1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

"Koszmar i wstyd" się skończą? Minister zdrowia obiecuje zmiany opłat za pobyt rodzica z dzieckiem w szpitalu

W środę minister zdrowia, Łukasz Szumowski, zapowiedział, że jego resort "zrobi wszystko", by zlikwidować opłaty pobierane przez szpitale za pobyt rodziców przy dzieciach. Obecnie muszą płacić nawet za krzesło czy ciepłą wodę w łazience.

O tym, że polskie szpitale są niedofinansowane, wie chyba każdy. O tym, jak niektóre placówki rozwiązują ten problem, już niekoniecznie. W ostatnim czasie pisaliśmy o tym kilkukrotnie, między innymi przy okazji historii ojca, który za dwutygodniowy pobyt z synem w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka musiał zapłacić ponad 200 zł.

CZYTAJ WIĘCEJ >> Krzesło 6,8 zł, leżak 8. Ojciec o tym, ile trzeba płacić za czuwanie przy dziecku w polskim (darmowym) szpitalu

Wśród kosztów wyliczył m.in. wypożyczenie krzesła, na którym rodzic może usiąść przy łóżeczku dziecka, za co CZD liczy sobie 6,80 zł za dobę. Tyle samo trzeba zapłacić za sam fakt spędzenia nocy w szpitalu i opiekowanie się w tym czasie swoją pociechą. 

Dzieci mówią o kłótniach dorosłych i znowu zaskakują. "Mama się kłóciła o kabanosy"

Inni rodzice, którzy też zetknęli się z taką praktyką, wymieniają, że w szpitalach trzeba płacić właściwie za wszystko. Nie tylko nocleg i obiady, ale też takie "ekstrawagancje" jak dostęp do ciepłej wody w łazience, możliwość skorzystania z czajnika elektrycznego czy podpięcie ładowarki telefonu do któregoś ze szpitalnych gniazdek.

Według komentujących taka sytuacja to m.in. "koszmar, który nadal trwa" oraz "wstyd i masakra".

"Zrobimy wszystko, by zlikwidować opłaty"

Odpowiedzią na te narzekania ma być plan, który - zgodnie z obietnicami ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego - "jest w trakcie realizacji w ministerstwie". - Zrobimy wszystko, by opłaty za sam pobyt zlikwidować, (...) to wymaga nowelizacji ustawy o prawach pacjenta - powiedział podczas konferencji prasowej w Warszawie, która odbyła się 4 kwietnia.

- Nowelizacja jest w trakcie przygotowywania, ma ucywilizować warunki przebywania rodzica z dzieckiem, zlikwidować opłaty za sam pobyt rodzica. (...) Dodatkowy pokój czy obiad - to może być dodatkowo płatne, ale sam pobyt oczywiście nie - uzupełnił. 

Póki co nie padły jednak żadne konkretne deklaracje odnośnie tego, od kiedy i na jakie dokładnie ulgi mogą liczyć rodzice hospitalizowanych dzieci ze strony ministerstwa.

"Gazeta Prawna" przypomina, że obecnie obowiązujące przepisy zezwalają szpitalom na pobieranie opłat za pobyt rodzica w szpitalu i przerzucanie na niego obowiązku poniesienia dodatkowych kosztów (np. za korzystanie z łóżka, pościeli, mediów czy wyżywienia). Za samą obecność w godzinach przyjęć szpital nie może jednak domagać się od rodziców żadnych pieniędzy.

"Obecność rodzica przy chorym dziecku prowadzi do szybszego wyzdrowienia"

Szumowski w trakcie swojego wystąpienia zaznaczył, że jest świadomy, iż "zgodnie z wiedzą medyczną, obecność rodzica przy chorym dziecku poprawia stan jego zdrowia i prowadzi do szybszego wyzdrowienia".

Sami rodzice hospitalizowanych dzieci niejednokrotnie podkreślają też, że ich obecność w szpitalu to nie fanaberia, tylko wyręczanie pielęgniarek w opiece nad małymi pacjentami.

CZYTAJ WIĘCEJ >> "Wizualny i mentalny PRL". Matka opisuje pobyt w szpitalu z noworodkiem [LIST]

Oprócz zapowiedzi dotyczących opłat dla rodziców zajmujących się swoimi dziećmi w szpitalu, w środę minister zdrowia ogłosił na konferencji również nowe standardy opieki okołoporodowej. O kluczowych zmianach, nowościach i opinii specjalistów na ten temat przeczytasz w tym tekście:

CZYTAJ WIĘCEJ >> Przymusowe testy na depresję, wyłączne karmienie piersią - nowe standardy opieki okołoporodowej

Zobacz też:

Więcej o:
Komentarze (21)
"Koszmar i wstyd" się skończą? Minister zdrowia obiecuje zmiany opłat za pobyt rodzica z dzieckiem w szpitalu
Zaloguj się
  • cameel.m

    Oceniono 9 razy 7

    Jedno kluczowe pytanie. Czy wycena świadczeń na oddziałach dziecięcych uwzględni koszt pobytu rodzica na oddziale, czy jak zwykle obciąży on budżet szpitala zabierając tą kwotę z tego co szpital ma na leczenie dzieci? Warto dodać, że przepisy pozwalają a nie każą szpitalom pobierać pieniądze za pobyt rodzica. Nie wszystkie to robią. Poza tym można wnioskować do dyrektora szpitala o zwolnienie z tej opłaty.

  • kzet69

    Oceniono 6 razy 6

    Pisowski rząd jak PZPR uważa że wszystko można rozwiązać ustawą / okólnikiem partyjnym, a tu jest sposób bardzo prosty panie ministrze, po prostu dołączyć opiekę rodzica nad dzieckiem (czyli nocleg i catering dla niego) do procedur refundowanych przez NFZ, bo obecnie za to nikt nie szpitalowi nie płaci, więc koszty są przerzucane na rodziców...

  • Oceniono 10 razy 6

    Mam za sobą kilka hospitalizacji niemowlaka. Byłam świadkiem jak na pytanie matki, czy może zostać z dzieckiem padła odpowiedź "Pani przecież musi". Rodzice robią przy dzieciach wszystko - karmią, przewijają, podają leki, wykonują inhalacje, kąpią, pilnują czy wlewy dożylne przebiegają sprawnie - przy małym, ruchliwym dziecku może być problem. Kiedy na oddziale jest min. kilkanaścioro dzieci w wieku 0-3 lata nie wyobrażam sobie, jak z tym wszystkim dałby sobie radę nieliczny personel. Jak mniemam rodzic przy łóżku dziecka jest tańszą opcją niż zwiększenie ilości pielęgniarek do opieki. To nie jest dorosły, który sam łyknie tabletki, pójdzie do toalety i zje. Nie wspomnę już o dzieciach, które są karmione piersią albo często budzą się w nocy... Jak ktoś nie przeżył, niech nie komentuje. Rodzice wykonują tam ogrom pracy. Nie wspomnę już o warunkach. Niejednokrotnie spałam na karimacie pod łóżkiem dziecka.

  • lukibb

    Oceniono 11 razy 5

    Zadaniem szpitala jest zapewnienie leczenia czy usług hotelarskich?
    I czy te drugie będą finansowane np. z dotacji celowych czy uszczuplać jeden z najniższych w europie (w przeliczeniu na mieszkańca) budżetów służby zdrowia?

  • shtalman

    Oceniono 8 razy 4

    Najważniejsze że Kaja Godek żyjąca z naszych podatków dba o to że ci poczęci i nienarodzeni mają się świetnie, po urodzeniu można ich oddać opiece pambuka

  • fakej

    Oceniono 3 razy 3

    "Wśród kosztów wyliczył m.in. wypożyczenie krzesła, na którym rodzic może usiąść przy łóżeczku dziecka, za co CZD liczy sobie 6,80 zł za dobę. Tyle samo trzeba zapłacić za sam fakt spędzenia nocy w szpitalu i opiekowanie się w tym czasie swoją pociechą."

    To nie może być prawda, faktycznie za leżak/łózko polowe tyle się płaci (nie za krzesło!), z drugiej strony można za darmo spać na swoim i nie wierzę w zdanie "tyle samo trzeba zapłacić za sam fakt spędzenia nocy w szpitalu" - nie słyszałem o takiej opłacie w CZD jeśli ma się swoje łóżko.

    Faktem jednak jest, że szpitale są zupełnie niedostosowane do pobytu dzieci wraz z rodzicami. Z łazienek dla pacjentów rodzicom korzystać nie wolno, a tych z których wolno jest zawsze za mało i są w fatalnym stanie. Jest dużo głosów, że szpital jest od leczenia a nie od usług hotelowych, ale należy wziąć pod uwagę, że szpitale doskonale wykorzystują fakt, że rodzice są z dziećmi, zwłaszcza jeśli chodzi o te najmniejsze. To rodzice zajmują się myciem, przebieraniem, praniem, karmieniem, podawaniem leków, usypianiem, mierzeniem bilansu masy (zapisywaniem posiłków i ważeniem pieluch). Teraz wyobraźmy sobie, że rodzic oddaje dziecko (zwłaszcza takie w wieku 0-5) do szpitala i mówi: "To teraz się nim zajmijcie, ja spadam, wrócę jak będziecie mieć wypis. Ciekawe o ile więcej personelu trzeba by zatrudnić i co by taniej wyszło.

  • cmochall

    Oceniono 1 raz 1

    Panie ministrze w ktorym roku? w 2025r.? bo trudno uwierzyc ze za Pana kadencji cos pozytywnego nastapi w sluzbie zdrowia.

  • brylant1

    Oceniono 1 raz 1

    Zwolnić klechy ze szpitali i szkół - tak tak są na "wyposażeniu" tych placówek. Niech swoją "posługę" wykonują zgodnie z Pismem Świętym czyli za darmo!! To jest w skali roku ca 750mln zł!!! Tyle haraczu pobiera czarna zaraza.

  • bosman64

    Oceniono 1 raz 1

    Ta "zielona wyspa" to naprawdę Hu... Duda i kamieni kupa! Mieli racje ci co wyemigrowali , tu nigdy nie będzie normalnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX