1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

"Patrz, tysiąc złotych idzie". Mamy skarżą się, że dla Polaków troje dzieci to już patologia. Mają rację?

Autorka bloga Mamo!holiczka napisała o tym, że polskie społeczeństwo nie lubi rodzin, które mają więcej niż dwoje dzieci, i z góry klasyfikuje je jako dysfunkcyjne. Wiele czytelniczek zgodziło się z nią i napisało o swoich doświadczeniach.

Czy, widząc rodzinę z trojgiem dzieci, myślicie, że to już przesada? Według Anny Stożek, autorki bloga Mamo!holiczka, niestety większość Polaków ma takie zdanie o dużych rodzinach. W ogromnym stopniu za sprawą budzącego wciąż kontrowersje programu 500+.

"Będziemy patologiczną rodziną!"

We wpisie "Będziemy patologiczną rodziną!" blogerka przyznała, że spodziewa się trzeciego dziecka.

Blogerka zaznaczyła, że jej kolejna ciąża nie jest efektem 500+, nie zależy od becikowego czy innych finansowych świadczeń. Autorka bloga i jej mąż po prostu od zawsze marzyli o dużej rodzinie. Anna obawia się jednak reakcji społeczeństwa na gromadkę jej dzieci. Uważa, że duża rodzina postrzegana jest przez ludzi jako patologiczna i poniekąd program 500+ ma w tym swój udział:

Co prawda nie pójdziemy na bezrobocie, żeby żyć z zasiłków, nie będziemy balować od rana za 500+, pić wódki i głodzić naszych dzieci, trwając w narkotykowym cugu, ale wkrótce i tak będziemy patologią. Bo będziemy rodziną wielodzietną 2+3! A przecież większość par nie decyduje się w tych czasach na trzecie dziecko.

Zasiłki przeminą, dziecko zostanie

Wszystkich sceptycznie podchodzących do dużych rodzin blogerka przekonuje, że większość rodziców nie decyduje się na powiększenie rodziny z powodu jakichkolwiek ulg finansowych czy programów prorodzinnych, które mogą szybko przeminąć, lecz dlatego, że dzieci są dla nich cudem współtworzącym sens ich życia.

"Patrz, tysiąc złotych idzie"

Mamy wypowiadające się pod postem blogerki przyznawały, że również spotkały się z nietolerancją ludzi, którzy potrafili niewybrednie komentować ich duże rodziny:

Ja tworzę rodzinę 2+3 i o ile nie traktuję siebie jako patologii, to w oczach wielu tak pewnie jestem widziana. Komentarze, docinki, spojrzenia - doświadczyłam ich na własnej skórze, gdy pojawiło się trzecie dziecko. I myślę, że to właśnie miała autorka na myśli. Bardzo często większa rodzina oceniana jest jako patologiczna, zasiłkowa, dysfunkcyjna. Na spacerze w parku ludzie potrafią powiedzieć - patrz, 1000 zł idzie.
Jestem mamą dwójki dzieci. Od czterech [lat] staram się o trzecie dziecko i, pomimo że udawało mi się zajść w ciążę, straciłam trzy dziewczynki. Oprócz nich mam w niebie jeszcze jednego aniołka, którego Bóg zabrał 12 lat temu. Oczywiście nie poddałam się i obecnie jestem w [ciąży] bliźniaczej. Mało kto wie, że straciłam czwórkę dzieci przed projektem 500+, za to dużo osób już nam wyliczyło, jak bardzo się wzbogacimy. I tak się zastanawiam, kto tu jest tą patologią, moja rodzina czy oni.

Jesteście rodzicami kilkorga dzieci? Spotkaliście się z przykrymi uwagami na temat waszej dużej rodziny? Podzielcie się doświadczeniami w komentarzach!

To też może cię zainteresować:

Dzieci sąsiadów hałasują tak, że "trzęsie się sufit". Co robić? "Przyzwyczaj się albo wyprowadź" [Z FORUM]

"Nie kupujcie dzieciom zabawek!" - apeluje blogerka. Czy słusznie?

 

Więcej o:
Komentarze (70)
"Patrz, tysiąc złotych idzie". Mamy skarżą się, że dla Polaków troje dzieci to już patologia. Mają rację?
Zaloguj się
  • fretkanelson

    Oceniono 98 razy 88

    Jestem mamą od ponad 6 miesięcy i współczesne podejście do macierzyństwa podsumuję tak: dziś ze wszystkiego robi się tak zwane zagadnienie. Staram się w tym wszystkim nie zwariować, ale łatwo nie jest. Nasze mamy i babcie po prostu miały dzieci, kochały je, dbały o nie, bez rozkładania wszystkiego na czynniki pierwsze. Dziś natomiast kobiety doktoryzują się nad wszystkim: rodzajem wózka, ubrankiem do fotelika, śpiworkiem, deserkiem, "najlepszą" porą na poczęcie kolejnego dziecka itd. Chyba jestem jakaś inna, bo dla mnie te wszystkie parentingowe blogi to nie źródło wsparcia, ale przykład na to, jak z każdej igły można robić widły.

  • jasmin711

    Oceniono 79 razy 71

    Jeśli ktoś ma dużo dzieci i sam je utrzymuje na jakimś rozsądnym poziomie to żadna patologia - to szczęśliwa rodzina z zaradnymi rodzicami. Krytyczne postrzeganie takich rodzin bierze się stąd, że jednak chyba sporo dużych rodzin płodząc dzieci nie zastanawia się jak je potem utrzymają - "Bóg dał dziecko, da i na dziecko...". Nie dziwny się więc że ludzi trafia szlag gdy widzą w TV taką biedną, niezaradną rodzinę w 6 dzieci, która ciągnie wszystkie możliwie zapomogi i zasiłki, co "w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z ich wykształceniem.." ;)
    Gdy się żalą, to zazwyczaj na stole widać paczkę papierosów, czyli kilkaset złotych wydatku na miesiąc - na to muszą mieć, a na dzieci trzeba im dać, oczywiście z naszych pieniędzy.

  • drugiepietro

    Oceniono 102 razy 68

    Polacy wcale nie są niechętni rodzinom wielodzietnym. Są niechętni faworyzowaniu tych rodzin przez państwo kosztem rodzin z jednym dzieckiem.

  • martuha

    Oceniono 76 razy 56

    nie bardzo rozumiem dlaczego panie z bloga tlumacza sie z checi posiadania trojki czy wiecej dzieci. jesli ktos chce i ma srodki do wychowania licznego potomstwa, moze sobie miec i cala druzyne pilkarska. ale w przeciwienstwie do sporej czesci reprezentantow polskiego spoleczenstwa jak i kleru ja nie mam w zwyczaju zagladac pod koldre nikomu, ani parom z kilkorgiem dzieci, ani bezdzietnym, ani zadnym innym.

  • jarzebiaknaczczo

    Oceniono 41 razy 35

    Ja mam trójkę dzieci i to dużych. Nigdy nie spotkałem się z żadnym krzywym spojrzeniem, złym słowem, czy docinkami. Teraz pytanie: czy to ja mam farta, czy pani blogerka nie ma tematu?

  • gapcio2010

    Oceniono 46 razy 32

    Jakiś kompletny idiotyzm i bzdura !Jeśli ta pani nie ma pomysłu na bloga, niech nie szuka pomysłów i zajmie się czymś innym!!!

  • goya11goya

    Oceniono 35 razy 29

    Ta pani chyba jednak trochę przesadza. Jak ktoś chce mieć dużo dzieci to zdanie innych go nie obchodzi a ona jakoś pokrętnie się tłumaczy. To tak jakby się wstydziła tej ciąży no ale stało się to będę mówić, że zawsze chcieliśmy. Mam znajomych, którzy mają trójkę a nawet piątkę dzieci i super! A ja mam dwoje bo jestem wygodna.

  • gnago

    Oceniono 28 razy 16

    zwyczajnie ludzie wiedza ile przy przeciętnych pensjach ta trójka kosztuje . Zwyczajnie bieda i katorga osładzana dziećmi.

  • pan_glosny

    Oceniono 23 razy 15

    Patologią może być także matka z ojcem i jednym dzieckiem.
    Patologiczna nie jest i nie musi być rodzina z 11-tką dzieci.
    Każdy przypadek jest inny.
    Kiedyś 3 czy 4-órka dzieci nie były niczym nadzwyczajnym. Zobaczcie ile Wasi rodzice mają rodzeństwa.
    Ten "standard" z modelem 2+2 pojawił się chyba w latach 80tych, gdy bida piszczała i wszystko trzeba było zdobywać. W latach 90-tych zrobiło się bardziej 2+1 a nawet 2+0. Mam też wrażenie, że dopiero po 1 maja 2004 roku powoli wraca model 2+2, no ale może mi się wydaje...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX