1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

"Już nie zaufam lekarzom". Znana blogerka zbulwersowana zachowaniem lekarki pediatry

Hanna Stróż była w szoku, kiedy u jej syna chorego na zapalenie górnych dróg oddechowych lekarka zdiagnozowała autyzm. Pani doktor rozpoznała to zaburzenie u dziecka w... minutę.

Tej wizyty z dzieckiem u lekarza Hanna Stróż, autorka lifestylowego bloga Szalonooka.pl, długo nie zapomni. Wyszła z niej przerażona i zdezorientowana, bo osoba, do której powinna mieć bezgraniczne zaufanie, zachowała się w stosunku do jej dziecka nieprofesjonalnie.

Kontrowersyjny temat

We wstępie swojego wpisu zatytułowanego "Lekarzu nie strasz mnie i mojego dziecka!" blogerka zaznaczyła, że zawsze darzyła lekarzy dużym zaufaniem i pisanie tego tekstu było dla niej trudne.

Nie bardzo wiedziałam jednak, jak ten temat ugryźć [...]. Bo przecież lekarz powinien być przez nas szanowany. Lekarze ratują nam życie, leczą nasze dzieci

Drapieżna pani doktor

Historia, która zainspirowała Hannę do poruszenia tematu wizyty z dzieckiem u lekarza, zaczęła się, kiedy syn blogerki zachorował na zapalenie górnych dróg oddechowych. W weekend sześciolatek czuł się naprawdę źle. Matka zdecydowała, że zabierze go do szpitala, gdzie w soboty i niedziele dyżurują pediatrzy. Blogerka była zdezorientowana, kiedy wraz z chłopcem przekroczyła próg gabinetu i zobaczyła panią doktor w mocnym makijażu, który co prawda dodawał jej urody, lecz nie wzbudzał zaufania pacjentów.

Syn Hanny był tak przerażony, że kiedy nikt na niego nie patrzył, uciekł z gabinetu. Po tym, jak matka przyprowadziła go z powrotem, musiała wytłumaczyć mu, że badanie nie będzie bolesne.

Szybka diagnoza

Poirytowana zachowaniem chłopca pani doktor zadała blogerce pytanie, które wyprowadziło ją z równowagi - zapytała, czy sześciolatek choruje na autyzm.

Hanna była w szoku - lekarka błyskawicznie postawiła poważną diagnozę wyłącznie na podstawie krótkiej i pobieżnej obserwacji małego pacjenta. Pani doktor poradziła matce, żeby ta udała się do poradni, w której specjaliści potwierdzą autyzm sześciolatka. Blogerka wyjaśniła jej, że zachowanie syna jest spowodowane jego złym samopoczuciem, a nie zaburzeniem rozwoju. Chcąc zachować się grzecznie, pominęła wpływ zachowania i wyglądu samej lekarki na emocjonalną reakcję dziecka, choć to były czynniki, które wywołały w sześciolatku strach.

Trauma pozostanie

Sytuacja była traumatyczna dla Hanny i jej syna:

Nie wiem, czy lekarka zdaje sobie sprawę, że to była najgorsza wizyta [...] w moim życiu z dzieckiem. [...]  weszłam do gabinetu ze zdrowym dzieckiem (poza zapaleniem krtani), a w trakcie wizyty okazało się, że mój zdrowy sześciolatek ma autyzm, a ja jestem matką ignorantką, bo nigdy tego nie zauważyłam!

Blogerka apeluje o to, żeby lekarze mieli lepsze podejście do dzieci:

powinni wykazywać się empatią. Zwłaszcza względem dzieci. [...] Jeżeli kieruje nimi znieczulica i przekonanie, że są od leczenia, a nie od zabawiania dzieci, żeby dały się zbadać, niech zajmą się tylko dorosłymi.

To też może cię zainteresować:

"Nietowarzyska jędza". Znana blogerka wyprosiła chorych gości z domu i wywołała w Internecie burzę

Straciła obie piersi, ale pokonała raka. A po wszystkim zrobiła sobie przeodważne zdjęcie

Więcej o:
Komentarze (83)
"Już nie zaufam lekarzom". Znana blogerka zbulwersowana zachowaniem lekarki pediatry
Zaloguj się
  • thegreatmongo

    Oceniono 272 razy 236

    sorry, ale tego sie nie da czytac. Dziecko ucieka i matka uwaza, ze lekarka jest nieprofesjonalna bo ma makijaz?

    No serio? Skad sie tacy ludzie biora? I jeszcze ten tytul o diagnozie. Przeciez lekarka tylko zapytala.

    Ten artykul to jakies nieporozumienie.

  • izopropanol

    Oceniono 190 razy 158

    No coz, jedni studiowali medycyne, inni bloguja i wiedza lepiej....

  • djarev

    Oceniono 164 razy 140

    "Blogerka była zdezorientowana, kiedy wraz z chłopcem przekroczyła próg gabinetu i zobaczyła panią doktor w mocnym makijażu, który co prawda dodawał jej urody, lecz nie wzbudzał zaufania pacjentów."

    Zawsze coś - bo np. mocny makijaż blogerki nawet jej nie dodaje urody. No i pomyliło się najwyraźniej szanownemu Państwo stawianie diagnozy ze zbieraniem wywiadu. Skoro lekarka zapytała, czy dziecko choruje na autyzm, to NIE POSTAWIŁA DIAGNOZY !!

  • fanizymiko

    Oceniono 126 razy 110

    TEN MATERIAŁ TO GOWNO!!

    Foteczki laski z parciem na szkło wykonującej modny zawód "blogerki" i czepiającej się lekarki, że ma mocny makijaż....

    Drodzy redaktorzy Agory. Chcecie robić poważne portale dla inteligentnych czytelników, którzy będą dobrym targetem dla reklamodawców?

    Jeżeli chcecie zeby tak było to produkujcie gowno w toalecie. I tylko tam.

    Łapiecie?

    A teraz wytnijcie ten wpis, bo to wam wychodzi łatwiej niż wywalanie wpisów pisowskich trolli.

  • magda3wedel

    Oceniono 120 razy 108

    Czytam i uszom nie wierzę. Makijaż nie wzbudzał zaufania. Synek się przeraził makijażem? Czy miała czaszkę na twarzy z okazji Halloween? Po tej relacji jestem niemal przekonana, że to konfliktowość matki spowodowała strach u dziecka. Pani doktor też nie była oazą spokoju, ale ciekawe co ona miałaby na ten temat do powiedzenia.
    A makijaż lekarki to jej sprawa, nie rodzica dziecka.

  • bozenna73

    Oceniono 87 razy 83

    "zapytały czy sześciolatek ma autyzm" Droga pani dzieci z autyzmem i ze spektrum mogą się tak zachowyawać. Nie ma co się obrażać. Z drugiej strony znam przypadki, gdzie dzieci ze spektrum są diagnozowane w gimnazjum (albo wogóle )i rodzice pytaja "jak to nikt tego nie zauważył" są oburzeni tak jak pani jakich mamy lekarzy rodzinnych nie. I tak droga pani aspergera bardzo czasem trudno z diagnozować lekarzom, a co dopiero oczekiwać od rodziców wiedzy specjalistycznej, która wskazałaby, że coś jest nie tak.

  • maaac

    Oceniono 89 razy 77

    Dziecko pewnie autyzmu nie ma ale badanie psychiatryczne pewnej pani by się przydało. Zachowanie dziecka bowiem może wynikać nie z powodu jego wewnętrznych problemów ale wpływu matki. Pani doktór zauważyła problem ale zapewne zasugerowała złą diagnozę.

    Przy okazji mam nadzieje, ze pani blogerka rozumie, ze zarówno jej problemy psychiczne jak i autyzm u jej czy czyjegoś innego dziecka nie robi z nich "gorszych".

  • zmieniesobielogin

    Oceniono 88 razy 70

    Droga Lajfstajlowa Blogerko... - oby NIGDY nie przyszedł dzień, kiedy ta diagnoza, mimo makijażu Tej Lekarki, się potwierdzi.... Życzę Pani serdecznie.

  • corvelinho

    Oceniono 71 razy 63

    Na serio teraz w PL blogerzy są bardziej wiarygodni od specjalistów? Lekarka miała prawo zadać takie pytanie widząc dziwne zachowanie dziecka.. IT

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX