1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Karol Strasburger o narodzinach dziecka: "Nie byłem przy porodzie i nie przecinałem pępowiny. To nie jest atrakcyjny widok"

Karol Strasburger przyznał się, że nie był przy narodzinach dziecka. Zdradził też, jak wyglądają pierwsze dni z dzieckiem.

Dziecko i rodzice

Karol Strasburger i Małgorzata Weremczuk niedawno zostali rodzicami małej Laury. To pierwsze dziecko mężczyzny. Małżeństwo wiadomość o narodzinach chciało trzymać w tajemnicy. Nowiną pochwalił się szwagier Karola. 

Małgorzata Weremczuk wyznała dla Super Expressu, że dziecko jest zdrowe, a poród przebiegł pomyślnie. Powiedziała „Na razie nie chcemy udzielać więcej informacji. Proszę nas zrozumieć. Chcemy cieszyć się naszym szczęściem prywatnie, a nie publicznie. W oficjalnej formie wypowiemy się za kilka dni”.

Tata o porodzie

Karol natomiast chętnie mówi o porodzie żony i swojej córeczce: "Małgosia jest zmęczona, prawie nie śpi. Karmi córeczkę piersią co trzy godziny, bo mała tego się domaga. Bycie w ciąży to spory ciężar i trudny okres dla przyszłej mamy. Potem okazało się, że nadchodzi poród, choć termin był za tydzień. Małgosia znosi jednak cierpienia fantastycznie i dzielnie”, wyznał dziennikarzom Faktu.

Dla "Twoje Imperium" opowiedział, że poród był wyzwaniem, ale wszystko skończyło się szczęśliwie. Dziecko dostało dziesięć punktów w skali Apgar. Aktor powiedział:

Nie byłem przy porodzie i nie przecinałem pępowiny. Ja takich rzeczy nie uznaję, to nie jest atrakcyjny widok. Do niczego nikomu nie jest potrzebne

Zobacz, jak wygląda poród

Więcej o:
Komentarze (11)
Karol Strasburger o narodzinach dziecka: "Nie byłem przy porodzie i nie przecinałem pępowiny. To nie jest atrakcyjny widok"
Zaloguj się
  • fakie

    Oceniono 11 razy 7

    Pieluch tez nie bedziesz zmienial bo smierdza i nie jest to "atrakcyjny widok" ?

  • pinup

    Oceniono 10 razy 4

    Tatus nie tylko o wieku ale i mentalnosci pradziadka.

  • jeak

    Oceniono 13 razy 3

    "Nie byłem przy porodzie i nie przecinałem pępowiny. Ja takich rzeczy nie uznaję, to nie jest atrakcyjny widok. Do niczego nikomu nie jest potrzebne"

    Tak, zamiast być przy żonie i ją wspierać, lepiej poczekać w barze - niech się sama pomęczy ... egoista.

  • raku

    Oceniono 10 razy 2

    cienias.

  • engarde

    Oceniono 3 razy 1

    Strasburger to też nie jest atrakcyjny widok, a jednak żona przy nim jest na dobre i złe. Mięczak.

  • panna.mela.konfacela

    Oceniono 9 razy -1

    Wywieranie presji na facetów i emocjonalne szantaże zmuszające do uczestnictwa w porodzie to głupota, która już nie raz skończyła się rozwodem. Niech każdy decyduje sam, czy ma na coś ochotę, czy nie. każdy ma swoją wrażliwość i ma do niej PRAWO!
    Ale na tym forum jak zwykle same mądrale , co WIEDZĄ. WIEDZĄ, jak inni mają żyć, co im się ma podobać, jak mają sobie układać relacje w małżeństwie, w czym mają uczestniczyć, w czym nie.
    Żaden kretyn nie zastanowił się, czy rodząca np. życzy sobie, by mąż ją w takim stanie widział. Może ona po prostu na to nie ma ochoty??? Nie ma ochoty na to, by widział, jak z miejsca, które regularnie odwiedza, wylewa się krew, śmierdzące wydzieliny, a wszystko ubabrane w moczu i kale od parcia i kobieta, która nie panuje nad odruchami swojego ciała.
    Chrzanienia o "wsparciu" męża już nie mogę czytać. Mąż może co najwyżej potrzymać za rękę. Jak ci dziecko bebechy rozrywa jak kilo dynamitu, to rzeczywiście trzymanie za rękę zmienia całkowicie postać rzeczy.
    Skąd wy się wszyscy bierzecie, przemądrzałe smarkacze - specjaliści od ustawiania cudzego życia?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX