1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Karmiła piersią na basenie, policjant kazał jej się spakować i wyjść. A jak jest w Polsce?

Mama z Teksasu podczas wizyty na basenie zaczęła karmić piersią swojego dziesięciomiesięcznego syna. Najpierw obsługa obiektu kazała jej przestać, później wezwany na miejsce policjant nakazał opuścić kąpielisko.

Misty Daugereaux, mieszkanka Teksasu, zabrała dwóch synów, dziesięciomiesięcznego i czteroletniego, oraz czteroletniego siostrzeńca do parku wodnego Nessler Park Family Aquatic Centre w Texas City. W pewnym momencie musiała nakarmić młodszego syna. Gdy starsi chłopcy bawili się, ona zaczęła karmić niemowlę.

Najpierw stał za mną ratownik, ponieważ dyskretnie uspokajałam płaczące dziecko. Powiedział, że nie mogę karmić piersią na publicznym basenie. Następnie manager powiedział, że mam się przykryć, działać zgodnie z zasadami lub wyjść. Później pojawił się policjant i też kazał mi wyjść

- relacjonuje kobieta.

Dodała, że razem z dziećmi została eskortowana do wyjścia. Na basenie była sama, nie chciała robić sceny i przestraszyć dzieci, które i tak nie wiedziały, co się dzieje i dlaczego ktoś zabrania jej karmić. Wzruszona podziękowała kobiecie, która się za nią wstawiła.

Kobiety wspierają, policja publikuje oświadczenie

Sprawa odbiła się szerokim echem w lokalnych (i nie tylko) mediach, a do kobiety zaczęły spływać zaproszenia do różnych miejsc, które wspierają matki karmiące piersią. Misty otuchy dodają także inne mamy, które nie tylko aktywnie komentują wszelkie doniesienia, lecz także wysyłają jej filmiki czy organizują akcje wspólnego karmienia piersią w miejscach publicznych.

- Dostałam niesamowite wsparcie od kobiet na całym świecie. Sprawiły, że poczułam się dumna i uprawniona do stawania w swojej obronie i w obronie karmienia piersią - mówiła w rozmowie z The Post.

Policja z Teksasu na swoim profilu na Facebooku najpierw udostępniła nagranie z interwencji, dzień później - oświadczenie, które wydało miasto. Napisano w nim, że sprawa jest analizowana, a obowiązujące procedury zostaną poddane przeglądowi i zmienione zgodnie z potrzebami. Pracownicy natomiast mają być wysyłani na szkolenia.

Przepraszamy Misty Daugereaux. Jest oczywiste, że to, jak została potraktowana, ją obraziło

- napisano.

Warto zaznaczyć, że prawo w Teksasie nie zakazuje publicznego karmienia piersią, a kobiety mogą to robić w każdym miejscu, w którym są upoważnione do przebywania. Nie wskazuje ono jednak, czy kobiety mogą zostać poproszone o karmienie na osobności. 

A jak jest w Polsce?

"W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich, zawstydzanie matki karmiącej dziecko w miejscu publicznym jest niezgodną z prawem formą nierównego traktowania ze względu na płeć. Karmienie piersią w miejscu i w czasie dogodnym dla matki i dziecka jest nie tylko zgodne z prawem, ale wskazane dla zdrowia dziecka. Zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia, rozpowszechnianymi przez Ministerstwo Zdrowia, wskazane jest karmienie dziecka do szóstego miesiąca i kontynuowanie do ukończenia przez dziecko drugiego roku życia i dłużej. Ministerstwo Zdrowia wyraźnie zaznacza, że karmienie piersią w miejscach publicznych jest częścią życia społecznego. Wzbudzanie w kobietach przekonania, że karmienie piersią jest czymś wstydliwym, że nie mogą one karmić w miejscu i czasie dogodnym dla siebie i dziecka, może prowadzić do ograniczania udziału kobiet w życiu społecznym albo do skrócenia czasu karmienia piersią" - brzmiało zdanie Rzecznika Spraw Obywatelskich w sprawie z 2017 roku, kiedy to w jednej z restauracji w Sopocie kobiecie uniemożliwiono karmienie piersią.

Od tamtej pory niewiele się zmieniło - wciąż pojawiają się doniesienia o tym, że kobietom zwracana jest uwaga, gdy karmią piersią poza domem. Dyskusja wokół publicznego karmienia piersią toczy się od lat, a widok kobiety, która zaspokaja fizjologiczną potrzebę swojego dziecka, wywołuje wiele emocji. O tym, że problem jest, przypominają nie tylko kolejne sytuacje, gdy karmiącej mamie zwracana jest uwaga, lecz także pojawiające się co jakiś czas akcje społeczne. Jedną z najmocniejszych była amerykańska kampania "Czy ty chciałbyś tu jeść?". Polska akcja "Kobiecość w Obiektywie" była z kolei próbą oswojenia z widokiem kobiety karmiącej piersią. Niestety, dla wielu to wciąż gorszący widok.

Przepisy Unii Europejskiej, które obowiązują również w Polsce, mówią o równym traktowaniu, a nieumożliwianie matce karmienia piersią, jest ich naruszeniem. Polskie prawo nie zabrania publicznego karmienia piersią, w kodeksie wykroczeń znajdziemy jedynie przepisy dotyczące łamania obyczajów, czy wywoływania zgorszenia.  Art. 51. par. 1 brzmi: "Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny". Art. 140 wskazuje z kolei, że "kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany". Ciężko jednak mówić o wywoływaniu zgorszenia czy "nieobyczajnym wybryku" w przypadku naturalnej czynności, którą jest karmienie własnego dziecka. Paragrafy niczego nie zmienią, najważniejsze jest nasze podejście.

Więcej o:
Komentarze (143)
Karmiła piersią na basenie, policjant kazał jej się spakować i wyjść. A jak jest w Polsce?
Zaloguj się
  • iffa4

    Oceniono 84 razy 24

    A wy wciąż swoje.
    Nikt nie obrusza się na widok dziewczyny, która karmi dziecko dyskretnie - odwrócona tyłem albo z zarzuconą pieluchą. Każdy się do niej uśmiechnie.
    Niesmaczny jest widok dziewczyny, która mając mnóstwo możliwości (jak choćby odwrócenie się bokiem czy tyłem) obnaża piersi (nie nazwę tego brzydziej).
    I piszę to będąc babą.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 42 razy 22

    „Jeśli tedy prawe oko twoje gorszy cię, wyłup je i odrzuć od siebie, ..."
    Mateusz 5:29-30
    Jako ateista doceniam wielką mądrość tej sentencji.

  • konigin

    Oceniono 58 razy 14

    Mnie to nie gorszy, ale obrzydza. Niech sobie kobicina jedna z druga przyslonia biust i dzieciaka jakas chusta i wtedy karmia.

  • wadera3

    Oceniono 79 razy 13

    Naturalne jest też wydalanie, czy mamy się przygotować na to, że ktoś w naturalny sposób zaspokoi swoją potrzebę, kucając w parku obok ławki, na której siedzę? I o papier poprosi, być może.

  • 1group

    Oceniono 20 razy 12

    Karmić czy nie karmić w miejscach publicznych,to kwestia kindersztuby a nie przepisów.

  • acoristis

    Oceniono 24 razy 12

    Kobieta z "obnażoną" piersią (bo karmi dziecko) wam przeszkadza, a faceci latający z gołymi cyckami nie? Przecież niektórzy panowie mają cycki większe niż niejedna młoda panna, a brzuchy większe niż kobiety w 9 m-cu ciąży. I to nadal jest OK. A kobieta karmiąca? "Fe, jakież to obrzydliwe i nieestetyczne...".

  • ps11111ps

    Oceniono 40 razy 10

    Fakt faktem jest to, ze jak sobie ide parkiem i nagle wpadam na kobiete z piersią na zewnątrz, to czuje sie troche zmieszany. Nigdy nie wiem, czy wystarczajaco szybko odwrocilem wzrok i czy pani nie uzna ze sie gapie i jestem chamem, albo czy zona mi po powrocie do domu nie wypomni ze "co sie tak gapiles" i beda ciche dni. Generalnie wyjscie do parku to mega stres bo niegdy nie wiadomo z ktorej strony ktos cie zaatakuje cycem

  • poppers68

    Oceniono 58 razy 10

    Mam ambiwalenty stosunek do tej czynności.....
    Ale może, zaczniemy powrót do korzeni naszego gatunku i wpleciemy INNE zwyczaje będące do tej pory ( od jakiś paru tysięcy lat) w ukryciu przed obserwatorami.
    Może róbmy kupkę i siusiu tam gdzie chcemy? To też przecież sama natura,prawda?
    Może gdy nas przyciśnie i z Żonką ( celowo z dużej litery) pofiglujemy sobie na ławeczce przed domem? A może i tamponik sobie wymienimi w autobusiku zamiast ganiać za WC ?

    Obszar mamy duży. W roku 1978 przejeżdżając tranzytowo przez ulice Lwowa ( Ukraińska USRR) zszokował mnie widok kibiety, która na chodniku zadarła kiecę i zaczęła siusiać. W....centrum Lwowa. Wyprzedziła swoją epokę, czy jak?

  • stara_ale_jara

    Oceniono 93 razy 9

    powiem co ja myślę i czuję jak widzę taką kobietę- zażenowanie. Niezręcznie. Nie chcę z taką osobą rozmawiać, patrzeć jej w oczy, obojętnie czy obca, czy swoja. Po prostu. Ktoś bez mojej zgody wprawia mnie w uczucie dyskomfortu wywalając cyca publicznie. Ja się nie chcę tak czuć w przestrzeni publicznej. W dobrym tonie byłaby dyskrecja i jednak osłanianie się jakąś chustą. Tymczasem nie- urodziłam dziecko to już mogę się obnażać na całego, bo matka karmiąca to świętość. Jest coś ostentacyjnego w tych kobietach, jakieś poczucie misji, kiedy nie jest już wstydem sciąganie majtek, bo na horyzoncie szczytniejszy cel. Obserwowanie kobiety w tak intymnej sytuacji dla mnie jest krępujące. Jedynie dla męża może być seksi. Proszę się trochę dyskretniej zachowywać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX