1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Dziecko ofiarą medycyny alternatywnej. Zatruło się ołowiem, bo rodzice wierzyli w niezwykłą moc bransoletki

9-miesięczne niemowlę zatruło się ołowiem, który znajdował się w koralikach bransoletki. Rodzice kupili ją, gdyż wierzyli, że przedmiot ten pomoże zmniejszyć ból towarzyszący ząbkowaniu.

Bolesne ząbkowanie u niemowląt to zmartwienie wielu świeżo upieczonych rodziców. Często ciężko jest znaleźć sposób, który ukoiłby ból dziecka. Gdy tradycyjne metody nie przynoszą oczekiwanych skutków, niektórzy rodzice zaczynają szukać alternatywnych rozwiązań.

Niebezpieczne bransoletka z targu

Tak też było też w przypadku 9-miesięcznego niemowlaka ze stanu Connecticut w USA. Zamiłowanie rodziców do medycyny alternatywnej może odbić się na całym jego życiu. Jak poinformował Daily Mail, niemowlę zatruło się ołowiem, który znajdował się w koralikach bransoletki zakupionej na lokalnym targu. Przedmiot ten miał zmniejszyć ból towarzyszący ząbkowaniu.

Zobacz także: Ząbkowanie - koszmar dla dziecka i ciężkie chwile dla rodzica. Jak je przetrwać?

Tak wygląd bransoletka, którą rodzice kupili na jednym z lokalnych targów.Tak wygląd bransoletka, którą rodzice kupili na jednym z lokalnych targów. Kimberly Dubanoski, Manchester Health Departmnet, Connecticut

Zatrucie ołowiem

Niemowlę w pewnym momencie zaczęło wymiotować i dostało drgawek. Zaniepokojeni rodzice szybko zgłosili się z nim do szpitala. Wstępne badania wykazały, że poziom ołowiu we krwi jest znacznie zawyżony (wynosił wówczas 41 mikrogramów). Jednak lekarzom początkowo trudno było ustalić źródło zatrucia. Początkowo podejrzewano, że jest nim farba ze ścian domu rodzinnego pacjenta. Trudno jednak było im zrozumieć, w jaki sposób 9-miesięczne dziecko, które nie umie jeszcze chodzić, dostało się do ściany. Poza tym jego starsze rodzeństwo nie miało żadnych objawów zatrucia ołowiem. Dopiero po analizie przedmiotów z najbliższego otoczenia dziecka, odkryto, że winowajcą jest bransoletka.

Po zbadaniu przedmiotu okazało się, że w jednym koraliku bransoletki znajduje się aż 17 tys. cząstek ołowiu. Trudno zrozumieć, czym kierował się producent tego przedmiotu. Jednak takich wyjaśnień raczej nie należy się spodziewać, gdyż bransoletka została zakupiona na lokalnym targu i nie wiadomo, kto ją wyprodukował.

To grozi opóźnieniem rozwoju

Zatrucie ołowiem jest bardzo niebezpieczne w przypadku niemowląt. - U najmłodszych dzieci metal ten atakuje układ nerwowy. Stąd też objawy takie jak drgawki. Niemowlęta są szczególnie wrażliwe na wszelkie toksyczne substancje. Takie zatrucie może spowodować nieodwracalne zmiany. W najgorszych przypadkach dochodzi nawet do opóźnienia rozwoju dziecka - komentuje pediatra dr Ewa Miśko-Wąsowska. - Rodzice wykazali się dużą nieostrożnością, dając niemowlęciu taki przedmiot także z innej przyczyny. Dziecko przecież mogło zakrztusić się małymi koralikami z bransoletki - dodaje pediatra.

Przede wszystkim ostrożność

Medycyna alternatywna wymaga dużej ostrożności. Powinni o tym pamiętać wszyscy rodzice, którzy chcieliby sprawdzić, jak na ich dzieci oddziałują tego typu metody. - Obecnie wiele osób czerpie wiedzę medyczną z sieci i nie konsultuje tych nowinek ze specjalistami. A w takich niekonwencjonalnych metodach ostrożność jest kluczowa. Dlatego w razie jakichś dolegliwości najpierw należy konsultować się z lekarzem, a nie szukać porad w Internecie - podsumowuje dr Ewa Miśko-Wąsowska.

Zobacz także: Leczenie raka "metodami alternatywnymi" kilkukrotnie zmniejsza szanse na przeżycie. Lekarze mają już dowody

Czy amigdalina leczy raka? [NaZdrowie]

Więcej o:
Komentarze (83)
Dziecko ofiarą medycyny alternatywnej. Zatruło się ołowiem, bo rodzice wierzyli w niezwykłą moc bransoletki
Zaloguj się
  • xyz_xyz1

    Oceniono 18 razy -16

    Medycyna alternatywna pomaga tam gdzie oficjalna sobie nie radzi. W tym przypadku na 100% tez nie bransoletka była przyczyną zachorowania raczej była nią jakaś szczepionka czy też lek rodem z laboratorium.

  • malila

    Oceniono 19 razy -15

    Medycyna alternatywna? To równie dobrze mogła być grzechotka. Albo zwykła bransoletka, w której rozerwały sie koraliki i dziecko się którymś zadławiło. Popadacie już w paranoję ze straszeniem medycyną alternatywną. Za chwile się okaże, że jak ktoś jechał krople homeopatyczne i miał wypadek, to też dlatego, że szukał rozwiązania w medycynie alternatywnej.

  • Fajfus Fujara

    Oceniono 8 razy -8

    Tak leczą swoje dzieci oświeceni ludzie POstępowi, "ciemnota" PISowska leczy tradycyjnie.

  • sushi2010

    Oceniono 13 razy -3

    Nie wiem, czy to medycyna alternatywna, czy nie, ale bursztyn pomaga na ząbkowanie i ból uszu z tym związany. Bursztyn musi w jakiś sposób reagować z naszym polem magnetycznym. Czy to też jest medycyna alternatywna, czy fizyka? Czy jak noszę bursztyn, to znaczy, że mam nierówno pod kopułą? Podejrzewam, że rodzice zostali okłamani przez sprzedawcę. Być może wmówił im, że to bursztynowa bransoletka. Toteż dziecko zatruło się nie przez medycynę alternatywną, tylko przez nieuczciwość producenta. Przestańcie wieszać psy na medycynie alternatywnej, bo zdarzy się nieszczęście, ktoś zachoruje, NFZ nie pomoże i wtedy własne siuśki nagle okażą się jedyną alternatywą.

  • gazeta1960

    Oceniono 9 razy -3

    Żałuję, że moi rodzice już nie żyją. Pozwałbym ich za umożliwienie mi zabawy OŁOWIANYMI ŻOŁNIERZYKMI! (w tym brania ich do ust!!!). Zresztą rodzice moich kolegów tez podpadliby pod paragraf "narażenia zdrowia i życia dziecka". Zapomniałbym, rtęcią z termometru też się bawiłem...

  • archieil

    Oceniono 3 razy -1

    Sama idea pewnikiem niezła by dać dziecku coś co odwróci uwagę od rosnących zębów.

    Nijak się to ma do medycyny alternatywnej bo tego się nie leczy.

    Tylko realizacja chyba przez jakiegoś wędkarza co ołów z ciężarków do żyłki użył.

  • Teresa Jutkiewicz

    0

    Coś mi to pachnie raczej szczepionkami w których jest wiele takich cudów zabijających dzieci lub je kaleczące a tu nagle zwalili na bransoletkę ;) A prawda jest chyba taka że szczepili dziecko na potęgę i organizm dziecka zatruli :)) Ta prawda jest bardziej wiarygodna :)))

  • wagadudu

    0

    Rodzice do sterylizacji, dziecko do adopcji...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX