1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Komentarze (104)
Darmowa edukacja? Wyprawka szkolna to minimum kilkaset złotych
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • mag00sia

    Oceniono 16 razy 4

    Mam wrażenie, że z końcem sierpnia gdy nie zdarzy się nic bardziej porywającego (w stylu kolejna narodowa tragedia) podręczniki zawsze są na topie i dziennikarze zawsze staną na głowie żeby nabić na tym pianę. Po pierwsze - żyjemy w kraju wolnorynkowej konkurencji , jedna książka kosztuje 10 zł, inna 15, w jednej księgarni ta sama 20 a w innej 30. Taka jest cena kapitalizmu. Rozumiem, że ktoś mógł tego jeszcze nie zauważyć ale to nie powód, żeby robić z siebie ofiarę bo tą ofiarą jest się na własne życzenie. Ja na podręczniki dziecka w podstawówce co roku wydaję ok 200 zł. Kupuję tam gdzie najtaniej. Trochę nie rozumiem, skąd te 700 zł? Pewnie, gdybym kupowała gdzie bądź - czyli może tam gdzie najdrożej zapłaciłabym więcej bo różnice w cenach są ogromne, ale to nie tyczy się tylko podręczników. Inna sprawa to cały system, czy tez podejście do edukacji - po co drukuje się książki na białym, eleganckim papierze, skoro dzieci po pierwsze i tak po nich muszą pisać (praktycznie nie ma szans na użycie podręcznika przez kolejne dziecko) i muszą je nosić! Nie rozumiem dlaczego nie można drukować podręczników na tańszym szarym papierze, byłyby lżejsze, w naturalny sposób kosztowałyby mniej a i ziemi byłoby lżej bo teraz kupujemy wszyscy to, co za chwilę stanie się śmieciem. Z oczywistych powodów wydawnictw nie interesuje ekologia a zapłacą za to nasze dzieci.

  • abcd_r

    Oceniono 4 razy 4

    To, że tyle wydajemy jest generalną formą akceptacji nas,rodziców. Nieformalne porozumienie polityków i producentów książek zdziera z nas miliony. Jakby nie można było nauczać nasze dzieci co rok na tych samych książkach, przekazywanych młodszym rocznikom. Czy to tak trudno zauważyć, że politycy, których wybraliśmy, nie działają w naszym interesie. W jakim, każdy kto chce widzi. Gdzie w tym wszystkim jest rzecznik praw rodziny i inne instytucje, które w swoich statutach mają nośne hasła walki z patologią sejmową, delikatnie pisząc.

  • miki138

    Oceniono 4 razy 4

    do pierwszej klasy szkoły podstawowej naliczyłam 10!!! różnych tytułów pakietów podręczników ,co dziwniejsze jedno wydawnictwo potrafi wprowadzić np 2 tytuły tak jak w przypadku wydawnictwa MAC i niech mi ktoś powie że nie chodzi tu o pieniądze
    a jeżeli mowa o wydatkach na książki to faktycznie czasami taniej wychodzi poszukać w necie w księgarniach internetowych ,nie koniecznie u samego wydawcy bo tam jest częściej drożej niż np na takim najpopularniejszym allegro o księgarniach już nie wspominając , aby kupić taniej książkę do angielskiego zebraliśmy kilkanaście osób ,od księgarni dostaliśmy niewielki rabat ,przesyłka rozłożyła się na te kilkanaście osób i książka wyniosła mnie 50.50 a nie jak w księgarni w cenie wyjściowej bez rabatu 69.50

  • ktimesk

    Oceniono 10 razy 4

    Od kiedy Gazeta propaguje model grecki - podręczniki za darmo? Oj krótka pamięć.

  • tajemnicapanstwowa

    Oceniono 7 razy 3

    a w takiej kryzysowej Irlandii kto sie zglosi do lokalnego MOPSu (zadna ujma) i tylko wykaze, ze rodzina nie zarabia ile trzeba (przy czym nie sa to tak glodowe stawki, ze nawet pol etatu sie nie lapie) to rodzina dostaje bon na ksiazki i na ubranie do szkoly.

    no ale u nas musi sie PSL urzadzic, a innym juz malo z garnka zostaje...

  • vald

    Oceniono 10 razy 2

    Polska to taki kraj, gdzie w każdej dziedzinie życia ktoś chce cię złupić, obciążyć jakimiś kosztami. Masz płacić i basta. Jak nie mandatami za pierdoły, to podatkami, jak nie z tej strony to z tamtej . Nasze państwo stało się łupieżcą własnych obywateli. Już nie wystarczą podatki, VAT. państwo jest wciąż nie nasycone, wciąż mało i mało. Ale wszystko ma swoje granice, kropla drąży skałę, dzban tak długo nosi wodę ...itd, itd. Hipokryzja tego systemu to mistrzostwo świata. Edukacja jest bezpłatna. Co to znaczy? Dlaczego sami sędziowie TK, RPO, nie występują w takich sprawach. Nie wierzę że tego nie wiedza i nie widzą. Ale niestety jest jakieś przyzwolenie , czy może blokada na tego typu działają. Póki da się doić społeczeństwo będziemy doić - to polityka tego systemu . Pisze systemu, bo tak samo robił PIS, tak samo SLD i z PO nic się nie zmieniło. Póki coś nie wstrząśnie tym zgniłym systemem nic się nie zmieni, a nas dalej będą doić jak tych głupich

  • hooligan1414

    Oceniono 10 razy 2

    Sadzac po wybroczynach umyslowych produkowanych przez uskuteczniajace sie a tym forum polactwo ono naprawde nie dostrzega subtelnej roznicy pomiedzy zeszytem a podrecznikiem (generalnie ksiazka). Nie moze dziwic fakt, ze pol swiata ma ten narod za idiotow i skad tyle "polish jokes" w juesej

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 24 razy 2

    Co roku to samo jęczenie. Książki kosztują, kosztują, kosztują , nie da się.
    te książki są warte jednak o niematerialną wartość której nie można matematycznie analizować. Dobra przyszłość dzieci zaczyna się i kończy na świętnej edukacji. Bez książki nie nie jest to możliwe. Nie jęczcie wiec a kupujcie swoim dzieciom książki i dbajcie aby je wykorzystywały.

  • ado43

    Oceniono 8 razy 2

    Róbcie więcej i dostarczajcie swoim władcom nowych owieczek do strzyżenia. Na swój koszt oczywiście :)

  • paullann

    Oceniono 1 raz 1

    "Bezpłatna nauka to farsa", zgadzam się z tym w 100%! Słuszna uwaga "nn7", można zaoszczędzić na kredkach, plecaku czy nawet zeszytach, ale kupno książek to ogromny koszt. Przy dwójce dzieci martwię się czy aby na pewno 1000zł starczy na same podręczniki.
    Ostatnio przeczytałam z czego mogą wynikać ceny książek..
    znalazłam artykuł o brudnym sprzęcie, ciekawa sprawa, ciekawa..

  • aagnes

    Oceniono 5 razy 1

    Z podrecznikami to jest jakis cyrk. Do czego to podobne, zeby dzieciakom, ktore dzieli rok roznicy trzeba bylo kupowac inne komplety ksiazek do tej samej klasy?
    Zreszta szkola to pol biedy, za przedszkole placi sie przeciez co najmniej tyle samo co miesiac przez co najmniej 3 lata.

  • Nwucznia Pl

    0

    Posyłając dziecko do szkoły warto zadbać o ubezpieczenie NW ucznia. Wybierając takie ubezpieczenie samodzielnie, wybierzemy najlepsza dla nas ofertę. Trzeba tylko trochę poszukać w internecie - na takich stronach, jak nwucznia.pl

  • grrrrw

    0

    Po pierwsze prosze nie uzywac wyrzenia "darmowa edukacja" tylko "edukacja oplcona przez podatnikow"

    Po drugie - podreczniki sa drogie, bo sa drukowane na bardzo drogim papierze, bo sa tak zaprojektowane, ze cwiczenia i ksizka sa razem sklejone (trik wydawniczy), bo cwiczenia sa kolorowe - po co ?, bo ksiazki sie z czesto zmienia (i tu od razu podejrzenie, ze nauczyciel w lape dostal), bo ksiazki powinny byc jednakowe w calej szkole i to jest bzdura, ze nauczyciel ma prawo do wyboru podrecznika. Niech sobie wybiera w szkole spolecznej. W publicznej ustalic n RP jaki podrecznik obowiazuje w calej szkole i koniec.

  • klara1086

    0

    ach te zakupy: badmumpl.blogspot.com/2012/09/jakie-fajne-buty.html

  • gupek-wioskowy

    Oceniono 4 razy 0

    Prawa autorskie od cytatów?

    No to nie cytujmy....

    generalnie z moich obserwacji wynika, że bez znajomości literatury współczesnej da się żyć, a pozyskany czas można wykorzystać na rozwój kreatywności naszych dzieci...

  • naszazerowka

    0

    pamietniknauczycielki.bloog.pl/

  • ewkajamarchewka

    Oceniono 8 razy 0

    niestety książki obowiązkowe to tylko część wydatków, przecież dużo rzeczy kupuje się dodatkowo - jakieś gazetki, prenumeraty, inne ksiązki, nauka języków...

  • hooligan1414

    Oceniono 18 razy 0

    teraz juz wiecie dlaczego nie bede mial dzieci w tym kraju. A i wam sie dziwie. Przeciez skazywanie tych niewinnych, ufnych istot na "zycie" i wychowywanie sie w tej kloace to szczyt okrucienstwa i barbarzynstwa. To pogwalcenie elementarnych ludzkich praw. Amnesty International powinno sie tym zajac czy cos podobnego

  • pozycjahoryzontalna

    Oceniono 12 razy 0

    no, cóż. w fikcję darmowych przedszkoli, oświaty czy służby zdrowia, wierzą chyba tylko rządzący, którzy mogą się bez 'darmowości' obejść. inni po prostu emigrują, bo ludziom brakuje kasy na tą 'darmowość'.

  • matkapolka11

    Oceniono 19 razy -1

    "kawa marago" stoicko napisała, że nie chcąc łożyć na dzieci, po prostu ich nie miej. Prawda, ale zarazem czysta i skrajna głupota. Łożymy na dzieci całe ich już kilko-kilkunastoletnie życia, tylko wydatki te nie są cały ten czas równe. Nigdy rodzice nie patrzą na kontekst ekonomiczny przy decyzjach o dzieciach - a ci , którzy tak, to sorry, ale mijają się z powołaniem. Akurat kontekst podręczników jest wyjątkowo palący, gdyż nigdy wcześniej nie było sytuacji, w której musiałam kupować TRÓJCE dzieci szkolnych zupełnie NOWE książki, gdyż wszyscy załapali się akurat na cudowną nową podstawę programową... TO wydatek zgodny z szacunkami w tekście wyżej - ok. 700 PLN na jedno dziecko (średnia, bo na malucha w zintegrowanym ciut mniej, ale za to licealista to wyrówna). Przez ten wydatek naprawdę można nie spać, gdyż to tylko książki. Dodać zeszyty, uzupełnienie odzieży itp... Po prostu masakra. Nigdy nie narzekałam, ale w tym roku mnie to przerasta. Winię za to wydawnictwa i reformatorów - którzy faktycznie patrzą nawet na efekt merytoryczny, ale zupełnie nie na pragmatyczne cele i możliwości rodziców. Piszę to jako pedagog, świadomy metod edukacyjnych itp. Kolorowo jest fajnie, ale błagam - trochę sensowniej, oszczędniej dla środowiska i dla naszych kieszeni. A do nauczycieli szkół podstawowych apel - jeśli są ćwiczenia do pisania i "wyklejania", to może już wówczas nie zeszyty???? Może by tak trochę zostawić w głowach dzieciaków, albo zapewnić własnych materiałów dodatkowych?? Ale to trzeba się wysilić, wymyślić, pokserować... A tak - super, lecimy z książką....wszystko na tacy.

  • as200

    Oceniono 27 razy -1

    To dlaczego glosujecie na PO ?
    A taniej bedzie nie mic dzieci.
    Za dwo pokolenia Polska wymrze i koszt bedzie zero.

  • elmo_gc

    Oceniono 33 razy -3

    I co z tego, ze wyprawka kosztuje? Jakby miala byc na takim samym poziomie jak socjalne szkolnictwo to pewnie i tak kazdy by kupowal swoje. Zapewne jesli kogos rzeczywiscie nie stac, to socjal pomoze.
    Ale nie dziwie sie narzekaniu. Przeciez jesli trzeba wydac siedem stow na edukacje dziecka to trzeba sobie odmowic kilku piw lub nowych szpilek. A jeśli ktos mi wyskoczy, że musi brac kredyt na wyprawke, to zapytam sie w prost. Czemu nie odlozy na ten wydatek? Taniej wyjdzie, nie trzeba placic odsetek.

  • ccc-bbb

    Oceniono 20 razy -4

    No cóż - chciało się mieć trampkarza Tuska na koleje 4 lata to macie. Gdyby ten artykuł powstał w latach 2005-2007 to pewnie tytuł by brzmiał - "Tak rząd Kaczyńskiego gnębi polskie rodziny chcące kształcić dzieci! Drogie książki jak nigdy"

    No, ale wiadomo jaki stosunek ma propaganda z czerskiej wobec rządu Tuska - tytuł brzmi "bezosobowo" - "Darmowa edukacja? Wyprawka szkolna to minimum kilkaset złotych". Gdzieś tam na końcu tekstu wzmianka, że rząd cudotwórcy Tuska, w swojej niezmierzonej łaskawości, po 5 latach rządów w końcu postanowił pomyśleć o kosztach wyprawki!

    Ja na szczęście do wyprawki mam jeszcze 8 lat, ale już teraz "dziękuję" trampkarzowi Tuskowi za podniesienie VATu na artykuły dziecięce do 23%!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX