1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Jak to jest urodzić nieuleczalnie chore dziecko? "Cisza na sali wśród personelu i po chwili cichy płacz"

- Doskonale pamiętam chwilę, kiedy lekarze wyjęli dziecko z brzucha. Straszna cisza na sali wśród personelu i po dłuższej chwili cichy płacz - wspomina matka, która urodziła nieuleczalnie chore dziecko.

Od kilku dni nie cichną głosy na temat inicjatywy ustawodawczej "Zatrzymaj aborcję". Jeśli projekt wejdzie w życie, zniesiona zostanie możliwość przerwania ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu. Informacja na ten temat zmobilizowała wiele osób do protestów. Na forach i grupach dyskusyjnych odzywały się także oburzone kobiety, które dzieliły się swoimi doświadczeniami.

Na fanpejdżu "Jestem Katarzyna" publikującym prawdziwe historie kobiet, odświeżono historię sprzed roku. To opowieść kobiety, która urodziła nieuleczalnie chore dziecko. Było o niej głośno ponad rok temu, gdy rządzący przymierzali się do zmian w prawie aborcyjnym. Informacja sprzed kilku dni zmobilizowała przeciwników obostrzeń do udostępniania i komentowania tej historii.

Długi okres niepewności

Bohaterka posta zaszła w kolejną ciążę, gdy jej pierwsze dziecko miało dwa lata. Jednak początkowe szczęście, zostało zburzone przez badania USG około 20. tygodnia ciąży. Wykazały one nieprawidłowości w rozwoju płodu. Było to wodogłowie i kilka innych ciężkich wad. Nie zdecydowano się na aborcję, ponieważ lekarze nie byli do końca pewni, czy dziecku nie będzie można pomóc po porodzie.

Kobiecie trudno dotrzeć do szczegółów z dnia porodu. - Doskonale pamiętam jednak chwilę, kiedy lekarze wyjęli dziecko z brzucha. Straszna cisza na sali wśród personelu i po dłuższej chwili cichy płacz - wspomina.

Rzadka wada genetyczna

Miesiąc po porodzie obawy lekarzy zostały potwierdzone. Okazało się, że dziecko ma bardzo rzadką wadę genetyczną - delecję 21. pary chromosomów (utrata odcinka chromosomu). Rodzina dostała się pod opiekę hospicjum domowego. Już wtedy wiadomo było, że rozwój psychofizyczny dziecka nie jest możliwy. Dalej kobieta pisze:

Mały był z nami półtora roku. To był bardzo ciężki czas dla całej naszej rodziny. Musiałam otrząsnąć się szybko z załamania i działać. Reorganizacja życia pod kątem chorego dziecka, ale tak, żeby zdrowe na tym nie ucierpiało. Miałam jedną myśl - starać się żyć w miarę normalnie. Wizyty u lekarzy i ich zdziwione, przestraszone miny, gdy dowiadywali się o problemie. Rehabilitacja, wizyty pielęgniarek z hospicjum i ciągłe odwiedziny w szpitalach. To była nasza codzienność. Do tego nieprzespane noce. W drugim miesiącu życia okazało się, że dziecko nie może normalnie oddychać. Założono rurkę tracheostomijną, którą trzeba było odsysać kilka razy w ciągu nocy.

Trudny czas

Jak przyznaje autorka posta, okres po porodzie, był wyjątkowo trudnym czasem w życiu jej rodziny. Osobom, które nie doświadczyły takich sytuacji, trudno to sobie wyobrazić. Matka musiała patrzeć na cierpienie dziecka i w żaden sposób nie mogła mu pomóc.

Życie rodziny skupiło się głównie na trosce o chore niemowlę. Codziennością stały się wizyty u lekarzy, którzy nie ukrywali swojego zdziwienia, gdy dowiadywali się o chorobie. Poza tym mnożyły się komplikacje. - W drugim miesiącu życia okazało się, że dziecko nie może normalnie oddychać. Założono rurkę tracheostomijną, którą trzeba było odsysać kilka razy w ciągu nocy - wspomina matka.

"Dobrze, że moje dziecko już nie cierpi"

Po półtora miesiąca nieustannej walki niemowlę zmarło. - Wtedy, pomimo wielkiej miłości do własnego dziecka, które oddawało mi tę miłość w rzadkich momentach, kiedy z jego twarzy znikał grymas bólu, a pojawiał się lekko dostrzegalny uśmiech, pomyślałam sobie to, co prawdopodobnie czują inne matki nieuleczalnie, chorych i cierpiących dzieci - dobrze, że się już skończyło. Dobrze, że moje dziecko już nie cierpi... - napisała matka.

Prawo aborcyjne w Polsce

Historie takiej jak ta przypominają, jak trudnym zadaniem jest urodzenie nieuleczalnie chorego dziecka. Nierzadko zdarza się, że dzieci umierają tuż po porodzie, co także nie jest łatwe dla rodziców. Dlatego obostrzenie prawa aborcyjnego w tego typu przypadkach wzbudza powszechny sprzeciw.

Do tej pory aborcja w naszym kraju była legalna w trzech sytuacjach - gdy ciąża stanowi zagrożenie dla zdrowia lub życia matki, ciąża jest wynikiem gwałtu i właśnie ze względu na nieodwracalne wady płodu. A i tak polskie prawo aborcyjne uznawane jest obecnie za jedno z najbardziej restrykcyjnych w Europie.

Polacy przeciwko zmianom w prawie aborcyjnym

Polacy sprzeciwiają się zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego w styczniu 2018 roku dla serwisu ciekaweliczby.pl. Aż 85 respondentów nie popiera tego typu zmian. 44 proc. uczestników badania jest za pozostawieniem obecnego prawa, a 41 proc. za jego liberalizacją. Jedynie 15 proc. badanych opowiedziało się za zakazem aborcji.

Więcej na ten temat: Polacy przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego, zakazu chce garstka. A wyborcy PiS? Zaskoczenie

Jeśli chcesz podzielić się z nami opinią, napisz ją komentarzu lub wyślij na adres: edziecko@agora.pl. Z chęcią to opublikujemy!

Czego nie może jeść dziecko w pierwszym roku życia?

Więcej o:
Komentarze (76)
Jak to jest urodzić nieuleczalnie chore dziecko? "Cisza na sali wśród personelu i po chwili cichy płacz"
Zaloguj się
  • Wlodzimierz Krzysztofik

    Oceniono 157 razy 157

    Wszystkie te dzieci oddajcie Kai Godek, ona da radę. I Marianowi Piłce, który wczoraj w tv kłamał jak najęty. Jest jednak rzecz, której nie mogę zrozumieć. Skąd w kościele taki fanatyzm w tym temacie? Nie interesuje ich bieda i nędza, nic ich nie interesuje, tylko seks i aborcja. To zboczenie jakieś.

  • Ania

    Oceniono 144 razy 140

    Urodziłam chore dziecko i je wychowuje. Jeśli będę jeszcze raz w ciąży to nie ma takiej siły która mnie zmusi do urodzenia tego dziecka. Jak ktoś nie wychowuje to nie wie co to znaczy.

  • Lidia Wojtek

    Oceniono 129 razy 129

    Nie mam zwyczaju nikomu źle życzyć, ale samo się ciśnie. Może trochę jednak łagodniej, wszystkim zwolennikom zaostrzenia aborcji życzę nie urodzenia takiego dziecka, ale tylko opieki nad takim dzieckiem od momentu urodzenia po jego kres przez 24 godz na dobę - ten na ogół dość szybko nadchodzi. Nie jest ważne, że te osoby mają własne dzieci, bywa że matki takich dzieci tez mają już inne starsze dzieci, którym tez musza dużo uwagi poświęcić.To wcale nie musi być ich dziecko, ale kogoś, komu chcą w takiej sytuacji zabronić aborcji. To może być obce dziecko i obca matka, której takie osoby powinny obowiązkowo (!!!) pomóc w imię zabraniania aborcji.

  • Włodzimierz Kuliński

    Oceniono 100 razy 98

    Taka ustawa to dramat. Nie będę sie rozwodził nad losem rodziny wychowujacej ciężko upośledzone dziecko. Co z dzieckiem jak przeżyje rodziców, kto sie nim zaopiekuje?, kto mu poświeci tyle ciepła, cierpliwosci i milosci?. Wszyscy widzimy co sie w takich ośrodkach dzieje. Może tu chodzi o "części zamienne"

  • rasta-mw

    Oceniono 88 razy 88

    Spoko, Państwo Polskie PiSowskie pomoże, tak jak np. hospicjum dla dzieci w Gdyni, któremu brakuje pieniędzy nawet na pieluchy.
    Totalny zakaz aborcji to idea pedofilnych dewiantów, w ten sposób chcą sobie zapewnić dostawę "świeżego mięska". Niestety taka jest prawda.

  • vontomke

    Oceniono 89 razy 87

    Każdy kto będzie miał trochę więcej pieniędzy i siły będzie wyjeżdżał by rodzić za granicą. W tym katolickim domu wariatów zostanie sama patologia 500+, ludzie chorzy umysłowo i kalecy.

  • porfiry3

    Oceniono 85 razy 85

    Żeby zmuszać kobietę do urodzenia ciężko uszkodzonego dziecka, trzeba nie mieć serca, moralności, rozumu ... Tu można sobie wpisać dowolne. Inaczej i prościej - trzeba być skończonym sku...synem.

  • kac

    Oceniono 59 razy 59

    'cisza na sali wśród personelu i po dłuższej chwili cichy płacz' ale KK zadowolony...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX