1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Komentarze (95)
Dziecko bawi się w pociągu, nagle obrywa matka. "Dla ojca szacun". Oburzająca historia pani Natalii
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • 5th_element

    Oceniono 10 razy 10

    Gdy zwrócę uwagę kaszojadowi, by np opisaną klapką nie walił, to matkapolka leci z zębiskami. To ona jest za kaszojada odpowiedzielna do osiemnastego roku jego klapiącego klapką żywota i ona jak najbardziej powinna otrzymać informację zwrotną, burę, opiernicz za to, że nie wykonała swego zadania. A wasze lewackie artykuły już czerpią z poziomu dna i wodorostów. W pociągu dziecku daje się bajkę albo kaganiec, zależnie od wiezionego egzemplarza.

  • martusia_25

    Oceniono 7 razy 7

    Tytuł tak dramatyczny jakby zaatakowali ją pięściami. A tu jakiś nadpobudliwy facet po prostu nieuprzejmie zwrócił jej uwagę, że dziecko hałasuje. Czy to już maksymalny poziom feministycznej histerii?

  • beaviso

    Oceniono 7 razy 7

    Matka "wyciąga wafelki". No i dziwi się, że dziecko dostaje szaleju? Dzieci podsypane cukrem wariują (dorośli też) - hiperaktywność.

  • emigrant38

    Oceniono 7 razy 7

    Generalnie temat z doopy wziety. Ot taki, zeby na wierszowce zarobic.
    Zal.pl

  • ziomekp.1

    Oceniono 7 razy 7

    Kiedyś matka czy ojciec potrafili zdyscyplinować dziecko spojrzeniem, dziecko wiedziało także co może go spotkać za brak subordynacji, dzisiaj mamy wysyp pis/deczek które dyscyplinują słowami "Jasiu nie kop pana bo się spocisz", dzisiaj mamy wysyp pis/deczek które uważają, że cały świat musi padać na kolana z zachwytu przed WÓZKOWĄ-MATKĄ-POLKĄ i przed jej wściekłymi bachorami.

  • true_lysander

    Oceniono 19 razy 7

    Oczywiście najbardziej dostało sie ojcu mimo iż nawet nie było go w okolicy. Jesteście tendencyjnie feministyczni , tak ze aż nudni.

  • vomiting_frog

    Oceniono 37 razy 7

    Chyba wam Panie wnoszenie lodówek zaszkodziło.
    Jak nie potraficie zrobić tak żeby dziecko było grzeczne to znajdźcie sobie inny sposób realizacji siebie a nie szukajcie winnych waszych porażek w całym świecie.
    Czemu do tatusiów się rzadko kto dopiernicza? Bo ojców czy ogólnie facetów dzieci słuchają a matką włażą na łby, ale jak sobie mamusie na to pozwalają bo chcą być fajne to jest potem ich porblem nie wszystkich w koło. Jak facet mówi dziecku NIE to znaczy NIE jak baba mówi dziecku nie to znaczy może niestety większość dzieci już w wieku 4 lat jest inteligentniejsza od swoich matek (po "okołociążowym zlasowaniu mózgu") i to skrzętnie wykorzystują...

  • ix-igrek

    Oceniono 6 razy 6

    ja nie jestem za pouczaniem ale kiedys spokojnie zwróciłem uwage matce, której dziecko wciskało guziki w automacie do biletów a mama stała sobie obok i nie reagowała bo po co, żeby może zwróciła dziecku uwage bo popsuję urzadzenie to tak zaczęła się drzec na mnie jakbym jej chciał to dziecko porwać i że od pouczanie jest ona. no więc mówię - niech pani poucza bo widzę tylko, że nic to pani nie obchodzi to sie dalej darła, ze nie wiem jak to jest z dziecmi itp. sorry ale teraz niektóre młode matki to nie wychowują dzieci a jak się zwróci uwagę to strasznie krzyczą jakby się jej i dziecku wielką krzywde robiło

  • dzepe

    Oceniono 6 razy 6

    Ludzie myślą, że wszyscy fascynują się ich bobasami, a niektórych po prostu brzydzą i wkurzają. W niektórych pociagach są specjalne przedziały dla panoszących się madek.

  • jiraya486

    Oceniono 5 razy 5

    Co chwile musi uciszac? Brak autorytetu zatem, dzieciak wie ze moze. On powinna jedynie powiedziec "raz, i wiesz co bedzie jak dolicze do dwoch" i dzieciak powinien sie zamknac :D

  • adocne

    Oceniono 6 razy 4

    Co trzeba miec w glowie zeby wypisywac takie rzeczy i tracic czas na opisywanie takich bzdetnych historii w internecie? Czy wy ludzie nie macie co robic? Czy macie nadmiar czasu? Czy nie moziecie zyc bez uzewnetrzniania swoich zlotych mysli w wirtualnym swiecie? Realny swiat wam nie wystarcza?

  • tomasz.sm

    Oceniono 4 razy 4

    Oczywiscie wszyscy wiedza jak by kto zareagowal gdyby z dzieckiem byl tylko ojciec..
    A komu maja zwrocic uwage, dziecku? Jesli dziecko godzinami przeszkadza to chyba normalne ze zwroci sie uwage..no jaka biedna ksiezniczka mamunia...no.i dzidzia smutna bo nie moze byc najwazniejsza na swiecie

  • nadworny_blazen

    Oceniono 3 razy 3

    Eee... Robić "wiadomości" z komentarza pociągowego trola? Po pierwsze "nie karmić troli". Po drugie co ma zrobić samiec którego boli głowa a małolat mu sadystycznie dokucza robiąc perkusję z śmietniczki? Gdyby rozważanym gatunkiem nie był homo sapiens to samiec by już dawno by "zdyscyplinował" i małolata i jego matkę. Jak to miło być człowiekiem, wszyscy są dla siebie tak wyrozumiali.

  • ankawwa

    Oceniono 3 razy 3

    Jakie wychowanie, takie zachowanie się dzieci. Jakoś w mojej rodzinie - a dużo podróżowaliśmy- takich sytuacji nie było. Ale u mojej ciotki dzieciaki od zawsze były rozpuszczone a z nimi wybrać się w podróż takim pociągiem ty był cyrk na kółkach. Współtowarzysze podróży mieli ich serdecznie dość po dwóch kwadransach.

  • pawelo73

    Oceniono 37 razy 3

    Mam taką bezczelną sąsiadkę którapodsłuchuje co się u sąsiadów dzieje i komentuje to głośno przez komunikator internetowy - matula dwójki dzieci, niepracująca, powiedziałbym patola 500 plus, jak takiego babsztyla zdyscyplinować skoro ma wyr na wszelkie uwagi żeby się odpier... i zajęła swoimi problemami. Szanowne baby zajmijcie się swoimi sprawami i się od nas mężczyzn odpier.!!!!!!

  • aazz91060

    Oceniono 2 razy 2

    Moje dziecko w trakcie podrozy, nie wali klapa od smietnika, nie wydaje okrzykow, nie kopie i nie pluje.!
    No chyba, ze za duzo wypije.! Wtedy maze byc roznie. :]

  • theorema

    Oceniono 4 razy 2

    czemu dzisiejsze dzieci nie potrafią w podróży po prostu spać? Ja dostawałam aviomarin i ledwo pks, albo pociąg ruszył, zasypiałam kamiennym snem i niewiele mnie obchodziło. Albo milcząco podziwiałam widoki za oknem. Nie śpiewałam, nie rysowałam, nie zagadywałam nikogo. Co się do jasnej cholery porobiło z tymi dziećmi? A taki tablet to niby nie przeszkadza, prawda? Cały czas, przez parę godzin dajmy na to napie..lają jakieś głupawe elektroniczne melodyjki, albo fałszywe piosenki, no super komfort jazdy dla wszystkich wokół, nawet stopery tego nie wyciszą. Czy dzieci muszą bz przerwy wydawać odgłosy paszczą? czy muszą bez przerwy być czymś zajęte, zamiast kontemplować widoki za oknem albo spać? jakby dwie dorosłe osoby cały czas głośno rozmawiały, smiały się, to też doczekałyby się zwrócenia uwagi. Na monitorach wyświetla się kodeks dobrze wychowanego pasażera, w tym pouczenia, żeby nie gadać przez komórkę. No super - a dziecko może gadać całą drogę? Swoim obrzydliwym, piskliwym, bachorskim głosikiem? Dziecko ma się tak zachowywać, żeby nikt nie wiedział, że jest, a już szczególnie w wagonach bezprzedziałowych, gdzie swoim darciem ryja "umila" drogę kilkudziesięciu osobom naraz. Dziecko od najmłodszych lat powinno być traktowane jak mały dorosły - to znaczy mieć nie tylko prawa, ale i obowiązki - np. zachowywania się właściwie w miejscach publicznych. Kiedy ma się zacząć tego uczyć? Jeśli cały czas będzie dostawało komunikat, że wszystko mu wolno, bo "dziecko musi się wyszumieć", to co będzie, gdy nagle ktoś mu postawi granice? Niech sobie szumi w domu, ku utrapieniu swoich rodziców, ale w pociągu, autobusie, sklepie, kościele, na koncercie, w każdym właściwie miejscu gdzie są inni poza rodzicami ludzie (wyłączając może szpital i przychodnię) powinno być niezauważalne.

  • smiecer

    Oceniono 28 razy 2

    Polecam się zapoznać z facebookowym profilem "Karoliny". "Aborcyjny Dream Team", "Jak super, jadę mieć aborcję :* :* :D". Obrzydliwe raczysko.

  • vald

    Oceniono 2 razy 0

    Od czasu, kiedy klapsy są passe, a zamiast tego pozostało nam psychiczne znęcanie się nad potomkiem, takie sytuacje będą coraz częstsze. Poza tym doszły takie rzeczy jak ADHD i inne, tak wiec łatwo nie jest.
    Inną sprawą jest zwracanie komuś uwagi. To co kiedyś było nietaktem i oznaką zwykłego braku wychowania, trącącego o chamstwo, dziś staje się powoli normą.
    W normalnych czasach , cham dostawał zwykle w dziób by go zamknął. I tyle.

  • kkkqqq

    Oceniono 2 razy 0

    a mnie bulwersuje cos innego. nasze kochane pkp nie umie zapewnic pociagu z odpowiednia liczba miejsc siedzacych. Najgorsze jest to ze nikogo to nie bulwersuje.

  • liselle

    Oceniono 1 raz -1

    Trafiłoby na mnie.....rozmarzyłam się :) Do mądralińskiego co to "że dziecko ma matce w dupie", "bezstresowe wychowanie" bla bla bla. Słuchaj człowieczku, 3 letnie dziecko to nie jest żołnierz w jednostce wojskowej, któremu kapral rzuci rozkaz i żołnierz karnie wysłucha. # letnie dziecko, nie będzie siedziało całej podróży jak mysz, bo panu A czy pani B nie podoba się, że od czasu do czasu dziecko wyda jakiś dźwięk. Mnie się nie podoba jak w podróży wiecznie żrą, szeleszczą, papierkami, żują. To co? Ludzie mają nie jeść, bo mnie to drażni. Trochę luzu "ideały".

  • muppetshow1982

    Oceniono 10 razy -8

    Ostatnio dopingowalem dziecko do zabawy. I nie na przekot pasażerom. Na przekór społeczeństwu które chce by wszyscy byli cisi i snie wyskakujące za wysoki

  • sselrats

    Oceniono 14 razy -10

    Niestety, Polacy wscibiaja nos w nieswoje sprawy i zwracaja uwage innym - a potem sie dziwia jedn z drugim ze im ktos ryj obije na ulicy.

  • Pawel Malarecki

    Oceniono 14 razy -12

    W PRL były przywileje dla matek z dziećmi : przedziały, pierwszeństwo w kolejkach i na poczcie, miejsca w autobusie. W dobie marnego przyrostu demograficznego i nienawiści do uchodźców i imigrantów matka z dzieckiem powinna być bezwarunkowo szanowana i traktowana maksymalnie z przywilejami. To dziecko to nasza emerytura wiec należy mu się szacunek i opieka. Tyle.

  • antipasti60

    Oceniono 14 razy -12

    To jest problem ogólnej życzliwości i tolerancji dla innych.
    Wiem że jazda w zatłoczonym pociągu nie należy do przyjemności, ale złość i frustracja z racji konieczności przebywania w tymże, bywa chętnie przenoszona na współpasażerów.Diss dla młodego grzyba i steranej pudernicy.
    Propsy dla ogarnietych kobitek,

  • freon

    Oceniono 20 razy -12

    Zwykle w takich sytuacjach ludzie dzielą się na tych co mają dzieci i rozumieją, że z maluchami nie ma lekko, albo nie mają i uważają, że wystarczy odrobina bliżej niezdefiniowanego "dobrego wychowania" i pstryk - dziecko czyta Dostojewskiego i komunikuje się szeptem. To nic, że jako dzieci sami szaleli, wrzeszczeli i biegali - nawet tego nie pamiętają, a nawet jeśli to przecież w ich przypadku było całkiem inaczej, oni są świetni. Ci sami ludzie, którzy twierdzą, że potrzeba dyscypliny i pasa, dzwoniliby na policję gdyby tylko rzeczona matka walnęła dziecko w ucho. Zawsze ktoś się przyczepi, choćbyście byli Ghandim. W Polsce wokół roi się od ludzi, którzy tylko czyhają, by innych pouczać i podpompować sobie w ten sposób własne ego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX