1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Lekarka odmawia leczenia nieszczepionych dzieci. Komentarze: Niech idą do Zięby czy innego zielarza

Lekarka z 30-letnim stażem pracy napisała na Facebooku, że nie będzie w swoim prywatnym gabinecie wykonywać zabiegów u dzieci bez szczepień. I wsadziła kij w mrowisko. Czy lekarz w prywatnym gabinecie może decydować, kogo będzie leczyć, a kogo nie?

Magdalena Daniel jest lekarzem specjalistą II stopnia w zakresie chirurgii dziecięcej.  Na swoim profilu na portalu społecznościowym zamieściła taką informację:

Łatwo się domyśleć, że wpis wywołał w sieci burzę. Tysiące polubień i setki komentarzy. Wśród nich np. takie:

To nie decyzja ani wina dzieci, że rodzice ich nie zaszczepili. Nie powinno się odmawiać dzieciom pomocy i leczenia tylko dlatego, że rodzice mają takie, a nie inne poglądy.

Albo:

Jeśli rodzic jest taki antyszczepionkowy to niech sobie idzie do Zięby, czy innego dziada zielarza, bo współczesna medycyna niby taka zła.

W Polsce nie ma podstaw prawnych, aby wprowadzać ograniczenia dostępu do leczenie czy edukacji dzieciom, które nie otrzymały szczepień obowiązkowych.

Lekarz ma natomiast prawo do tego, aby, w przypadku pacjentów z brakiem obowiązkowych szczepień w książeczce zdrowia, powiadomić o tym przypadku właściwe służby, np. Państwową Inspekcję Sanitarną.

Jest nagonka na antyszczepionkowców?

Post lekarki z Siedlec jest kontrowersyjny o tyle, że dotyczy odmowy wykonania zabiegu u dzieci, które nie mają wpływu na to czy są szczepione czy nie. Nie jest jednak niezgodny z prawem. Lekarz nie ma prawa odmówić pomocy pacjentowi, ale od każdej zasady są wyjątki. Lekarz może odmówić leczenia pacjenta, np. w sytuacji kiedy nie zachodzi przypadek niecierpiący zwłoki (więcej o tym, kiedy lekarz może odmówić leczenia pacjenta na stronie prawalekarza.pl

Lek. med. chirurg dziecięcy Magdalena Daniel powiedziała nam, że powodom jej decyzji o nie wykonywaniu zabiegów w przypadku dzieci bez szczepień jest troska o swoich pacjentów. Lekarka tłumaczy:

- Gabinet jest miejscem konsultacyjnym. Nie jestem w stanie przewidzieć, czy nieszczepione niemowlę nie spotka się z chorym człowiekiem. A widzę, że ten problem nieszczepienia dzieci zaczyna być coraz większy. W gabinecie nie ma pacjentów z zagrożeniem bezpośrednim życia, kiedy nic, poza ratowaniem, nie ma znaczenia.

Post lekarki podzielił ludzi. Widać to w emocjonalnych komentarzach. Dla jednych jest sygnałem, alarmem, że mamy w Polsce realny problem z rosnącym ruchem antyszczepionkowym, dla innych jest absurdem. Przytaczamy wybrane z nich:

Nie rozumiem oburzenia antyszczepionkowców. Po co wam lekarz? Skoro szczepionki są złe, a wszyscy lekarze i koncerny farmaceutyczne są w zmowie, to jaką wam to robi różnicę, że jeden z nich nie chce was przyjmować?
Bardzo dobrze, że się Pani ujawniła. Każdy lekarz powinien mieć plakietkę kogo przyjmuje, a kogo nie. Byłoby wiadomo do kogo chodzić, a do kogo nie.
Polska chyba już zawsze będzie zacofana. Jest nagonka na dzieci "nieszczepione" . Każdy powinien mieć wybór! A co do postu...To pani doktor chyba minęła się z powołaniem.

Co roku przybywa w Polsce rodziców, którzy uchylają się od szczepienia swoich dzieci. Podczas gdy w 2002 r. odnotowano 2,2 tys. odmów zaszczepienia dzieci, w ubiegłym, 2016 roku, takich odmów szczepień było już 23 147 (za Narodowym Instytutem Zdrowia Publicznego).

Więcej w tekście: W 2016 ponad 20 tys. dzieci nie zostało zaszczepionych. 400 proc. skok w porównaniu z 2013

Jeśli poziom wyszczepienia ludności spadnie poniżej 90 proc., wówczas społeczeństwo jest zagrożone wybuchem miniepidemii.

Dr Magdalena Daniel uważa, że spadek wyszczepialności stanowi dla nas duże zagrożenie i realny problem.

- W dziejach ludzkości znamy pandemie, które zabierały masowo ludzi np. dżuma, "hiszpanka", czarna ospa, cholera. Dzięki szczepieniom masowym, zorganizowanym w Polsce od dziesiątek lat nie było większej epidemii. Jeśli spadnie wyszczepialność zagrożenie będzie realne. Nie zapominajmy, że wszystkie zagrażające nam zarazki przeciw którym są stosowane szczepionki istnieją w środowisku. Nie chorujemy tylko dlatego, że jesteśmy szczepieni! Szkoda, że już żyje tak mało ludzi, którzy pamiętają czasy sprzed szczepień i mogliby zaświadczyć jak wtedy wyglądał świat naznaczony zgonami z powodu "krupu", z salami oddziałów pediatrycznych wypełnionymi "żelaznymi płucami" dla chorych na polio. Ale widać historia kołem się toczy i być może musimy wrócić do czasów przeszłych żeby zrozumieć. Tylko dlaczego kosztem dzieci? - zastanawia się lekarka.

Kilka miesięcy temu Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej zaapelowało do szefa resortu zdrowia o podjęcie prac legislacyjnych zmierzających do wprowadzenia obowiązku przedstawienia przed przyjęciem do żłobka, przedszkola oraz szkoły zaświadczania potwierdzającego wykonanie u dziecka szczepień obowiązkowych. Ministerstwo Zdrowia odrzuciło pismo lekarzy uznając, że odmawianie dziecku prawa do edukacji jest niezgodne z Konstytucją. Rzeczniczka Ministerstwa Zdrowia, argumentowała, że obecnie nie ma podstaw prawnych, aby do przedszkoli i szkół

To także może cię zainteresować:

Kalendarz szczepień na 2017 rok
Szczepienia działają. Ekspert WHO: Łatwiej zostać rażonym piorunem, niż mieć poważne powikłania po szczepionce

Pierwsze wnioski o ograniczenie praw rodzicielskich za nieszczepienie dzieci

Czy uważasz, że lekarz w prywatnym gabinecie może decydować o tym, komu udzieli pomocy, a komu nie?
Więcej o:
Komentarze (270)
Lekarka odmawia leczenia nieszczepionych dzieci. Komentarze: Niech idą do Zięby czy innego zielarza
Zaloguj się
  • dafaq

    Oceniono 249 razy 197

    Słusznie. I żeby nie było - kobieta występuje w interesie tych dzieci, próbując zmusić rodziców, żeby je zaszczepili. A swoją drogą, jak im tak bardzo przeszkadza Big Pharma, to co oni w ogóle robią u normalnego lekarza? Niech idą do naturopaty.

  • pukacz80

    Oceniono 145 razy 113

    Ta pani dba o pacjentow ktorzy z roznych pwowdow nie moga byc zaszczepieni (sa chorzy na inne chroby, sa za mlodzi na szepienie lub maja obnizona odpornosc). Niezaszczpeione dziecko jest potencjanym nosicielem chorob ktore dla innych pacjentow sa potencjalnie smiertelne.

  • kacykmoralny

    Oceniono 119 razy 105

    Nie wiem jaka była intencja lekarki, ale przypuszczam, że mogło chodzić o bezpieczeństwo dzieci. Największe ryzyko zarażenie się istnieje w szpitalach, przychodniach itp. miejscach gromadzących ludzi chorych. Przyjmowanie niezaszczepionych dzieci w przychodni jest dla nich niebezpieczne, stykają się z patogenami na które nie zostały uodpornione.

  • jxl82

    Oceniono 104 razy 82

    Wirus Elbanowskich przepoczwarza się na kolejne sfery życia.

  • bojar1980

    Oceniono 92 razy 70

    Bardzo dobra decyzja lekarki. Mało tego, dziecko które zachoruje na jakąś chorobę przez to że nie zostało na nią zaszczepione, bo ma rodziców idiotów ( w końcu to nie jego wina) powinno być jak najbardziej przyjęte do szpitala, bo jego życie jest najważniejsze, ale rodzice powinni być w 100% obciążeni kosztami leczenia, niezależnie od tego czy mają ubezpieczenie czy nie. W szkołach i przedszkolach powinny być tworzone grupy, oddziały dla takich dzieci, aby zaszczepionych nie narażać na potencjalne niebezpieczeństwo. Trzeba zniechęcić rodziców do podejmowania takich decyzji jak nieszczepienie dziecka. Teraz mamy wysyp różnych chorób o których już dawno zapomnieliśmy ja odra, gruźlica itp. min. przez to że rodzicom ubzdurało się nie szczepić dziecka, szkoda tylko że w większości sami zostali w dzieciństwie na wszystko zaszczepieni.

  • ariels

    Oceniono 66 razy 56

    Zawracanie d. Lekarka ma rację. Skoro można się powoływać na klauzulę sumienia w innych przypadkach, to zgodnie z własnym sumieniem i przekonaniami może nie leczyć dzieci nieszczepionych. Czyżby rodzice nie mieli wyboru? Przecież napisała, że w swoim prywatnym gabinecie, a nie w ramach kontraktu z NFZ.

  • ka2

    Oceniono 73 razy 53

    Przecież antyszczepionkowcy nie chodzą do lekarza, a już na pewno nie chodzą do dentysty ( vide niejaka Socha )

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX