Integracja sensoryczna

Magda Rodak, magazyn Dziecko
25.01.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 09:35
A A A Drukuj
Przez ćwiczenia terapeuta stymuluje lub wycisza reakcje dziecka na bodźce

Przez ćwiczenia terapeuta stymuluje lub wycisza reakcje dziecka na bodźce

Niechęć do jedzenia, niezdarność czy trudności w nauce często mają swe źródło w zaburzeniach integracji sensorycznej. Maluchowi wtedy najbardziej pomoże odpowiednia terapia. Konsultacja: Małgorzata Karga, terapeutka
Tajemniczo brzmiący termin "integracja sensoryczna" oznacza po prostu proces, który rozpoczyna się od odbioru rozmaitych bodźców z otoczenia: wzrokowych, słuchowych, dotykowych, itd. W układzie nerwowym następuje ich selekcja i "obróbka" - bodźce płynące od różnych zmysłów muszą zostać złożone w całość, która pozwoli odpowiednio zareagować na sytuację. Niemowlę robi to odruchowo np. kiedy noworodek czuje, że znalazł się w objęciach mamy i wyczuwa zapach jej piersi, automatycznie zwraca głowę tam, skąd płynie mleko - integruje informacje docierające za pośrednictwem zmysłu dotyku i węchu. Z czasem układ nerwowy rozwija się i jest zdolny do integrowania wielu sygnałów naraz i pokierowania bardziej złożoną reakcją. Kiedy np. chłopiec gra w piłkę z tatą, musi widzieć, gdzie stoi tata, śledzić tor piłki, podążać za nią nie tracąc równowagi i w końcu piłkę złapać albo rzucić czy kopnąć tak, by trafiła do taty albo do bramki. Czasami jednak proces integracji nie przebiega tak gładko.

Kłopotliwa nadwrażliwość

Czasem dziecko reaguje na niektóre bodźce nadmiernie. Mówimy wtedy o nadwrażliwości.

Np. niemowlę z nadwrażliwością dotykową nie lubi bliskiego kontaktu - mama chce je popieścić, przytulić, a ono pręży się, odpycha. Zaburzenia mogą dotyczyć też zmysłu równowagi. Niektóre maluchy nie chcą, żeby je brać na ręce. Później mają niezdarne ruchy, problemy sprawia im wchodzenie po schodach, wspinanie się na drabinki. Dzieci z nadwrażliwością słuchową - reagują na odgłosy, których inni nawet nie zauważają i mają przez to np. trudności z zasypianiem. Głośniejsze dźwięki mogą je nawet doprowadzić do płaczu.

Są też maluchy, które reagują na bodźce niedostatecznie (mówimy wówczas o podwrażliwości). Ponieważ słabsze bodźce do nich nie docierają, więc poszukują silniejszych, np. z zapamiętaniem huśtają się albo kręcą w kółko. Bywają też nadmiernie aktywne lub gwałtowne w zabawach i łatwiej narażają się na niebezpieczeństwo.

Przyczyny zaburzeń

Zaburzenia integracji sensorycznej mogą wystąpić u wcześniaków (ich układ nerwowy jest niedojrzały), u dzieci, których matki musiały w ciąży leżeć (więc maluchy w życiu płodowym miały mniej doświadczeń). Inne "czynniki ryzyka" to uszkodzenia okołoporodowe i niedotlenienie w czasie porodu oraz uwarunkowania genetyczne.

Poza tym dzieci mało się ruszają, a dużo czasu spędzają przed telewizorem, przy komputerze. Mogą mieć przez to problem z czuciem własnego ciała, koordynacją ruchów, utrzymywaniem równowagi i ze sprawnością manualną.

Możliwe konsekwencje

Zaburzenia integracji sensorycznej mogą być przyczyną opóźnienia w rozwoju ruchowym i rozwoju mowy. Dziecko może mieć kłopoty z koordynacją ruchów, samoobsługą, koncentracją uwagi (a za tym często idą trudności w nauce). Wszystko to w konsekwecji często prowadzi do problemów emocjonalnych.

Malec, który nie lubi się ruszać, może mieć kłopoty w kontaktach z rówieśnikami, bo w pewnym wieku ruch jest dominującą formą aktywności. Dziecku trudno jest zaplanować bardziej złożone działania. Nadwrażliwość sensoryczna często prowadzi też do nadpobudliwości ruchowej. Na szczęście większości tych problemów można zaradzić dzięki dobrze poprowadzonej terapii.

Potrzebna diagnoza

Jeśli dziecko ma trudności, które mogłyby wskazywać na zaburzenia integracji sensorycznej, warto udać się do specjalisty. Można szukać go np. przez Polskie Towarzystwo Integracji Sensorycznej, które za pośrednictwem swojej strony internetowej umożliwia kontakt z terapeutami.

Diagnoza oparta jest na obserwacji dziecka w zabawie, wywiadzie z rodzicami i - w przypadku dzieci powyżej 4. roku życia - na specjalistycznych testach. Wymaga to dwóch, trzech spotkań. Jeśli chodzi o niemowlęta, to diagnozę powinien stawiać fizjoterapeuta (rehabilitant), który najlepiej potrafi ocenić płynność i koordynację ruchów malucha.

Jeśli terapeuta stwierdzi, że maluch potrzebuje pomocy, skieruje go na odpowiednią terapię

Obserwacja i zabawa

W przypadku niemowlęcia z nadwrażliwością dotykową terapeuta obserwuje, jak dziecko reaguje na różne rodzaje dotyku, ubrania z różnych tkanin i wie, jaki rodzaj stymulacji jest dla niego miły, a jaki nie. Potem stopniowo oswaja malucha z nowymi doznaniami, np. poprzez masaż, mocne przytulanie, zabawy angażujące dłonie (klaskanie, zabawki o różnych fakturach). Zaleca też ćwiczenia do domu.

Jeśli chodzi o starsze dzieci, terapia polega przede wszystkim na... zabawie ruchowej. Na sali są duże piłki, wałki, miękkie materace, trampoliny, huśtawki. Bawiąc się na nich maluch uczy się panować nad tułowiem. To ważne, bo stabilna oś ciała umożliwia kontrolę oczu i swobodę ruchów dłoni. W efekcie doskonalą się umiejętności czytania, lepienia, rysowania, operowania nożyczkami. Oprócz tego, w trakcie terapii dziecko pod kierunkiem terapeuty 'uczy' swój układ nerwowy skutecznych i celowych reakcji na różnorodne bodźce.

Mimo, iż terapia jest formą zabawy, zwykły plac zabaw nie może jej zastąpić. Dziecko z problemami sensorycznymi potrzebuje 'przewodnika'- wykwalifikowanego terapeuty. Nieodpowiednia stymulacja niestety może zaszkodzić dziecku. Spotkania odbywają się 1-3 razy w tygodniu. Terapia najczęściej trwa 1-2 lata.

Lekcja dla rodziców

Warto, by rodzice na początku brali udział w zajęciach. Przede wszystkim po to, by zrozumieli, na czym polegają trudności dziecka. Wtedy zmienia się ich nastawienie i skuteczniej wspomagają malca w rozwoju.

Jeśli niechęć dziecka bierze się z nadwrażliwości dotykowej w obrębie buzi, terapeuta najpierw sam pracuje nad odwrażliwieniem tej okolicy. A później rodzice pod jego kierunkiem stosują pewne zabiegi w domu, np. w trakcie zabawy, mycia zębów, kąpieli czy przed jedzeniem.

Praca domowa

W domu rodzice mogą też dziecku pomóc odpowiednio organizując jego otoczenie. Maluchowi, który ma dużą potrzebę aktywności trzeba ją zapewnić przez odpowiednią organizację zajęć w ciągu dnia, a jego pokój urządzić tak, by mogło się do woli ruszać (powinien się w nim znaleźć worek do boksowania, trampolinka do skakania, drabinka). Z kolei w pokoju dziecka nadpobudliwego ściany powinny być raczej puste. Malec powinien mieć też w swoim pokoju kącik, namiot lub inne ciemne i ciche, w którym będzie mógł schronić przed nadmiarem bodźców. Ważne, żeby rodzice nauczyli się poznawać po zachowaniu dziecka, że jego układ nerwowy potrzebuje wytchnienia.

Jeżeli maluch ma trudności z zaśnięciem, warto wieczorem włączyć tylko małą lampkę, mówić ściszonym głosem. Niektórym dzieciom pomaga zasnąć... ciężka kołdra. Pod jej ciężarem wyraźniej odczuwają bowiem własne ciało, jego pozycję, co pozwala im się odciąć od bodźców z zewnątrz i wyciszyć.

Szukaj też w internecie:

Polskie Towarzystwo Integracji Sensorycznej - www.integracjasensoryczna.org.pl

SInet Edukacja i Terapia - www.integracjasensoryczna.com.pl

Polskie Stowarzyszenie Terapeutów Integracji Sensorycznej - www.pstis.pl

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl

Karolina Stępniewska

  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl

Joanna Biszewska-Miętka

  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com

Marcin Sztetter

  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com

Agata Podrażka

  • community menadżerka
  • agata.podrazka@agora.pl

Agnieszka Gil

  • administatorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl