1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Komentarze (242)
"Krowy z cielakami, tylko ludziom zakupy utrudniają". Co "wózkowe" słyszą w sklepach? [SKOMENTUJ]
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • takaprawda2014

    Oceniono 17 razy 7

    "Zakazuje ona dyskryminacji ze względu na płeć w dostępie do dóbr i usług."

    A jakiej to płci jest wózek??

    Bo z artykułu wynika że do sklepu nie może wjechać wózek nie matka.

  • kryssttyna_011

    Oceniono 8 razy 6

    Sama jestem matką i wydaje mi się to jest proste: niemili i roszczeniowi ludzie stykają się z niemiłym i opryskliwym traktowaniem, nawet wtedy gdy są "matką z dzieckiem"! Są setki matek nawet z trójką dzieci, które są obsługiwane bezproblemowo, i jest jedna, która swoim dzieckiem robi problem całemu otoczeniu i jeszcze się w mediach poskarży, że ją MATKĘ potraktowano nie dość wyjątkowo ... No i kwestia wózka: czasem po prostu brak na niego miejsca i utrudnia poruszanie innym ludziom, więc kto ma ustąpić: jedna wózkowa czy tuzin klientów? Naprawdę, fakt, że urodziło się dziecko nie daje specjalnych praw w społeczeństwie, bo jest to dość powszechne zjawisko, dzieci ma 3/4 populacji. Kultura osobista to jest klucz do bezkolizyjnego egzystowania wśród ludzi, jeżeli ją masz, to nieważne czy z wózkiem czy nie - wiesz jak się zachować.

  • zolza111

    Oceniono 34 razy 6

    Przestańcie znowu napuszczać na siebie Polaków. Bzdura, bzdurę za bzdurą goni w tym artykuliku.

  • Paulina Godlewska

    Oceniono 9 razy 5

    Najgorzej jak takie krówsko jedna z drugą wyjdą sobie na spacerek z tymi kombajnami zajmując cały chodnik i całą ścieżkę rowerową. Mam nad nimi przefrunąć czy je przejechać? Bo przecież ONE idą i jak ja śmiem jechać rowerem po ścieżce rowerowej kiedy ONA spaceruje?

  • tojaaaa

    Oceniono 11 razy 5

    Ja nie zostałam wpuszczona z wózkiem do lokalu wyborczego. Lokal był w jednej ze szkól podstawowych i woźna na polecenie dyrektorki nie wpuściła mnie. Bo z wózkiem nie można. Jednak był to przypadek incydentalny. Wszędzie chodziłam z wózkiem, ale tez starałam się nie tarasować przejść itd. Bo pamiętajmy, że nie jesteśmy same.

  • Oceniono 13 razy 5

    W niektórych przypadkach jest to nie do zniesienia, np w małym sklepiku, gdzie ledwo jest przejście miedzy regałami, mogłyby same pomysleć, czy trzeba tam sie pchac z wózkiem . A z kolei w supermarkecie matka ogląda towary a dziecko z wózka ściąga z półek co mu wpadnie w łapkę, często rzuca na podłogę, tłucze i niszczy

  • portagen

    Oceniono 6 razy 4

    Bardzo lubię jak taka młoda mama w sklepie wjedzie mi brudnymi kółkami wózka na stopę i pobrudzi mi spodnie i buty i jeszcze zamiast przeprosić ma pretensje, że jej utrudniam przejazd.

  • a.k.traper

    Oceniono 6 razy 4

    Lepsze teksty były w kolejkach w PRL, z ciężarnymi i matkami z dzieckiem na ręku, fakt, wykorzystywano każda okazję, dzisiaj niektóre panie nawiązują do tradycji, większość jednakzachowuje się normalnie.
    Zauważyłem, że niektóre panie mają w głębokim poważaniu resztę społeczeństwa a jeżdżą głownie w godzinach razem z ludźmi starszymi.

  • micross

    Oceniono 48 razy 4

    W domu siedzieć i zająć się "macierzyństwem",gotowaniem obiadów dla jurnego chłopa,posprzątać dom, a nie epatować rodnością w przestrzeni publicznej.

  • Robert 31

    Oceniono 5 razy 3

    BEZWZGLĘDNY zakaz wejścia z bachorami do restauracji;kin,i innych placówek kulturalnych

  • donmarek

    Oceniono 3 razy 3

    Carrefour na warszawskim Targówku, jakieś 2 tygodnie temu, Mamusia robi zakupy, tatuś z nieco ponad rocznym potomkiem stoi przy stoisku z alkoholami. Dziecko wyjmuje i rozrzuca gazetki reklamowe po podsadzce. Tatuś nic nie reaguje. Aż w końcu na podłodze zaczęły lądować butelki z alkoholem! Tatuś wsadził synka do spacerówki i nie sprzątając pobojowiska po swoim następcy, zmył się.

  • aeromonas

    Oceniono 7 razy 3

    Co się dzieje w pięknym "katolickim" kraju, pełnym "wartości" itd.? To kraj, w którym panuje ogólna nienawiść do kobiet - młodych i starych. Nienawidzą ich zarówno mężczyźni, jak kobiety. Jeśli kobieta pracuje i nie ma dzieci - zimna suka. Jeśli ma dzieci - krowa z cielakiem. Jak nie ma 20 lat - stara pi... niech siedzi w domu. Gdzie ma zostawić dziecko kobieta? Przed sklepem? W szatni? A gdyby to była osoba dorosła na wózku? Wstęp wzbroniony? Polska to nienormalny kraj nienormalnych ludzi. Polak Polakowi Polakiem. A może byśmy spróbowali okazać innym trochę wyrozumiałości i życzliwości. Jasne - też nie lubię, kiedy jadę metrem, a obok siedzi wierzgający trzylatek i mnie kopie. Albo niemowlak w wózku i się wydziera. Ale czemu winne są ich umęczone matki? Zamiast się oburzać - pomóż przenieść wózek, zabaw niemowlaka. Takie jest życie.

  • exsero

    Oceniono 7 razy 3

    "Ewa:
    Ja raz szłam z jednym za rączkę, drugie w wózku. Zakupy w Biedronce. Starsza pani mi zwróciła uwagę, że przejść się nie da i powinnam dzieci zostawiać w domu, a nie targać na zakupy. Szła pod rękę z mężem więc odpowiedziałam, że dzieci samych nie zostawię, a sama też mogła w takim razie męża nie zabierać."

    Po pierwsze - kiedyś Pani Ewa też będzie starsza i być może bez wsparcia nie uda się zrobić zakupów.
    Po drugie - odnosząc się do pierwszego - może żadne z tych starszych państwa nie mogłoby same wyjść z domu, ale w przypadku Pani Ewy prof. Mikołejko miał najwidoczniej rację.

    Uwaga trzecia, ale nie do Pani Ewy, tylko ogólnie - matki z dziećmi rzeczywiście w tym kraju uważają się za grupę ważniejszą. Ich pociechy wrzeszczą po kilka godzin dziennie na podwórku, a one spokojnie gaworzą z boku albo - coraz częściej - bawią się smartfonami. Zwrócenie uwagi, że podwórko to nie miejsce na notoryczne wrzaski kończy się awanturą i taką agresją, że aż strach.

    Uwaga czwarta - też nie do Pani Ewy - zakupy w sklepie w dzieckiem na ręku, podczas gdy mąż pcha wózek. Oczywiście obsługa poza kolejnością, jakby taka mamuśka nie mogła poczekać na foteliku za linią kas, a mąż spokojnie zapłaci za towar.

    Do tego wszystkiego dochodzi 500+ który u jednych budzi irytację, a u drugich wywyższenie. A lekarstwem na wszystko jest zwykła empatia, ale z OBU STRON. Niech nie-matki z życzliwością patrzą na matki, a matki z życzliwością (a nie z wypisanym na czole "MAM PRAWO") na nie-matki. I będzie normalnie.

  • a.k.traper

    Oceniono 9 razy 3

    Część pań, szczęśliwa w macierzyństwie jakby nie zauważała reszty społeczeństwa, ale te panie prawdopodobnie i wcześniej nie wiedziały kto powinien pierwszy w drzwiach sklepu być ani w tramwaju usiąć ani też, że w autobusie dziecko nie musi siedzieć samo i skakać po siedzeniach, że nie powinno się siadać z dzieckiem na pierwszym siedzeniu, słyszały też że mają jakieś pierwszeństwo bo sa kobietami a z drugiej strony krzyczały coś o seksiźmie.
    Dobrze wychowany mężczyzna zachowuje się elegancko wobec dam, powtarzam, dam, to takie panie, które wiedzą jak się zachować i potrafią mieć usmiech na twarzy.
    Wiele razy pomagałem niekiedy matkom z wózkkiem na różnych przeszkodach, większość sklepów i komunikacji jest przystosowana do wszelakich wózków i ułatwień, więc wszystko zależy od rozumku.
    Jako facet chodziłem na spacery z dzieckiem w wózku i w PRL i w III RP, szło się na spacer a jeśli podstawowe zakupy to do najbliższego osiedlowego sklepu, tam nie było problemów chociaż czasem było kilka wózków, natomiast po inne zakupy żona nie chodziła przzy okazji spaceru a sama bowiem zrozumiałem, że zakupy dla kobiety sa także jakby małą terapią,
    Nie wiem co się zmieniło, że kobiety nie mają czasu będąc w domu, bo my z żoną pracowaliśmy i zawsze po południu jak trzeba było to ten czas się znalazł, tylko moja żona wstawała o 6 bo był tez piesek i kotek, robiła pranie, sprzątanie a głównie to pieluchy były, bo pampersa zakładaliśmy tylko na spacer, przychodziłem i siadałem do prasowania pieluch a przy okazji śpiewałem i mówiłem do maluszka i jestem z tego dumny, żona w tym czasie miała chwilę dla siebie i nie była to kanapa naprzeciw telewizora. Obserwuję dzisiaj młodsze sąsiadki z dziećmi i ich mężów i też tak samo to wygląda. Dzisiaj czteropiętrowy blok musi mieć windę i być ogrodzony, nasze matki i ojcowie targali wózki albo do wózkowni w piwnicy albo najcześciej do domu, gdy nie było męża pomagał sąsiad albo starsze dzieci, które razem się na klatkach bawiły.
    Powiem tak: są i dzisiaj ludzie, którzy potrafią normalnie żyć w społeczeństwie i są idioci, którzy tej zależności nie rozumieją a już dlaczego żyją to pewne.

  • franekz

    Oceniono 2 razy 2

    Może nie rozumiecie ale to nie jest o matkach z dziećmi - tylko o słoikowych "matulach" bez krzty kultury, które uważają że świat należy do nich a słoma z butów i wózka wygląda. Zawsze robią wszystko tak aby było jak najwolniej (np przy płaceniu dopiero po spakowniu panisia zaczyna z wolna szukać portmonetki itd itd). Źle wychowane starsze dzieci. Sam jak moje były małe chodziłem z dziećmi na zakupy, ale miałem przygotowaną kasę / kartę na wierzchu, dzieci nie latały po sklepie, starałem sie wózkiem ustawiać z boku (i niech mi nikt nie opowiada że to trudne/niemożliwe). Bycie kulturalnym wymaga wysiłku - chamem nie.

  • realistas

    Oceniono 4 razy 2

    Tak traktują kobiety z dziećmi przeciwniczki aborcji i fanki Rydzyka. To te kobiety, które głosują na PiSS i gotowe terroryzować w obronie kleru.

  • onduma

    Oceniono 6 razy 2

    Bo to XXI wiek. Dawniej jakis przypadkowy facet jesliby matce dokuczal jakis gogus dalby mu w morde. A jakies przypadkowe kobiety powiedzialby starszym marudzacym babom "siedz jedzo na zapiecku i nie marudz w slepie'.A dzis jakies towarzystwo co przed telewizorem czy kompem spedza kilka godzin dziennie bardzo sie wszedzie spieszy i wszystko im przeszkadza

  • Lech Kuc

    Oceniono 4 razy 2

    A kto takie "wózkowe " , myśmy je wychowali . Mam dziecko - wszystko mi się należy .

  • malepifko

    Oceniono 24 razy 2

    Tak, tak, obrażają, biją i gwałcą. Plucia na Polskę i Polaków, ciąg dalszy.

  • emiko33

    Oceniono 1 raz 1

    Wózki w sklepach, szczególnie tych małych rzeczywiście przeszkadzają, ale nie jest to jeszcze powodem by obrażać kobiety i nazywać je "krowami z cielakami". Warto za to uświadomić takim Paniom, że wózek mogą zostawić np. pod sklepem.

  • morane

    Oceniono 1 raz 1

    Myslę że nie jest to kwestia wózka tylko kultury i wyobraźni kierujacych wózkiem. Zazwyczaj zamawiamy wieksze zakupy w internecie żeby oszczędzić czas i nie nosić ciężkich siatek a mniejsze typu chleb i inne świeże produkty w lokalnych zaufanych sklepach, ale wczoraj bylismy w centrum handlowym i przy okazji weszlismy do supermarketu kupić kilka rzeczy. I taki obrazek - pani stoi przy półce w alejce, jak to w supermarketach szerokiej na jakies 2 metry, ale wózek ( sklepowy, na zakupy ) trzyma na wyciagnietym ramieniu prostopadle do alejki, blokujac ja całą. W ciagu ok 30 minut pobytu tam spotkałem kilka takich pań, niezaleznie czy mialy wózek z dzieckiem czy sklepowy stawiały go tak, żeby zagrodzić droge innym kupujacym. A przecież można trochę pomysleć i ustawić wózek tak, żeby nie blokował przejścia.

  • vomiting_frog

    Oceniono 1 raz 1

    Problemem nie są matki z dziećmi problemem są idiotki z dziećmi lub bez.
    Idiotka potrafi postawić wózek po lewej przy warzywach a stać przy pieczywie po prawej trzymając wózek cały czas i blokując przejście. Zresztą z wózkiem na zakupy robią to samo.
    A najfajniejsze są mamusie stojące na czerwonym z wózkiem wepchniętym na pasy.

  • mixedsizes

    Oceniono 3 razy 1

    Jak sklep jest maly to matka sama powinna zostawiac wozek przed drzwiami a nie czekac az sprzedawca jej zwroci uwage. To chyba normalne w sklepie gdzie sa tylko 2-3 waskie alejki a szczegolnie w takich malych warzywniakach. W duzym sklepie wypraszanie matki z wozkiem jest bezzasadne. Matki w dzisiejszych czasach maja ze wszystkim problem

  • lucusia3

    Oceniono 7 razy 1

    Jak dobrze, że ja odchowywałam dzieci za granica a nie wśród tych szlachetnych i rodzinnych katolików polskich. Sklepy były dostosowane do wjeżdżaniem z wózkiem, były odgrodzone kąciki do rysowania dla dzieci (koło kas, żeby sprzedająca mogła rzucić okiem, czy ktoś dziecka nie zabiera). Policjanci pomagali z wstawianiem wózka do samochodu czy pociągu a wszędzie przy centrach handlowych były miejsca z piaskownicami i huśtawkami, żeby dzieci mogły się chwile pobawić. Łaska Boska, że odchowywałam dzieci w Niemczech. Jakby moje zbliżały się do wieku prokreacyjnego, to bym też sugerowała im wyjazd. Po co rodzicom i dzieciom taki stres.

  • malgojb

    Oceniono 3 razy 1

    Zdjęcie z samego artykułu chyba tłumaczy oburzenie niektórych. Dodajmy jeszcze dodatkowo bezmyślnych, którym jak dzieciak stanie na środku wyjścia z autobusu staną jeszcze obok, najlepiej z drugim dzieckiem zamiast przesunąć je w bok, w końcu chyba konieczność obcierania się o nich wychodzących widocznie sprawia im radość a potem zdziwienie, że ktoś głośno skomentuje zamiast pokornie przejść po błocie czy też iść do drugich drzwi.

  • Urszula Nowak

    Oceniono 1 raz 1

    Nigdy nie miałam z tym problemu. Raz tylko Pan w warzywniaku zwrócił mi uwagę, żebym następnym razem nie siłowała się z wózkiem po schodach, tylko poprosiła go o pomoc.

  • a_imie_moje

    Oceniono 7 razy 1

    Dlatego, jak moja młoda była mała i wiedziałam, że muszę iść z nią do sklepu - brałam nosidełko ORAZ plecak.
    Maluch do nosidełka, zakupy potem do plecaka (sporego, turystycznego, jeśli trzeba było więcej kupić) i jakoś można było ogarnąć.
    Fakt, że przy tym nie dało się polecieć w szpilkach, wystrzałowej kiecce i tak dalej - więc jeśli któraś pani traktuje wyjście do sklepu jako wypad, żeby się pokazać, to może mieć problem.
    Jednak da się - dla chcącego nic trudnego.

  • a.k.traper

    Oceniono 5 razy 1

    Skorzystam, że tematem intersuje się dużo pań i zapytam też redaktorów działów kobieta i zdrowie dlaczego nie piszecie o modzie, która obnaża peciny przy temperaturach zbliżonych do zera, kilka dni temu widziałem śmieszny obrazek, młoda kobieta, osłonięta przed wiatrem kapturem z futerkiem, spodnie a na nogach trampki i gołe kostki już troche sine, żadna nie pomyśli, ze nie jest to dla zdrówka obojętne? W ten dzień widziałem kilka podobnie ubranych pań, czy to też od myślenia zależy czy musi tak być bo taki "trynd" modowy?

  • artur0121

    Oceniono 3 razy 1

    Oto polska katolycka

  • Sheselle Pa

    Oceniono 7 razy 1

    Restauracja sfinx w galerii handlowej. Miejsca wolne tylko na obrzeżach. Siadam z wózkiem tak żeby nikomu nie przeszkadzać. Po chwili przychodzi kelner i mówi że te stoliki nie są obsługiwane. Pytam czy nie może zrobić wyjątku bo i owszem jeden stolik bardziej przy barze jest wolny ale ciężko będzie mi tam wjechać wózkiem. Nie nie może bo zaraz inni będą tam siadać. No więc wstaje i próbuje wjechać wózkiem bardziej " do srodka". Oczywiście ciasno, ludzie patrzą na mnie krzywo. I nagle podchodzi kelner i każe mi wyjść bo robię zamieszanie. Ostatni raz byłam w tej restauracji.

  • annubis74

    Oceniono 1 raz 1

    jak to było o tym dobrym dziennikarstwie? nius o niczym na pierwszej stronie, porównanie, obraźliwe (rzekomo posłyszane gdzieś tam) mające na celu wywołanie fali głupawych, obraźliwych komentarzy. Nigdy nie spotkałam się z wywieszkami o zakazie wjazdu wozkiem, nigdy kiedy jeszcze moja córka jeździła w wózku nie spotkałam się z negatywnymi komentarzami obsługi jakiegokolwiek sklepu czy jego klientów. chociaż akurat uważam ze spacer z dzieckiem to niekoniecznie rajd po sklepach każdemu sie zdarza i tyle. nie rozumiem tego szczucia gazety wymyślania beznadziejnych niby tematów

  • ffamousffatman

    Oceniono 2 razy 0

    Sądząc po postach tutaj, jeszcze gorsze jest to, że WŚCIEKLI, wybrani przez Polaków na władców, już złożyli mentalne JAJA i wychowali sobie HUNWEJBINÓW.

  • Karol R

    0

    Taki "super"artykuł to tylko powoduje wysyp trolli a nie pokazuje czy cokolwiek robi z problemem. Jeśli ten problem w ogóle istnieje...

  • Oceniono 2 razy 0

    WÓZKOWE? za moich czasów mianem wózkowego określano pracownika magazynu za kierownicą wózka widłowego. To tak jak nazwać kobietę za kierownicą ciężarówki tiriówką. Przykro mi ale nie podoba mnie się to.

  • kniazwitold

    Oceniono 4 razy 0

    Wózkarybuważają ze są krolowymi chodnikow, alejek, sklepow, przejsc dla pieszych...
    Tak jak by zrobienie dziecka bylo osiagnieciem na skale swiatowa.

  • Mieszko Pierwszy

    Oceniono 4 razy 0

    W artykule zabrało jednego: rozmiaru wózka dla dzieci.
    Pamiętacie jakiej szerokości wózki były kilkanaście lat temu czy za PRLu a jakiej są dzisiaj ?Szczególnie te z wyższej półki ?
    Krew mnie zalewa kiedy widzę jak wjedzie matka z wózkiem wielkości karocy do tramwaju lub autobusu i zajmuje dwa miejsca przeznaczone do tego celu.
    Taki duży, wypasiony wózek to przejaw egoizmu i chamstwa.

  • wagadudu

    Oceniono 6 razy 0

    Roszczeniowe kwoki, ktore chca przenosic wsiowe zwyczaje do miasta.

  • aaron_brown

    Oceniono 8 razy 0

    W cywilizowanych krajach wejscie do sklepu z wozkiem dzieciecym jest nie do przyjecia i tak jest .od zawsze

  • kontest_two

    Oceniono 2 razy 0

    Robię niekiedy zakupy w Biedronce i nigdy nie przeszkadzały mi młode mamy z wózkami. To, co irytuje mnie w tym sklepie, to długie kolejki do kas.

  • mniklasp

    Oceniono 8 razy 0

    Matka moze dziecko wlozyc na siedzenie wozka sklepowego i robiac zakupy zostawiajac wozek przed sklepem . Jezeli robi duze zakupy to jedzie samochodem i zawsze dziecko moze posadzic tak samo i jest bez wozka

  • quar33

    Oceniono 12 razy 0

    A nie przyszło wam do głowy to, że zachowujecie się jak święte krowy, którym się wydaje (tylko!), że świat i ludzie dookoła powinni się wam kłaniać w pas, bo przecież wy URODZIŁYŚCIE DZIECKO?!?!?!? A kogo to ineresi? Złudne poczucie bycia na piedestale powoduje własnie takie sytuacje. Świat i ludzie dookoła niestety mają w de wasze wózki i dzieci. Tylko, że wy jesteście tak zafiksowane na swoim macierzyństwie, że wydaje wam się to niemożliwe, że w ogóle może (bo przecież jak mogłoby?!?!?!!!) tak być... Święte krowy niestety. :( Choć wyłącznie w swoim tylko mniemaniu. Nie chcą waszych wózków? To nie wjeżdżajcie tam. Proste rozwiązanie. Mnie jak gdzieś źle obsłużą, to tam nie wracam. Inie płaczę, nie piszę do gazet, i nie mam "urażonej dumy". No, ale wam się pewnie "należy" - centrum świata, poczucie bycia najważniejszą, maksimum troski i szczególnej uwagi, wszelka pomoc i wsparcie, itd. - bo wy przecież URODZIŁYŚCIE DZIECKO! Stąd zapewne "urażona duma". Tylko, że świat i ludzie dookoła... zwyczajnie leją na to. :(

  • koenzymq10

    Oceniono 12 razy 0

    piszacy o zostawianiu dzieci w wozku na zewnatrz sklepu albo nie maja wlasnych dzieci i w zwiazku z tym piatej klepki,albo trafili tu z jakiegos forum,gdzie wlasnie pewnie nawrzucali "wurodnym matkom" zostawiajacym dzieci na pastwe pedofilow i ze trzeba zawiadomuc jugendamt.

  • kato-rznik

    Oceniono 6 razy 0

    Plebs nie zasluguje jeszcze na UE

  • wuetend

    Oceniono 10 razy 0

    Jesteście pewni, że takie komentarze nt. matek z wózkami, nie występują głównie w Biedronce w okolicach redakcji GW?

  • ioanna80

    Oceniono 12 razy 0

    To jest wlasnie prorodzinnosc w rozumieniu naszych rodakow - kobiety mają rodzic dzieci, zeby mial kto potem starszyznie pracowac na emeryturki, ale najleiej jakby do 6tego roku zycia ukrywały sie z tymi dziecmi w domu. No niestety, a moze na szczescie - przestrzen publiczna jest rowniez dla matek i dla malych dzieci! Zastanawiam sie, co ludzie maja w glowach - matka czasami naprawde musi pojechac do sklepu, bo alternatywa jest taka, ze bedzie siedziala głodna w domu - ona i dziecko, a nie kazdy ma z kim dziecko zostawic - aktualne realia sa takie, ze - zwlaszcza w duzych miastach - bardzo duzo matek jest zdane tylko na siebie. Postawa starszych kobiet jest bardzo czesto na zasadzie - ja mialam ciezko, to niech one tez mają!

  • clamcay

    Oceniono 20 razy 0

    heh... najciekawsze jest to, że chłop z wózkiem w życiu nie usłyszy negatywnej opinii... u mnie zawsze były uśmiechy, gigania, ochy i achy :) No ale nie ma się co spinać... to są tzw. "problemy pierwszego świata"... żyjemy i tak w całkiem nienajgorszym miejscu na Matce Ziemi. Nie trzeba łazić po 30 km za baniakiem wody, ani uciekać przed pociskami samozapalającymi. Jedynie czasem prof. Mikołejko zrąbie w gazecie...

    Dla wszystkich wózkowych rodzaju męskiego i żeńskiego wielkie joł!

  • gintrowa

    Oceniono 8 razy 0

    Sama mam 4 wnuczat, ale nigdy nie słyszałam, aby ktoś im zwracał uwagę.Wchodzili z wózkami, bywało ciasno, ale nie mieli konfliktów z innymi rodzinami.Dzisiaj najmłodsze ma 10 lat.

  • jtby

    Oceniono 1 raz -1

    "Krowy z cielakami..." Hmn... przy takim dictum powiedzenie zapomniał wół jak cielęciem (może cielakiem) był nabiera całkiem innego znaczenia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX