1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Na tym filmiku widać topiące się dziecko. Zauważysz je szybciej niż ratowniczka? Nam się nie udało

By dostrzec w wodzie kogoś, kto się topi, potrzebne jest skupienie i refleks kierowcy rajdowego. A nie wszystko, z czym rodzice puszczają dziecko do wody, jest gwarancją bezpieczeństwa. Dowód: ten krótki filmik.

Wydaje wam się, że tonący człowiek krzyczy, wymachuje rękami, a wokół niego słychać pluski i widać rozbryzgującą się wodę? Sądzicie, że tonącego łatwo zauważyć?

W takim razie spójrzcie na ten filmik i wskażcie dziecko, które się topi.

 

Udało wam się? Nam nie. W tłumie i hałasie nie byliśmy w stanie dostrzec dziecka, które spadło z koła. Zobaczyliśmy je dopiero wtedy, gdy czujna ratowniczka ruszyła mu na pomoc.

Ratownik jak kierowca rajdowy

Jesteście zawstydzeni tym, że nie udało wam się zauważyć tonącego? Cóż, jest to niezwykle trudne dla kogoś, kto nie jest ratownikiem wodnym. Jak wyjaśnił redakcji eDziecka prezes Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Warszawie, Jacek Krawczyk:

Na filmie widać perfekcyjną pracę ratownika wodnego. Pracę, która pozornie wydaje się bardzo łatwa i przyjemna, jednak polega na skupieniu uwagi. Mówimy tu o skupieniu porównywanym z pracą pilotów, kierowców rajdowych, kontrolerów lotów, pracy na monitoringu, treserów, gdzie chwilowa dekoncentracja prowadzi do "niezauważenia" wypadku, którego tragedia rozgrywa się po chwili pod wodą. Przy takiej dekoncentracji o tragedii dowiadujemy się dopiero po fakcie, gdy możliwość uratowania człowieka mija bezpowrotnie.

Zabawki nie gwarantują bezpieczeństwa

Zapytaliśmy także o to, które zabawki przeznaczone do kąpieli wodnych (rękawki, koła, materace dmuchane) zapewniają dziecku bezpieczeństwo w wodzie. Odpowiedź nie pozostawia złudzeń:

Wszelkiego rodzaju gumowe zabawki, materace, jeżeli nie są - kolokwialnie mówiąc - kamizelką ratunkową, nie gwarantują bezpiecznego pozostawienia dziecka w wodzie - nawet płytkiej. Wszystkie one, jeżeli są używane przez dzieci, muszą być wykorzystywane pod okiem dorosłych osób, które są w stanie udzielić skutecznej pomocy lub w porę poinformować ratowników WOPR o zagrożeniu.

Kontrola przede wszystkim

Wysłanie swojego dziecka w rękawkach czy dmuchanym kole do wody z założeniem, że już jest bezpieczne, to duży błąd. Rodzice powinni cały czas kontrolować, gdzie znajduje się dziecko. Tym bardziej, że, jak wyjaśnia Krawczyk, osoby zarządzające kąpieliskami:

zatrudniają z reguły minimalną wymaganą przepisami liczbę ratowników. W związku z tym na jednego ratownika np. nad morzem, na 100-metrowym kąpielisku, gdzie prawnie wymagani są trzej ratownicy wodni, przypada w słoneczny dzień często kilkaset osób do obserwacji.

- Oczywiście każdy doświadczony ratownik potrafi "wybierać", które osoby są w miejscach bardziej narażonych, które posiadają mniejsze umiejętności pływackie, jednakże pod opieką tych ratowników pozostają wszyscy kąpiący się - dodaje. 

Planując wypoczynek nad (koniecznie strzeżonym!) kąpieliskiem nie zapominajmy o doglądaniu naszych dzieci. Choć ratownicy są wyszkoleni i dbają o bezpieczeństwo kąpiących, dodatkowy nadzór nigdy nie zaszkodzi.

To też może cię zainteresować:

Odkrycie sezonu letniego? Niewielka bransoletka, która uratuje przed utonięciem

Jeszcze 45 sekund i 6-latka udusiłaby się na placu zabaw. Mama apeluje: "Sprawdzajcie nakrycia głowy dzieci"

Cały i zdrowy, z syryjską flagą w ręku. Tak teraz wygląda słynny "chłopiec z Aleppo"

Więcej o:
Komentarze (35)
Na tym filmiku widać topiące się dziecko. Zauważysz je szybciej niż ratowniczka? Nam się nie udało
Zaloguj się
  • zz1026

    Oceniono 33 razy 33

    latwo zauwazyc tonace dziecko jak sie wie ze
    A) ktos tonie
    B) jest to dziecko

    proponuje puscic 4 godzinny film z basenu i podpisac znajdz kogos kto tonie

  • Oceniono 20 razy 18

    Nie wiem, kto w ogóle wpuszcza dzieciaka, który nie umie się utrzymać nawet na powierzchni wody, do basenu o głębokości powiedzmy 1.5 m. Myślą, że jak dadzą dmuchane kółko, to wszystko będzie ok. Ten dzieciak nie powinen nawet tam być. Nie umie pływać chociażby pieskiem, niech bawi się w brodziku.

  • hunkyyankee

    Oceniono 13 razy 13

    A może by tak starzy się zainteresowali?

  • az555

    Oceniono 16 razy 12

    w promieniu 1,3 km mam 3 kościoły.
    Zgadnijcie ,ile do najbliższego basenu /(obetonowana dziura,bez dachu)

  • ja_wiem_najlepiej

    Oceniono 4 razy 4

    Szacun

  • felicjan.dulski

    Oceniono 5 razy 3

    Największym problemem dla polskiego ratownika jest to, że trudno ustalić, kto się zgrywa, a kto "woła o pomoc".

  • uthark

    Oceniono 2 razy 2

    Zajęło jej 2-3 sekundy, żeby zauważyć sytuację. Dziecko było w wodzie, w której nie sięgało dna i nie potrafiło pływać. Nie powinno było znaleźć się tam, gdzie było.

    PS. Z mojego podwórka utopił się jeden chłopak. Jako jedyny na podwórku potrafił pływać.

  • katriel

    Oceniono 10 razy 2

    Takich filmików jest w internecie sporo i na gazecie też już były. Właśnie z intencją wykazania, że tonącego trudno zauważyć (domyślnie: więc zachowujmy ostrożność nad wodą). Tylko że ten akurat jest średnio udany, pod tym względem, że tonące dziecko na nim jest stosunkowo łatwo zauważyć, więc nie spełnia swojej roli.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX