1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Powierzasz opiekę nad dzieckiem starszemu rodzeństwu? Popełniasz błąd. Psycholog tłumaczy

Rodzice czasem zostawiają dziecko pod opieką starszego rodzeństwa. Czy starszy brat lub siostra może zatroszczyć się o jego bezpieczeństwo? Czy istnieje wiek, w którym jest na tyle dojrzałe, aby zastąpić opiekuna? Ekspert odpowiada.

Rodzice często powierzają opiekę nad dzieckiem jego starszemu bratu lub siostrze. Zapytaliśmy czytelników, czy zostawali sami w domu z rodzeństwem.

- Ja mam młodszego brata i urodził się, jak miałam 12 lat. Od początku lubiłam się nim opiekować. Nie miałam problemu, żeby z nim zostawać. Dzięki temu dziś potrafię opiekować się małymi dziećmi i nie boję się wziąć ich na ręce czy przewijać - napisała Judyta. 

- Zostawałam w domu pod opieką o pięć lat starszej siostry od momentu, kiedy ona miała około 11 lat. Podobno często się wtedy kłóciłyśmy. Gdy rodzice wracali zazwyczaj byłyśmy na siebie obrażone - napisała Kasia.

- Odkąd skończyłam 16 lat, często opiekowałam się o 10 lat młodszą siostrą i 13 lat młodszym bratem. Byłam dojrzałą i odpowiedzialną dziewczyną. Starałam się zorganizować tak czas, aby moje rodzeństwo się nie nudziło, ale też nie rozrabiało - napisała Anna. 

Psycholog: To może prowadzić do konfliktów

Joanna Gruhn Devantier, psycholog dzieci i młodzieży, psychoterapeutka, założycielka poradni Dom Rozwoju, podkreśla, że opieka nad dziećmi jest zawsze odpowiedzialnością rodziców. Częste obarczanie starszego rodzeństwa opieką nad młodszym bratem lub siostrą może prowadzić do konfliktów oraz pogorszenia relacji pomiędzy rodzeństwem.

Starsze dziecko może się wtedy czuć niesprawiedliwe traktowane

- wyjaśnia specjalistka. Dodaje, że nakładając na małe jeszcze dziecko obowiązki, które nierzadko wykraczają ponad jego możliwości, możemy sprawić, że nie będzie ono mogło cieszyć się swoim dzieciństwem. Zamiast tego stanie się "małym dorosłym" - co może prowadzić do nadmiernego poczucia odpowiedzialności, ciągłego poświęcania się dla innych i lekceważenia swoich własnych potrzeb.

Nie wolno zmuszać dziecka do opieki nad młodszym

Decydując, na ile chcemy włączyć starsze dziecko w opiekę nad młodszym, przede wszystkim powinniśmy zwrócić uwagę na to, na ile chce ono zajmować się swoim bratem lub siostrą

- mówi Joanna Gruhn Devantier. Tłumaczy, że jeśli relacja pomiędzy dziećmi jest ciepła i bezpieczna, a starsze z rodzeństwa wyraża chęć zajmowania się młodszym, czerpie z tego radość, czuje się z tego dumne, oczywiście można na krótki czas zostawiać młodsze dziecko pod opieką starszego. Nie warto jednak zmuszać, namawiać ani przekupywać dziecka. Takie sytuacje bardzo często będą prowadziły do wrogości pomiędzy dziećmi.

Rodzice odpowiadają za bezpieczeństwo dzieci 

- Pamiętajmy, że to nasz obowiązek, a starsze dziecko może nam w nim pomóc, jeśli czuje się z tym dobrze - podkreśla psycholog. To wyłącznie na rodzicach spoczywa odpowiedzialność za dzieci - to oni odpowiadają za ich bezpieczeństwo i dobrostan. Dlatego zanim zostawimy dzieci same, zastanówmy się najpierw, czy starsze na pewno będzie w stanie poradzić sobie z każdą trudną sytuacją, która może się wydarzyć (jak np. płacz młodszego, skaleczenie się itp.) i, gdy stanie się coś trudnego, nie będzie obarczało się winą.

W jakim wieku dziecko może zajmować się młodszym rodzeństwem?

Nie da się wyznaczyć jasnej granicy wiekowej, od której starsze dziecko jest już wystarczająco duże, by zajmować się młodszym. Wszystko zależy od jego dojrzałości, od temperamentu młodszego dziecka, a także od relacji między rodzeństwem.

Więcej o:
Komentarze (9)
Młodsze dziecko pod opieką starszego - w jakim wieku? Ekspert odpowiada
Zaloguj się
  • louisianne

    Oceniono 22 razy 12

    To opinia jednego psychologa, natomiast inni mowia, ze w dzisiejszych czasach czesto wychowuje sie kazde dziecko w rodzinie, jakby bylo jedynakiem, nawet jesli ma rodzenstwo i to jest blad. Rodzina jest caloscia i zawsze naturalne bylo, ze kazdy mial obowiazki. W dzisiejszych czasach jest takie przekonanie, ze rodzice sa odpowiedzialni absolutnie za wszystko, a dzieci maja byc obslugiwane. To czasem powoduje wychowanie pokolenia niezaradnych roszczeniowcow niezdolnych do podjecia sie jakiejkolwiek odpowiedzialnosci. Kiedys bylo naturalne, ze dzieci pomagaly, bo po prostu bylo to wrecz niezbedne do przezycia. Kazdy mial obowiazki na miare swojego wieku i naturalne bylo, ze starsze rodzenstwo pomagalo przy mlodszym, odciazajac rodzicow, ktorzy przeciez w tym czasie nie lenili sie, ale wykonywali inne wazne obowiazki. I wg tych teorii i badan zwiekszalo to wiez miedzy rodzenstwem i cala rodzina, a nie powodowalo konflikty.
    Ja mieszkam w Danii i tutaj np w przedszkolach czesto zajecia sa w grupach mieszanych. Dzieci ze starszych grup przedszkolnych pomagaja maluchom ze zlobka np przy zabawie i ubieraniu i traktuje sie to jako wazna czesc rozwoju. Uwaza sie wrecz, ze jesli np dziecko jest jedynakiem, to ogromna korzyscia dla niego jest to, ze w przedszkolu ma za zadanie pomoc w czyms mlodszym dzieciom, bo to rozwija poczucie odpowiedzialnosci, samodzielnosc i dobrze wplywa na poczucie wlasnej wartosci u starszego dziecka, ktore czuje ze jest potrzebne, ze jest w stanie podjac sie pewnych zadan (na miare wieku) i sobie poradzic np z trudna sytuacja, kiedy mlodszemu maluchowi rozsypia sie kloci i placze, a straszy pomoze i maluch sie uspokaja. W szkolach dzieci w zerowce czesto dostaja "szkolne rodzenstwo" czyli jakies dziecko ze starszej klasy, ktore ma za zadanie pokazac maluchowi szkole, zaprowadzic do toalety, pomoc przy czyms itd. Oczywiscie wszystko w rozsadnych granicach i na miare mozliwosci dziecka, ale jest wiele opracowan naukowych, ktore absolutnie przecza tezom promowanym przez Pania Joanne

  • antykonformista

    Oceniono 17 razy 11

    Z moich doświadczeń i obserwacji wynika, że najbardziej toksyczną mieszanką jest zostawianie młodszego synka ("księcia z bajki i spełnienia marzeń") pod opieką starszej córki ("tego kopciucha, co to ma tylko sprzątać i uczyć się!").

    Różnica, co jest interesujące, bardzo często wynosi 5-8 lat.

    Gdy są dwie dziewczynki, dwóch chłopaków, to już nie jest takie przykre. Gdy różnica wieku jest rok, dwa, lub przeciwnie: kilkanaście lat, też już nie jest źle.

    Ale wierzcie mi lub nie: poznałem kilkadziesiąt przypadków, dziewczyna 15-18 lat, chłopiec (młodszy brat) lat 5-10. Bardzo niesprawiedliwy stosunek rodziców wobec dzieci (preferowanie chłopca, rozpieszczanie go, przemoc wobec starszej córki), w efekcie dziewczyna zaszczuta, chłopaczek ma wszelkie zadatki na socjopatę (i przy okazji geja, lub bawidamka), rodzice oczywiście "ą, ę, klasa średnia z aspiracjami", lub Janusze i Grażyny biznesu gdzieś spod Głowna (to akurat autentyk, tę swoją córkę pędzili do pracy w restauracji po 20 godzin dziennie).

  • vald

    Oceniono 7 razy 3

    Joanno Gruhn Devantier proponuję rzucić psychologię w diabły , jeszcze ktoś uwierzy w te teorie i krzywdę w psychice sobie zrobi , i zająć się czymś innym.
    świat nie istnieje od wczoraj, an od momentu , kiedy pani skończyła psychologię. Naprawdę, to nie tak.

  • beton44

    Oceniono 7 razy 3

    Hej - jak ludzkość przetrwała przez te parę milionów lat - gdy ojciec biegał za mamutami /przodkowie doktor Ewy za dinozaurami/ - matka zbierała jagody i korzonki - a stadko dzieci zajmowało się samymi sobą :-)

  • michalinn

    0

    i po co zostawiać dzieciaki żeby wyjść do sklepu lub na kanapkę z Maka www.horecatrends.pI/gastronomia/114/twarozek_z_rzodkiewka_nowa_kanapka_w_mcdonald_s,3228.html

  • championshipmanager0102

    Oceniono 17 razy -5

    Wywiad z psychologiem wyznawcą teorii bezstresowego wychowania dzieci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX