1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Z sieci: "Zbierają na rehabilitację dzieci, a mąż w Nike'ach chodzi". Matka niepełnosprawnej trójki odpowiada

"Nie zamierzam oblec worka pokutnego i chodzić ze spuszczoną głową" - pisze na Facebooku matka trójki niepełnosprawnych dzieci. Jej post jest reakcją na pełne zawiści komentarze ludzi, które pojawiają się pod adresem jej rodziny w sieci.

Mama skrajnych wcześniaków prowadzi w internecie bloga, a także publiczny profil w serwisie społecznościowym. Jej posty cieszą się sporym zainteresowaniem - regularnie czyta je kilkanaście tysięcy osób.

Kobieta opisuje w nich codzienność z trojgiem chorych dzieci. Dwoje z nich jest niepełnosprawnych, jedno porusza się na wózku. Mają mózgowe porażenie dziecięce i ogromne problemy ze wzrokiem. Trzecie ma niedosłuch. Cała trójka wymaga codziennej rehabilitacji, która jest bardzo czasochłonna i kosztowna. By zdobyć na nią pieniądze, rodzice co jakiś czas organizują akcje charytatywne i zbiórki. 

- Gdyby nie pomoc ludzi, nie byłoby nas stać na opiekę nad dziećmi - mówi szczerze mama wcześniaków.

"Byliśmy już krytykowani za to, że mieszkamy w domu, za to, że maluję paznokcie"

Kilka dni temu kobieta zamieściła na swoim profilu pełną żalu wypowiedź. Jej wpis dotyczy komentarzy ludzi, którzy uważają, że skoro rodzice zbierają pieniądze na chore dzieci, to nie mają prawa do prywatnego życia, np. do tego, żeby kupić sobie buty czy wybrać się ze znajomymi na mecz.

Wybrane komentarze pojawiające się na profilu matki, która wychowuje niepełnosprawne dzieciWybrane komentarze pojawiające się na profilu matki, która wychowuje niepełnosprawne dzieci fot. Facebook

Matka wcześniaków swój wpis, którego treść publikujemy za jej zgodą, zaczyna od słów:

"Publikując posty na naszym profilu, mamy świadomość, że niejako jesteśmy osobami publicznymi. Zdajemy sobie sprawę, że jedne rzeczy podobają się ludziom, inne nie. Byliśmy już krytykowani za to, że mieszkamy w domu, za to, że maluję paznokcie, czy za to, że mamy tatuaże. Nie reagowałam. Naiwnie wierzyłam, że i my możemy żyć po swojemu. Są jednak ludzie, którzy postanowili wejść z buciorami w nasze życie, uprzykrzając je przy okazji".

Autorka wpisu odniosła się do kilku komentarzy, które pojawiły się na jej profilu i w których ludzie pisali, że "żałują darowanych na leczenie dzieci pieniędzy, podczas gdy ojciec dzieci chodzi na mecze w firmowych butach”.

W jednym z komentarzy możemy przeczytać:

Jasny szlag trafia, krew we mnie buzuje. Mają państwo chore dzieci, zbiera pani na nie pieniążki (...). Ale jednego nie rozumiem i aż mnie coś bierze i czuję się oszukana. Trafiłam na profil pani męża i aż mnie zastrzeliło. Pani mąż po meczach jeździ w firmowych butach, a ludzie wam wpłacają pieniądze!

Matka niepełnosprawnych dzieci odniosła się w swojej wypowiedzi między innymi właśnie do tych zarzutów. Jak wytłumaczyła zachowanie męża?

"Oboje z mężem pracujemy (nie pobieramy zasiłku, mimo iż mamy przyznany), nie żyjemy ponad stan. Nie stołujemy się w drogich restauracjach, nie jeździmy luksusowymi samochodami. Mamy troje dzieci, które wymagają specjalistycznej opieki. Opieki, na którą nie byłoby nas stać, gdyby nie pomoc ludzi" - pisze.

"Dlatego nie reagowałam na wspomnianą wcześniej krytykę. Dziś jednak miarka się przebrała. Osoba pisząca z anonimowego konta „przypadkiem” sprawdza nasze prywatne profile. Tak, mąż nosi Nike i był niedawno w Londynie. Czy w XXI wieku to takie wyjątkowe? W dobie tanich linii lotniczych, taka wycieczka to wydatek rzędu kilkuset złotych (w tym wypadku było to 218 zł). Na miejscu nie nocował w Hiltonie, tylko na kanapie u kolegi" - tłumaczy blogerka i dodaje:

No, ale nam przecież nie wolno. Buty Nike - czy kwota 200 zł wydana raz na dwa, trzy lata to tak wiele? Pisze pani, że powinniśmy się wstydzić. Czego? Tego, że mimo wszystko staramy się normalnie żyć?


"Tak, zbieramy pieniądze od ludzi. Proszę jednak pamiętać, że nikt nikogo do niczego nie zmusza. Wpłaty są dobrowolne. Nie zamierzam jednak oblec worka pokutnego i chodzić ze spuszczoną głową" - kończy swój post matka trójki chorych dzieci.

Fragmenty wypowiedzi blogerki publikujemy anonimowo. Przede wszystkim dlatego, by uchronić rodzinę przez ewentualną dalszą eskalacją nieprzychylnych uwag. Robimy to również po to, by zmierzyć się ze stereotypowym myśleniem.

Czy naprawdę rodzice niepełnosprawnych dzieci - tylko dlatego, że zbierają pieniądze na ich kosztowne leczenie - powinni zrezygnować ze swoich potrzeb, zainteresowań, rzadkich chwil, kiedy mogą zrobić coś tylko dla siebie?

Autorka cytowanego wpisu z Facebooka wspomniała, że komentujący jej profil zarzucili jej, że jako matka chorych dzieci nie powinna mieć czasu na malowanie paznokci.

Czy naprawdę uważamy, że rodzice niepełnosprawnych dzieci powinni chodzić w workach pokutnych? Jakie są wasze doświadczenia? Czekamy na listy pod adresem edziecko@agora.pl . Najciekawsze nagrodzimy książkami.

Powinno cię również zainteresować:

Co oprócz 500 plus rodzicom oferuje państwo?

Więcej o:
Komentarze (140)
Z sieci: "Zbierają na rehabilitację dzieci, a mąż w Nike'ach chodzi". Matka niepełnosprawnej trójki odpowiada
Zaloguj się
  • monnalisa

    Oceniono 119 razy 89

    W Polsce, niestety, albo się ma pieniadze, albo się nie ma.. mówię tu zarówno o Pani hejtującej, jak i rodzicach dzieci. Sama jestem Mamą niepełnosprawnego wcześniaka. Niepełnosprawność spada na ludzi jak grom. Ludzi normalnie żyjących, pracujących ciężko, niepijących, niepalących. Normalnych ludzi. Matka, jedyne czego by pragnęła, to zdrowia dla siebie, rodziny, dzieci. Posiadanie butów, paznokci czyni nas ludzkimi - po prostu, w ferworze zwariowanego życia rehabilitacji, ortez (olbrzymich pieniędzy wydawanych u lekarzy).
    Pomimo zbiórki, mój Mąż ciężko pracuje - też mamy kredyt, bo musieliśmy zamienić mieszkanie na takie z windą, by córka nie była więźniem domu, a mnie nie siadł kręgosłup, gdy będę ją znosiła po schodach z 3 pietra, jak worek kartofli. Proszę, nie każcie zakładać worka pokutnego osobie po kilku fakultetach, po dwóch międzynarodowych uczelniach, ktora rzuca wszystko i jest podporą dla corki w walce z niepełnosprawnościa i przykurczami.

  • reniaowocowa

    Oceniono 79 razy 67

    Sama jestem niepełnosprawna i potrzebuję pomocy. Nie mam rodziny a znajomi i przyjaciele również pomagają mi wpłacając 1% podatku. Tylko dzięki pomocy Dobrych ludzi mogę kupić lekarstwa i pojechać na rehabilitację, bo z renty po rodzicach to nie zawsze wystarcza na rachunki. To koszmar jak zdrowi ludzie oczywiście nie wszyscy nas oceniają. Głupcy - bo tak trzeba Ich nazwać uważają, że nam już się nic nie należy i powinniśmy dziękować, że jeszcze żyjemy. Sama tego doświadczam. Mam sąsiadów, którzy twierdzą, że powinnam się wstydzić zbierając nakrętki i prosząc o 1% podatku, ponieważ mieszkam w domu a nie w stodole, zawsze jestem czysto i schludnie ubrana, oraz staram się żyć w miarę normalnie nie myśląc o niepełnosprawności. Nie wiem jak tak można. Niech wezmą moją chorobę, usiądą na wózek inwalidzki a wtedy zobaczą jaka jest rzeczywistość. Boli bardzo i przypuszczam, że nikt nie chciałby się ze mną zamienić. Dzieciom z reguły pomogą wszyscy a jak jest się już dorosłym to jesteśmy odpychani i lekceważeni. Ludzie uważają, że jak mamy renty to już powinniśmy być zadowoleni. Nikt kto nie zna tematu nie rozumie ile wyższe mamy koszty życia. Do lekarzy mam 60 kilometrów a nie wsiądę w pociąg czy autobus, bo nie dam rady. Samochód jest dla mnie koniecznością a moja Opiekunka zawsze mnie dowiezie. Czy to tak wiele - dlaczego ludzie są tak zawistni i przede wszystkim o co mają do nas niepełnosprawnych żal. Czasami myślę, że tylko o to, że jeszcze żyjemy.My jednak czujemy się upodleni prosząc o 1% i nakrętki. Nikomu nie życzę aby czuł się tak jak ja - jak żebrak, który żeby móc się leczyć nie ma innego wyjścia.

  • liffeymonster

    Oceniono 119 razy 65

    A nie czuje sie Pani oszukana jak przekazuje pieniadze Piernikowi z Torunia co niedziele ?

  • bambolina1

    Oceniono 70 razy 44

    Dlaczego ludzie sa tacy obrzydliwi? Serio pomalowane paznokcie to luksus? Ludziom najbardziej pasuje, gdy ktos zyje ponizej ich wlasnych standardow, wtedy ich ego jest w pelni zaspokojone. Ludzie biedni, dzieci z rodzin patologicznych, bite zony, matki chorych dzieci... wszyscy musimy do konca zycia dzwigac nasz krzyz. Bycie meczennikiem i ofiara, ciagle kajanie sie i przepraszanie, ze sie zyje! Bron Boze zadnych pomalowanych paznoki, nowych butow czy wyjscia do kina! W domu gnic i jeczec, jak nas los skrzywdzil!

  • real_krab

    Oceniono 74 razy 40

    nie pobieramy zasiłku, mimo iż mamy przyznany
    czy tylko ja nie kumam sensu i logiki ?

  • me_on_gazeta

    Oceniono 50 razy 34

    Myślę, że od worka pokutnego do markowych butów droga baaaardzo daleka.

    Wielu spośród pomagających zapewne nie ma za wiele, z jakiejś przyjemności rezygnuje, żeby pomóc innym. Więc czują się teraz tak, jakby sfinansowali upgrade z butów lidlowych czy decathlonowych do Nike. Proste.

  • facio60

    Oceniono 75 razy 33

    Ludzie naprawdę biedni znoszą swój los z pokorą, nie obnoszą się z nią. W praktyce jest więc tak, że najbardziej cierpią pokorni i cisi. Może mniej zaradni a może bardziej zaabsorbowani sobą, nie obnoszący się swoimi nieszczęściami wszystkim wokół.
    Moje długie doświadczenie życiowe wskazuje mi, że często tzw. biedni są wg swojego mniemania wtedy biedni, gdy nie mają wolnej gotówki. Pamiętam kilka sytuacji, gdy mnie, czy moją mamę proszono o pożyczkę gotówki i czyniły to osoby doskonale usytuowane, ale.............
    Właśnie; posiadający dom, działkę, samochody z wyższej półki dla męża i żony, dziecko szkolące się prywatnie z języków. Gdzieś tam jakiś interesik. Ale gdy przyszła konieczność zapłaty kilku tysięcy jakichś zaległości, obdzwaniali nas, aby pożyczyć.
    Nie chcę osądzać tej konkretnej sytuacji podanej w artykule, bo nie znam tych ludzi, a opierać się na tym co piszą, to za mało. Zgadzam się, że lepiej kupić markowe, dobre buty i nosić je zamiast szmacianych. Ale i tu nasuwa mi się wątpliwość. 2 lata noszenia dla Nike??? To i zwykłe buty sportowe tyle wytrzymają. Wypad do Londynu? No jasne, tak robią ich znajomi dobrze sytuowani więc chcą trzymać poziom. Znam wiele rodzin średnio usytuowanych i tam raczej takich fanaberii nia ma. A też nie palą a jeśli piją to po piwie do obiadu. Niech każdy robi jak uważa, ale zbieranie kasy od ludzi (obcych, dobroczynnych) aby żyć na conajmniej średnim poziomie w Polsce, wydaje mi się przesadą i zwykłym wykorzystywaniem.

  • ml2403

    Oceniono 54 razy 32

    To nie jest tak jak pani pisze, że stara się pani normalnie żyć. Jeżeli występuje pani o pomoc to znaczy, że nie radzi sobie pani finansowo z opieką na chorymi dziećmi, bo występowanie o pomoc tylko dlatego, że się takie dzieci ma, mając jednocześnie dobrą sytuację finansową nie byłoby do zaakceptowania. Niech pani nie dziwi się ludziom bo to jest trochę jak z kredytem bankowym. Bank daje pieniądze na określony cel i wręcz kontroluje czy są na ten cel wydawane. Niech się więc pani nie dziwi, że ludzie pytają się czy jeśli kobieta prosi o pomoc to za te pieniądze kupuje coś dzieciom czy mężowi buty

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX