1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Czy babcia może kochać za bardzo?

Mam córkę, która ma 9 miesięcy. I problem z teściową. Początkowo miałam z nią bardzo dobry kontakt. Ale kiedy urodziła się nasza córeczka, teściowa oszalała na jej punkcie. Kiedy przyjeżdżamy do niej, to nawet się z nami nie wita, tylko wyrywa nam dziecko i do końca wizyty nosi córkę i ją zabawia. Nie liczy się też z naszym zdaniem, bo nawet kiedy prosimy, żeby dała jej trochę odpocząć, to ona i tak ją nosi. Przez to jej zachowanie nie mam ochoty zostawiać jej córki, bo widzę w niej szaloną kobietę, a nie kochającą babcię. BAŚKA
Miłość ma w sobie odrobinę szaleństwa. Tylko przyzwyczailiśmy się na to szaleństwo przyzwalać zakochanym parom, i to najwyżej do około 45. roku życia. Potem takie szalone zachowania wydają się niesmaczne i infantylne. I staramy się poskromić szaleńców. Miłość do wnuczki może być szalona. Czasem jest to już ostatnia tak zalewająca miłość w życiu, więc trudno z niej zrezygnować. Małe dziecko jest wdzięcznym obiektem takiej miłości. Może zatem nie ingerować w tę relację, zwłaszcza że nie jest codzienna? Zapewne jest jakaś przesada w zachowaniu teściowej. Może to wynika z potrzeby kontaktu cielesnego, może z potrzeby bycia ważną, może kontakt z dzieckiem daje jej dawno zapomnianą lub nigdy nie doznawaną przyjemność. Może jest też w tym szczypta rywalizacji z Pani mamą o prymat w roli babci.

Jeśli to zachowanie Panią drażni, a ma Pani dobry kontakt z teściową i chce go podtrzymać, można o tym pogadać. Ale nie w tonie reprymendy czy stawiania granic. Ja bym raczej zaciekawiła się, czemu ona tak odmiennie się zachowuje w kontakcie z wnuczką i czy sama to widzi. Może powie Pani coś ciekawego, co ułatwi zrozumienie. Może ona coś sobie uświadomi i bezkonfliktowo zmieni. Dlatego, w takiej rozmowie, niech Pani nie mówi od razu, co Pani myśli, tylko za-pyta teściową, co ona myśli. Nie chodzi o atak ani o krytykę, ale o rozmowę. Nic dramatycznego się wszak nie dzieje. Teściowa zachowuje się irytująco dla Was, to wszystko. Może Pani trafna obserwacja pozwoli jej na zastanowienie się i dostosowanie zachowań do potrzeb wnuczki. I może niech Pani nie reglamentuje kontaktów babci i wnuczki - zakazany owoc budzi wszak większe pożądanie.



Więcej o:
Komentarze (11)
Czy babcia może kochać za bardzo?
Zaloguj się
  • jagoda491

    Oceniono 13 razy 9

    Też kocham piątkę swoich wnuków ponad wszystko. Mimo,że czasami mam inne zdanie w ich sprawach, nie sprzeciwiam się swoim dzieciom a rodzicom pociech. Często mam ochotę, ale uważam,że nie należy tak postępować. Jestem w stosunku do wnucząt bardzo tolerancyjna, cierpliwa i przede wszystkim baardzo kochająca. Swoje dzieci oczywiście też kocham i kochałam, ale byłam też nadmiernie ostra. podejrzewam,że te osoby,które były bardzo restrykcyjne w stosunku do swoich dzieci chcą im to zrekompensować rozpieszczając wnuki. Ale muszą być granice i trzeba sobie z tego zdać sprawę, aby nie wywoływać niepotrzebnych zgrzytów.

  • ainahd

    Oceniono 8 razy 6

    nie wiem o co chodzi ? mam wnuczkę od 3 miesięcy i jestem matką jedynaka, nawet do głowy by mi nie przyszło niszczyć to budują moje dzieci.Po urodzeniu Basieńki rozmawiałam z synową co mogłoby ją np drażnić, mamy świetne relacje których nigdy nie chciałabym zepsuć. Ale prawdą jest, że sytuacja po urodzenia zmienia się, teściowa (ja) nie wie czego oczekuje młoda mama od niej? pomocy, spokoju czy ... warto to ustalić. Ja wiem np jaki jest plan dnia Basi, co mogę robić czego nie, jak wychowują ją rodzice i co jest dla nich ważne.Dla przykładu gdy przyjdę (nigdy bez ustalenia) a Basia ma akurat czas na zabawę wlasną (łóżeczko, zabawki na które patrzy, muzyka) to nie przeszkadzam jej.Wiem że ułożony dzień jest ważny i dziecko bardzo się przyzwyczaja.Trzeba szanować to,że rodzice wychowują dziecko i ustalają zasady a nie wpadać i mądrzyć się i wtrącać we wszystko.

  • fielmon

    Oceniono 9 razy 3

    Teraz trzymiesięczne wnuki już słuchają koncertów chopinowskich, akureat w tym czasie, kiedy je odwiedzi babcia. To jest chore.

  • ateofi

    Oceniono 3 razy -3

    Niestety ja też mam problem z toksyczną teściową, która zdaje się mieć obsesję na punkcie mojej starszej córki (i pierwszej wnuczki). Bezczelnie i chamsko wcina się między mnie a córkę, nie szanując zupełnie naszego zdania, bo ona zawsze wie lepiej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX