1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

"Dzieci nienarodzone wyciąga się z brzucha odkurzaczem" - po tych słowach wypisała syna z religii

12.04.2017 16:55
'To była jego ostatnia katecheza' - wypisała syna z religii po tym, co usłyszał na rekolekcjach.

'To była jego ostatnia katecheza' - wypisała syna z religii po tym, co usłyszał na rekolekcjach. (Sylwia Kubryńska/Facebook.com, kolaż: Gazeta.pl)

Nie tylko te słowa księdza przyczyniły się do decyzji felietonistki Sylwii Kubryńskiej o wypisaniu nastoletniego syna z religii. Chłopca uczyła też katechetka, która w podobnym tonie rozmawiała z dziećmi m.in. o poronieniu.

Sylwia Kubryńska jest pisarką, felietonistką "Wysokich Obcasów" i mamą 5-klasisty, którego ostatnio wypisała z lekcji religii.

W poście udostępnionym na Facebooku autorka bloga "Najlepszy Blog na Świecie" napisała o powodzie swojej decyzji - był nim sposób, w jaki ksiądz-rekolekcjonista oraz katechetka prowadząca lekcje religii rozmawiali z dziećmi o trudnych kwestiach, takich jak poronienie, aborcja i choroby genetyczne.

"Obecność religii w szkołach zależy od nas"

Podczas lekcji religii ksiądz tłumaczył piątoklasistom, że aborcja to "wyciąganie dzieci z brzucha za pomocą odkurzacza", natomiast choroby i deformacje są "łaską od Boga, która jest niezwykłym wyróżnieniem":

Katechetka prowadząca lekcje religii opowiedziała dzieciom o swojej traumie związanej z poronieniem. Zrobiła to jednak w nietypowy sposób - wyznała, że ulepiła sobie laleczkę imitująca nienarodzone dziecko, do której codziennie się modli. Żeby nie pozostać gołosłowną, przyniosła ową figurkę na lekcję i pokazała ją uczniom. 

Sylwia Kubryńska uważa, że rodzice powinni interesować się tym, czego uczą się ich dzieci na lekcjach religii i kiedy tylko zauważą jakieś nieprawidłowości, powinni natychmiast reagować np. wypisaniem dzieci z zajęć: - Bo dopóki religia nie jest obowiązkowa - korzystajmy z tego. To, czy będzie religia w szkołach, tak naprawdę od nas zależy - napisała felietonistka.

Cukierek za chrzciny

Komentujący post poparli dziennikarkę. Wielu pisało, dlaczego podjęło taką samą decyzję jak ona: 

Moje dziecko wypisałam 9 lat temu, w zerówce, jak katechetka obiecała dzieciom, że każde z nich, które zapyta w domu czy było na pewno chrzczone otrzyma cukierka w nagrodę.
Mój 6-klasista powiedział, że w Boga wierzy, ale obsługa naziemna mu nie odpowiada i czy mogę go wypisać w następnej klasie.
Moi od początku nie chodzą, ale wiem, że w jednej z klas była afera, bo katechetka kazała dzieciom w modlitwie dziękować, że rodzice nie wyrzucili ich w reklamówkach na śmietnik, jak pewnie wyrzucili pozostałe ich rodzeństwo. Jak najdalej od takiego szamba!

Niektórzy zwrócili uwagę na to, że dziecko, które zostanie wypisane z religii, może być piętnowane przez inne dzieci i ich rodziców:

Łatwo powiedzieć. Tyle tylko, że zanim dorośnie może być piętnowane. W małych środowiskach to naprawdę duży problem. Rzecz w tym jak sprawdzić, czy lekcję religii prowadzi ktoś totalnie nawiedzony czy osoba o zdroworozsądkowym podejściu. Mam pójść na lekcje z dzieckiem? Zrobić wywiad z nauczycielem?

Inni odpowiadali, że nie należy się martwić zawczasu. Sami wypisali swoje dzieci z religii i otoczenie nie zareagowało na tę decyzję negatywnie:

Moi synowie nie są piętnowani, a bardzo się tego bałam. Coraz więcej dzieci nie chodzi na religię. Może nie ma się czego bać zawczasu.
Mieszkam na wsi i 3 moich dzieci nie chodzi na religię, 2 z nich to jedyni tacy w klasie, na razie nie są na szczęście piętnowani.

Uważacie, że religia powinna być obowiązkowa w szkołach? Wasze dzieci na nią uczęszczają? Opowiadajcie w komentarzach.

To też może cię zainteresować:

Jej autystyczny syn dostał ataku histerii w restauracji. Tylko jedna osoba domyśliła się, jak dodać jej otuchy

Mama podejrzewa, że jej córkę okradła koleżanka z klasy. Pyta, czy zgłaszać sprawę wychowawcy [Z FORUM]

"Sonia?! To nie jest imię dla człowieka!". Rodzice opowiadają, jak wybierali imię dla dziecka [WIDEO]

Tylko mistrzowie ortografii będą mieli komplet punktów w tym quizie
1/18__ prasowych można dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy.
Zobacz także
Komentarze (470)
"Dzieci nienarodzone wyciąga się z brzucha odkurzaczem" - po tych słowach wypisała syna z religii
Zaloguj się
  • vladexpat

    Oceniono 365 razy 323

    Szkoła ma uczyć a nie indoktrynować. Świecka szkoła wolna od religii!

  • wieslaw_z_podkarpacia

    Oceniono 291 razy 195

    Jako niezłomny obrońca życia powiem wam, że Polska powinna zerwać kontakty dyplomatyczne
    z USA, Kanadą, Rosją, Francją, Niemcami, Czechami, Słowacją, Węgrami, Ukrainą, Białorusią,
    Litwą, Łotwą, Estonią, Szwecją, Norwegią, Finlandią, Danią, Wielką Brytanią, Holandią,
    Szwajcarią, Hiszpanią, Portugalią, Islandią, Grecją, Belgią, Rumunią, Bułgarią, Serbią,
    Chorwacją, Turcją, Chinami, Japonią, Australią, Koreą Południową, a nawet Północną.....
    gdyż wszystkie te barbarzyńskie kraje, pozwalające na aborcję,
    tworzą lewacką cywilizację śmierci w której morduje się niewinne dzieci.
    Zamiast tego proponuję zacieśnić sojusze z Watykanem, Iranem, Afganistanem,
    Syrią, Czadem, Somalią, Kongo, Madagaskarem i wieloma innymi oazami szczęścia,
    gdzie ludzkie życie jest wartością najwyższą.
    Kiedy mnie ludzie pytają: Wiesiek co ty bierzesz??? Odpowiadam, że 500+ x 5

  • rabin_z_czubow

    Oceniono 230 razy 194

    Religia - niebezpieczny nonsens, który uczy wrogości wobec innych ludzi

  • ultra_mega_orzel

    Oceniono 174 razy 166

    Jestem zagorzałym katolikiem i akurat wyjatkowo powiem ze religia nie powinna byc w szkole.

    Dziala to na szkode, katechezy powinne byc w kosciele tak jak kiedys.

  • kurdupel_zoliborski

    Oceniono 198 razy 156

    Trzeba byc ujem katopolackim by pozwolic dzieciom chodzic na religie w szkole. Na religie mozna ewentualnie chodzic do salki parafialnej i tam jest jej miejsce. Katole zawlaszczyly cala przestrzen publiczna w Wolsce, na pohybel im.

  • rozterka47

    Oceniono 177 razy 147

    moje dzieci same sie z religi wypisywały jak stwierdziły ,że tam glupoty mówią :)

  • tygrysio_misio

    Oceniono 178 razy 146

    tak zwani prolajfowcy uważają, że dzieci przekonają na religii... a to nie prawda, bo nic tak nie nakłoniłoby dzieci jak solidna nauka biologii... tyle, że na biologii dzieci dowiedziałyby się również, że to nie bóstwa stworzyły człowieka oraz jak stosować antykoncepcję :-)

  • 99niebieskakropka

    Oceniono 155 razy 129

    Moje dzieci mają to szczęście, że od początku na religię nie uczęszczają. Przez pierwsze trzy klasy były jedyne w klasie, które nie chodziły na lekcje religii, ale teraz zaczyna się niemalże epidemia. Bardzo mnie to cieszy, że coraz więcej rodziców chroni dzieci, przed ciemnotą i zabobonem.

  • puotka

    Oceniono 133 razy 115

    W podstawówce miałam w klasie troje ewangelików, na jednej z lekcji religii katechetka mówiła, że ich wiara nie jest prawdziwą wiarą. I to był chyba początek końca mojej przygody w KK. Wysyłanie dziecka na religię tylko dlatego, że ,,a co ludzie powiedzą" świadczy o zaściankowym myśleniu. Tacy rodzice nigdy nie są sami, a ich rpzykład może być przełomowy. Ja swojego dziecka nie ochrzciłam, nie jestem wierząca, więc nie będę przysięgać, że wychowam je w wierze. Biorę odpowiedzialność za przysięgi, których się podejmuję. Przemyślcie to.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX