1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Rodzice nagminnie robią za dzieci prace plastyczne. Matka 5-latki się wściekła: Dajcie żyć!

Mamę 5-latki zdenerwowało to, że w szkolnych konkursach plastycznych startują nie dzieci, a ich rodzice. Napisała zabawny, ale dający do myślenia post. I apeluje: "Matki, dajcie matkom żyć!".

Zdaniem Kamila Nowaka, autora popularnego bloga parentingowego Blog Ojciec, każdy rodzic powinien przeczytać post Moniki Treski, mamy dzieci w wieku przedszkolnym. Pani Monika przygotowała krótki wpis, w którym apeluje do rodziców, żeby nie pomagali swoim pociechom w wykonywaniu prac plastycznych do szkoły i przedszkola.

"Radosna TFUrczość"

Autorka postu zauważa, że rodzice za bardzo ingerują w przygotowanie dzieci do wszelkich konkursów. Nie pozwalają maluchom na samodzielność – wybierają za nie piosenki, które powinny śpiewać na występach, a także robią za nie prace plastyczne.

Alergia czy nietolerancja pokarmowa?

Ostatnio dzieci pani Moniki brały udział w szkolnym konkursie, który polegał na przygotowaniu świątecznej kartki. Córka autorki posta, 5-letnia Małgosia, narysowała baranka. Mama nie wtrącała się do „procesu tworzenia”:

Wyjęłam z tajnej skrytki [...] wszelkiej maści arkusze pianek, filców, tekturek, piórek, rurek i innych, posadziłam młodzież przy stole i zakrzyknęłam „Róbta, co chceta, byle zawierało jajko, kurczaka bądź inny element skojarzeniowy”. Radosna TFUrczość [pisownia oryginalna – przyp. red.] pięciolatki wyewoluowała w baranka, któremu z du*y wystają żonkile.

"Dajcie matkom żyć!"

Mama z córką zaniosły kartkę do przedszkola. Tam czekało je spore zaskoczenie. Pozostałe dzieci przyniosły prace, których, według pani Moniki, nie byłyby w stanie wykonać same:

Naturalnej wielkości baranek zrobiony metodą quilingu [ozdoba z wąskich, poskręcanych jak sprężynki pasków papieru - przyp. red.], podpisany: Jaś, 4 lata. Wydziergana szydełkiem biała serwetka z zadziornie różowym napisem "Alleluja”- Kasia, lat 3. Nie odmawiam dzieciom talentu. Może rodzice powyższych progenitur zamiast gryzaków oswajali dziecięcia swe ze sztuką, rękodzielnictwem, eko-modą. Może zamiast wierszy Tuwima czytano takim brzdącom do poduszki dzieła klasyków greckich w oryginale. PRZYPUSZCZAM, ŻE WĄTPIĘ.

Mama zaznaczyła, że dzieci, które rzekomo były autorami skomplikowanych prac, czasem nie są w stanie same założyć butów. Trudno więc uwierzyć w ich zdolności do szydełkowania lub przygotowywania skomplikowanej papieroplastyki.

(...) w szatni kiblujemy koło wspomnianej Zuzi, stąd wiem, że blondwłosy ten aniołek ma problem z założeniem kapci na prawidłową stopę i mimo że ma tylko dwie opcje, jest w stanie pomylić się pięć razy.

Pani Monika apeluje do mam, żeby pozwoliły dzieciom na rozwój, samodzielność oraz nie odbierały im przyjemności wynikającej z tworzenia własnych prac:

Matki. Pozwólcie dzieciom tworzyć baranki z żonkilami w du*ie. Nie bądźcie jak mama Jasia, Zuzi, Kasi. Nie twórzcie klik Matek Współzawodniczących, Matek Cierpiętniczych. Matki, dajcie matkom żyć!

Post pani Moniki na fanpage’u Blog Ojciec doczekał się prawie 10 000 reakcji, ponad 1700 udostępnień i prawie 600 komentarzy. Wiele kobiet podpisało się pod wpisem mamy Małgosi.

"Sama prawda!"

W komentarzach mamy pisały, że wielokrotnie ich maluchy cierpiały, ponieważ ich samodzielnie wykonane prace nie były doceniane, bo inne prace, zrobione tak naprawdę przez rodziców, nie dzieci, wyglądały dużo lepiej:

Niestety, sama prawda. Najgorsze, że w przedszkolu się nie kończy. Kolegom mojego syna (10 lat) dalej rodzice robią prace plastyczne i nie tylko...
Najgorsze jest to, że w głosowaniu na najlepszą pracę wygrywają zawsze prace "Jasia", "Zuzi" i "Kasi".
Mój syn też jeszcze nic nie wygrał w konkursach plastycznych w szkole, choć z plastyki same szóstki i ma naprawdę dobrą rękę do rysunku. Jednak zawsze ktoś jest lepszy i - jak się okazuje - też robił pracę rodzic.
Też to przeżywałam jako dziecko, choć w moich czasach nie było to aż tak nagminne. Zawsze moje prace konkurowały z pracami rodziców rówieśników, a plastyka akurat była moim konikiem. Obecnie jestem absolwentką malarstwa

Pomagacie dzieciom w pracach plastycznych? Piszcie w komentarzach.

To też może cię zainteresować:

Rodzice ślęczą z dziećmi nad pracami domowymi. Mama 12-latki: 'Mogłabym się z nią nie uczyć, ale byłaby czwórkowa. A jestem ambitna'

Harry Potter satanistą?! Zazdroszczę braku większych problemów. Jestem wierząca i czytać pozwalam [LIST]

Komentarze (115)
Rodzice nagminnie robią za dzieci prace plastyczne. Matka 5-latki się wściekła: Dajcie żyć!
Zaloguj się
  • pan.szklanka

    Oceniono 112 razy 86

    W tę stronę to jeszcze pół biedy.
    Wiceministrowi sprawiedliwości syn napisał ustawę o IPN i teraz jest draka.

  • dafaq

    Oceniono 47 razy 45

    Pamiętam, jak za czasów podstawówki mój ojciec zrobił za mnie pracę na technikę - demonstrację obwodu elektrycznego. Mimo moich usilnych próśb, żeby dał mi coś zrobić, sam uciął deseczkę, wywiercił dziurki, ponabijał gwoździki itp, argumentując, że ja zrobię sobie krzywdę. Nauczycielka była zachwycona, mimo, że na pierwszy rzut oka było widać, że to nie moja praca. Niektórzy rodzice tacy są.

  • kalapattar22

    Oceniono 43 razy 41

    No tak, ale nauczyciele od plastyki notorycznie przyjmują te prace zrobione przez rodziców, wiedząc, że ich dzieci nie byłyby w stanie czegoś takiego zrobić i jeśli jakaś matka odpuści i dziecko będzie robiło prace samo, oczywiście bez porównania gorsze, to będzie na samym końcu a dzieci uwielbiają wygrywać konkursy i coś dostawać, choćby dyplom. Wiadomo, że dziecko robiące samo prace odniesie większą korzyść z tego, że ją zrobi, jednak będzie na prostej drodze do zniechęcenia widząc co przynoszą inne dzieci. Będąc nauczycielem plastyki na pierwszym zebraniu powiedziałbym rodzicom, że ich (rodziców prac) nie będę przyjmował i temat byłby zamknięty, ale mało który nauczyciel tak robi, jeśli w ogóle któryś.

  • minkat

    Oceniono 32 razy 32

    takie prace powinno sie dyskwalifikowac. po to sa jury konkursow plastycznych. jezeli dziecko nie potrafi zawiazac sobie sznurowek nie ma prawa umiec szydelkowac i basta. czy ci, co to oceniaja sa jacys nie teges umyslowo?

  • cezaryk

    Oceniono 32 razy 30

    Znam mamusię robiącą za 14. latka. Bardzo ładnie, mama ma talent.
    I nie odważę się zakrzyknąć o czym to świadczy.

  • 270203mk

    Oceniono 27 razy 25

    Plastyka, muzyka, zajęcia techniczne i nawet WF - to powinny być zajęcia obowiązkowe, ale na zaliczenie.

  • kagak2

    Oceniono 26 razy 24

    Prace plastyczne powinno się robić w szkole a nie w domu. Zadań konkursowych z innych przedmiotów nie zadaje się do domu. Rodzice i dzieci będą szczęśliwi jeśli wszelkie prace plastyczne i techniczne będą wykonywane w szkole i starania dzieci będą doceniane. W tej chwili nauczyciele w podstawówkach mają takie wymagania, jakby dzieci w liceum plastycznym były. Co ciekawe w gimnazjum już nie ma takich wysokich wymagań, dzieci pracują w szkole i właśnie ta praca jest ocenia a nie talent (gimnazjów już nie ma więc do 8 klasy rodzice będą mieli zajęcie).

  • cinexoi

    Oceniono 26 razy 24

    Natomiast nauczycieli, którzy udają, że nie widzą kto zrobił pracę, zwolniłbym dyscyplinarnie.
    Bo do misji nauczycielskiej się nie nadają.
    Za co? Za demotywowanie tych uczciwych dzieci, które robią same i zwykle dostają gorsze oceny od rodziców swoich koleżanek i kolegów.
    Od najmłodszych dzieci widzą, że w szkole, jak i później w życiu popłaca cwaniactwo i "plecy".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX