1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Rodzice już nie zapłacą za pobyt w szpitalu przy dziecku. Rząd przyjął ustawę

Rząd zakazuje pobierania opłat za pobyt rodziców lub opiekunów w szpitalu bądź innym zakładzie leczniczym z dzieckiem lub z osobą niepełnosprawną w stopniu znacznym. Zmiana ma związek z nowelizacją ustawy o prawach pacjenta.

Każdy z rodziców chce przebywać ze swoim dzieckiem, kiedy trafia ono do szpitala. Do tej pory niektóre placówki pobierały opłaty za obecność rodzica czy opiekuna przy łóżku dziecka. 

Projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta zabrania pobierania opłat za obecność, jednak placówka może domagać się zapłaty za korzystanie z oddzielnego łóżka, wyżywienie, media czy odzież ochronną

Według ministerstwa zdrowia zmiana ta ma być wyjściem naprzeciw rodzicom, którzy w związku z pobytem dziecka w szpitalu często musieli liczyć się z dodatkowymi kosztami. Do tej pory opłaty za pobyt w szpitalu z reguły nie były wysokie, ale przy dłuższym leczeniu końcowa kwota mogła dla wielu osób stanowić problem.

Matki-karimatki, czyli w jakich warunkach żyją rodzice opiekujący się dzieckiem w szpitalu

 Ustawa została przyjęta, ale szpitale nadal mają cenniki 

W części polskich placówek nadal obowiązują jednak cenniki. Jest on m.in w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie. Ze strony szpitala dowiadujemy się, że "opłata ustalona jest za każdą rozpoczętą dobę pobytu osoby bliskiej i zawiera opłatę za pościel, zużycie mediów, środki czystości". Zryczałtowana wysokość opłaty za pełny tydzień (siedem dób) wynosi 78,02 zł, a wysokość opłaty za dobę pobytu do siedmiu dni kalendarzowych to 15,92 zł.

Jak podaje serwis prawo.pl, w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach także pobierana jest opłata za pobyt rodziców przy dziecku. 

Rodzice i opiekunowie, przebywający wraz z hospitalizowanymi pacjentami w oddziałach szpitalnych, niekorzystający z łóżka, nie ponoszą kosztów pobytu. Rodzice i opiekunowie, którym szpital zapewnia łóżko, są obciążani opłatą za zwrot kosztów pobytu, która wynosi od 13 do 30 złotych za dobę, w zależności od wielkości i standardu pokoju, z którego korzystają

- mówi serwisowi rzecznik prasowy placówki, Wojciech Gumułka. 

Z kolei w Warszawskim Szpitalu dla Dzieci od grudnia 2018 roku nie pobiera się żadnych opłat. Wcześniej rodzice musieli zapłacić 15 zł za dobę.

Szpital daje pościel dla rodziców i ponosi także wydatki związane z tym, że rodzice korzystają z mediów, ale w związku z projektowanymi zmianami doszliśmy do wniosku, że lepiej zrezygnować z opłat

- mówi serwisowi prawo.pl Izabela Marcewicz-Jendrysik, dyrektor placówki. 

Obecność rodzica pomaga

W niektórych szpitalach opłaty nie obowiązują dlatego, że ich władze twierdzą, że obecność rodziców jest swego rodzaju terapią dla dzieci. Mariusz Mazurek, rzecznik Szpitala Dziecięcego im. prof. Bogdanowicza, w rozmowie z prawo.pl przyznaje, że to ułatwia również pracę lekarzy i pielęgniarek, a rodzic musi płacić tylko za wyżywienie w szpitalu.

O warunkach, z którymi rodzice mają do czynienia w polskich szpitalach, pisaliśmy wielokrotnie. W marcu ubiegłego roku opowiedział o tym m.in. ojciec, który przebywał z dzieckiem w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka. Za krzesło musiał zapłacić 6,80 zł za dobę, za rozkładany leżak - 8 zł. Wyliczył, że 14-dniowy pobyt jednego rodzica przy chorym niemowlęciu kosztuje 228 zł i 18 groszy.

Z kolei matka jednego z wcześniaków, który urodził się w polskim szpitalu, opowiadała, że tydzień po porodzie do spania dostała karimatę. Dodaje, że gdyby się przeziębiła, nie miałaby jak karmić synka, a jest to ważne, ponieważ jest wcześniakiem.

W podobnej sytuacji znalazła się kilka lat temu Joanna z Warszawy, mama czterolatka, który urodził się z wadą nerek. Po wypisie ze szpitala położniczego w kolejnym szpitalu, do którego trafiła z chorym dzieckiem, nie była już traktowana jako pacjentka/położnica wymagająca opieki, tylko jako opiekunka dziecka. Co z tego, że nadal była obolała i cierpiąca po cesarskim cięciu.

- Tydzień po porodzie przenieśliśmy się ze szpitala położniczego do szpitala dziecięcego.Tam pacjentem był już tylko mój syn. Połóg, zmęczenie, ból. Jedna toaleta na oddziale, spanie na leżaku ogrodowym - wspomina.

Będzie lepiej? 

Zmiany są dobrą informacją w szczególności dla tych rodziców, których pociechy do tej pory przebywały w placówkach, w których opłata za pobyt rodzica przy dziecku była pobierana. 

Należy oczywiście pamiętać, że szpitale nadal mają prawo do pobierania opłat za korzystanie z osobnego łóżka, mediów czy wyżywienia. 

Patrząc jednak na to, że w niektórych szpitalach rodzice czy opiekunowie w ogóle nie muszą już płacić, można mieć nadzieję, że w przyszłości będzie to norma i rodzice będą mogli sprawować opiekę nad dzieckiem leżącym w szpitalu bez ponoszenia dodatkowych kosztów. 

Więcej o:
Komentarze (7)
Rodzice już nie zapłacą za pobyt w szpitalu przy dziecku. Rząd przyjął ustawę
Zaloguj się
  • uwoj.bydgoszcz

    Oceniono 7 razy 5

    Skoro szpital domaga się zwrotu kosztów za media itp., rodzice powinni wystąpić o zapłatę z tytułu wyręczania personelu medycznego. Ile razy byłem z dzieckiem w szpitalu, tyle razy widziałem co robią, a w zasadzie czego nie robią pielęgniarki. Obce matki prędzej zajęły się cierpiącym dzieckiem niż plotkujace paniusie w fartuszkach.

  • hens

    Oceniono 3 razy 3

    Jeszcze rodzice powinni mieć stałą kartę parkingową. A za pobieranie opłat za dowiezienie chorego na izbę przyjęć, powinny być klepanie ryja dla administracyjnych bonzów szpitalnych i złodziejskich zarządców przyszpitalnych parkingów. Zbydlęcenie administratorów żerujących na tragedii ludzi trzeba tępić.

  • puuchatek

    Oceniono 7 razy 3

    To, że tak powinno być, nie ulega wątpliwości. Ciekawe tylko, czy nasz wspaniałomyślny rząd choćby miauknął o tym, skąd szpitale mają brać pieniądze (bo przecież obecność dodatkowych osób na oddziałach kosztuje).

    Obawiam się, że będzie tak samo, jak z pielęgniarkami: przepchnięto ustawę, że musi ich być na oddziale minimum tyle a tyle - i nie dodano szpitalom ani grosza na zatrudnienie większej liczby pielęgniarek.

    Ale wszyscy są zachwyceni, bo rząd - dobry wujek załatwił.

    A przecież można by prościej: wystarczyłaby ustawa, że wszyscy mają obowiązek być zdrowi, szczęśliwi i bogaci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX