1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

"Nie wpędzajmy się w poczucie winy, bo krzyknęliśmy na dziecko" - napisała zezłoszczona forumowiczka [SKOMENTUJ]

Wkurza mnie niemiłosiernie fakt, że od rodziców wymaga się niemalże świętości. Matka ma być cierpliwa, uśmiechnięta, nie złościć się, nie krzyczeć - czytamy na forum gazety w wątku o tytule "Od matek wymaga się świętości". Matki mają dość bycia idealnymi?

Forumowiczki zdenerwowały się i nie chcą już być "robotami domowymi, które nigdy się nie zdenerwują" – tak przynajmniej wynika z dyskusji na forum, która rozgorzała po publikacji w serwisie Edziecko tekstu „Po przeczytaniu tego jestem jednym wielkim wyrzutem sumienia". Blogerka o problemie niedostrzeganym przez matki”.

W artykule (link powyżej) cytujemy wpis znanej w kręgach rodzicielskich blogerki Matai. Autorka bloga namawia rodziców, aby spróbowali spojrzeć na siebie oczyma własnego dziecka w momentach, kiedy są źli, poirytowani. Blogerka radzi, żeby w codziennych kontaktach z dzieckiem być świadomym tej perspektywy, ponieważ świadomość ta może pomóc w panowaniu nad gwałtownymi reakcjami.

Wielu czytelniczkom tekst „dał do myślenia”, w komentarzach pod artykułem czytamy m.in:

Mam już za sobą wieczorne fuczenie, żeby pomogła w sprzątaniu, żeby to, żeby tamto... a potem przeczytałam Twój tekst i w magiczny sposób znalazły się siły na empatię i wspólną zabawę w sprzątanie zamiast zrzędzenia... Dziękuję!

Ale artykuł wywołał też inne emocje. Forumowiczka o pseudonimie sueellen
 zauważa:

Przepraszam bardzo, ale po pierwsze matka jest tylko człowiekiem i ma prawo stracić cierpliwość, ma prawo ofukać dziecko za rozlany sok, poganiać rano do szkoły i karcić za przewinienia, nawet te niezamierzone. Ma prawo być zła. Bo jest kuźwa, człowiekiem. Chcesz matki idealnej? Może niedługo będą - androidy, roboty domowe, które nigdy się nie zdenerwują?

Cy idealne matki istnieją?Cy idealne matki istnieją? fot: istockphoyo/grafika: gazeta.pl

Sueellen w swoim obszernym wpisie pisze również, że małe dzieci mają głupie pomysły, kochają brudne zabawy i powtarzać tę samą czynność po 1000 razy. Te same bajki, te same książki, te same piosenki, wierszyki, aż do wyrzygu. A do tego tysiące pytań, zanudzanie niekończącymi się opowieściami. Święty by zwariował - czytamy na forum gazety.

Co jeszcze denerwuje matki w rodzicielstwie, a  o czym nie chcą powiedzieć głośno? Wybraliśmy kilka wypowiedzi.

PRZECZYTAJ KOMENTARZE "WKURZONYCH" MATEK>>>

Wszystkie wypowiedzi zacytowane w tym tekście pochodzą z dyskusji z forum gazety. Zachowaliśmy oryginalną pisownię. Redakcja serwisu Edziecko reprezentuje inne poglądy niż niektóre przytoczone wypowiedzi forumowiczek.

Więcej o:
Komentarze (21)
"Nie wpędzajmy się w poczucie winy, bo krzyknęliśmy na dziecko" - napisała zezłoszczona forumowiczka [SKOMENTUJ]
Zaloguj się
  • izarider

    Oceniono 66 razy 28

    Moja 4-latka nie reaguje na prośby, groźby, normalne rozmowy. Jak sie uprze, to za nic w świecie niczym jej nie przekonasz, nie zmusisz. Dopiero lekki klaps w tyłek działa jak czarodziejska różdżka i nagle jest "przepraszam", będę grzeczna, itp. Więc mi nie chrzańcie o jakichś metodach perswazji, bo zazwyczaj nie ma na to czasu (u mojej trwałoby to z 2 h), poza tym jest chore. Dziecko ma się słuchać rodzica, bo potem to rosną takie typy, co nauczycielom kubły na głowy wkładają i to filmują! Lub inni zwyrodnialcy. Czy ja mówię, że dziecko trzeba katować? Lekki klaps działa i to wystarczy.

  • bro2001

    Oceniono 42 razy 20

    Alez odkrycie! Tylko zidiocialy swiat niby-poprawnych moze cos takiego uznac za odkrycie.
    Ludzie to nie roboty.
    Chodzi o to by po bledzie wobec dziecka umiec je przeprosic i pokazac co jest wlasciwe.
    Jednoczesnie uwazam, ze znan konwencja robi wiecej zla niz dobra.
    Dziecko ma wiedziec, ze ostatecznym rygoram za zle zachowanie bedzie klaps.
    Ta swiadomosc wyznacza granice, ktorych sie zazwyczaj nie przekracza.
    Wie o tym dziecko i rodzic.
    Swiadomosc nietykalnosci fizycznej sprawia, ze rosnie rozwydrzone pokolenie wulgarne, roszczeniowe i bez jakichkolwiek hamulcow.

  • zbychus1

    Oceniono 45 razy 11

    Nie chodzi o to by byc idealny, bo to niemozliwe ale chodzi o to by do tego dazyc. Jesli krzyknalem na dziecko i nie bylo to w 100% uzasadnione, bo np. zdenerwowalem sie bo przeszkodzilo mi w zabawie na smartfonie, to musze miec poczucie winy. Relatywizm mornalny jaki sie obecnie praktyjuje by uspic swoje sumienie jest zly i szkodliwy dla nas samych. Kazdy konflikt mozna rozwiazac bez krzyku i do tego dazmy niz sie usprawiedliwiac, ze nie nigdy nie bedziemy ideali i mozemy dalej krzyczec na dzieci.

  • allegropajew

    Oceniono 3 razy 1

    Wsiewo mira nie pierejebiosz, no stremit'sia nada!

    Gościula

  • muzyk2112

    0

    Każdy ma prawo nie wytrzymać w sytuacji dużej lub pwrmanentnej presji. I to nie jest powód do samobiczowania. Ale nie jest to też powód do dawania sobie zielonego światła dla agresji. Przemoc fizyczna jest dowodem bezsilności i jest karalna. Proponuję pamiętać o zasadzie, że relatywnie niewielka ilość wsparcia pozytywnego jest w stanie zrównoważyć relatywnie dużą ilość wsparcia negatywnego, a nie będziemy się codziennie obwiniać za błędy wychowawcze i odreagować agresją.

  • weronikaann

    Oceniono 7 razy -1

    Jest taka smutna książka napisana przez Janusza Korczaka pt. "Kiedy znów będę mały". Książka niby dla dzieci, ale powinien przeczytać ją każdy dorosły, każda matka i ojciec - obowiązkowo w ramach kursów przedmałżeńskich lub szkoły rodzenia. Mam 30 lat i doskonale pamiętam swoje dzieciństwo. Prawda jest taka, że dzieciństwo i dorastanie absolutnie nie są dla dzieci. Dzieciństwo jest smutnym, stresującym i ograniczającym procesem, w toku którego powstają dorośli typu "sueellen". Odnośnie komentowanego testu proponuje przeprowadzenie na nim pewnego eksperymentu. Wystarczy zmienić tylko dwa słowa. "Przepraszam bardzo, ale po pierwsze dziecko jest tylko człowiekiem i ma prawo stracić cierpliwość, ma prawo ofukać matkę za rozlany sok, poganiać rano do szkoły i karcić za przewinienia, nawet te niezamierzone. Ma prawo być złe. Bo jest kuźwa, człowiekiem. Chcesz dziecka idealnego? Może niedługo będą - androidy, roboty domowe, które nigdy się nie zdenerwują?" I co - pasuje? - a dlaczegóż by kuźwa nie.

  • 99niebieskakropka

    Oceniono 10 razy -2

    Jeżeli matka nie daje rady w domu z dzieckiem/dziećmi, to niech dogada się z ojcem i zamieńcie się rolami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX