartce. Jego "pierwsze rysunki" nie przedstawiają nic konkretnego - także w zamierzeniu autora. Maluchowi sprawia po prostu radość zostawianie kolorowych kresek lub zawijasów na białej płaszczyźnie.

Już jednak bezład kształtów tworzonych przez dwulatka jest tak naprawdę pozorny. Dwulatek rysuje około 20 powtarzających się wzorów: długie poziome zygzaki (szerokie ruchy ręką w lewo i w prawo, bez odrywania kredki); krótkie kreski, skierowane w różne strony (dziecko uczy się odrywać kredkę od papieru i przykładać ją w innym miejscu) wreszcie spirale i zawijasy (zaczątek kółek, będących z kolei zapowiedzią pierwszych czytelnych rysunków).

Pierwsze kształty

Gdzieś między drugimi a trzecimi urodzinami zachodzi istotna zmiana. Malucha nie bawi już samo pokrywanie kartki kreskami i zawijasami. Zaczyna próbować rysować ludzi, zwierzęta, domy, znane (i ważne dla niego) przedmioty. Zdarza się, że na początku pracy uroczyście obwieszcza, co będzie tworzył ("Rysuję nocnik, mamusiu!"), a potem w połowie pracy, ni z tego ni z owego, zmienia zdanie ("Zrobiłem kotka"). Dziecko ma tak bogatą wyobraźnię i tyle pomysłów naraz, że nawet po skończeniu rysowania może za każdym razem inaczej wyjaśniać, co rysunek przedstawia. Chociaż obrazki mają nadal mało wspólnego z przedstawianą rzeczywistością, coraz łatwiej odszyfrować je osobom postronnym. To dlatego, że dziecko coraz lepiej panuje nad ruchami dłoni i coraz precyzyjniej odtwarza kształty.

Domy i głowonogi

Z bezładnej plątaniny kresek wyłaniają się zatem trójkąty, prostokąty i - nadzwyczaj przydatne - kółka. Dzięki kółkom i kilku kreskom dziecko może stworzyć wasze pierwsze portrety, zazwyczaj w postaci... głowonogów. Kółka różnej wielkości to głowa, oczy i uszy, ale także słońce, piłka i bałwanek. Prostokąty przydają się przy rysowaniu domu i okien, samochodu, pociągu i autobusu... Jednym z najczęstszych, wielokrotnie powtarzanych motywów pierwszej dziecięcej twórczości jest - oprócz portretów - dom. W miarę, jak dziecko rośnie, jego rysunki stają się coraz bardziej realistyczne i bogate w szczegóły. Zamiast licznych impresji powstaje jeden wychuchany i dopracowany w szczegółach obraz.

Pierwsze wystawy

Gdy czas rysowania zacznie się już na dobre, zapewnijcie dziecku dużo papieru i zapas kredek. A także miejsce na eksponowanie jego prac. Kiedy powstaną pierwsze rysunki i figurki z plasteliny, koniecznie zróbcie z nich galerię prac. Gdy zawiesicie pierwsze rysunki w pokoju lub przyczepione magnesami na lodówce, maluch poczuje się dumny, doceniony i będzie miał ochotę tworzyć dalej. Pokażecie mu bowiem, że dostrzegacie i doceniacie jego wysiłek. A to zawsze dodaje skrzydeł.

Niektóre dzieci trzeba do rysowania sprytnie zachęcić. Zamiast mówić:"narysuj coś" albo "no to sobie porysuj" lepiej podsunąć maluchowi konkretne propozycje tematów: portret mamy lub ukochanego psa, spotkanie z ufoludkiem, scenę z czytanego ostatnio"Czerwonego Kapturka" lub innej baśni - ważne, by temat poruszał twórcę. Dobrze przy tym zerkać na powstające dzieło, dając wyraz naszego zainteresowania. Wystrzegajcie się przy tym uwag typu: "Granatowe słońce?! Przecież słońce jest żółte" (tym bardziej, że wcale nie jest). Lepiej powiedzieć"Jaki niezwykły kolor słońca!" Postarajcie się myśleć o rysunku swojego malucha jak o małym dziele sztuki, czyli czymś niezwykle indywidualnym. Jeśli zawijasy na kartce nic wam nie mówią, poproście malucha, by opowiedział o swoim obrazku.

Gdy tylko dziecko zacznie tworzyć pierwsze rysunki, warto założyć mu specjalną teczkę, do której będziecie wkładać bardziej charakterystyczne obrazki (nie ma się co łudzić, selekcja będzie niezbędna, jeśli nie chcecie zginąć pod sterta papierów). Podpisujcie każdy rysunek datą i tytułem - mniej więcej w wieku dwóch lat twórca sam zacznie je już nadawać. Dzięki temu będziecie mogli obserwować postępy malucha, a po latach ten zbiór stanie się dla was wspaniałą pamiątką.

Niemoc twórcza

Gdy zauważycie, że entuzjazm twórczy dziecka wygasa, podsuwajcie mu dalsze pomysły, zadając dodatkowe pytania do niedokończonych rysunków: "A czym ten ufoludek przyleciał na Ziemię?", "Gdzie mieszka ten smok?", "Dokąd idzie ten chłopiec?". Nie próbujcie zgadywać, co przedstawia rysunek, bo jeśli okaże się, że domniemany jeż jest akurat stonogą, dziecko nie poczuje się pewniej. Lepiej powiedzieć: "Jaki ciekawy stwór! "Jak tu się dużo dzieje!" albo po prostu poprosić, żeby samo opowiedziało, co przedstawia rysunek.

Niekiedy inspiracją do dalszych działań artystycznych okazuje się zmiana techniki. Obrazki można przecież tworzyć na różne sposoby: używać farb do malowania palcami, stemplować gąbką maczaną w farbie, wyklejać fragmenty z wydzieranego kolorowego papieru lub gazety, malować po kartonie lub płótnie malarskim.

Rozwinąć skrzydła Początkowo, dopóki ktoś lub coś nie zgasi entuzjazmu dziecka, nie będzie miało dla niego znaczenia, że to, co rysuje lub maluje nie jest wierną kopią rzeczywistości. Zmienia się to zazwyczaj dopiero w szkole, a czasem już w przedszkolu. Wtedy możecie usłyszeć pełne żalu lub złości: „Nie wyszedł mi ten piesek!". A wszystko to za sprawą krytycznej uwagi kolegi albo wybitnego talentu jakiegoś Jasia czy Julki, którzy malują najpiękniej z całej klasy. Sporo złego wyrządzają dzieciom także wszechobecne kolorowanki, które choć wyrabiają precyzję rączki, ograniczają wyobraźnię i uczą dziecko gotowych, niejednokrotnie sztampowych rozwiązań i sposób przedstawiania świata. Jeśli dziecko za nic nie chce rysować, nigdy go do tego nie zmuszajcie. Za to postarajcie się, żeby kredki i papier były zawsze pod ręką. A jeśli już powstanie jakiś rysunek - choćby zygzak, który miał być wężem - okażcie dziecku uwagę i radość z tego co zrobiło.

O TYM WARTO PAMIĘTAĆ:

1.Wybierajcie produkty specjalnie przeznaczone dla dzieci poniżej trzeciego roku życia.Większość z nich jest zmywalna - można je łatwo usunąć zarówno z ciała i ubrania dziecka, jak i ze ścian czy mebli (wyjątkiem są flamastry do tkanin, którymi można trwale ozdobić ubranie). Wszystkie wykonane są z nietoksycznych substancji, nie zawierają glutenu - maluchowi nic nie grozi, jeśli pogryzie kredkę lub obliże palce umoczone w farbie czy kleju. Specjalne nożyczki dla dzieci są dostosowane do małych rączek, mają zaokrąglone końcówki i nie sposób się nimi skaleczyć. Już dwulatek poradzi sobie z nożyczkami, wcześniej jednak musicie pokazać mu, jak się nimi posługiwać (i wytłumaczyć, że używając nożyczek, trzeba siedzieć przy stole, a nie chodzić czy biegać).

2.Pokażcie dziecku różne techniki - pozwólcie rysować pastelami i malować farbami. Za każdym razem wprowadzajcie do zabaw plastycznych nowy element. Może dziecku spodoba się malowanie palcami? Lepienie z plasteliny, samoutwardzalnej gliny lub masy solnej? A może wspólnie ozdobicie duży karton, przekształcając go w dom, namiot lub pojazd kosmiczny? Wasze propozycje muszą być dostosowane do wieku dziecka - oczekując zbyt wiele, łatwo je zniechęcicie.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów