1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Ojciec trójki dzieci z Australii ironicznie o ich matce: Co robi moja żona, gdy jestem w pracy? Niewiele

Mieszkaniec Australii w żartobliwy sposób poruszył na Facebooku temat podziału obowiązków w rodzinie, podkreślając przy tym, że obowiązki matczyne to ciężka i wyczerpująca praca na pełen etat. Jego wpis robi furorę w sieci, a wielu internautów utożsamia się z nim.

Brad Kearns jest dumnym ojcem trzech synów. Kiedy on idzie do pracy, jego żona zostaje w domu z dziećmi. Mężczyzna postanowił opisać na swoim Facebooku, jak wygląda taki typowy dzień z życia jego partnerki, Sarah. I zrobił to w bardzo przewrotny sposób. Przy okazji humorystycznie zwrócił uwagę na to, że obowiązki rodzinne i domowe to również praca na pełen etat.

Mężczyzna swój wpis rozpoczął od krótkiego opisu, jak niezwykle ciężki i intensywny dzień pracy czeka go tego dnia. Długa podróż, ważne i stresujące spotkanie firmowe to tylko początek całej listy wyzwań. I na koniec dnia jeszcze męczący powrót do domu. Po chwili, niejako w opozycji do swojego wyczerpującego dnia, przeszedł do relacjonowania codziennych, typowych zadań swojej żony.

Rodzicu, weź sobie do serca!

A co robi moja żona? Niewiele

- opisuje ironicznie mężczyzna.

Później następuje szczegółowa wyliczanka zadań, które tego dnia czekają na kobietę. Opieka nad trójką synów, przygotowanie posiłków, pomoc w szkolnych obowiązkach, zapewnienie im rozrywki itp. No i oczywiście zakupy. Ale tutaj kobieta "idzie na łatwiznę", zamawiając produkty online.

Jedyne co musi zrobić, to obudzić dwóch chłopców, ubrać ich i wykarmić piersią nasze trzecie dziecko. Potem bez wątpienia trzeba zabrać ich na dwór na spacer, żeby mogli rozładować swoją energię. Jakie to proste

- czytamy dalej we wpisie ojca trójki dzieci.

Słowa, które często pojawią się w poście, opisującym typowy dzień z życia matki trójki dzieci, to:

Ach, co za życie.
To naprawdę proste.

W całej tej gonitwie kobieta nie zapomina, żeby zadzwonić do męża i zapytać, jak mu mija dzień w pracy. Jego odpowiedź? Krótki SMS typu: "Oddzwonię później, jestem teraz bardzo zajęty".

Przygotuje dla dzieci kolację i dopilnuje, żeby ją zjadły. Potem kąpiel i szykowanie do spania. A wszystko to jedną ręką, ponieważ w drugiej trzyma naszego najmłodszego syna. Wyczerpana z powodu nieustannej męki, bez chwili dla siebie przez cały dzień. Znowu zadzwoni do mnie. Będzie zmęczona, sfrustrowana i obolała. Podenerwowana będzie już tylko marzyła o prysznicu, umyciu włosów i filiżance gorącej herbaty

- relacjonuje mężczyzna.

W weekend powie naszemu synowi, że swój motocykl ma dzięki temu, że ich tata bardzo ciężko pracuje na całą rodzinę

- tymi słowami kończy swój wpis, dziękując przy tym swojej żonie za wszystko, co robi dla ich rodziny.

Ten ironiczny post ojca trójki dzieci robi furorę w sieci. Ma już ponad 1000 udostępnień na Facebooku i podobną liczbę komentarzy. Internauci chwalą mężczyznę za podejście do podziału obowiązków w rodzinie i dziękują za poruszenie tego tematu. Część z nich dzieli się własnymi, podobnymi przemyśleniami i doświadczeniami:

A mój mąż nie wierzył mi, że robię 10 tysięcy kroków dziennie bez żadnych ćwiczeń. Tak właśnie wygląda mój zapracowany dzień. Mam trójkę dzieci, wszystkie poniżej piątego roku życia.
To dzięki twojemu podejściu, wiedzy, szacunkowi i poświęceniu twoja żona tak scala rodzinę. Tworzycie wspaniały zespół.
Więcej o:
Komentarze (55)
Brad Kearns jest dumnym ojcem trzech synów. Na Facebooku opisał, jak wygląda typowy dzień jego żony
Zaloguj się
  • siwywaldi

    Oceniono 61 razy 25

    To podobnie jak w Polsce, gdzie WIĘKSZOŚĆ żon Suwerena, gapi się godzinami w smartfony i czeka na wypłatę 500+ :-))

  • wasaty_janusz

    Oceniono 33 razy 19

    Musialem przeczytac oryginal zeby zrozumiec o co chodzi bo z tego belkotu tu niewiele wynika... czy autor tekstu ma mature?

  • kasia763

    Oceniono 18 razy 18

    Z dzieciństwa pamiętam, że wszystkie mamy w naszym blogu pracowały na cały etat, prowadziły dom, gotowaly posiłki od podstaw, bo w sklepach niewiele było i wychowywaly dzieci. Ojcowie niewiele w domach pomagali, chyba że trzeba było wbić gwoździe czy naprawić kran. Często ci ojcowie pili i byli głównie źródłem dodatkowych kłopotów dla swoich żon. Patrząc na to z perspektywy 30-40 lat nie mam pojęcia jak sobie te kobiety radziły, dzieci były nakarmione, mieszkania czyste, mamy zadbane.
    Uczciwie przyznaje, że ja bym tak nie potrafiła i jestem szczęśliwa, że świat się zmienia.

  • lovepeacemusic

    Oceniono 20 razy 16

    Nieustannie mnie zadziwia, ze jeszcze trzeba promować mężów zauwazajacych, ze żona jednak w domu pracuje. Kiedyż to będzie normalne?

  • Rose Layber

    Oceniono 16 razy 8

    Ciekawa jestem czy panowie (którzy tak lubią podkreślać, że miejscem kobiety jest domowe zacisze i tylko tam może się spełniać) tak chętnie porzuciliby pracę dla obcego faceta, żeby zająć się domem i dziećmi, które przecież pomogli zrobić.Czy zrezygnowaliby z własnych pieniędzy i sensownej emerytury żeby oddawać się Ojcostwu? Czy woleliby w imię tego ojcostwa, przygotowywać kochanym pociechom śniadania, obiady i kolacje, do zjedzenia których trzeba nieraz pociechę nakłonić. Czy tacy panowie woleliby takie pociechy przewijać przez cały dzień, uczyć korzystania z nocnika i sprzątać, gdy z nocnika nie uda się skorzystać? Czy chcieliby cały dzień chodzić za pomysłowym i kreatywnym dzieckiem, które może uznać, że genialnym pomysłem będzie wykonanie fresku kredkami na ścianie w jadalni? Czy tacy panowie byliby chętni, żeby w między czasie robić pranie dla pięcioosobowej rodziny, spędzać czas nad prasowaniem tych wszystkich rzeczy (ubrań, pościeli, ręczników itd.)? Czy chcieliby spędzać kilka godzin z takim dzieckiem nad jego pracami domowymi i tłumaczyć ten materiał, z którym dzieci mają problem? Musieliby jeszcze jeździć do szkoły, na wszystkie zebrania i konsultacje i rozwiązać logistyczny problem - z kim zostawić te młodsze? Czy tacy panowie, czuliby się spełnieni szorując podłogi, łazienkę, kuchnię, okna itd? Zapomniałabym o zabraniu dzieci (jeśli nie siedzą w szkole) na zakupy do pobliskiego marketu, w którym to nieraz trzeba stoczyć walkę "Nie kupimy tych ciastek, i tego też nie, i tego też nie. Odłóż to na miejsce. Nie biegaj, nie uwieszaj się na wózku, nie krzycz itd." I czy tryskaliby entuzjazmem, gdyby ich zapracowana żona wracała z posiedzenia w firmie i dopytywała od progu "kochanie co na obiad?" i jeszcze mówiła "Ty masz dobrze, cały dzień w domu! Możesz sobie odpocząć". I to wszystko w imię Ojcostwa, które powinno być najważniejszą wartością w życiu każdego mężczyzny. Bez własnych pieniędzy, które zapewniają wolność ekonomiczną, bez emerytury, lub z naprawdę nędzną i jeśli zostaną sami, z małymi szansami na zdobycie sensownej pracy, i w końcu bez możliwości utrzymania siebie i dzieci. Piękna rzecz to ojcostwo, prawda?

  • chumski

    Oceniono 27 razy 5

    Do wszystkich przeciwników - zamieńcie się rolami ze swoimi żonami w kwestii opieki nad dziećmi.Ciekawe po jakim czasie trafią do szpitala z niedożywienia.

  • exsero

    Oceniono 12 razy 4

    "A mój mąż nie wierzył mi, że robię 10 tysięcy kroków dziennie bez żadnych ćwiczeń. Tak właśnie wygląda mój zapracowany dzień. Mam trójkę dzieci, wszystkie poniżej piątego roku życia."

    Ty masz, czy macie razem z mężem?

  • mercx

    Oceniono 51 razy 1

    tekst napisany w typowym dla tego typu osobowosci tonie -macierzyństwo to jakieś wielkie bohaterstwo i najlepiej wszystkim takim osobom dać medal .. przepraszam bardzo ale chwalenie się tym że ktoś robi dzieciom obiad czy kolacje jest juz lekko chore.. jak dla kogos to są takie wielkie obowiązki to może niech nie robi sobie trójki albo czwórki dzieci?? zmuszał ich ktoś z pistoletem przy głowie do robienia dzieci ktorymi teraz bohatersko się zajmują???

  • wkswks

    Oceniono 2 razy 0

    Widzę ze 10 tys kroków to norma dla kury domowej? Dokładnie mniej więcej tyle samo na co dzień pokazuje mi aplikacja w telefonie. I wszyscy się dziwią.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX