1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Co się dzieje z niepełnosprawnymi po śmierci rodziców? "Znam osobę, która w spadku dostała brata z ZD"

Kto zajmie się niepełnosprawnymi dziećmi, kiedy zabraknie rodziców? Pokutuje przekonanie, że obowiązek ten należy do rodzeństwa. Siostra upośledzonego brata: "Nigdy nie miałam prawa do własnych planów. Nigdy nie marzyłam o własnej rodzinie, dzieciach. Bo liczył się tylko on. Dzisiaj nie mam nic".

W tekście opublikowanym na serwisie Edziecko "Dziecko nie ma kości nosowej. Wie pani, co to znaczy?". Jak prawo do wyboru odwiodło katoliczkę od aborcji” opisaliśmy historię blogerki, która w ciąży dowiedziała się, że może urodzić dziecko z wadą genetyczną. Kiedy zastanawiała się, co taka sytuacja oznaczałaby dla jej starszego synka, pojawił się u niej potężny lęk.

Wątek "obowiązku" opieki zdrowego rodzeństwa nad chorym, niepełnosprawnym bratem lub siostrą poruszyli także Czytelnicy w komentarzach pod tekstem. W niektórych wypowiedziach rysuje się obraz "moralnego obowiązku" zajęcia się słabszym rodzeństwem. Co taka opieka oznacza dla zdrowego rodzeństwa? Poniżej cytujemy - naszym zdaniem najwięcej dające do myślenia -  komentarze spod artykułu:

Wyzwijcie mnie od najgorszych, ale ja znam taką osobę, która w spadku po rodzicach dostała brata z ZD [Zespołem Downa - przyp. red.]. Nie założyła rodziny, zajmowała się pół życia bratem. W wieku 30 paru lat brat dostał Alzheimera (u ludzi z ZD bardzo częste zjawisko). Koniec końców, mając 50 lat musiała go oddać do ośrodka, co już totalnie ją załamało. Nie dawała rady się nim opiekować, ale czuła, że zawiodła.
Całe moje życie to jeden wielki obowiązek zajmowania się chorym bratem. Nigdy nie miałam prawa do własnych planów i marzeń. Nigdy nawet nie marzyłam o własnej rodzinie, własnych dzieciach. Bo liczył się tylko on. Dzisiaj nie mam nic. Jestem sama. Ale kogo to obchodzi? Taką cenę płaci się za chore dzieci w rodzinie. Warto o tym pomyśleć, zanim się na rodzeństwo zrzuci "moralny obowiązek". A starymi też się trzeba zająć. Zgadnijcie, kto to robi? No przecież ten, kto nie ma własnej rodziny.
 Ojciec zmarł, krótko po nim odeszła matka. Po paru latach odszedł również brat - modliłyśmy się o jego odejście, by już nie cierpiał ogromnego bólu, któremu sami lekarze nie byli w stanie przeciwdziałać. Zostałyśmy my, dwa wraki psychiczne i fizyczne. Minęły dwa lata od śmierci brata, jakoś doszłyśmy do siebie. Zostałyśmy z niczym (…) Przy osobie niepełnosprawnej wsparcia wymaga cała rodzina, a przede wszystkim rodzeństwo, które z reguły staje się niewidzialne, bo jakoś sobie poradzi, a przede wszystkim ma pomóc w opiece nad chorym bratem czy siostrą. Nie wspomnę już o finansowej biedzie dotykającej takie rodziny. Zasiłki pielęgnacyjne, jakiekolwiek dodatki, są nędzną jałmużną w skali potrzeb takiej osoby.

Nie ma obowiązku prawnego opieki, ale jest obowiązek alimentacyjny

Na internetowym serwisie niepełnosprawni.pl, dedykowanym rodzinom z niepełnosprawnymi dziećmi, w artykule „Gdy rodziców zabraknie…” czytamy:

- Taki plan ma wielu rodziców. Że po ich śmierci niepełnosprawnym bratem lub siostrą zajmie się rodzeństwo. Jedni nie mówią o tym głośno, uważając rzecz za pewną i bezdyskusyjną. Bo przecież tak w rodzinie jest, że silniejszy opiekuje się słabszym, to jego człowieczy obowiązek.

Opieka nad niepełnosprawnym rodzeństwem, kiedy zabraknie rodziców, nie jest obowiązkiem prawnym. Nie można nikogo zmusić do zajęcia się niepełnosprawnym bratem lub siostrą po śmierci rodziców. Tym bardziej, że to czasami praca 24 godziny na dobę.

Rodzeństwo lub kuzyni człowieka, który nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie, mają za to obowiązek alimentacyjny wynikający z Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. To obowiązek dostarczenia środków utrzymania, a w razie potrzeby też wychowania. Spoczywa on przede wszystkim na krewnych w linii prostej i rodzeństwie. Może dotyczyć też innych osób bliskich, niezwiązanych więzami krwi.

A co zapewnia państwo?

- Kiedyś mówiono o nich: „przechowalnie”, albo gorzej: „wykańczalnie”. Teraz już tak nie straszą. Wizerunek DPS-ów się zmienia. Zwłaszcza te państwowe wypadają korzystnie – mówi w tekście dla portalu niepełnosprawni.pl Andrzej Suchcicki, który wraz z żoną Ewą założył Stowarzyszenie Rodzin i Opiekunów Osób z Zespołem Downa „Bardziej Kochani”.

Funkcjonujące w Polsce domy pomocy społecznej, potocznie zwane DPS-ami, to miejsca nie tylko dla starców, ale też dla dorosłych niepełnosprawnych intelektualnie, dla niepełnosprawnych intelektualnie dzieci i młodzieży, dla osób upośledzonych fizycznie.

Do państwowego domu pomocy społecznej trudno się dostać. Jak czytamy w tekście Gazety Wyborczej "Komu się należy miejsce w domu opieki”, bardzo rzadko się zdarza, że miejsce czeka na podopiecznego. W większości przypadków to podopieczny czeka, aż miejsce się zwolni. Słabą stroną DPS-ów jest też to, że w jednej placówce mieszka wiele osób z bardzo różnymi rodzajami niepełnosprawności. Dla jednych to może być korzystne, dla innych wręcz przeciwnie.

Od lat powstają też w Polsce prywatne domy opieki dla dorosłych niepełnosprawnych. Działają na podstawie wpisu do ewidencji wojewody. Przyjmują podopiecznych od ręki. Ale mają jeden minus: są drogie. Ceny za pobyt zaczynają się od 2 tys. zł miesięcznie.

Czy "moralnym obowiązkiem" rodzeństwa jest opieka nad słabszym bratem lub siostrą, kiedy zabraknie rodziców? Czekamy na wypowiedzi rodziców niepełnosprawnych dzieci i rodzeństwa, które pomaga przy opiece nad niesprawnym bratem/siostrą. Listy prosimy wysyłać na adres: edziecko@agora.pl

Wybrane wypowiedzi opublikujemy. Będą dla nas ważnym głosem w dyskusji.

Więcej o:
Komentarze (106)
Co się dzieje z niepełnosprawnymi po śmierci rodziców? "Znam osobę, która w spadku dostała brata z ZD"
Zaloguj się
  • nowomysliciel2010

    Oceniono 149 razy 141

    Tymi osobami powinna zająć się godek z koleżankami i inni "misiewicze" zasiadający w spółkach skarbu państwa. Ich wynagrodzenie przeznaczyć na potrzeby osób niepełnosprawnych.

  • unixyz

    Oceniono 99 razy 99

    bardzo smutne, mam kolege z chorym bratem.Po smierci rodzicow musial go wzac do siebie a mieszka za granica. Zona kompletnie tego nie akceptowala, dzieci baly sie wujka (wujek mial zakaz sadowy zblizania sie do sasiadow, kiedys nastraszyl ich dzieci). Wreszcie musial oddac go do zaklady ale walczyl, poprostu nie dal rady. Jest to tragedia dla obu stron, zycia czasem sie nie przeskoczy.

  • Oceniono 92 razy 92

    Mój syn jeszcze niedawno miał 8 lat, kiedy wydarzył się wypadek. Teraz ma 28, ja jestem już starsza i zastanawiam się co będzie z nim gdyby mnie zabrakło. Dorosły niepełnosprawny ma obecnie od marca 745 netto renty socjalnej plus dodatek pielęgnacyjny 153 zł niewaloryzowany od chyba 12 lat. Z pomocy społecznej nigdy nie korzystalismy z tego powodu, że zawsze mieliśmy przekroczony próg dochodowy, który obecnie wynosi ok 600zł. czyli we dwójkę musielibyśmy mieć mniej niz 1200zł, wtedy mamy prawo ubiegania się o jakąś groszową pomoc.
    Do 2016 rodzice mający na utrzymaniu niepełnosprawne dziecko mogli odliczyć w ramach ulgi rehabilitacyjnej wydatki na opłacenie rehabilitantów / w tej chwili koszt jednej godziny rehabilitacji to 100zł/, sprzęt rehabilitacyjny, turnusy rehabilitacyjne. Teraz obecny rząd uznał że osoba niepełnosprawna, która otrzymyje rentę socjalną i dodatek pielęgnacyjny czyli niecałe dziewięćset złotych i ROCZNY dochód przekracza o 300zł 10.080zł ma za te pieniądze się utrzymać tj opłacić mieszkanie, kupić jedzenie, leki, pampers, opłacić rehabilitację itp. Rodzice nie mają prawa już za 2017 rok odliczyć wydatków na leczenie swojego dorosłego dziecka, które jest dorosłe tylko na papierze, trzeba go karmić, ubierać, przenosić, zmieniać pampersy, zawozić na rehabiliację. Bardzo się cieszę, że mogłam się wraz z moim synem dołożyć się do waszych premii. Przecież tak cieżko pracujecie, będę o tym pamiętać przy następnych wyborach!

  • shockoloco

    Oceniono 101 razy 87

    Proponuje odwiezc niepelnosprawnego brata czy siostre do kosciola i powiedziec, ze bedzie sie wpadac z odwiedzinami co tydzien a DPSom radze pozamykac drzwi gdyby sie kosciol chcial pozbyc takiego problemu bo przeciez dla koscielnych to bedzie nagle problem...

  • jerzytop

    Oceniono 85 razy 83

    jak to Co zapewnia Państwo . Jako ojciec niepełnosprawnej córki / stopień znaczny /lat 31 / wiem co zapewnia państwo . Krociowe zarobki swoim nierobom i nieudacznikom a tak jak mojej dorosłej córce 750 zł renty socjalnej plus dodatek opiekuńczy ok 150 zł pobierany z MOPS-u a przez to nie waloryzowany tak jak ten pobierany z ZUS-u przez lata

    Każdy chłopek z ław na coś do p[owiedzenia na temat kobiet aborcji urodzin i dzieci ale jak przychodzi co do czego to TY cwaniaczków nie ma .Dbają tylko i wyłącznie o siebie i swoje rodziny
    Obowiązek alimentacyjny ? Dlaczego . Skoro kobiety i rodzina nie może decydować o w szystkim to dlaczego ich obarcza sie tym obowiązkiem . Gdzie Krzykacze Stać nas na złom za miliardy $ stac na emerytury po 15 tys zł nie wiadomo za co a nie stać nas na stworzenie tym rodziną a zwłaszcza tym niepełnosprawnym dzieciom i dorosłym jako takich warunków życia . Juz Paniska zapomnieli o matce takiego dziecka z Torunia . Sama i 24 godz na dobe harówka.Panie Gowin czy to nie Pan załatwiał pomoc tej kobiecie gdy miała juz wszystkiego po 20 latach dosyć .
    Gdzie w tym wszystkim jest kościół i siostra Brigida czy jak jej tam ?

  • czechy11

    Oceniono 94 razy 78

    Tak wyglada rzeczywistość. A bezczelne PiSiwskie dojarze z podobnymi in zgłoskami od lat pasące się na państwowym próbują uczynić ludziom piekło.

  • emeni

    Oceniono 68 razy 64

    No zaraz, ze rodzenstwo ma jakis obowiazek alimentacyjny, to jeszcze jestem w stanie zrozumiec, choc mam watpliwosci, bo to przeciez nie rodzenstwo zdecydowalo, ze poswieci zycie na opieke nad osoba uposledzona, ale kuzyni ?

  • Anna Ślązak

    Oceniono 64 razy 62

    Super nasze państwo daje wsparcie. ..poprzez obowiązek alimentacyjny na rodzeństwo.To przecie była decyzja rodzicow,że chcieli dzieci a je ich rodzeństwa..dlaczego mają płacić za cudze decyzję ?To jest zwykle wymuszenie ,zwłaszcza w sytuacji gdy zdrowe dzieci byly przez to zaniedbane pozostawione same sobie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX