1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

"Dziadkowie powinni być blisko wnuków" - pisze blogerka. "Dziadkowie nie są zainteresowani wnukami" - ripostują internauci

Rodzice autorki bloga Flow Mummy angażują się w wychowanie jej dzieci. Blogerka jest z tego zadowolona i przekonuje, że wnuki powinny spędzać jak najwięcej czasu z dziadkami. Internauci jednak mają na ten temat inne zdanie...

Stereotypowi dziadkowie zawsze mają chęć na spędzenie kilku wieczorów z maluchami, bo sprawia im to radość i daje satysfakcję. Stereotypowi dziadkowie pomagają zapracowanym rodzicom, kiedy ci mają problem z opieką nad dziećmi... A jak jest naprawdę? Okazuje się, że rola dziadków w życiu rodziny wcale nie jest taka oczywista. Ujawniły to komentarze, które pojawiły się pod wpisem Justyny Basińskiej, autorki bloga Flow Mummy.

"Byle blisko"

W artykule zatytułowanym "»Zrobiłaś dziecko to teraz z nim siedź!« czyli o pomocy dziadków w życiu młodych rodziców - blogerka pisze o tym, że dziadkowie powinni angażować się w wychowanie dzieci, ponieważ są jednymi z ich najbliższych krewnych. Basińska wspomina o rodzicach, którzy z pewnych powodów nie chcą, żeby ich dzieci miały kontakt z dziadkami i nie krytykuje ich. Uważa jednak rodzinę za jedną z ważniejszych wartości w życiu, o którą należy dbać:

Wiem, że są różni ludzie [...] od których chcemy (z różnych powodów) trzymać się jak najdalej. [...] to nie jest norma. Normą powinien być dom, w którym dziadkowie są blisko swoich wnuczków [...] Byle blisko. Byle uczyć dziecko, że rodzina jest wartością najcenniejszą.

10-minutowa wizyta

Wpis blogerki poróżnił internautów. Choć niektórzy mieli podobne zdanie jak ona, inni zauważyli, że często to sami dziadkowie nie dążą do częstego kontaktu z wnukami:

Moja mama i teściowa wychodzą z założenia, że swoje dzieci odchowały i w końcu nadszedł czas, gdy mogą odpocząć. Kochają wnuki, ale na wyściskanie ich wystarczą te 3 godzinki raz na dwa tygodnie [...]. Zdecydowanie założenie - to Twoje dziecko i Twój obowiązek (Ania Kul)
Wpadnie teściowa na 5 minut, rzuci małemu 10 zł na czekoladę, da mi sto rad, że dziecko bez bucików po domu biega, że przeze mnie katar [...] i narka (Nesca)
Dziadek nie jest zainteresowany. Babcia też. Chociaż czasem mówi, jak to ona by chciała pomagać, ale nie da rady. Latać do pracy i kopać w ogródku pół dnia da radę. Takie życie (Bea Ta)

Przestarzałe metody

Wielu rodziców wyznało, że nie chce zostawiać dzieci pod opieką dziadków, ponieważ nie zgadza się z ich metodami wychowawczymi:

Nie chciałabym zostawiać dzieci u nich [dziadków] zbyt często [...] Mnie mocno irytują ich stare metody wychowawcze [...] Mam [...] mocny zgrzyt z oszukiwaniem dzieci, karmieniem ich na siłę, kiedy świetnie radzą sobie same, porównywaniem ich (Zośka)
Gorzej, jak dziadkowie podważają Twoje metody wychowawcze i mówią, że są złe. Wtedy mamie jest przykro, bo czuje, jakby była złą matką i boi się, że pewnego dnia dziecko z wizyty od babci wróci z płaczem i zapyta "czemu mnie nie kochasz", bo skoro babcia wygaduje bzdury do 3 miesięcznego dziecka, to potem do 3 letniego też będzie? (Klaudia Bednarczyk)
Nie wyobrażam sobie zostawić dzieci u teściów chociaż na 15 minut. [...] Teściowa #1 [...] chce od razu podawać leki, nawet na zadrapanie [...]  #2 Wpychanie słodyczy na siłę, gdy akurat moje dzieci nie szaleją za słodyczami. A jedyna zabawa to najlepiej posadzić przed telewizor z paczką cukierków #3 Przegrzewanie (Krysia)

A jak sprawa angażowania się dziadków w wychowanie wnuków wygląda w waszych rodzinach?

To też może cię zainteresować:

Żłobek i przedszkole - takie rzeczy na uczelni SGH. Rektor poinformował o tym w przeuroczy sposób

Zabrała dzieci ze szkoły na roczne wakacje. Nauczyciel zareagował niespodziewanie

Więcej o:
Komentarze (106)
"Dziadkowie powinni być blisko wnuków" - pisze blogerka. "Dziadkowie nie są zainteresowani wnukami" - ripostują internauci
Zaloguj się
  • paczka142

    Oceniono 194 razy 180

    Trzeba pomóc, jeśli sytuacja pomocy wymaga, nie ma natomiast zgody na zrobienie z babci i dziadka bezpłatnej pomocy domowej. Na drzewo!!!

  • xfish

    Oceniono 120 razy 114

    Dziadkowie mają prawo chcieć przebywać w towarzystwie wnuków i pomagać swoim dzieciom. Jak tego chcą jest super dla wszystkich. Jak nie chcą - ich wybór, oni swoją rolę już wykonali i nie można ich winić za to, że teraz chcą spokoju.

  • lucusia3

    Oceniono 111 razy 99

    Jasne. dziadkowie mają psi obowiązek zostawić pracę, hobby, znajomych i rzucić się do zajmowania wnukami, oczywiście pod dyktando mamusi dzieci. Pomóc - od czasu, do czasu, oczywiście. Nie mogą wnuki jeść czegoś z przyczyn zdrowotnych - OK, wszyscy muszą tego przestrzegać. Resztę, niech dziadkowie robią, jak uważają a rodzice jak uważąją. Ja tak miałam z moimi rodzicami i teściami, i tak będę robić, jak będę kiedyś babcią. To się sprawdza. Nikt nikogo nie próbuje na siłę przerobić. Jasne, nie zawsze się podoba, co robi inne pokolenie, ale trzeba sobie to zostawić dla siebie.

  • asr1

    Oceniono 125 razy 77

    Jako dziadek trójki wnuków i następne w drodze mówię dzieciom jedno : kocham was ale wasze dzieci nie bardzo mnie obchodzą ja swoje dzieci odchowałem i wy róbcie to samo. Nie pamiętam o urodzinach wnuków rzadko je widuję bo teraz na emeryturze wiem , że ŻYJĘ !!! Odmawiam zajmowania się wnukami/babcia póki co pracuje/ co nie znaczy, że w wakacje nie zabiorę max na 2 tygodnie nad morze !!! czy nie fundnę wnukowi rower jak "starzy" nie mają kasy. Moi przyjaciele bardzo się angażują/angażowali w pomaganie przy wnukach i co z tego maja ?? właśnie najstarsza wnuczka nawet nie chciała powiedzieć co zamierza robić po maturze i nigdy nie ma czasu dla dziadków a oni tak ją dopieszczali. Ja mówię: mogę was wesprzeć sporadycznie jak mam czas ale jeżeli to koliduje to z moimi planami bo idę np na brydża to sorry gregory wasze dzieci wasz problem:)))

  • moni_la

    Oceniono 84 razy 66

    Z doświadczenia wiem że jak dasz palec to ci rękę urwą. Pomożesz dzisiaj ,to będą chcieli jutro,pomożesz jutro to i pojutrze itd. Zrobisz to co chcą a jak nie będa już potrzebować to zapomną gdzie mieszkasz i czy żyjesz.

  • revolver83

    Oceniono 76 razy 64

    Po pierwsze, dlaczego ktokolwiek miałby się przejmować opinią jakiejś "blogerki", która poucza, jak ma wyglądać NORMA? Kolejna NIC nie warta "gwiazda" internetu, w dodatku z symptomami obsesji na punkcie posiadania feedback'u od publiczności. Po drugie, dlaczego to jest na stronie głównej Gazeta.pl?

    Blogerzy - nadworni pajace współczesności. Z tą różnicą, że kiedyś byli tylko na zawołanie, a teraz wszędzie chcą się wpieprzyć z własnym zdaniem.

  • kenijro

    Oceniono 63 razy 59

    Nie ma powinni, czy nie powinni. To kwestia indywidualna i zależy od osobowości dziadków.Są tacy, co na pewno niańczenie kolejnego pokolenia ich uszczęśliwia, ale są i tacy, którym się najnormalniej nie chce i nie zrezygnują z niczego.
    Ja wiem, że na moich starszych nie mógłbym liczyć, oboje pracują, w czasie wolnym mama z kumpelami jak nie w sklepach, to na plotach albo na siłowni a ojciec to już w ogóle nałogowo katuje w WoTa i tylko patrzy, żeby przed kompem zalec. Już widzę jak się rwią do pilnowania wnuków. Prędzej 80 letnia babcia:chyba.

  • drugikraand

    Oceniono 70 razy 54

    Co za duzo to nie zdrowo, mieszkam od wnukow w bezpiecznej odleglosci (>400 km), gdy naprawde potrzeba to jade i pomagam - ale na codzien to ja mam swoje zycie a dzieci i wnuki swoje. Nie wyobrazam sobie zycia na komando - dziadku to czy tamto, rodziny wielopokoleniowe to syf dla wszystkch stron.
    to nie dla mnie

  • gj61

    Oceniono 58 razy 44

    Jako potencjalny dziadek oczywiście chętnie zabierałbym wnuka czy wnuki na jakieś wypady. Warunek: nie ja je będę wychowywać, one mają być wychowane. To pierwsze. Po drugie: nie widzę powodu do świadczenia usług "nianki" bo "młodzi przeż też mają prawo się rozerwać". To niech kupią sobie po granacie. Jak urodziło się dziecko wiedziałem że, pewne zwyczaje TRZEBA zmienić i... nic tego nie zmieni. Trudno. To ja, dziadek mogę (ale nie muszę, to ważne!) zaproponować zabranie gdzieś wnuków i nie zgodzę się na inną opcję; mam swoje życie, swoje plany, a dziecko wychowałem. Psa też podrzucacie bo, wyjeżdżacie na urlop? Ja nie. Planuję go zawsze patrząc na moją czworonożną Przyjaciółkę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX