1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Forumowiczka pyta: Jak cieszyć się latem i nie zbankrutować? Rady? "Na wakacjach je się turystycznie"

"Jak co roku wakacyjne wydatki spędzają mi sen z powiek. Lato to dla nas czas zdecydowanie częstszych wyjazdów, a co za tym idzie - sporych wydatków" - pisze nasza forumowiczka. I zastanawia się, czy na wakacjach można jeść ekonomicznie.

"O ile szczęśliwym zbiegiem okoliczności noclegi ogarniemy niewielkim kosztem (biwak, kemping u znajomych, nocleg u przyjaciół z innego miasta, którzy będą akurat na urlopie), o tyle zawsze mam problem z zaplanowaniem posiłków. Gotowanie obiadów na wyjazdach odpuszczam, ale śniadania/kolacje przygotowujemy sami. I tu pojawia się problem, bo wpadamy do lokalnego sklepu i... nagle wszystko jest potrzebne!" - napisała autorka wątku na naszym forum. Dodaje, że wielu produktów nie zużyje podczas wyjazdu, a są one niezbędne do przygotowywania posiłków.

Podzielcie się swoimi patentami na smaczne i przy tym ekonomiczne posiłki podczas dwu-pięciodniowych wyjazdów

- prosi.

Co zabrać na urlop?

"Wszystko zależy od tego, jaką masz kuchenkę do dyspozycji oraz czy podróżujesz autem, czy nie" - wskazuje jeden z komentujących. Dodaje, że na wyjazd pakuje to, co akurat ma w lodówce i poza nią - skupia się na napoczętych produktach, ale zabiera i te zamknięte, które mogą się przydać podczas urlopu.  To popularne rozwiązanie wśród komentujących wątek forumowiczów. Pakują na wakacje to, co mają w domu, co trzeba zużyć, bo do czasu ich powrotu się popsuje albo to, co po prostu może się przydać podczas przygotowywania potraw na wakacjach.

W miarę możliwości zabieramy z lodówki to, co popsułoby się podczas naszej nieobecności. Zabieram też napoczętą herbatę, kawę i cukier. Sól i pieprz w małych ilościach. Jeśli mam jak zamknąć, to również kilka innych przypraw, zaczynając od tej, której najczęściej używam.

"Produkty sypkie można zabrać z domu. Na miejscu kupować w takich opakowaniach, które jesteśmy w stanie zużyć. Jeść to, co trzeba zużyć, bo się zepsuje. Jeśli jest lodówka, to kupić raz w dyskoncie zaopatrzenie do zjedzenia i tyle" - radzi inna osoba.

Komentujący zaznaczają także, że nie powinniśmy bać się, że nie zużyjemy na wakacjach tego, co przywieziemy czy kupimy na miejscu. W końcu możemy to zabrać ze sobą do domu.

"Herbatę, sól, cukier itp. zużywa się w domu i na wakacjach. Albo zabrać z domu i na wakacjach zjeść/wypić, albo odwrotnie - z wakacji zabrać niewykorzystane zapasy. Nie widzę problemu" - pisze jedna z osób biorących udział w dyskusji.

A co gotować? Warto wcześniej pomyśleć, co moglibyśmy przygotować i zapakować produkty, które są do tego potrzebne. Nie musimy planować posiłków na cały wyjazd, ale jeśli ustalimy menu na kilka pierwszych dni, na pewno będzie nam łatwiej.

W notesie mam spisane menu na wyjazdy wakacyjne. Przeglądam i pakuję wszystko, co potrzebne do torby. To są przepisy od lat zapisywane z minimalną liczbą składników. Chodzimy też do restauracji, ale nie codziennie. Przyprawy, nóż, składniki wszystko mieści się w torbie. Dokupuje się mięsa, ryby, ale makaron, mąka wsypana do pojemnika tyle, ile będzie potrzebna np. na naleśniki, panierowania kurczaka duszonego w winie czy passata do spaghetti jest przywieziona z domu

- opowiada jedna z komentujących.

W torbie termicznej nie tylko przewieziemy rzeczy z domu. Możemy ją także zabrać na plażę, aby nie kupować jedzenia, gdy zgłodniejemyW torbie termicznej nie tylko przewieziemy rzeczy z domu. Możemy ją także zabrać na plażę, aby nie kupować jedzenia, gdy zgłodniejemy fot. Shutterstock/Biserka Stojanovic

Bez pewnych rzeczy można żyć

Wielu komentujących zaznacza, że wakacje rządzą się swoimi prawami i jemy podczas nich to, co normalnie omijamy szerokim łukiem. I radzimy sobie bez rzeczy, które normalnie dodajemy do potraw - zamiast różnych przypraw ograniczamy się do pieprzu i soli, a naszym jedynym "sosem" jest ketchup.

Generalnie staramy się wpajać [dzieciom, przyp.red.] zasadę, że na wakacjach je się turystycznie, więc może być pomidor bez bazylii, jajecznica bez szczypiorku itp.
A na wakacjach jem "wakacyjnie". Niestraszna mi kanapka z pasztetem czy zupka chińska albo jakiś półprodukt do podgrzania w mikrofalówce.

Przy takim założeniu musimy zabrać ze sobą mniej produktów, a - jeśli zdecydujemy się na zakupy na miejscu - kupimy tylko to, co naprawdę jest nam niezbędne.

To zabierz, jeśli chcesz oszczędzić

Są rzeczy, bez których nie wyobrażamy sobie wakacyjnego posiłku. Jedni pakują ze sobą ulubiony nóż, inni - zapasy konserw. Ale jest coś, co pojawia się w wielu wypowiedziach - warzywa i owoce.

Moja mama zawsze zabiera nad morze dużo pomidorów, owoców itp - ceny zieleniny w turystycznych miasteczkach potrafią być zabójcze.

"Herbata, cukier, sól i ostry nóż - żelazna wałówka zabierana z domu. Nawet na kilka dni - kilka torebek herbaty do kieszeni zawsze ułatwia życie. Zabieramy też w pudłach swoje ogrodowe pomidory i ogórki - raz, że swoje, a dwa, że w nadmorskich miejscowościach pomidory są w cenie złota. Pakujemy to, co można zabrać, co mamy napoczęte, do lodówki turystycznej".

Powrót do przeszłości

Jeśli zapytamy naszych rodziców czy dziadków o ich wakacyjne wspomnienia, na pewno opowiedzą o podróżowaniu z zapasami. Weki, półprodukty z których można było przygotować posiłki, nikogo nie dziwiły. Na wakacje zabierało się mniej ubrań, więcej jedzenia. A i potrzeby często były mniejsze, bo smaczne posiłki przygotowywało się z mniejszej liczby składników. Dziś też wiele zależy od naszego podejścia.

"Jest jajecznica - jest życie" - fragment komentarza jednej z forumowiczek jest  idealnym podsumowaniem.

Od redakcji: Jakie są wasze sposoby na "budżetowe" wakacje? Czekamy na wasze wiadomości, piszcie na adres edziecko@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy, a ich autorom odwdzięczymy się książką.

Więcej o:
Komentarze (4)
Forumowiczka pyta: Jak cieszyć się latem i nie zbankrutować? Rady? "Na wakacjach je się turystycznie"
Zaloguj się
  • areq1971

    Oceniono 1 raz 1

    "O ile szczęśliwym zbiegiem okoliczności noclegi ogarniemy niewielkim kosztem..." Tak.Tacy ludzie potrafią zwalić Ci się na łeb,jeśli masz jakąś chawirę w miejscowości wypoczynkowej w sezonie, a cały rok ani się nie odezwą.Wielki płacz jak ciotka z córką chce się wbić 20 lipca na tydzień do Twojego apartamentu nad morzem , najlepiej za free "bo to przecież Twoje"....:)

  • dolatadolata

    0

    Można znaleźć tanio fajne noclegi, np. apartamenty z sunandsnow.pI niedrogo i fajne lokalizacje, mi się udało nawet załapać na niezła zniżkę last minute. Gotować można na miejscu z lokalnych produktów.

  • edekiecho

    0

    zawsze wybieramy pokój lub domek z aneksem kuchennym, śniadania i kolacje robimy sami, kupować najlepiej w tanich dyskontach i opakowania które zużyjemy w trakcie pobytu, np. nasz ulubiony ketchup Włocławek w mniejszym słoiczku lub część zabieramy ze sobą jak płyn do naczyń przelany do małej buteleczki

  • kot_prezia

    0

    Polecam rybkę we Władysławowie - 170 zł. Ale warto zapłacić, ryba prosto z morza, smażona na świeżym oleju, a na podanie do stołu przez uśmiechniętą kelnerkę czekaliśmy tylko 5 minut.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX