1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Bezpieczne sporty dla najmłodszych

Dzieci nie trzeba zachęcać do ruchu, dla nich to przede wszystkim świetna zabawa. Tylko my, rodzice musimy się czasem zmobilizować. Ale naprawdę warto - to najlepsza inwestycja w zdrowie malucha.
Dzięki uprawianiu sportu dziecko nabiera sprawności, wzmacnia mięśnie, cały organizm przez to mniej choruje. Ale to nie wszystko. Sport daje malcowi także mnóstwo radości i poczucie spełnienia. Uczy wiary w siebie i pokonywania własnej słabości, podejmowania decyzji i dokonywania wyborów, umiejętności wygrywania i przegrywania. To chyba dość powodów, by zachęcać do niego dzieci od najmłodszych lat.

Po pierwsze - pływanie

Już z trzymiesięcznym niemowlęciem możemy przecież wybrać się na pływalnię. Nauka pływania dla niemowląt organizowana jest na wielu basenach. Należałoby ją wprawdzie nazywać raczej nauką swobodnego unoszenia się w wodzie, ale nazwa nie jest tu najważniejsza. Dobrze prowadzone zajęcia na basenie mają bowiem same zalety. Niemowlę nabiera świadomości swego ciała. Pływanie kształtuje jego zmysł równowagi, poprawia koordynację, plastyczność i elegancję ruchów, rozwija zmysł dotyku. Po kilku zajęciach dzieci zazwyczaj stają się zwinniejsze, bardziej aktywne, chętniej eksplorują przestrzeń. Znacznie rzadziej też chorują.

Nie liczmy jednak, że nasz maluch w wieku kilku miesięcy nauczy się pływać. Te wodne igraszki to na razie tylko zabawa. Prawdziwą przygodę z nauką pływania można zacząć między czwartym i piątym rokiem życia dziecka.

W trosce o bezpieczeństwo:

•  Nigdy nie zostawiajmy malucha samego w wodzie. Cały czas go asekurujemy, nawet jeśli potrafi już utrzymać się sam na powierzchni, nie powinniśmy być dalej niż na odległość wyciągniętej ręki.

•  Gdy maluch już pewnie chodzi, pilnujmy, żeby nie biegał po basenie. Od razu po wyjściu z wody załóżmy mu plastikowe antypoślizgowe "kapcie".

Po drugie - gra w piłkę

Z raczkującym niemowlęciem lekką piłkę możemy toczyć po trawie czy piasku. Gdy maluch stanie pewniej na nogi pokażmy mu, jak może ją kopać. Na początku będzie to robił nieporadnie, ale z czasem nabierze wprawy. Grając dziecko doskonali motorykę, koordynację ciała, wytrzymałość, uczy się zdrowej rywalizacji i współpracy w zespole.

Naukę gry na serio możemy jednak zacząć dopiero z pięcio-, sześcio-, siedmiolatkiem.

W trosce o bezpieczeństwo:

•  dostosujmy wagę i wielkość piłki do umiejętności malca.

•  gdy dziecko zacznie już grać na poważnie w futbol, zaopatrzmy go w odpowiednie buty i ochraniacze, a najlepiej jeżeli tę już poważniejszą naukę powierzymy trenerowi / instruktorowi

Po trzecie - wspinaczka

Dzieci uczą się wspinać od pierwszych miesięcy swego życia, oczywiście głównie po ciałach swoich rodziców. W drugim roku życia pracowicie wspinają się na wszystkie meble. Dwulatki zwykle odważnie próbują wchodzić na drabinki na placu zabaw (oczywiście należy je przy tym asekurować). Mniej bojaźliwe trzylatki potrafią wspiąć się naprawdę wysoko. Jeśli maluch lubi się wspinać około czwartego roku życia może zacząć prawdziwą wspinaczkową przygodę. Oczywiście pod okiem instruktora i przy jego asekuracji.

Wspinaczka fantastycznie kształtuje sprawność. Uczy planować ruchy, przewidywać ich konsekwencje. Doskonali koordynację pracy całego ciała, szczególnie tułowia i miednicy, co jest szczególnie cenne w profilaktyce i leczeniu wad postawy. Dzięki niej dziecko poznaje siebie i uczy się dojrzałych społecznych zachowań, odpowiedzialności za siebie i za innych, współpracy, bezinteresowności. Nabiera odwagi w pokonywaniu trudności, opanowuje emocje, staje się bardziej zdecydowane.

W trosce o bezpieczeństwo:

•  Asekurujmy malca przy wspinaczce na meble i drabinki na placu zabaw.

•  Gdy dziecko chce się wspinać coraz wyżej, zapiszmy je na zajęcia na ściance wspinaczkowej. Tam mały amator wspinaczki zakłada odpowiednią "uprząż", jest asekurowany na linie, przechodzi odpowiedni cykl przygotowań. I cały czas ćwiczy pod okiem instruktora.

Gdy maluch ma cztery, pięć lat, możemy na serio zacząć myśleć o sporcie. Piąty rok życia to okres wielkich przemian w ciele dziecka, jego poczucia równowagi, koordynacji, dojrzałości, wytrzymałości mięśni i aparatu kostno-stawowego oraz umiejętności uczenia się konkretnych ruchów. Teraz jest w stanie nauczyć się pływać, jeździć na rowerze czy śmigać na rolkach.

Po czwarte - jazda na rowerze

Gdy maluch pewnie już siedzi może cieszyć się jazdy w bezpiecznym foteliku zainstalowanym na rowerze mamy czy taty albo w ciągniętej przez nich przyczepce. Dwulatek może już próbować swoich sił na pierwszym własnym rowerku bez pedałów lub z...

Może to być lekki i stabilny (sprzyja temu szerokie rozstawienie tylnych kółek) pojazd na trzech kołach. Maluch jeżdżąc na nim uczy się kierować rowerem i pedałować. Innym rozwiązaniem jest kupno rowerka biegowego, czyli małego rowerka bez pedałów, na którym maluch porusza się odpychając nogami. Jazda na nim to świetne ćwiczenie równowagi i koordynacji ruchów a także doskonały wstęp do jazdy na prawdziwym rowerze.

Trzy, czterolatki zwykle przesiadają się już na normalny dwukołowy rowek. Maluchom, które zaczynały na rowerku biegowym na ogół nie są potrzebne dodatkowe boczne kółka, a nauka jazdy nie sprawia większych trudności. Dzieci przesiadające się z trójkołowca zwykle jeszcze przez jakiś czas potrzebują bocznych kółek. Warto je jednak lekko podciągnąć do góry, by mały cyklista od czasu do czasu jechał tylko na dwóch głównych kołach i ćwiczył wyczucie równowagi. I w pewnym momencie boczne kółka po prostu przestaną mu być potrzebne.

Jazda na rowerze rozwija poczucie równowagi, kształtuje koordynację ruchów, poprawia kondycję, oswaja z prędkością i dodaje dziecku pewności siebie. Większość dzieci jest w stanie w pełni ja opanować około piątego roku życia.

W trosce o bezpieczeństwo:

•  Nigdy nie kupujmy maluchowi roweru na wyrost. Na zbyt dużym rowerze znacznie łatwiej o upadek, a ten jest zwykle bardziej bolesny.

•  Od początku przyzwyczajamy dzieci do jazdy w kasku rowerowym.

•  Od kiedy malec jeździ na dwóch kółkach, przydadzą się ochraniacze na kolana i łokcie. Dobrą ochroną przed urazami są długie spodnie z mocnego materiału (np. dżinsy), bluza z długim rękawem i solidne rowerowe rękawiczki..

Po piąte - wrotki (super), rolki, deska ale to już inna historia

Więcej o: