1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Lidlaki czy Świeżaki? Zabawki są bardzo podobne. My jednak widzimy różnice [PORÓWNANIE]

Lidlaki i Świeżaki wystartowały w tym samym czasie. Pluszaki są do siebie bardzo podobne. Trudno więc przewidzieć, co bardziej przypadnie do gustu klientom. Zdaniem rodziców obie akcje mają swoje zalety i wady.

Nieoczekiwana konkurencja

Gdy 28 sierpnia na półkach Lidla pojawiły się zabawki do złudzenia przypominające biedronkowe Świeżaki, trudno było ukryć zaskoczenie. Obie akcje mają podobny oficjalny cel - jest nim zachęta dzieci do jedzenia warzyw i owoców. Najbardziej zaskakuje jednak fakt, że pluszaki są do siebie bardzo podobne. Gdy przyjrzymy im się dokładnie, zauważamy pewne różnice - m.in. inne oczy, usta czy fryzury. Nie wpływa to jednak zbytnio na ogólne podobieństwo między zabawkami.

Zobacz galerię zdjęć, w której porównujemy pluszaki Lidla i Biedronki >>>

Lidlaki kuszą ceną

W gronie Lidlaków znalazło się sześć pluszaków - śliwka, pomidor, marchewka, brokuł, banan i jabłko. Wszystkie te warzywa i owoce pojawiły się w pierwszej edycji akcji Biedronki (oprócz banana, który był dostępny wówczas tylko w pełnej cenie). Jedną z zauważalnych różnic jest brak imion (w biedronkowej akcji pojawiły się m.in. Marchewka Marysia, Pomidor Patryk i Brokuł Bartek). Jednak nie to decyduje o wyjątkowości Lidlaków. Ich największą zaletą jest przede wszystkim atrakcyjna cena.

Lidlaki nie są akcją lojalnościową, więc kupujemy je tak, jak inne produkty w Lidlu. Za jednego pluszaka zapłacimy tylko 9, 99 zł, a za całą kolekcję niecałe 60 zł. To wygodne rozwiązanie dla rodziców, których znużyło zbieranie naklejek w trakcie akcji Biedronki.

A może jednak Świeżaki?

Tak jak w pierwszej edycji, aby zdobyć Świeżaka, należy zbierać naklejki w trakcie zakupów. Gdy porównamy to z o wiele łatwiejszym sposobem nabycia zabawki w Lidlu, może to działać na niekorzyść akcji. Jednak dużą zaletą biedronkowych Świeżaków jest ich szeroka oferta. Do warzyw i owoców z pierwszej edycji, dołączyli nowi bohaterowie - Groszek Grześ, Rzodkiewka Żaneta, Kalafior Krzyś i Borówka Basia. Kolejna nowość to juniorzy, czyli minimaskotki z zawieszką.

Dodatkową atrakcją Świeżaków jest bezpłatna aplikacja mobilna z grami, w których występują bohaterowie akcji. Będzie ją można pobrać ze sklepów App Store i Google Play. W sklepach Biedronka pojawią się także albumy, w których będą opisane przygody bohaterów akcji.

"Za wszystkie zabawki zapłacimy 60 zł. Poza tym nie musimy zbierać naklejek"

A co o tej konkurencji sądzą rodzice? W końcu to oni zapłacą za zabawki. - Moim zdaniem bardziej opłaca się zbieranie Lidlaków. Za wszystkie zabawki z kolekcji zapłacimy około 60 zł. Poza tym nie musimy zbierać naklejek. A ze Świeżakami jest jednak trochę zabawy. Możemy je kupić za jednym razem, jak w Lidlu, ale jedna zabawka kosztuje około 50 zł. Cztery duże to już 200 zł - mówi Natalia, mama dwójki dzieci.

A jak zabawki oceniają jej pociechy? - Gdy pokazałam córce Lidlaki i Świeżaki wybrała te drugie, ale sądzę, że to przez to, że już je zna. Pewnie, gdyby jako pierwsze pojawiły się maskotki z Lidla, to wybrałaby je. Lidlaki mają mniejsze oczy niż Świeżaki, ale nie wydaje mi się, że to coś złego, podobne oczy ma wiele innych pluszaków - opowiada Natalia.

Trudno obecnie ocenić, która akcja zakończy się większym sukcesem. Mamy jednak nadzieję, że obu sieciom uda się zachęcić dzieci do jedzenia warzyw i owoców. Może ta konkurencja między sieciami wyjdzie dzieciom na zdrowie?

Więcej o: