1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Wiedziała, że jej dziecko może sprawiać kłopoty. Przygotowała prezenty dla współpasażerów z samolotu

Dla wielu rodziców latanie samolotem z małym dzieckiem jest bardzo stresującym doświadczeniem. Jedna z mam postanowiła więc zapobiec ewentualnym negatywnym reakcjom jeszcze przed podróżą.

Podróże z małymi dziećmi to temat, który wzbudza ogromne emocje. Wielu osobom nie podoba się to, że dzieci na pokładach samolotów często zachowują się bardzo głośno, nierzadko płaczą. Przez to ich zdaniem zakłócają podróż innym pasażerom. Pewna matka, wiedząc, że jej czteromiesięczne dziecko może w trakcie podróży sprawiać kłopoty, postanowiła obdarować współpodróżnych małymi podarunkami. 

Pomysłowa mama

Kobieta miała świadomość, że może być to bardzo trudna podróż. Po pierwsze, był to pierwszy lot samolotem jej czteromiesięcznego dziecka. Po drugie, trasa była bardzo długa. Lot z Seulu do San Francisco trwa z reguły około dziesięciu godzin. Małe prezenty miały więc być sposobem na obłaskawienie innych podróżujących.

W paczuszkach znalazły się zatyczki do uszu i słodycze. Kobieta przyrządziła ich ponad 200, aby każdy z podróżujących otrzymał upominek. Wręczając prezenty, mama ostrzegała innych, że to pierwsza podróż jej dziecka i spodziewa się nerwowych reakcji z jego strony. Przy okazji prosiła współpodróżnych o wyrozumiałość. 

"Ludzie muszą być bardziej wyrozumiali podczas lotów"

Pomysł matki bardzo spodobał się osobom podróżującym wraz z nią i jej dzieckiem z Seulu do San Francisco. Jeden ze współpasażerów lotu postanowił podzielić się tą historią na Facebooku i wyrazić swój podziw wobec pomysłowej mamy. 

Pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy. Wiele osób nie kryło zachwytu.

Co za wspaniała kobieta! Myśli nie tylko o sobie, lecz także o innych pasażerach.
Sama umiejętność złożenia ponad 200 paczek jest naprawdę imponująca! 
Dziękujemy ci za ten post!

Jedna z komentujących osób zwróciła uwagę także na ważny problem.

Miły gest, ale myślę, że ludzie muszą być bardziej wyrozumiali podczas lotów i nie sprawiać, by rodzice i ich dzieci czuli się "niemile widziani" na pokładach samolotów. Przecież wszyscy byliśmy dziećmi...

A co wy sądzicie o podróżowaniu samolotem z małymi dziećmi? Jesteśmy ciekawi waszych opinii i historii. Piszcie do nas na adres: edziecko@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy i nagrodzimy książkami.

Zobacz także:

Więcej o:
Komentarze (70)
Wiedziała, że jej dziecko może sprawiać kłopoty. Przygotowała prezenty dla współpasażerów z samolotu
Zaloguj się
  • boo-boo

    Oceniono 61 razy 57

    O ile na dzieci w pewnym wieku nie ma się wpływu i mogę je znieść to nie znoszę rozwydrzonych bachorów puszczonych w samopas i rodziców w doopie mających ten fakt.

  • ar.co

    Oceniono 76 razy 38

    Ale argument "Przecież wszyscy byliśmy dziećmi" wyjątkowo idiotyczny. Wszyscy byliśmy dziećmi, ale nie wszyscy lataliśmy jako dzieci samolotami i zatruwaliśmy życie innym pasażerom.

  • bratjolki

    Oceniono 43 razy 31

    jestem ojcem dwojga dzieci, Tak zwanym "samotnym".
    Latałem przez pare oceanow w kilkunastu lotach zanim nie przekroczyli wieku 7 lat.
    NIKT i nigdzie nie miał ze mna kłopotów a ja z nimi.. CO zrobiłem inaczej?
    Z dziećmi si ennie wsiada tak OT PO PROSTU do samolotu. I nie dzieci sa tu problemem tylko głupi (lub pozbawieni wyobraźni rodzice. Tyle.

  • manekin1

    Oceniono 58 razy 22

    Ja jestem jak najbardziej za. Jestem nawet za tym, żeby zrobić specjalny "przedział" w samolocie, żeby te wszystkie matki i dzieci sprawiające kłopoty mogły siedzieć razem. Dziś siedzą w każdym przedziale zatruwając wszystkim równo życie. 4 miesięczne dziecko MUSI zobaczyć ciotkę w Ameryce... :D

  • cerebral.palsy

    Oceniono 25 razy 21

    W tym przypadku sprawa nie była uciążliwa. Najgorsze przypadki są kiedy matka zgłasza personelowi, że dziecko ma alergię na orzechy i prosi o wydanie zakazu spożywania czy nawet otwierania opakowań. A w szczelinach siedzeń, schowkach, na podłodze aż się roi od orzeszków ziemnych z poprzednich lotów. Ta sama matka jakoś nie alarmuje, kiedy siedzi z dzieckiem w terminalu A tam ludzie otwierają opakowania i jedzą orzeszki...

  • marcelimamastrojani

    Oceniono 36 razy 18

    Tego nie powinna przygotowywać matka. Linie lotnicze powinny zapewnić takie warunki, żeby dziecko nie było uciążliwe dla współpasażerów. Ceny za bilet na międzykontynentalnych lotach są wystarczająco wysokie

  • wielkioprawca

    Oceniono 33 razy 17

    Miło z jej strony., że bierze pod uwagę istnienie innych osób, a nie tylko jej pępka świata, dzidzie.
    Uważam, że to linie lotnicze przyjmując małych pasażerów na pokład powinny zadbać o komfort pozostałych pasażerów. Dziwię się że nie ma wydzielonego pomieszczenia dla rodzin z małymi dziećmi w samolocie przynajmniej na te 10 osób.
    Ostatecznie zatyczki do uszu powinny w takich przypadkach zapewniać linie lotnicze.
    Ja taki wynalazek zawsze ze sobą zabieram czy do samolotu czy w dłuższą drogę pociągiem.
    Małe potwory mogą mi skoczyć.

  • poparzony

    Oceniono 19 razy 13

    A co sądzicie o przyjmowaniu prezentów (jedzenia) od nieznajomych dobie terroryzmu?

  • dziennikarz100

    Oceniono 27 razy 9

    LECIALEM OSTATNIO na lanzarote TUI zadnego zlego slowa o firmie TUI wspaniala!! ale to co zastalem w samolocie to pomsta do nieba i absolutnie nie wina TUI absolutny zlobek i przerdszkole i rozwydrzone gowniarze!!! 5 godzin tortur!! zadnego respektu,reakcji rodzicow!!! a zeby bylo jeszcze ciekawiej to po odwiedzeniu rodziny ,tydzien byczenia sie wracam do domu i co? dokladnie to samo towarzystwo i ten sam syf!!!! mozna miec wyrozumialosc do jednego dziecka ale do calej rozwydrzonej zgrai to raczej nie!!!!! dzieci placza w samolotach bo to wina cisnienia napierajacego na blone ucha,kazdy to odczuwa,dzieci placza i basta!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX