1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

"Ustępowanie ciężarnym? Po co?" - napisał czytelnik pod jej postem. Blogerka nie pozostała mu dłużna

Autorkę bloga "O Matko Wariatko!" tak zszokował komentarz, który "zdegustowany" zostawił pod jej postem, że poświęciła mu cały długi - i dosadny - wpis. "Przypomnij mi ile razy byłeś w ciąży?!" - zdenerwowała się blogerka.

Hanna Banaś, autorka parentingowego bloga O Matko Wariatko!, była w szoku, kiedy pod swoim starym wpisem "Pierwszeństwo w ciąży" zobaczyła komentarz pewnego mężczyzny. We wspomnianym wpisie blogerka opisywała swoje nieprzyjemne doświadczenia związane z tym, że ludzie nie chcą pomagać kobietom w ciąży - nie przepuszczają ich w kolejce do kasy czy lekarza oraz nie ustępują miejsca w komunikacji miejskiej. Komentator podpisał się jako "zdegustowany".

"Ustępowanie kobietom w ciąży? Po co?"

Mężczyzna uznał wpis autorki za przesadzony, czemu dobitnie dał wyraz w swoim komentarzu.

"Nie trafia do mnie całe to uzurpowanie sobie pierwszeństwa przez kobiety w ciąży. Bo i dlaczego? Jestem ojcem dwójki dzieci. Moja żona nigdy nie prezentowała postawy, której nie idzie nazwać inaczej, niż uzurpowaniem sobie prawa do specjalnego traktowania. Przejdźmy przez kilka prostych sytuacji, aby dowieść, że większość kobiet walczących o pierwszeństwo kobiet w ciąży, to w wielu przypadkach zarozumiałe, niezbyt wyedukowane osoby. 

1. Ustępowanie miejsca w kolejce w sklepie. Rozumiem, że jest Ci ciężko, bo jesteś w ciąży. Plecy bolą, nogi bolą i kto wie co jeszcze. Ale skąd wiesz, że osoba będąca przed Tobą nie ma także jakiegoś schorzenia, bardzo ważnej sprawy, którą musi załatwić lub czegoś innego, co może przewyższać swoją rangą Twój ból pleców? Nie wiesz tego. Wychodzisz z domu, to idziesz na zakupy. Nie na manifestację. Nie dasz rady? Będziesz potrzebowała pomocy? Poślij męża. Kocha, to pomoże.

2. Pierwszeństwo w przychodni lub w aptece. Tego, to już w ogóle nie rozumiem. Nauczkę kiedyś na oczach moich i mojej żony (będącej wówczas w ciąży) dostała jedna ciężarna. Było to w aptece. Awanturowała się, że kobieta jej nie chce wpuścić przed siebie. Jaką miała minę, gdy stojąca przed nią kobieta powiedziała jej, że kupuje leki przeciw zakażeniom dla swojego synka, który chory jest na mukowiscydozę. I tutaj znowu wychodzi na jaw to samo – przecież do qrwy nędzy, nikt nie chodzi do przychodni lub apteki dla przyjemności. Każdy ma jakiś powód, który go do tego zmusza.

3. Naprawdę mam wierzyć w to, że Twoje dziecko będzie przyszłym podatnikiem? A jaką mam gwarancję? Może poczekamy, aż się urodzi i zarobi na coś. Bo jeżeli o mnie chodzi, to może się okazać, że będzie psychopatą, gwałcicielem – mordercą. Może wyświadczam komuś przysługę?

Jak widać, ciąża to stan ważny, ale z reguły jest on ważny (a nawet super ważny) dla przyszłych rodziców. Jak już urodzisz, to resztę świata będziesz miała w głębokim poważaniu. Na puszczaniu kobiet w ciąży przodem świat się nie kończy. Ba! Nawet się nie zaczyna. Moja rada – mierz siły na zamiary. Z ciążą jest jak z wszystkim. Konsekwencje ponosisz Ty, nie ludzie, którzy są Ci obcy".

Odpowiedź blogerki

Blogerka postanowiła swojej odpowiedzi na komentarz mężczyzny poświęcić osobny wpis. Nadała mu tytuł "Czy kobiecie w ciąży należy się pierwszeństwo?".

Tekst Hanny Banaś "Czy kobiecie w ciąży należy się pierwszeństwo?" pochodzący z bloga O Matko Wariatko! publikujemy za jej zgodą.

Dobrze wiecie, że ciążę przechodzi się różnie. A nie zawsze można sobie ją wyleżeć. Wiele przyszłych mam ma różne obowiązki, które wymagają udania się w miejsce publiczne i naprawdę może im być ciężko. Z pomocą przychodzą kasy pierwszeństwa i zwykła ludzka uprzejmość. Wiadomo, nie zawsze jej doświadczymy – takie jest życie. Czasami trzeba się upomnieć, a czasami zacisnąć zęby i wystać w autobusie. Na szczęście wciąż wiele osób zna słowa takie jak: empatia czy życzliwość. Ale są również i tacy, jak wspomniany tatuś, którzy uważają się za lepiej wyedukowanych i takich hop do przodu, a jak jest naprawdę – zobaczcie sami… 

Facet! Ty tak na serio?!

Bardzo współczuję twoim dzieciom, bo jeśli kiedyś przeczytają twój komentarz w internecie, to zrobi im się wstyd. Skoro twoja żona nigdy nie potrzebowała ustąpienia miejsca w ciąży, to nic tylko się cieszyć, bo to znaczy, że ciąża nie dała jej w kość. Natomiast oskarżanie mnie o byciem osobą zarozumiałą i niezbyt wyedukowaną, dlatego, że uważam, iż kobiecie w ciąży należy ustąpić miejsca, jest chyba trochę nie na miejscu. Co ma edukacja do tego wszystkiego!?! Bo jeśli mam dyplom magistra, to spojenie łonowe mi się inaczej rozchodzi i mniej napieprza?!

Och, rozumiesz mnie? Naprawdę? A przypomnij mi ile razy byłeś w ciąży??? No tak, ŻONA BYŁA, więc Ty już jesteś specjalistą w tej kwestii. Ciężarna ma posłać męża, bo jak kocha to pomoże? Ona ma z góry założyć, że osoba przed nią w kolejce może czuć się gorzej, ale Ty nie zakładasz, że ciężarna może męża nie mieć? Jak to świadczy o Twojej edukacji? Nie wiesz, że są samotne matki? Że są mężowie w delegacjach? W pracy? A doczytałeś, że w tekście jest mowa o KASACH PIERWSZEŃSTWA dla ciężarnych? Jak się spieszysz to w nich nie stawaj baranie, a jak już staniesz to licz się z tym, że nie robisz nikomu łaski, wpuszczając kobietę w ciąży przed siebie.

Przecież do „qrwy nędzy” nie każda ciężarna musi mieć rację i są różne sytuacje. I wiesz co? Niektórzy chodzą do apteki, jak do spożywczaka. Kupują sobie tam kremy czy ibuprom, żeby był w domu, a nie dlatego że coś akurat boli. Znam nawet takich ludzi, którzy z wizyty w przychodni czerpią przyjemność!

Sugerowanie ciężarnej, że jej dziecko zostanie psychopatą lub gwałcicielem-mordercą jest obrzydliwe. Po prostu OBRZYDLIWE. Spójrz na swoje dzieci i zastanów się, jakbyś się poczuł, jakby ktoś ci o nich coś takiego powiedział.

Pan się zachowuje, jakby codziennie otaczało go stado bezczelnych ciężarnych, przez które ciągle się gdzieś spóźnia i czeka godzinami w kolejce do kasy! Ja w całym swoim życiu, mogłabym policzyć na palcach jednej ręki, ile razy miałam okazję przepuścić ciężarną kobietę i na tej samej ręce mogłabym liczyć ile razy faktycznie sama takiej uprzejmości potrzebowałam.

Życzę panu jak najlepiej, żeby nigdy nie musiał pan korzystać z ludzkiej uprzejmości – bo karma wraca. Przeraża mnie świat, w którym taka zwykła uprzejmość, jest dla ludzi jak pan, tak wielkim problemem. Ale jak to się mówi…

Tekst Hanny Banaś "Czy kobiecie w ciąży należy się pierwszeństwo?" pochodzący z bloga O Matko Wariatko! publikujemy za jej zgodą.

To też może cię zainteresować:

"Rodziłam w wodzie i makijaż spłynął mi z twarzy". Co kobiety sądzą o makijażu na porodówkę? [WYZNANIA Z FORUM]

"Krowy z cielakami, tylko ludziom zakupy utrudniają" - co matki z wózkami słyszą w sklepach?

Janusz Pałaszewski: Już dawno udowodniono, że nieprawidłowe BMI bezpośrednio wpływa na jakość plemników

Więcej o:
Komentarze (230)
"Ustępowanie ciężarnym? Po co?" - napisał czytelnik pod jej postem. Blogerka nie pozostała mu dłużna
Zaloguj się
  • 0

    Sorry ale jak zwykle widać tą smutną prawdę, Ci inteligentni faceci nie widzą problemu. Bo te babska same sobie zaszły w ciążę więc niech się pogodzą. Ci faceci to najwyraźniej EKSPERCI w temacie ciąży - przecież znają to z własnego doświadczenia, przenosili ciążę, to jak katar, nie ma co przesadzać. Myślę, że jak wasze mamy by to przeczytały to byłoby im BARDZO PRZYKRO! Zwykłe z was FIUTY... :)

  • 0

    Sory ale jak zwykle widać tą smutną prawdę, Ci inteligentni faceci nie widzą problemu. Bo te babska same sobie zaszły w ciążę więc niech się pogodzą. Ci faceci to najwyraźniej EKSPERCI w temacie ciąży - przecież znają to z własnego doświadczenia, przenosili ciążę, to jak katar, nie ma co przesadzać. Myślę, że jak wasze mamy by to przeczytały to byłoby im BARDZO PRZYKRO! Zwykłe z was FIUTY... :)

  • lparadowski

    0

    W ubiegłym roku moja żona urodziła bliźniaki. Przed ciążą miałem podejście analogiczne do wskazanego Pana. Potem się to zmieniło, niestety nie dlatego, że ktoś regularnie przepuszczał bądź ustępował miejsce mojej żonie, tylko dlatego że przez te kilka miesięcy nikt tego nie zrobił nawet raz. Najlepszy był naczelnik wydziału komunikacji w Łodzi, który nawet odmówił pomocy gdy okazało się że w kolejce moja żona w ciąży z bliźniakami musi stać ponownie. Ale najlepsze, co zaobserwowałem to to, że największa znieczulica panuje w śród kobiet a nie mężczyzn. Te które już urodziły chyba zapominają z czasem, że je też to kiedyś spotkało. Regularnie udają, że nie widzą brzucha albo z uporem maniaka powtarzają że ciąża to nie choroba. W sumie to chyba tyle. Sam teraz staję przed dylematem czy w ramach rewanżu olewać Panie przy nadziei czy jednak zachować się na przyzwoitym poziomie ?

  • odai0dozi9

    Oceniono 4 razy 0

    Przepraszam, ale pomijając licytację, kto gorzej się czuje w kolejce i kto bardziej cierpi (bądź to pokazuje) chciałam wspommnieć jeszcze o jednej ważnej sprawie. Ja jestem wdzięczna wszystkim kulturalnym ludziom, że przepuszczają mnie w kolejkach, chociaż nie wyglądam na obolałą, a brzuch mało widać, bo mam zmniejszoną odporność organizmu, co powoduje, że łapie wszystkie infekcje, na które zostaje narażona przez dłuższy czas, a wiadomo, że przyjmowanie leków nie sprzyja ciąży i jest to potem dosłownie koszmar. Do sklepu raczej chodzi mój brat, ale niestety w kolejce w przychodni przeżywam ogromny stres. Kaszlące staruszki, zakatarzone mamy z bobasami z gorączką oraz zapracowani nie chcą przepuszczać, a mi jest głupio licytować się na choroby czy każdemu się tłumaczyć. Dlatego dziękuję wszystkim dobrym ludziom, którzy przepuszczają bez specjalnego oceniania po pozorach.

  • arduum

    Oceniono 5 razy 1

    "Nie wiesz, że są samotne matki? Że są mężowie w delegacjach?"

    Dajecie się kryć łajdakom a potem jesteście samotne i zaniedbane. Wasze ciało, Wasz wybór.
    Ale co tam, liczą się motyle w brzuchu, bo był taki wysoki, dobrze zbudowany, miał symetryczną twarz i umiał zagadać.

  • tomasto123

    Oceniono 6 razy 2

    ludzie trochę kultury, kobiecie w ciąży należy się opieka i pomoc - tyle. Zwykłe dobre wychowanie. Normalny kulturalny facet ustępuje miejsca osobom starszym, kobietom w ciąży itp. świat na głowie stanął i zwyczajnie jest mi smutno jak czytam wpisy wyzwolonych chamów.

  • dungala

    Oceniono 2 razy 0

    Spotkały się dwa buraki po humanistyce i prowadzą dysputy o swoich przywarach . Gratuluję wykształcenia.

  • exhajer1

    Oceniono 3 razy 1

    Twierdzenie, że Pani dziecko będzie podatnikiem jest równie nie uprawnione jak stwierdzenia tego Pana. Owo dziecko w przyszłości może być np urzędnikiem państwowym albo politykiem, czyli jednostką żerującą na podatnikach i zupełnie kontr-produktywną. Nie wiem co gorsze.
    Przypomniały mi się blaszane wywieszki z czasów PRLu o treści: "pierwszeństwo mają osoby z widocznym kalectwem, kobiety w widocznej ciąży, ociemniali i kombatanci za okazaniem legitymacji". Ale to było jeszcze z czasów, kiedy wieś gremialnie ruszała do miast. A ja i tak wolałem stać na pomoście obok motorniczego:).

  • ala_major1

    Oceniono 6 razy -2

    Och, jest coś takiego jak dobre wychowanie i zwykła ludzka życzliwość. Które nakazują nie rozważać czy ciąża to choroba, czy stan idealnego zdrowia i doskonałego samopoczucia. I czy pani w zaawansowanej ciąży góry może przenosić, czy doskwiera jej mocno ściśnięty pęcherz i opuchnięte nogi. Najwyżej pani odmówi, a w najgorszym przypadku pomagając takiej osobie straci się ile? Kwadrans? Tak nawiasem mówiąc, ów elokwentny pan, gdybyy musiał podźwigać w brzuchu potomka przez chwilę pewnie wzywałby pogotowie, z powodu stanu zagrożenia życia. Owo dobre wychowanie niewiele nas kosztuje, a dla drugiej osoby może być znaczącą pomocą. Dotyczy nie tylko pań w zaawansowanej ciąży, ale i osób z małymi dziećmi, niepełnosprawnych, o kulach etc. No, ale dla niektórych moje jest zawsze mojsze niezaleźnie od okoliczności i dla własnego-co tu dużo gadać chamstwa-znajdą zawsze usprawiedliwienie.
    BTW, co ciekawe na ogół to tylko chamscy faceci potrafią tak bredzić.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX