1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Co czuje rodzic, gdy dziecko dostaje ataku histerii w sklepie? Tata opisał to w bardzo przejmujący sposób

Tata trójki dzieci opisał, jak czuje się za każdym razem, kiedy jego dzieci histeryzują w sklepie. Wydaje wam się, że odczuwa wtedy głównie złość? Wręcz przeciwnie - wybuchy córki przeżywa niemal tak samo, jak ona.

Histeryzujące w sklepie dziecko i rodzic wyjmujący mu z ręki zabawkę czy słodycze to widok, na który ludzie różnie reagują. Jednym żal malucha - widzą tyrana w rodzicu stanowczo wyprowadzającym pociechę ze sklepu. Innych irytuje płacz dziecka oraz jego rzucanie się na podłogę. Według nich rodzic jest nieudolny i nie nadaje się do wychowywania małego człowieka. Co jednak w tym momencie czuje mama lub tata, którzy domyślają się, o czym myślą ci wszyscy obserwujący ich ludzie?

Trudny wybór

Bardzo szczegółowo opisał to w swoim poście Clint Edwards, autor bloga No Idea What I'm Doing: A Daddy Blog i ojciec trójki dzieci. Clint napisał o zakupach, na których był z 7-letnią córką Norah oraz 3-letnią Aspen. Młodsza dziewczynka znalazła na półkach plecak ze świnką Peppą, przytuliła się do niego i zaczęła śpiewać. Clinta rozczuliło zachowanie córki, choć wiedział, że taki sam plecak leży już od dawna w jej pokoju.

Jako ojciec musiałem zmierzyć się z dwoma rozwiązaniami. Mogłem kupić jej plecak, który już miała, co byłoby niepraktyczne, ale oszczędziłoby histerii w sklepie. Mogłem też zabrać jej go, ryzykując ogromną rozpacz. Aspen też miała wybór. Mogła posłuchać taty i odłożyć plecak. Tak zrobiłby dorosły. Ale ona ma dopiero trzy lata i nauczenie jej takiego postępowania jest moim obowiązkiem.

"Jakbym wyrywał jej rękę"

Clint zdecydował się na drugie rozwiązanie, jednak najpierw wraz z żoną postanowili dokończyć robienie zakupów. Kiedy mama dzieci była już przy kasie, tata podszedł do Aspen i zaczął wyjmować z jej rąk plecak:

- Wyjmowałem jej plecak z rąk, a jej krzyki brzmiały tak, jakbym wyrywał jej rękę. Starałem się nie zrobić jej krzywdy, cały czas zastanawiając się, czy ona przypadkiem nie jest jakimś Thorem, bo miała tak niesamowicie silny uścisk.

Clint wyniósł krzyczącą i kopiącą dziewczynkę ze sklepu. Kiedy już posadził ją w samochodzie i zaczął uspokajać, wciąż zastanawiał się, czy postąpił dobrze:

Jeszcze zanim zostałem rodzicem, widziałem podobne scenki milion razy. Ale przed dziećmi, nigdy nie zastanawiałem się, jak to emocjonalnie wyczerpujące dla rodzica. Nie zdawałem sobie też sprawy z tego, że cokolwiek rodzic nie zrobi w takiej sytuacji, nie uda mu się uzyskać optymalnego rozwiązania.

Dobra decyzja

Z perspektywy czasu Clint ocenia swoją decyzję jako najwłaściwszą, choć jej podjęcie wiązało się ze stresem, negatywnymi emocjami i zakłóceniem spokoju innych:

- Byłem trochę zażenowany. Ale wracając do tamtej chwili, wiem, że zrobiłem wszystko, co najlepsze dla rozwoju Aspen. Rodzice podejmują takie decyzje każdego dnia. I nie zawsze jest to łatwe. Ale staramy się robić to, co będzie najlepsze dla naszych dzieci i to jest świetne.

"Teraz to ciężkie, ale w przyszłości..."

Ludzie docenili wpis Clinta, ponieważ sami spotkali się z niezrozumieniem ze strony obcych oraz z wewnętrznymi rozterkami:

- Ludzie powinni mieć w pamięci takie wpisy, kiedy zaczną oceniać rodziców za to, że ich dziecko robi scenę w sklepie. Zazwyczaj te krzyki są spowodowane tym, że rodzice w tym momencie uczą dzieci, jak powinny się zachowywać.

- Jakkolwiek ciężkie by to nie było, postępujesz właściwie. Jestem przyrodnią mamą i, mimo że nie urodziłam moich dwóch dziewczynek, serce mi pęka, kiedy muszę im powiedzieć 'nie'. [...] Pamiętam, że kiedy sama dorastałam, też miałam niewiele i wiem, że moich rodziców bolało mówienie "nie" mnie i mojej siostrze. Ale wychowałyśmy się i miałyśmy wszystko, czego potrzeba. Tylko nie zawsze wszystko, co chciałyśmy. I tu jest różnica, między potrzebowaćchcieć. Czuję, że jestem lepszą osobą przez to, że słyszałam "nie" więcej razy, niż moi rodzice chcieliby je powiedzieć. I wiem, że nasze dzieci też będą dzięki temu lepszymi osobami. To po prostu ciężkie w tej chwili.

Co zrobić z małym buntownikiem?

W tekście Sposoby na złość malucha opisywaliśmy, jak jeszcze można poradzić sobie z małym dzieckiem, które płacze i jest nieposłuszne. Clint miał rację, kiedy zabierał córkę ze sklepu w ustronne miejsce, którym był samochód. Godna pochwały jest także jego konsekwencja oraz stawianie dzieciom jasnych granic. Kiedy jednak zauważył, że dziewczynka nie chce odłożyć plecaka, mógł spróbować odwrócić jej uwagę tak, żeby to zrobiła. 

To też może cię zainteresować:

Tata spaceruje z córką na szelkach. "Uprząż to zło"? Pytamy pedagoga

Czy wesołe miasteczka są bezpieczne? Szukaj na sprzęcie zielonej naklejki. W Polsce, niestety, zawodzą ludzie

Butla z gazem? Gaśnica? Czym według dzieci jest syfon - kultowy przedmiot PRL-u? [WIDEO]

Więcej o:
Komentarze (20)
Co czuje rodzic, gdy dziecko dostaje ataku histerii w sklepie? Tata opisał to w bardzo przejmujący sposób
Zaloguj się
  • birdy-niam-niam

    Oceniono 34 razy 28

    to porażka cywilizacji - rodzicami zostaje pokolenie wychowane na poradnikach rodzicielstwa "pisanych" przez anie lewandowskie i byłych liderów "just 5", wychowywani "bezstresowo" przez swoich zagonionych za karierą rodziców, nie przepuszczający żadnej okazji do eksponowania swojego ekshibicjonizmu i uważający, że niepoinformowanie świata za pomocą tzw. "mediów społecznościowych (zwróćcie uwagę na paradoksalne nazwę - im więcej jesteś w mediach społecznościowych, tym mniej bierzesz udział w prawdziwym życiu społeczności) o jakimś "genialnym" rozwiązaniu problemu raczkującego dziecka byłoby błędem i spowodowałoby upadek cywilizacji.
    odnoszę wrażenie, że ludzkość jako gatunek jest w jakiejś bocznej, nieistotnej ścieżce ewolucji, w której podobno kolejne gatunki powstawały zainicjowane przez geny najsilniejszych przedstawicieli gatunków "niższych", lub w wyniku mutacji genów (ale zawsze powodującej "postęp").
    teraz odnoszę wrażenie, że skończy się na dłuższych kciukach (do pisania sms-ów) i wydłużonym ramieniu i dodatkowym długim palcu u niektórych samic (do wygodniejszego robienia selfików).

    i de tego ten irytujący ton pouczenia - "dziecko tez ma emocje, musi się wywrzeszczeć; nie reagujmy, nie stresujmy...
    nie wychowujmy, nie uczmy - po co dziecko ma się denerwować...

  • lukamipisze

    Oceniono 21 razy 15

    BŁĄD!
    Trzeba było zareagować od razu, a nie dopiero przy kasie

  • krzepki.harry

    Oceniono 38 razy 10

    Wcale gość nie zrobił najlepiej, zrobił bardzo źle. Powinien od razu rozmawiać z dzieckiem: masz taki sam w domu, tego nie weźmiemy, jak wrócimy to weźmiesz sobie swój plecaczek, włożysz misia i inne zabawki i będzie mogła z nim chodzić tak długo jak będziesz chciała, twój plecak czeka na ciebie w domu.
    A tak: dziewczynka przez tych kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt minut przywiązała się do tego plecaka, był jej znajomy, prawdopodobnie uznała że to jej plecak, znalazła go w sklepie i teraz miała go stracić, ojciec wyrywał go z jej rąk. Jakby dziecko nie histeryzowało to uznałbym, że jest jakieś opóźnione.

  • grenlandzki-opos

    Oceniono 17 razy 9

    3 lata i już tak ładnie wytresowana
    Dzieci wychowywane przez LCD

  • 13mb

    Oceniono 18 razy 8

    TRZEBA BYŁO UŻYWAĆ PREZERWATYWY !

  • klara551

    Oceniono 20 razy 8

    A czy dziecko po raz pierwszy wycięło taki numer? W domu jest aniołkiem a w sklepie diabłem? W domu robi prawdopodobnie co chce, więc dlaczego w miejscu publicznym ma zachowywać się inaczej.

  • s2d3f

    Oceniono 8 razy 4

    "Kiedy jednak zauważył, że dziewczynka nie chce odłożyć plecaka, mógł spróbować odwrócić jej uwagę tak, żeby to zrobiła".Podaj numer telefonu - przyjedziesz i na pewno przekonasz, a przy okazji, ile razy to ci się udało ?

  • roland garros

    Oceniono 14 razy 4

    niestety prawda jest taka, że tylko zakazy są wychowawcze o czym teraz najczęściej samotne matki zupełnie zapominają

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX