1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Dziecko histeryzuje, a ty mówisz "Uspokój się, robisz mi wstyd"? Ten tata pokazał, jak należy zareagować

Kiedy córka Justina dostała ataku histerii, ten stanął nad nią i spokojnie czekał, aż się wypłacze. Według taty powinniśmy pozwolić dzieciom na przeżywanie odczuwanych emocji wtedy, kiedy tego potrzebują.

Małe dzieci potrafią do wielu rzeczy podchodzić niezwykle emocjonalnie (podobnie jak dorośli). Odmówienie kupna nowej zabawki czy zabranie ich z miejsca, w którym dobrze się bawiły, może wywołać u maluchów prawdziwą histerię. Wtedy zwykle krzyczą, kładą się na podłodze i uderzają w nią pięściami.

A co robią wtedy ich opiekunowie? Często są zawstydzeni. Obawiają się, że ktoś zwróci im uwagę lub skrytykuje dziecko. Podenerwowanym głosem każą maluchowi uspokoić się i wstać. Niestety, to nie takie proste - wszak dziecko wciąż odczuwa emocje, które doprowadziły go do tego stanu. 

W 10 zdaniach dowiadujemy się, jak negatywne stymulowanie źle wpływa na dzieci, ale także, ile dobra przynoszą pozytywne bodźce. Co się stanie, jeśli będziesz zawstydzać i poniżać, a co, gdy okażesz akceptację?

Komfort dyskomfortu

Justin Baldoni, aktor i ojciec, radzi rodzicom przyjąć zupełnie inną strategię. Mężczyzna udostępnił na swoim facebookowym profilu zdjęcie, na którym widać jego oraz jego ojca spokojnie stojących nad leżącą na podłodze i histeryzującą córką Baldoniego.

W poście aktor napisał, że właśnie to zdjęcie jest jego ulubionym zdjęciem z ojcem oraz wyjaśnił, dlaczego:

- Dwóch mężczyzn stojących razem w ciszy, połączonych na zawsze bezwarunkową miłością i ta nowa, czysta duszyczka, za którą każdy z nas udałby się na koniec świata. Mogę sobie tylko wyobrażać, jak często to robiłem, gdy byłem w jej wieku. Mój tata nauczył mnie wiele o tym, co to znaczy być mężczyzną, ale ten post będzie tylko o jednej rzeczy. O komforcie odczuwania dyskomfortu. [...] Mój tata zawsze pozwalał mi na przeżywanie tego, co w danej chwili czułem, nawet jeśli działo się to w przestrzeni publicznej lub było żenujące. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek powiedział "Robisz mi wstyd!" czy "Nie płacz!". 

Według Justina pozwolenie dziecku na wyrażanie emocji jest niezwykle ważne dla rozwoju jego psychiki:

- Nasze dzieci uczą się, przetwarzają wiele informacji i nie wiedzą co zrobić z tymi wszystkimi uczuciami, które przeżywają.  [...] Nie jestem zażenowany, kiedy córka dostaje ataku histerii w spożywczaku czy krzyczy w samolocie. Jestem jej ojcem, nie ojcem postronnych ludzi. Nie wstydźmy się za nasze dzieci. [...] Powinniśmy być też bardziej mili i cierpliwi dla samych siebie. Jeśli uwolnilibyśmy wszystko, co czujemy i pozwolili sobie na histerię i płacz, kiedy tego potrzebujemy, może pozwalalibyśmy sobie też na więcej radości. 

Złe skutki tłumienia uczuć

Większości komentujących podobało się spokojne podejście Justina do histeryzujących dzieci:

- Podoba mi się pomysł pozwolenia dziecku na przeżywanie tego, co czuje. Ja nie miałam takiego luksusu jako dziecko. Nigdy nie pozwalano mi na złość czy frustrację, ponieważ dorośli wierzyli, że zapewniają dzieciom wszystko, czego potrzebują, więc te nie maja po co się złościć. Kiedy się złościłam, dostawałam klapsa. Skutek tego tłumienia uczuć jest taki, że jestem dorosłą, która nie umie radzić sobie z emocjami.

Inni uznali, że maluchom należy wyznaczać jasne granice i uczyć je zachowywania się w przestrzeni publicznej:

- Myślę, że to zależy od tego, czemu dziecko histeryzuje. Jeśli jest w złym humorze, bo coś nie dzieje się po jego myśli, to tak naprawdę nic się nie dzieje. Może sobie odczuwać, co chce, ale nie okazywać tego w przestrzeni publicznej. Dzieci trzeba uczyć szacunku do innych ludzi i tego, że inni nie muszą chcieć być świadkami naszego grymaszenia.

A wy jak zachowujecie się, gdy wasze dzieci wpadają w histerię?

To też może cię zainteresować:

Więcej o:
Komentarze (320)
Dziecko histeryzuje, a ty mówisz "Uspokój się, robisz mi wstyd"? Ten tata pokazał, jak należy zareagować
Zaloguj się
  • pizzon

    Oceniono 523 razy 431

    W sklepie można na to sobie pozwolić. Ale jak odejść od jazgotu czyjegoś dzieciaka w samolocie, autobusie, pociągu? Ten pan może nie ogranicza wolności (do wrzasku) swemu dziecku ale czy nie ogranicza wolności innych?

  • Adam Nowak

    Oceniono 964 razy 418

    Żeczywiście nie jest ojcem innych ludzi, a swojego dziecka, ale powinien szanować przestrzeń prywatną innych ludzi. Krzyk narusza prywatność innych, jest to przestrzeń wspólna. Jeżeli chce wychowywać w ten sposób dziecko - ok, ale niech robi to w domu. Swoim.

  • bata000

    Oceniono 439 razy 401

    Super. Tak powinno się postępować. Nie wzmacniamy reakcją takiego zachowania. Ale jak po 6 godzinach pracy z dziećmi autystycznymi stoję kolejce do kasy a za mną wyje dziecko, którego mama właśnie wychowuje i wycie to trwa 20 minut.....to mój system nerwowy mówi NIE! I myślę wtedy "naucz swoje dziecko respektować "Nie" i potem z nim wychodź do ludzi. Bo oni są też ważni. Inni ludzie. Kiedy piją kawę, chca ja wypic w spokoju w kawiarence...kiedy wybiorą sie na obiad do restauracji na rocznice swojego ślubu, by zjeść obiad.......Ludzie dostali amoku pt. moje dziecko. Coraz mniej poświecają mu czasu, coraz więcej wymagają od innych a propos tego swojego dziecka. Możemy mieć anarchistyczne ciągoty, ale jednak w takiej wspólnej przestrzeni zyjemy...nie ma na to rady. Szanujmy się wzajemnie.

  • Anna Nowak

    Oceniono 337 razy 301

    A mnie zawsze się wydawało, że wychowanie polega na stawianiu granic i uświadamianiu, że krzyki, wycie i walenie w podłogę przeszkadza innym i jest niewłaściwe. Idąc dalej tym tokiem myślenia pozwólmy dzieciom na swobodne wyrażanie uczuć poporzez agresję słowną i fizyczną. Będziemy żyć w lepszym świecie...
    Dziecko (jeżeli nie jest maleńkie, upośledzone czy chore) powinno być uczone, że nie tylko ono ma prawo do "wyrażania uczuć", ale inni w przestrzeni publicznej też mają prawo do ciszy i spokoju.

  • w.s3

    Oceniono 203 razy 181

    Kiedy córka sąsiadów upadła, krzyczała i tupała nogami to jej mama zrobiła to samo. Dziewczynka natychmiast wstała i spytała się co robisz. Matka - też chciałam się z tobą pobawić. Dzieciak nigdy więcej tego nie zrobił.

  • artur0121

    Oceniono 416 razy 154

    To jest efekt tzw bezzstresowego wychowania, kiedys nie do pomyslenia bylo zeby bachor tak sie zachowywal a teraz zwykly klaps jest uznawany za przemoc domowa jak podrosnie bedzie jeszcze gorzej, stoja teraz tacy bezzstresowo wychowani pod blokami wygoleni na lyso i uprzykrzaja zycie innym a jeszcze kilkanascie lat temu to bylo niespotykane

  • Ala P

    Oceniono 219 razy 135

    Kiedy mój syn był mały reagowałam na jego histerie tak jak ten tata. Czekałam aż się wykrzyczy i wyładuje. Mówiłam mu: "Jak ci przejdzie to porozmawiamy i czekałam aż się uspokoi". 10 minut i było po histerii. Inna sprawa, że moje dziecko dość szybko nauczyło się, ze histerią nic nie wskóra, bo mama nie reaguje. Tzy-cztery ataki w sklepie i nauczyło się kompromisu.

  • mniklasp

    Oceniono 151 razy 129

    Wlasnie! a gdzie szacunek do innych ludzi , ich spokoju oraz harmonii bycia w spolecznosci? Co na pan Justyn?

  • Tom K

    Oceniono 129 razy 127

    Kwestia SZACUNKU WŁASNEGO SŁOWA - jeśli mówisz, że jeśli nie posprząta czegoś to nie oglądnie bajki a po kilku minutach sam sprzątasz, kiedy mówisz że więcej tu nie przyjdziemy bo jesteś niegrzeczny i... i nic.
    To uczysz dziecko, że twoje słowo jest czczym gadaniem. Zacznij szanować swoje słowo jeśli je kierujesz do dziecka. Owoce będziesz zbierać
    - - - -

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX