1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

"Masz niewychowane dziecko". Bloger napisał o problemie wielu rodziców - nie z dziećmi, a z... dorosłymi

Kamil Nowak, autor bloga "Blog Ojciec", opisał przypadkową sytuację zasłyszaną na placu zabaw. Na jego post odpowiedziało wiele czytelniczek z podobnymi doświadczeniami.

Ile razy, widząc impulsywnie reagujące dziecko, zdarzyło wam się ocenić jego zachowanie i wydać wyrok o jego rodzicach? Ile razy zastanowiliście się nad tym, czy wasze myślenie nie jest przypadkiem nazbyt powierzchowne? Kamil Nowak, autor bloga Blog Ojciec, apeluje, by nie osądzać pochopnie ludzi i pielęgnować w sobie empatię.

"Jaki on niewychowany!"

Wpis "Czego nie wolno mówić rodzicom, których dziecko źle się zachowuje?" bloger rozpoczął od opisania sytuacji, której był świadkiem - oto na placu zabaw spotkał dwie matki, które na głos komentowały zachowanie bawiącego się w piaskownicy nieznajomego chłopca.

Dziecko rozrzucało zabawki, krzyczało, a kiedy jego ojciec zaczął z nim rozmawiać, nie patrzyło na niego. Panie uznały, że maluch jest niewychowany i nie ma szacunku do własnego rodzica. Nagle stało się coś niespodziewanego:

Wtedy też do rozmowy włączyła się trzecia mama [...] i tym, co powiedziała, uciszyła obie wszechwiedzące [...]. – Ten chłopczyk ma autyzm. Wymagać od [...] niego  [...], aby zawsze zachowywał się dojrzale, to jak wymagać od niektórych mam siedzących na placu zabaw, aby nie komentowały każdego dziecięcego zachowania, którego nie rozumieją. W sensie niemożliwe do osiągnięcia. Tylko że u niego nie wynika to z braku kultury.

Rozmaitość czynników

Bloger rozwinął we wpisie przypadkowo zasłyszaną myśl:

Zachowanie dziecka NIE zależy wyłącznie od tego, jak dziecko jest wychowywane. [...] może w zasadzie zależeć od mnóstwa czynników i my, jako rodzice, tylko na niektóre z nich możemy mieć wpływ, więc bezsensowne jest łączenie każdego takiego zachowania z kiepskim wychowaniem.

Pan Kamil pisze, że warto prowadzić z dzieckiem wychowawcze rozmowy, jednak należy też pamiętać o tym, że rodzic ma przed sobą małego człowieka, któremu może zdarzyć się gorszy dzień, a pojedynczy wybryk nie świadczy o pedagogicznej porażce opiekunów:

Tymczasem spora część takich wypadków to są pojedyncze sytuacje, które po pewnym okresie same znikają [...] Z kolei te, które nie znikają lub wręcz się nasilają, wymagają [...] specjalistycznej pomocy. Nie pseudoeksperta z ławeczki na placu zabaw, ale zaufanego psychologa. Jeśli więc rzeczywiście chcemy pomóc i widzimy, że dany rodzic tej pomocy potrzebuje, to dajmy mu kontakt do kogoś takiego, zamiast samemu bawić się w domową psychoanalizę.

Niepotrzebne łatki

Według blogera wmawianie rodzicom, że nieodpowiednio wychowują swoje dziecko, może źle wpłynąć na ich psychikę, a w efekcie także na psychikę ich pociech:

Zaczną [rodzice] kierować się strachem. Strachem przed oceną innych, strachem przed byciem „tym gorszym rodzicem, który nie radzi sobie z własnym dzieckiem”. Będą winić siebie, będą winić dziecko, będą przylepiać łatki (i dziecku i sobie) i jednego mogę być w tym wszystkim pewny: to się niczym dobrym nie skończy.

Doświadczenia czytelniczek

Czytelniczki bloga zgodziły się z wpisem. Pisały o swoich doświadczeniach z ludźmi, którzy oceniali ich metody wychowawcze oraz ich pociechy wyłącznie na podstawie powierzchownych obserwacji:

Ja wczoraj usłyszałam, że moja niespełna 16-mies. córeczka jest "małą terrorystką" [...], bo się obudziła, płakała i chciała na rączki w sklepie...
Jestem mamą autystycznych bliźniaków. Najbardziej ujęła mnie cześć dotycząca skutków takich komentarzy. W moim przypadku to się [...] potwierdziło. Pojawia się strach, znika i znowu wraca... [...] Komentarze "idealnych" rodziców powodują, że człowiek przestaje wierzyć w siebie, nie cieszy się z sukcesów, tylko myśli o tych gorszych momentach. A tak naprawdę to tylko wiara, wiara we własną siłę i możliwości pozwala nam walczyć o nasze "niegrzeczne" dzieci.
Kiedyś starsza znajoma zaprosiła mnie z mężem i naszą 1,5-roczną córką do restauracji [...]. Po niedługim czasie zachowanie mojej córki postanowiła skomentować, że jej syn w naszej córki wieku zachowywał się 15x grzeczniej! Nic nie odpowiedziałam. Mąż natomiast wziął to sobie do serca i w drodze powrotnej zaczął robić mi wykład, że rozpieszczam córkę. Dodam, że córka w restauracji nie robiła nic więcej niż chodzenie dookoła stołów za rękę [...] Powiedziałam mężowi, że nikogo nie będę przepraszać za to, że dziecko jest dzieckiem. Więcej z zaproszenia nie skorzystaliśmy.

To też może cię zainteresować:

Używane zabawki na prezent to wstyd? Blogerka: 'To mają być prezenty od serca!'

'Mam 5 lat, nie zmuszaj mnie do całowania'. Ten post udostępniło prawie 200 tys. ludzi

Więcej o:
Komentarze (110)
"Masz niewychowane dziecko". Bloger napisał o problemie wielu rodziców - nie z dziećmi, a z... dorosłymi
Zaloguj się
  • cbk-kbc

    0

    Obserwując zachowanie dzieci i ich rodziców dochodzę do przkonania na granicy pewności, że wszystkie dzieci są autystyczne.

  • antey

    0

    Sądząc z komentarzy, większość wygłaszajacych tu opinie nieświadomie popiera antyszczepionkowców, krzyczących o autyźmie w wyniku powszechnych szczepień - bo w/w zachowania są u Polaków niemal tak powszechne jak szczepienia właśnie.

    Razem z hoplofobią, niechącią i nieumiejętnością do organizacji, zamiłowaniem do socjalizmów, niechęcią do kar fizycznych (szczególnie dla dorosłych) i ogólnie.

    Chamstwo zasłaniać chorobą - tylko w kartoflandii możliwe :D

  • antey

    0

    Czyżby obok wielorakich dys-braków, wiekszość DOROSŁYCH Polaków cierpiała na autyzm ?

  • baniuta

    Oceniono 1 raz 1

    Z myśli wyrasta słowo, ze słowa rodzi się czyn,czyny tworzą przyzwyczajenia przyzwyczajenia stają się cechą charakteru. Musimy zwrócić więc baczną uwagę na myśli i ich drogi. Musimy pozwolić aby wyrastały z miłości i szacunku dla wszystkiego co żywe. Wydaje się to takie proste i banalne. Dzieci są wzrokowcami i łapią wszystko jak sucha gąbka wodę dlatego też my dorośli musimy zwrócić szczególną uwagę na to co mówimy przy dzieciach oraz na to jakie są wzajemne relację między partnerami, jeżeli wszystko między nami jest ok to możemy być spokojny o przyszłość naszych pociech. Najnowsze badania mówią o tym ,iż w Polsce jest ok. 8 mln ludzi z zaburzeniami psychicznymi a dzieci ok. 4 mln, dzietność to około 1 dziecko na parę więc odpowiedź na zachowanie dzieci nasuwa się sama. To my mamy problem ze sobą a dzieci no cóż krew z krwi kość z kości. Niedaleko pada jabłko od jabłoni.

  • Piotr Okuniewski

    Oceniono 2 razy 0

    Ludzie o czym wy mówicie ???? Mnie osobiście wychowano że nie mówi się źle o nieobecnych to po pierwsze. Po drugie jeśli coś nam przeszkadza w zachowaniu pociechy to pretensje najpierw kierujemy do opiekuna a nie rzucamy ich w świat - to po drugie. Tak wiec mamuśki na ławeczkach macie problem poczekajcie na opiekuna lub się za nim rozejrzyjcie - wyłuszczcie sprawę a będzie o wiele milej. Sedno tej dyskusji nie jest w tym czy dziecko jest chore czy nie ale w tym że to opiekunowie, rodzice nie są wychowani. Nie mówi się źle o nieobecnych i basta. Jak nie masz odwagi podejść do drugiego dorosłego i zgłosić jakże trafnych pretensji to jaki przykłąd dajesz swojemu dziecku. A na regulaminy i zasady dla 4 latka jeszcze przyjdzie czas.

  • malgojb

    Oceniono 1 raz 1

    I tak niedługo okaże się, że nie wolno reagować jak dzieciak zechce porysować sobie czyjś samochód czy też drzwi bo nie wolno zwracać uwagi. Notabene, czy jak zechce sobie ciągnąć za ogon psa też należy poczekać aż pies go dziabnie, a może patrzeć z zachwytem jak kamyczkami w kaczuszki sobie rzuca? Tylko, że tu akurat zwierzaków szkoda, bp to one zapłacą a nie znęcający się nad nim.

  • archieil

    Oceniono 2 razy 0

    Z wychowywaniem dziecka jest jak z lepieniem glinanego dzbanka.

    Coś co ktoś agresywny nazwie dzidą do wykłuwania innym oczu na koniec może być w rękach eksperta delikatnym uszkiem przy filigranowym wazoniku.

  • dr_bloger

    Oceniono 1 raz 1

    Wysoki Sądzie, proszę mnie pochopnie nie oceniać. Każdy może mieć zły dzień. A nóż noszę zawsze przy sobie, bo przydaje się w różnych sytuacjach.

  • archieil

    0

    Może zrozumcie, że jest to wynik zwierzęcego bicia się przy misce o jedzenie.

    jak nie ma hierarchi wśród zwierząt, a większość otoczenia to zwierzęta to muszą koniecznie hierarchi się domagać bo kto by to pomyślał, że można mieć wersję ekspercką, w której w danej sytuacji decyduje osoba o potencjalnie największym doświadczeniu.

    jeszcze miliony lat ewolucji przed niektórymi sąsiadami więc proszę więcej tolerancji dla tych co nie potrafią inaczej niż w każdej sytuacji łokciami.

    Zresztą sam też mam już dość i się pienię z byle okazji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX