1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

"Żałuję, że kiedykolwiek karmiłam piersią". Młoda mama tłumaczy, dlaczego przestała i czuje się lepszym rodzicem [ZDJĘCIA]

09.03.2017 18:01
Maddi Wright swoim wyznaniem zwróciła uwagę na problem, z którym mierzy się wiele matek

Maddi Wright swoim wyznaniem zwróciła uwagę na problem, z którym mierzy się wiele matek (fot. JGAUNION Jgaunion/iStock/instagram.com/maddi_and_lloyd/)

Wybór metody karmienia dziecka to indywidualna sprawa. Wiele matek uznaje tylko własne mleko, inne zaraz po porodzie decydują się na korzystanie z gotowej formuły i butelki. Ta mama spróbowała obu sposobów i jest pewna, który służy jej bardziej.

Maddi Wright to australijska celebrytka znana z programu telewizyjnego "House Ruled", w którym pary uczestników remontują sobie nawzajem domy, a zwycięzcy dostają w nagrodę spłatę kredytu mieszkaniowego.

W październiku zeszłego roku urodziła drugiego syna. Na początku karmiła Marlowa - bo tak ze swoim mężem Lloydem nazwali chłopca - piersią.

Po czterech miesiącach od jego narodzin postanowiła jednak podzielić się ze swoimi obserwatorami na Instagramie informacją, że przestała to robić, otwarcie pisząc, że "żałuje, że kiedykolwiek karmiła piersią".

Zbawienna zmiana

Jak sama przyznaje, zamiana na karmienie butelką z mlekiem modyfikowanym okazała się dla niej zbawienna:

Jestem kompletnie innym człowiekiem. Lepszą mamą i lepszą żoną. Mam więcej energii

Młoda mama uważa też, że dzięki temu zdarzają się momenty, w których czteromiesięczny Marlow nie jest bez przerwy bezpośrednio u jej boku, co powoduje, że ma szansę za nim zatęsknić i równocześnie mieć więcej czasu dla starszego syna. Zauważyła też różnicę w relacjach ze swoim mężem, które się poprawiły.

Zamiana na butelkę dała jej też więcej swobody, której do tej pory nie miała:

Nie cieknę wszędzie i nie muszę wreszcie nosić tych niewygodnych biustonoszy dla karmiących matek. Mogę wreszcie wyjść z domu bez stresu. Mogę iść na siłownię

Dobra mama to szczęśliwa mama

Australijka dodała, że spodziewa się dużej liczby negatywnych komentarzy odnośnie jej decyzji. Ale jednocześnie podkreśla znaczenie tego, by wszystkie matki były świadome, że mają wybór. "Jest tyle sposobów na bycie mamą. Ale wiele z nich zapomina, że też muszą być szczęśliwe".

Tymczasem zamiast spodziewanej fali "hejtu" Maddi dostała wiele słów wsparcia od mam, które mają podobne zdanie. Sporo z nich przyznało się do tego, że czuły się tak samo, kiedy odstawiły dziecko od piersi. Pojawiły się również podziękowania jej za odwagę i zwrócenie uwagi na to, że oprócz dziecka liczy się też matka i jej dobre samopoczucie.

Zarówno komentujące, jak i sama Maddi skupiły się na ważnym problemie, czyli nadal pokutującym przekonaniu, że matka, która nie poświęca się całkowicie dziecku i nie robi tego, czego się od niej oczekuje, jest złym rodzicem.

Z tego powodu, nawet jeśli nikt im tego nie mówi wprost, czują się winne. To problem kobiet nie tylko w Australii, ale na całym świecie - Polska nie jest tu wyjątkiem. Szerzej pisaliśmy o tym w specjalnym poradniku dla młodych mam, które wolą lub muszą karmić dzieci butelką. CZYTAJ WIĘCEJ >> Wsparcie dla mam karmiących butelką.

Wybuch granatu

Maddi, która sama przez to przeszła, przyrównuje macierzyństwo do "wybuchu granatu, który rozerwał ją na milion kawałków":

Często mam ochotę uciec i nigdy nie wrócić. Płaczę i nie wiem dlaczego. Patrzę na moje ciało i ledwo je rozpoznaję. A do tego wszystkiego ciągle powtarzam sobie "jesteś beznadziejną matką"

Nie zapomina jednak o tej drugiej, pozytywnej stronie medalu. Po tym, jak wstawała co chwilę w nocy do obu synów, zdała sobie sprawę z tego, że nie może być takim fatalnym rodzicem, jak jej się wydawało. "Przy średnio czterech godzinach snu na dobę naprawdę spędzam każdą pozostałą z moimi dziećmi" - przyznała.

Dzięki temu, mimo jej zaniedbanego wyglądu i braku czasu, kiedy patrzy na swoich "szczęśliwych i wspaniałych chłopców", w końcu zaczęła myśleć o sobie inaczej i że "coś na pewno zrobiła dobrze", do czego zachęca też inne matki.

Mogą cię też zainteresować:

Podstawy karmienia piersią

Odstawianie od piersi

Sexy biust w ciąży? Tak!

Jakie będzie twoje dziecko: wysokie, inteligentne, powolne?
1/10Temperament dziecka zaczyna się kształtować już podczas życia płodowego. Czy to prawda?
Zobacz także
Komentarze (99)
"Żałuję, że kiedykolwiek karmiłam piersią". Młoda mama tłumaczy, dlaczego przestała i czuje się lepszym rodzicem [ZDJĘCIA]
Zaloguj się
  • marrtka_b

    Oceniono 196 razy 98

    Jak zwykle odezwały się laktacyjne terrorystki. Uważam, że świetnie, że takie informacje docierają do mediów. 90% z mamusiek zarzucających butelkowcom nie dbanie o dzieci, nienależyte poświęcenie, narażanie dziecka na utratę zdrowia itd potem pasą swoje maluchy słoiczkami Gerbera, bo przeciez w reklamie powiedzieli, że to zdrowo, płatkami z 50% cukru, bo w reklami mówią, że ma witaminy, suplementami i innymi g..nami. Kolejny odsetek permanentnie dzieci przegrzewa, kisi w domu i pozwala na kontakt z telefonem komórkowym/tabletem zanim maluch zacznie nawet chodzić do przedszkola.
    Nie karmiłam żadnego z moich dzieci. Przy córce przeżyłam trzy tygodnie terroru - cycek, przy którym dziecko ucinało sobie drzemkę, odłożenie do łóżeczka, w tym czasie upojna godzina z laktatorem, dokarmienie małej z butli, cycek i tak w kółko. W chacie sajgon, ja się kleje, dziecko się klei, przychodzi połozna i zachwyca się psem.
    Po trzech tygodniach stwierdziłam, ze dosyć tej gehenny. Butelka, drzemka, spacer, sprzątanie, prysznic, przytulanie, zabawa - wszystko nagle stało się możliwe.
    Przy synu nawet nie próbowałam karmić.
    Mam dwoje zdrowych, szczupłych, wysportowanych i niechorujących dzieci.
    To, że się przez pół roku karmi piersią, nie zabezpiecza dziecka na przyszłość jeśli się je wypasa świństwami. I na tym się ciotki jazgotki skupcie.
    Karmienie do decyzja kobiety i tylko jej. Koniec i kropka

  • sushi2010

    Oceniono 79 razy 59

    Chyba faktycznie każda matka ma inne zdanie na temat karmienia, bo ja karmiłam z wygody. A tu wszędzie czytam, że wygoda to butelka. No może... Każdy woli coś innego. Zamiast wstawać w nocy, schodzić do kuchni w półśnie uważając na schodach, podgrzewać wode, sprawdzać, czy nie za gorąca, odmierzać mleko w proszku, ja po prostu przysuwałam dziecko do siebie i karmiłam mlekiem skrojonym na miarę, z idealną temperaturą, z odpowiednią ilością środków odżywczych. Po czym obie sobie smacznie zasypiałyśmy. To samo w podróży, w samolocie, na spacerze. Żadnego babrania się w butelki, żadnych sterylizatorów, termosów i innych. MOże jedyną niewygodą było to, że pochłaniałam litry wody mineralnej, po prostu wlewałam w siebie. Więc, jak ktoś się pyta, dlaczego tak długo karmiłam, odpowiadam, że jestem leniwa i lubię dużo spać.

  • Kaja Kraft

    Oceniono 57 razy 47

    Trójkę dzieci wykarmiłam butelką. Nie z wygodnictwa, ale dlatego,że nie miałam pokarmu. Piłam litery wody, ohydne herbatki, piwo bezalkoholowe, nawet bawarke, którą wmuszała we mnie teściowa "bo jej pomagała"... Bez skutku! Pokarmu prawie w ogóle, dziecko głodne płacze, wszyscy dookoła jak stado sępów "bo musisz karmić piersią, bo nie chcesz karmić bo robisz wszystko żeby nie karmić,bo robisz krzywdę dziecku, bo mi mleko samo ciekło..."-I tak przy każdym karmieniu. Stres, żal, poczucie winy i myśli, że jestem złą matką.Przy pierwszym dziecku wytrzymałam 3 miesiące.Doszło do tego,że po kryjomu kupiłam Bebiko i karmilam synka, kiedy nikt nie widział... Przy córkach powtórka wszystkiego, tylko ja wytrzymałam dużo krócej. Ta presja karmienia piersią sprawiła,że pierwsze miesiące życia moich maluchów to była dla mnie gehenna,którą zafundowało mi najbliższe otoczenie.

    Synek ma teraz 4 lata, starsza córeczka 3 lata, a najmłodsza 8 miesiecy. Tego, co przeżyłam nie zycze żadnej kobiecie. A matka jest tak samo ważna jak dziecko! I apel do wszystkowiedzących babć, ciotek, sąsiadek- swoje złote mysli i rady zostawcie dla siebie, a mamie i jej dziecku pozwolcie odetchnąć.

  • smellson

    Oceniono 33 razy 11

    Wykarmilam dwoje dzieci. Karmienie piersią to nie tylko pokarm ale i bliskość, czułość, czas i oddanie się dziecku i jego potrzebom. Piszę tylko o sobie- dla mnie było to wspaniałe przeżycie i nie zamienilabym go na wizytę na siłowni.

  • minkat

    Oceniono 33 razy 11

    to kwestia wyboru. znam ludzi, ktorym zupelnie nie przeszkadzalo, ze ich roczny syn idzie spac i wstaje kiedy chce, znaczy o polnocy czy trzeciej nad ranem.

    karmienie piersia 5x w noc tez nie.

    ja bym tego fizycznie nie zniosla bo zeby normalnie funkcjonowac musze sie wyspac, inaczej po jakims czasie zrobilabym komus przez nieuwage krzywde, albo sie sama zabila np. wchodzac na czerwonym na ulice.

  • rikol

    Oceniono 8 razy 8

    co to kogo obchodzi? To jej dziecko.

  • harszczuka

    Oceniono 19 razy 7

    I ten biedny maluch zamiast w porządnym nosidle, to w potwornym wisiadle, w dodatku przodem do świata... :/

  • marcin5050

    Oceniono 50 razy 6

    moja żona wykarmiła piersią 3 dzieci, ostatnie- chyba z rok.Tak technicznie i finansowo to się opyla,nie trzeba się babrać w papkach.A piersi? Jak karmiła, wyglądały luksusowo, teraz wróciły do rozmiarów sprzed karmienia, bez żadnych deformacji

  • om-tur

    Oceniono 51 razy 5

    No, argumenty ma zaiste powalające...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX