1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Komentarze (80)
"Dzieci i ryby głosu nie mają". Nie wychowujmy dzieci do uległości, tak jak nas wychowano
Zaloguj się
  • byann

    Oceniono 7 razy -3

    Czekamy na kurs rodzicielski od Ani Rubik i pedagogów ze stowarzyszenia LGBTQ.

  • jan_sobczak4

    Oceniono 6 razy -2

    Można się tylko cieszyć że te poglądy podziela lewacki margines społeczny.

  • js08836

    Oceniono 6 razy -2

    Pas powinien wisieć przy drzwiach. Rano profilaktycznie prze wyjściem z domu parę razów na 4 litery, jako proforma. Wieczorem przed spaniem za całokształt na miniony dzień też. Dyscyplina, kindersztuba jest najlepszym wychowanie. Jeśli ktoś widział film " Sól ziemi czarnej " K. Kutza ,to powinien se z tym filmem zapoznać. Tam nawet siekiera była wbita we framugę drzwi. Młodzież chodziła na paluszkach.

  • jakub13579

    Oceniono 7 razy -1

    Jak się takiemu gnojowi manto spuści to nawet ksiądz proboszcz z ambony pochwali. Broń boże nie pedofil.

  • dr_bloger

    Oceniono 6 razy 0

    No bez jaj. W dorosłym życiu trzeba jednak w wielu przypadkach kogoś słuchać i dziecko powinno się do tego przyzwyczaić. Nie da się bezstresowo przejść przez życie.

  • vald

    Oceniono 6 razy 0

    Tak wychowujemy własne dzieci jak nas przygotowali do tego rodzice swoją postawą i zachowaniem. Dziecko czerpie wzorce od najmłodszych lat obserwując co robią, jak mówią, co mówią rodzice. To jest tak jak w Naturze. Zwierzęta uczą się od rodziców, polowania , uciekania. Te nawyki kształtują pewne procesy w mózgu na całe życie. I nie zmienią tego niesprawdzone przez pokolenia naukowe teorie pań psycholożek.
    Wszystko to w tym artykule jest oparte na teoriach. Tu nie ma nic popartego dowodami. Pozornie jest to wszystko ładne , składne , pozornie logiczne.
    Ale niestety się nie sprawdzi. nie można generalizować i stosować jednej recepty wychownia do wszystkich. To paranoja.
    Znowu wyłazi tu jakaś poprawność, gdzie wszyscy mają myśleć tak samo, działać i postępować wg ustalonego "nowoczesnego" wzorca wychowania, a wszystko będzie ładnie, pięknie i wyrośnie nam pokolenie ułożonych i mądrych.
    Nie. Nie wyrośnie.

  • strange_email

    Oceniono 12 razy 0

    Zaraz będzie wysyp postów pt. "A co zrobić jak trzylatek wybiega na drogę, jak mu nie dać klapsika, klapsiunia, malutenkiego, żeby się opamiętał" lub "mnie lali i zobaczcie jaka zajebista wyrosłam czy wyrosłem".
    Wychowanie dziecka to wielki wysiłek, każdy popełnia jakieś tam błędy w trakcie, ważne, żeby mieć zasady i szacunek dla dziecka.

  • music0

    Oceniono 9 razy 1

    pierdu, pierdu. Jak znikną filmy i bajki z przemocą, jak na ulicach, boiskach, placach zabaw itp przestanę słyszeć łacinę, jak kibice Ruchu Chorzów i Górnika Zabrze pójdą razem na piwo i będą razem dobrze się bawić oglądając mecz ich drużyn to zastanowię się nad tym tekstem. Żyjemy w podłym świecie, gdzie od zarania dziejów trzeba się przepychać łokciami i nie ma miejsca na piękne idylliczne życie.

  • eclipse23

    Oceniono 7 razy 1

    Zbydlecenie religijne zbiera żniwo, masa bezwolnych istot które bezrefleksyjnie wykonują polecenia

  • alfred.ziemniak

    Oceniono 11 razy 3

    Bicie dzieci w Polsce to raczej norma niż wyjątek. W Polsce politycy pis mówią np że sex z 12 letnim dzieckiem to nie pedofilia. A ksiądz mówi że dziecko jak przychodzi się przytulić to tak naprawdę ten mały diabeł kusi dobrodzieja do grzechu, zresztą bez wytrysku nie ma grzechu a ksiądz dla dziecka jest jak pan Jezus. Dziwny ten kraj.

  • Hanna Bryhann

    Oceniono 8 razy 4

    A co z emocjami niezrównoważonej matki, która uczy dziecka nienawiści do ojca? Wszak w naszym społeczeństwie matka jest świętością a ojciec z reguły bandytą.

  • forumologin

    Oceniono 5 razy 5

    przeczytalam niedawno ze male dzieci sie tresuje a wieksz mozna zaczac wychowywac.

  • brunschwick

    Oceniono 11 razy 5

    Dlaczego autorka udaje, że nie wie, że jednym z podstawowych elementów tradycyjnego wychowania, jest wzbudzenie w dziecku nieufności względem obcych dorosłych? Nie słyszała o Babie Jadze, czy czarnej wołdze? Nie słyszała hasła "bo pan/pani cię zabierze"? Nikt normalny nie uczył dzieci posłuszeństwa względem dorosłych, tylko względem rodziców, ewentualnie innych najbliższych krewnych, czy nauczycieli ale to już była hierarchizacja tego posłuszeństwa: "wszystko opowiedz Mamie". Jeśli idzie o całą resztę świata to tradycyjne wychowanie, przynajmniej w Polsce, przedstawia ten świat jako źródło zagrożenia. Pisze pani by nauczyć dziecko odróżniać, dobrego od złego dorosłego. Fajna idea, ale do pewnego wieku, pedofil dający cukierki, zawsze będzie dla dziecka tym dobrym. Za to tradycyjne rozróżnienie: swój - obcy, zrozumie już trzylatek. Poza tym podaje Pani, bardzo ładne i słuszne przykłady sytuacji gdy należy uwzględnić zdanie dziecka, ale co z dzieckiem, które chce iść środkiem jezdni, albo wyjść na podwórko, przez balkon na 10 piętrze? Oczywiście można nie odchodzić od dziecka na krok i cały czas trzymać je za rączkę, ale czy nie lepiej nauczyć je zawczasu, że są polecenia, które wykonuje się natychmiast i bez dyskusji?

  • wujojano

    Oceniono 21 razy 5

    "nie dajemy dziecku jedzenia na siłę, jeżeli sygnalizuje, że nie jest głodne, nie każemy sprzątać pokoju, gdy jest w trakcie wspaniałej zabawy", nie zatrzymujemy siłą, gdy chce wbiec na ruchliwą ulicę, nie zabraniamy kontaktów z dilerem narkotykowym itp.?
    Nie dajmy się zwariować! Oczywiście lepiej jest przełamać sprzeciw argumentami, ale czasem jest na nie za mało czasu, a argumenty nie trafiają. Autonomia dziecka jest wartością, ale nie taką, żeby dla niej należało poświęcić wszystkie inne.

  • malgojb

    Oceniono 10 razy 6

    Najciekawsze w poradach psychologów jest chyba zaprzeczanie sobie - z jednej strony 3 latek partnerem do decyzji, z drugiej 12-latek nie może ponieść konsekwencji przestępstwa bo nie wie co robi.

  • ferrment

    Oceniono 8 razy 6

    Mam wrażenie, że w kwestii uległości dzieci ten artykuł jest spóźniony o jakieś 40 lat. Teraz dzieci robią co chcą.

  • maras63

    Oceniono 10 razy 6

    Jasne, ludzie z natury są dobrzy, a my to w nich zabijajmy (jakby mama tuliła małego Adolfa to nie byłoby Holocaustu). Ilu jeszcze historycznych doświadczeń potrzebują liberałowie, by pojąć, że jest w nas i dobro i zło? a wychowanie pozwala (w pewnym stopniu) nad tym panować?

  • amtis

    Oceniono 22 razy 8

    Za co NIENAWIDZĘ swoich rodziców:
    - za to, że stosując - z dzisiejszego punktu widzenia - autorytarne i niszczące mój swobodny rozwój metody doprowadzili do tego, że do dziś ich kocham i szanuję;
    - za to, że wpoili we mnie destrukcyjne przekonanie, że nie jestem pępkiem świata i nie zawsze to, czego ja chcę musi być realizowane przez wszystkich i za wszelką cenę;
    - za to, że zastraszyli mnie pojęciem konsekwencji tego, co robię - również tych przykrych, co gnębi mnie do dziś i już jako dorosły człowiek muszę walczyć z nawykiem myślenia o skutkach podejmowanych przeze mnie decyzji;
    - za to, że podstępnie nauczyli mnie zaufania do nich, zbudowali swój autorytet, nie pozwalając na wyrobienie nawyku obowiązkowych konsultacji, dyskusji, przetargów etc. w każdej możliwej sytuacji;
    - za to, że utrwalili we mnie schemat, według którego zarówno nagroda, jak i kara (tak, byłem karany!) to nie rezultat ich widzimisię, tylko mojego postępowania;
    - za to, że z pełną premedytacją nauczyli mnie, że życie nie składa się wyłącznie z przyjemności ale także z obowiązków, stresu, dyskomfortu, z którymi trzeba nauczyć się żyć;
    - za to, że szybko i stanowczo narzucili mi formę kontaktów wykluczających roszczeniowość i szantaż, pozbawiając mnie możliwości wielogodzinnego wrzasku, bicia kończynami i głową w podłogę, rzucania w nich zabawkami, demolowania sklepowych stoisk i innych form swobodnego wyrażania moich emocji i rozwijania kreatywności; mało tego - te formy nie tylko były nieskuteczne, ale spotykały się z natychmiastową i adekwatną do ich nasilenia ripostą, w związku z czym szybko zmuszony byłem do podjęcia decyzji o ich zaprzestaniu;
    - za to, że bezdusznie wpoili mi zasadę, że na wszystko w życiu - dobra materialne, szacunek, sympatię, miłość, lojalność - trzeba zapracować i że nie wszystko można mieć, więc należy tym bardziej dbać o to, co już się ma i dokładnie przemyśleć hierarchię swych potrzeb, by móc się skupić na zdobywaniu tego, co naprawdę okaże mi się w życiu potrzebne i wartościowe.

    Jedyną okolicznością łagodzącą dla moich rodziców jest fakt, że nie czytali książek (pytałem) pań psycholożek, tłumaczących im, jak mają mnie i moje rodzeństwo wychować, bo takowych jeszcze wtedy nie było. Niestety, przez to jestem straconym pokoleniem :(.

  • 4ch44

    Oceniono 18 razy 8

    Po wuja tyle zachodu z dziecmi ... Kombinujecie z wychowaniem, korepetycjami, zajeciami pozalekcyjnymi, przemierzacie tysiace kilometrow rocznie wozac z miejsca na miejsce. Fakt -- otrzymaja bardzo dobre wyksztalcenie, o ktorym przecietny mieszkaniec zachodu moze tylko pomarzyc. TYLKO PO CO? Skoncza jak wy, na tasmie w skrecalni albo jako szczur w korporacji, z kredytem u szyji. Marnujecie tylko swoj czas i energie dziecka, chcac pozbyc sie wyrzutow sumienia, czy przelewajac na nich swoje niespelnione ambicje. Taka Polske przygotowali wam wasi naiwni i upodleni rodzice.Wy jestescie jeszcze gorsi, bo swiadomie pchacie wlasne dzieci w ten sam kanal. Ciezko spodziewac sie dobrych plonow na nieurodzajnej glebie.

  • agi_szympel

    Oceniono 19 razy 9

    Sytuacja z mojej szkoły. Mama psycholog, wychowuje dziecko zgodnie z zasadami, o których mowa w tym artykule. Dziecko odmawia wyciągnięcia książki, zeszytu, piórnika. Nie będzie się uczyć, bo nie ma ochoty. Dziecko robi co chce, bo nie ma słuchać bezrefleksyjnie dorosłych. Taki przekaz otrzymuje z domu. Robi co chce i kiedy chce, czyli nic. Umie niewiele. Godzinami wali linijką w ławkę. Odmawia sprzątania po sobie, udziału w zajęciach, odrabiania lekcji... Jak pokazuje moja praktyka, dzieci psychologów są najtrudniejsze we współpracy. Takie wychowanie prowadzi donikąd. Wiem, bo sama padłam ofiarą takiego podejścia. Teraz z własnymi dziećmi prowadzę niekończące się dyskusje, żeby cokolwiek zechciały zrobić... Przypłaciłam to nadciśnieniem i problemami zdrowotnymi. Wychowanie opresyjne, czy duża swoboda i pozostawianie decyzji dziecku te obie drogi nie są dobre. Zdrowy rozsądek to jedyne słuszne postępowanie.

  • dafaq

    Oceniono 29 razy 9

    Rodzicielstwo bliskości jest równie niszczące, co wychowanie biciem. Ciekawe, co ma zrobić rodzic, którego dziecko mówi "nie" na pomysł pojęcia spać i wspaniałe się bawi do północy a o 7 trzeba wstać do przedszkola...

  • koment22

    Oceniono 15 razy 11

    Z okazji dnia dziecka życzę wszystkim bachorom, aby ich matki w końcu zaczęły ich wychowywać.

  • antykonformista

    Oceniono 15 razy 15

    jak zwykle w takiej sytuacji, artykuł o wszystkim i o niczym. dziecko zaczyna myśleć logicznie dopiero w pewnym wieku (zależy od materii, jak i od dziecka) i tej logiczności w dziecku jest coraz więcej z czasem. rodzice o tym ZAPOMINAJĄ! najchętniej by traktowali piętnastolatka tak samo, jak traktowali trzylatka. rodzice nie potrafią ewoluować w swoim podejściu do zmieniającego się potomka i o tym, do cholery ciężkiej, przydałby się jakiś artykuł.

    a nie ciągle to samo, rozmawiaj z dzieckiem i wsłuchuj się w jego potrzeby. i od razu zwala się tłum, który zastanawia się (często słusznie) jak sobie radzić z trzylatkiem.

    czy nie można napisać artykułu, który jasno określi zasady, zasady które trzeba ZMIENIAĆ wraz z wiekiem dziecka? albo podzielić jakoś tę serię artykułów, i inaczej pisać dla rodziców niemowląt, inaczej dla przedszkolaków, inaczej dla podstawówki i inaczej dla młodzieży?

    naprawdę, wrzucanie do jednego wora dwulatka i siedemnastolatka, to najgorsze co można zrobić, krzywda wyrządzona rodzicom.

    ale Wy tak umiecie. do jednego wora. ojczym co gwałcił roczne dziecko, nauczyciel co się przespał z szesnastolatką. pedofil, rzecz jasna! pedofil jedno i drugie! :/ po równo! :/ :/

  • wiceherszt

    Oceniono 18 razy 18

    W dzisiejszym świecie liczy się realizm i pokazywanie konsekwencji. Dialog? Może być. Na przykład taki:
    - Proszę, posprzątaj w pokoju
    - Ale...
    - Ale masz tam straszny bardak. Przejść się nie da, więc posprzątaj
    - Ale nie teraz, bo...
    - Dobrze, masz czas do końca dnia. W tym czasie zero filmów, netów, bzdetów, rozryweczek. Jak do 21:00 nie będzie posprzątane, następnego dnia wchodzę tam z dużym worem, zgarniam cały bardak i wynoszę do piwnicy. Wszyscy szczęśliwi. Ja, że jest posprzątane, ty, że za ciebie posprzątano, ogólna korzyść, mniej bambetli i bardaku w przyszłości.

    Parę takich akcji i sprzątają jak złoto, do tego część dupereli pozostaje w piwnicy, skąd po jakimś czasie można je pchnąć do "biednych dzieci". I tak samo ze wszystkim. Nie chcesz jeść? A nie jedz. Żarcie zostaje na stole, dopóki nie zniknie, żadnej czekolady, lemoniady i innych słodkich bzdetów. Potem trzeba tylko pilnować kubła i innych miejsc, gdzie da się to jedzenie upchnąć i jest ok. Nie chce spać? A niech nie śpi choćby i do trzeciej nad ranem. Tylko trzeba zrobić pobudkę o szóstej i zagonić do odrabiania jakichś zaległych lekcji, albo do pomocy z czymkolwiek. Dlaczego? A dlatego, że musi być zrobione. Mieszkasz tu, śpisz, jesz, brudzisz ciuchy które ktoś za ciebie pierze, to pomagasz, bo tu wszyscy coś robią. Po pewnym czasie reguły klarują się same, do tego stopnia, że dzieciaki przychodzą i pytają, czy nas w dzieciństwie tłukli pasem, bo nie wierzą, że tak się dało.

  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 25 razy 21

    Problem w tym że zdecydowana większość rodziców jedynie skarmia dzieci. Do tego wydaje na pokaz kasę ( ciuchy, komórki, kompy) ale nie ma ochoty zwracać na nie uwagi.
    Potem idą do szkoły, a rodzice rzucają gromy na szkołę że nie radzą sobie z księżniczkami i książątkami, bo te nieroby nie potrafią zapanować nad 20 cudownymi niewychowanymi indywidualnościami, które nie mają pojęcia o zachowaniu czy kulturze. A te pięcioro które przypałętało się z cywilizowanych rodzin siedzi przerażone patrząc na tą dwudziestkę sówerena.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX