1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Przez 18 miesięcy płakała, gdy patrzyła na swój brzuch. W końcu zdecydowała się go pokazać

Alexandra udostępniła na Instagramie zdjęcie pociążowego brzucha, ponieważ chciała pomóc sobie w zaakceptowaniu własnego ciała. Liczyła też na to, że doda tym postem otuchy innym mamom.

Nie oszukujmy się - tuż po ciąży od razu nie wrócisz do formy. Na ciele, które przez 9 miesięcy wykonywało ciężką pracę, żebyś mogła powitać na świecie dziecko, widoczne są duże zmiany, nie zawsze wprawiające w zachwyt, a często mogące wywołać stany depresyjne.

Tak było u Alexandry, mamy dwójki dzieci. Kobieta jednak postanowiła rozpocząć pracę nad zaakceptowaniem zmienionego ciała. Na swoim instagramowym profilu udostępniła zdjęcie pociążowego brzuszka, żeby pokazać innym mamom, że większość z nich przeżywa po ciąży szereg podobnych problemów i emocji.

18 miesięcy płaczu

Na ujęciu widać płaski, opalony i pokryty rozstępami brzuch. Skóra na nim jest zwiotczała. W opisie pod zdjęciem Alexandra wyznała, że przyzwyczajenie się do swojego nowego wyglądu zajęło jej 18 miesięcy. Wcześniej patrząc na zmienione ciało często płakała, ponieważ nie potrafiła zaakceptować niedoskonałości, które pojawiły się po okresie ciąży. Napisała, że nie była przygotowana na większość zmian, ponieważ nikt nigdy nie rozmawiał z nią o tym:

Nikt nie ostrzega cię o istnieniu ciemnej strony macierzyństwa i ciąży.

O czym nikt nie mówi?

Alexandra chciała dodać odwagi innym mamom. Zależało jej na tym, żeby otwarcie mówiły o swoich uczuciach i swobodnie rozmawiały o tym, jakie dostrzegły u siebie zmiany zarówno fizyczne, jak i psychiczne.

Sama wyznała, że przed urodzeniem dzieci spotykała się wyłącznie z samymi zachwytami nad okresem ciąży i połogu, co także przyczyniło się do jej pociążowych stanów depresyjnych:

Życzyłabym sobie wiedzieć, że kiedy masz już swoje dziecko, istnieje więcej uczuć, niż tylko uczucie miłości. Jest wiele innych uczuć, kiedy wchodzisz w okres macierzyństwa. Kiedy zostałam matką, czułam się winna, gdy odczuwałam coś innego poza miłością. Chciałabym wtedy wiedzieć, że wszystkie uczucia, jakie odczuwałam były ważne, że były w porządku!

Akcja: akceptacja!

Alexandra nadal pracuje nad akceptacją swojego ciała. Wciąż zdarza się, że patrząc na swój brzuch w lustrze, płacze.

Wtedy jednak przypomina sobie, że to niedoskonałe obecnie ciało wydało na świat dwójkę cudownych i kochanych przez nią dzieci. Według Alexandry wszystkie matki powinny być dumne ze swoich rozstępów. Pytana o to, co jeszcze chciałaby powiedzieć świeżo upieczonym mamom, odpowiada:

Jestem z wami. Przeżywałam wiele z tych samych uczuć, co wy, mój brzuszek może wyglądać jak wasz! Jesteśmy w tym razem.

To też może cię zainteresować:

"Szanuj rozstępy i rozciągniętą skórę". Poruszyła problem, o którym wiele przyszłych matek wstydzi się mówić [ZDJĘCIA]

 "Tego nie zrobiłabym dla dziecka" - blogerka. Ty też byś tego nie zrobiła?

Więcej o:
Komentarze (22)
Przez 18 miesięcy płakała, gdy patrzyła na swój brzuch. W końcu zdecydowała się go pokazać
Zaloguj się
  • silesius-germanicus

    Oceniono 25 razy 23

    Nie uwierzę!Na reklamach codziennie idealne ciała,stare dziady z zębami jak dzieci,wysportowani i nic ich nie boli,uśmiechnięci jak nowonarodzeni.Każda kobieta ,nawet koło 80 ma idealne proporcje a cycki od śiwiec rażą jak xenony.Cała nacja wygląda jak dojrzewające i zdrowe winogrona,tylko prawda jest gdzie indziej.Media i reklamy oszukują nas,niektórzy porównując to co na ekranie ze samym sobą wpadają tylko w depresje.żyjemy wszyscy w informacyjno-medilanym matrixie

  • damajah

    Oceniono 15 razy 13

    Jak czytam komentarze o tym że to brak masaży, kremów lub ćwiczeń to chce mi się napisać jedno: piszą to skończone idiotki i idioci. Rozstępy albo się ma albo nie i żadne kremy NIE POMOGĄ!!!! Urodziłam trójkę dzieci. Pierwsze w wieku 23lat. Byłam młoda, szczupła z piękną skórą. Całą ciąże masaże, kremy, naprzemienne prysznice i wszystko co kolorowa prasa radziła. I co? Przyszedł 8 miesiąc, brzuch bardzo szybko zmienił rozmiar z małego na wielki i rozstępy w ciągu kilku tygodni pojawiły się nieubłaganie. Ale postanowiłam walczyć po ciąży. I znowu przez kolejne dwalata: masaże, kremy, ampułki, zabiegi w gabinetach. Niestety. Rozstępy jak były tak zostały. Skóra owszem ściągnęła się z czasem, rozstępy spłyciły i zbielały ale NIE ZNIKNĘŁY magicznym sposobem. Kolejne dzieci to były kolejne rozstępy, rozciągnięta skóra na brzuchu która z wiekiem coraz trudniej wracała do siebie. Dziś wiem że tego nie da się przeskoczyć. Mogę się tylko cieszyć że rozstępy mam tylko na brzuchu. Owszem ćwiczenia pomogą wrócić do formy fizycznej, spalić zmagazynowany tłuszczyk. Masaże pomogą skórze (być może) obkurczyć się. Może z czasem rozstępy będą płytsze i jaśniejsze. Ale NIE MA na świecie kremu ani masażu który sprawiłby że rozstępy nie pojawią się u kogoś kto ma do nich predyspozycję lub znikną jeśli się pojawiły. A komentarze od idiotek które nie mają rozstępów bo i tak by ich nie miały bo taką mają skórę ale wychwalają swoje genetyczne cechy jako zasługę swojej pracy i starań tylko dobijają i ranią te młode biedne dziewczyny które myślą potem że to ich wina że mają poorane brzuchy. Zamilknijcie więc głupie pustaki.

  • joankb

    Oceniono 14 razy 6

    Kobieta NIE SKŁADA się z dzieci.
    Słusznie płakała, słusznie może płakać nadal.

  • ezo-mir

    Oceniono 3 razy 3

    Nie wiem dlaczego, ale mi ten brzuch nadal wygląda bardzo atrakcyjnie.
    Rada dla właścicielek podobnego: Głowa do góry!
    I to wcale nie dlatego by nie patrzeć na swój brzuch.

  • antykonformista

    Oceniono 3 razy 1

    Przekaz pierwszy; wzmocnienie pozytywne: "Jesteś piękna, akceptuj swoje ciało."
    Przekaz drugi; wzmocnienie negatywne: "Jesteś zwykła, piękne to są celebrytki oraz (co ważne) dzieci celebrytów!".
    I tak oto, drogi "plebsie" XXI wieku, jesteś manipulowany, warunkowany, a w konsekwencji sterowany przez media i ich mocodawców. Zlecenie idzie z samej góry (i nie, nie mam na myśli kukieł, popularnie nazywanych politykami...).

  • Monika Bogucka

    0

    Przynajmniej ma płaski brzuch. Ja mam identyczny plus wisząca skóra i to po 9latach :( łączę się w bólu z innymi mamami :( nadal nie potrafię się z tym pogodzić i nie mam odwagi to pokazać. Po prostu nauczyłam się z tym żyć: (

  • Margaret Margaret

    Oceniono 3 razy -1

    To jest dobra terapia. Ale czy w życiu rwanie sobie włosów z głowy, z powodu pomarszczonego brzucha to taka tragedia? Pogubiła się kobieta lub jest to po prostu depresja poporodowa. Myślę, że odwiedzenie kilku blogów osób mających nowotwór szybko załatwiłoby sprawę.

  • sorrry

    Oceniono 42 razy -30

    Dobrze, że nie ma pryszczy na zadku bo zapewne nie odmówiłaby sobie przyjemności zamieszczenia ich zdjęcia w necie.

  • antynick

    Oceniono 53 razy -41

    Na dziecko, a nie na brzuch patrz narcystyczna idiotko - chciałoby się rzec. Ale byłby to głos wołającego na puszczy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX