1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Pasażerka wyproszona z samolotu. Nie podobało jej się, że siedzi obok trzyletniego dziecka

32-letnia kobieta, która miała lecieć liniami JetBlue do Las Vegas, została wyrzucona z samolotu i aresztowana za agresywne zachowanie. Wszystko zaczęło się od tego, że nie spodobało jej się, że musi siedzieć obok trzyletniego dziecka.

O zdarzeniu poinformował serwis USA Today. Valerie Gonzalez była jedną z pasażerek samolotu linii JetBlue, który miał lecieć z Fort Lauderdale do Las Vegas. Kobieta nie dotarła jednak na miejsce. Z samolotu została usunięta w wyniku swojego agresywnego zachowania - miała opluć innego pasażera i uderzyć członka załogi. W efekcie zajścia wylot opóźnił się o około dwie godziny.

Aresztowanie kobiety potwierdziło serwisowi USA Today Biuro Szeryfa Hrabstwa Broward na Florydzie. Gonzalez z aresztu została zwolniona dzień później, ale postawiono jej zarzut naruszenia nietykalności cielesnej.

Zachowanie 32-latki nagrał jeden z pasażerów, a wideo zamieścił na Twitterze. Słychać na nim, jak kobieta najpierw powtarza, że nie zrobiła nic złego, a później krzyczy do osoby, która ją nagrywa. Następnie Gonzalez pluje w kierunku pasażera, który siedzi przed nią. 

Kobieta kilkakrotnie powtarza pytanie "Co ja zrobiłam? Nazwałam kogoś starym?" i wykrzykuje przekleństwa. Następnie zabiera swoje bagaże i opuszcza samolot. 

Z przygotowanego przez policję raportu wynika, że problemy zaczęły się, gdy pasażerka zorientowała się, że siedzi obok trzyletniego dziecka. "Nie będę siedzieć obok trzylatka. Piłam przez cały dzień" - miała powiedzieć kobieta według policyjnego raportu. Ze względu na to, że nie chciała siedzieć obok dziecka, Gonzalez miała przesiąść się na inne miejsce, nie pytając wcześniej załogi o zgodę. 

Zdarzenie potwierdziły też linie JetBlue, które w przesłanym USA Today oświadczeniu przyznały, że załoga zgłosiła lokalnym organom ścigania obecność uciążliwego pasażera, który następnie został wyproszony z samolotu.

Przeszkadzało jej dziecko, straciła pracę

To nie pierwsza taka sytuacja, gdy pasażer, któremu przeszkadza dziecko na pokładzie, musiał opuścić samolot. Jakiś czas temu informowaliśmy o Susan Peirez, 53-letniej urzędniczce państwowej, pracującej dla gubernatora stanu Nowy Jork, której nie spodobało się, że ma siedzieć obok rzekomo płaczącego dziecka.

Kobieta narzekała, wykrzykując przy tym przekleństwa. Sytuację opanowała stewardessa, która zapytała, co się stało. Urzędniczka wytłumaczyła, że nie chce siedzieć koło płaczącego malucha.

Matka zapewniała jednak, że syn nie płakał. Na filmiku, który został zamieszczony w sieci, także tego nie słychać. Młoda mama poinformowała przedstawicielkę personelu o zachowaniu Susan, jej słownictwie i krzykach. Stewardessa poprosiła Peirez o opuszczenie pokładu samolotu.

Konsekwencje wobec niej wyciągnął również pracodawca, który obejrzał wideo dostępne w internecie. Władze Nowego Jorku uznały, że Peirez nie może być już dłużej urzędniczką reprezentującą miasto i zwolniły ją z pełnienia funkcji urzędnika państwowego.

Wiele osób nie życzy sobie maluchów w samolocie

Małe dzieci, które razem z rodzicami podróżują samolotem, dla niektórych pasażerów stanowią duży problem. Ludzie obawiają się, że dziecko przez cały lot będzie marudne i płaczliwe, a przez to uciążliwe dla innych.

Dyskusja na ten temat zawsze jest gorąca i budzi skrajne emocje. W naszym tekście, poświęconym reagowaniu na niegrzeczne zachowanie dzieci ekspertka wyjaśnia, jak zachować się w różnych sytuacjach. Pojawił się m.in. przykład kopania w fotel, co zdarza się chociażby w samolotach. Ekspertka wyjaśniła, że rodzic powinien na takie zachowanie zareagować w zdecydowany sposób.

- Ale nie na zasadzie komendy "nie rób tak", bo takie polecenia zazwyczaj nie przynoszą rezultatów. Warto wytłumaczyć dziecku, że kopanie czyjegoś krzesła nie jest w porządku, bo może to komuś przeszkadzać. Jako osoby postronne też możemy się odezwać, jeśli widzimy, że dziecko kopie nasze krzesło, a rodzice nie reagują - mówi pedagog Marta Majorczyk.

- Można zwrócić się do dziecka, mówiąc np.: "Posłuchaj, kopiesz mnie i fotel, na którym siedzę, masz trochę brudne buciki, możesz mnie ubrudzić. Twoje kopanie mnie też boli. Czy mogę cię prosić, abyś tego nie robił"? Kiedy dziecko przestanie, podziękować. Nie należy atakować ani dziecka, ani rodzica, trzeba po prostu znaleźć sposób: porozmawiać, zapytać, pochwalić, jeśli przestanie kopać, też jasno powiedzieć, że kopanie przeszkadza innym podróżującym.

W czasie podróży - nie tylko samolotem, lecz także innymi środkami transportu - warto jednak pamiętać o wyrozumiałości. Małe dziecko płacze? Być może nie rozumie, co dzieje się wokół niego. Jest przestraszone, w samolocie boleśnie zatykają mu się uszy, więc kiedy maszyna osiągnie odpowiednią wysokość, zwykle się uspokaja. Zdarza się też, że dziecku jest za zimno lub za gorąco, może być głodne, zdenerwowane czy po prostu się nudzić.

Niezależnie od powodu płaczu, większość rodziców zdaje sobie sprawę, że to na nich spoczywa odpowiedzialność za uspokojenie pociechy. Dlatego warto zastanowić się, zanim zareagujemy agresywnie, bo takim zachowaniem też nie doprowadzimy do niczego dobrego, o czym świadczą chociażby powyższe przykłady.

To również może cię zainteresować:

Więcej o:
Komentarze (206)
Pasażerka wyproszona z samolotu. Nie podobało jej się, że siedzi obok trzyletniego dziecka
Zaloguj się
  • belferka131313

    Oceniono 220 razy 214

    Uwielbiam dzieci, ale podróż z Belfastu do Modlina , którą zafundowała wszystkim lecącym mateczka z trojgiem dzieci na oko 3, 4 5 lat to był horror. Ona całą drogę czytała książkę a dzieci robiły , co chciały, a jak stewardessa uparła się , że na czas startu mają siedzieć w zapiętych pasach to wycie było na cały regulator a rodzicielka komentowała " no i co pani zrobiła" Potem dzieci chodziły po ludziach, szarpały za włosy , biły się ze sobą , a mama czytała. W pewnym momencie nie wytrzymałam, gdy jej najstarsze ugryzło w uch mojego dziesięciolatka, który sobie drzemał i poprosiłam meduzę , by zajęła się dziećmi. Odpowiedziała , że nie potrafi. Zapytałam wtedy, już niezbyt grzecznie, po co rodziła następne skoro po pierwszym wie , że nie umie się zajmować , to się rozpłakała bo ją wielodzietną matkę prześladuję. Wtedy się wściekłam i powiedziałam jej , że matką to ona nie jest, najwyżej maszyną do rodzenia. I nagle pani zajęła się dziećmi i umiała je opanować. Nie dzieci są problemem tylko głupi rodzice

  • smiki48

    Oceniono 236 razy 148

    a co mnie obchodzi czy dziecko rozumie wydawane polecenia czy tez nie. Skoro ja nie mogę naruszyć czyjeś nietykalności to również mam prawo oczekiwać, że nikt nie naruszy mojej nietykalności. Bez względu na to czy jest to osoba dorosła czy też małe dziecko. Skoro małe dziecko nie odpowiada za swoje czyny, to odpowiada jego opiekun. Niedawno leciałem 5 godzin samolotem, w którym leciała matka z dwojgiem dzieci w wieku kilku miesięcy. I jak jeden się przestał drzeć to zaczynał drugi. Ponieważ to był lot z Teneryfy, to z pewnością mamusia nie musiała tam lecieć z dziećmi. Normalnie ta matka powinna przeprosić wszystkich pasażerów za lot w jeszcze mniej komfortowych warunkach.

  • kenijro

    Oceniono 186 razy 142

    Prawda jest taka, że baaardzo wielu osobom by to przeszkadzało. 3 latek często wymaga stałej, męczącej opieki w trakcie podróży i powinien siedzieć z rodzicami, opiekunami itd a nie obok obcej osoby, która ma święte prawo do odpoczynku a nie niańczenia cudzego bachora.

  • wenge1

    Oceniono 123 razy 109

    Sorry, ale co to jest? Poradnik jak w samolocie postępować z cudzymi dziećmi? "Posłuchaj, kopiesz mnie i fotel, na którym siedzę, masz trochę brudne buciki, możesz mnie ubrudzić...". Żartujecie? Pasażer (obcy dla dziecka) ma wychowywać i "delikatnie" zwracać uwagę dziecku jak powinno się zachowywać? To chyba funkcja zarezerwowana dla opiekuna? Pasażer nie ma obowiązku być dobrą ciocią czy łagodnym wujkiem. To opiekun ma zapanować nad dzieckiem i zadbać o spokój współpasażerów. Oczywiście agresja (szczególnie nieuzasadniona) wobec każdego współpasażera (nie tylko wobec dziecka) zasługuje na potępienie. Jednak to nie pasażer w ramach zakupionego biletu ma dodatkowo pełnić rolę wychowawcy- pedagoga.

  • kentaczdis

    Oceniono 112 razy 92

    3 latek nie potrafi uregulowac sobie zmiany ciśnienia i zawsze będzie płakał i wył. W przypadku wielogodzinnego lotu, to super uciążliwe. Powinno byc to jakoś uregulowane, bo loteria czy za swoje, niemałe, pieniądze, polecisz normalnie czy w beznadziejnych warunkach, wydaje się bardzo nie fair. Np. znizka 50% ceny biletu, tak jak i płaci się więcej za np. ekstra miejsce na nogi.

  • grubymisiek1

    Oceniono 140 razy 88

    Jak się strzeli kopiącego fotel gnoja z liścia to zwykle przestaje. W dorosłym życiu też się powstrzymuje.

  • miss-monica

    Oceniono 89 razy 83

    Ja lecialam z teneryfy z dwojka wlasnych. Pol lotu przespaly. Lubia latac.latamy czesto. 2 latek lecacy z babcią siedzial za mna i non stop kopal moj fotel. Jeszcze zanil zaczelismy kolowac na pas. Wstalam do niego i grzecznie poprosilam aby przestal. Pomoglo na chwile. Ale zaczal znowu. A ja znowu zwrocilam sie do dziecka by przestal bo czytam. Nie pomoglo. Po kolejnych 5 kopniakach w plecy wstalam i poprosilam babcie dziecka abu zwrocila mu uwage bo mi przeszkadza jego kopanie. Babcia stwierdzila ze 'przeciez dziecka nie zwiaze...to tylko maluch.'
    No tak maluch ale pani obowiazkiem jest dopilnowac aby nie przeszkadzal innym pasazerom. Obuzona zwrocila dziecku uwage. Pomoglo na chwile. Po chwili obudzil sie moj wlasny 5latek bo ktos mu kopie w fotel! No musial noge skubany przelozyc na babci siedzenie zeby stamtad kopac mi malego. A babcia nic! Przrciez to tylko dziecko... rozumiem ze teraz standardem jest wyproszenie mnie ktorej kopanie w plecy przeszkadza? A nie babci i zlosliwego smarkacza...

  • sraczezwersacze

    Oceniono 101 razy 79

    To jest obracanie kota ogonem. Rolą RODZICÓW jest uspokojenie swoich larw, w przeciwnym wypadku TO ONI POWINNI BYĆ WYPROSZENI Z SAMOLOTU. Skoro mówimy stop agresji w stosunku do dzieci (z czym się w 100% zgadzam) to w drugą stronę obowiązuje TA SAMA ZASADA nie terroryzowania dorosłych pasażerów przez czyjeś niunie. Tym bardziej, że za tą podróż często zapłacili ciężkie pieniądze. I nie ma "ŻE DZIECKO". Właśnie PO TO JEST RODZIC. Za dziecko odpowiada rodzic. Inaczej się nie nadaje (rodzic rzecz jasna, w pakiecie z larwą) do podróży samolotowych. Larwa nie zdechnie z tego powodu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX