1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

"Nic nie zmusi kobiet do rodzenia. Nawet 500 zł" - listy do redakcji

W kwietniu rusza rządowy program "Rodzina 500 plus". Zapytaliśmy rodziców o to czy ich budżet powiększy się o kilkaset złotych. Otrzymaliśmy kilkaset komentarzy i kilkadziesiąt wiadomości. Większość matek które liczyły na 500 zł, nie otrzyma wsparcia finansowego. Dlaczego?

Wypłata 500 zł na dziecko, sztandarowy projekt Beaty Szydło i jej rządu, rozpocznie się w kwietniu. Pieniądze otrzymają rodzice i opiekunowie prawni, którzy posiadają dwoje lub więcej dzieci. Na pomoc państwa mogą liczyć też osoby, które mają jedno dziecko, jednak jest jedno „ale”. Dochód na członka rodziny nie może być wyższy niż 800 zł. Podczas dyskusji na naszym profilu w serwisie społecznościowym i w listach, które otrzymaliśmy od czytelniczek niezwykle często pojawia się pytanie, kogo tak naprawdę program "Rodzina 500 plus” ma wspomagać. Okazuje się, że nie zawsze osoby potrzebujące.

”Wymyślono coś, co dzieli”

 - Mam jedno dziecko i przyznam szczerze, że jest ono wielkim cudem dla mnie; bo po wielu badaniach i leczeniach lekarz stwierdził, że nie będę mieć dzieci wcale. Podobnie jak inne matki liczyłam na to 500 zł; zawsze to jakieś dodatkowe pieniążki na wychowanie bądź przyszłość dla dziecka” - pisze w liście do naszej redakcji pani Izabela.

Dalej czytamy:

 - Uważam, że zostałyśmy nie tylko oszukane, ale i pokrzywdzone. Bo skoro dają po 500 zł rodzinom na drugie dziecko, to uważam, że tym co mają tylko jedno, powinni dać po 250 zł i wtedy byłoby sprawiedliwie. A tak, aby narobili zamieszania i podzielili rodziny na lepsze i te gorsze; nie biorąc pod uwagę, że niektórzy nie mogą mieć dzieci pomimo chęci, starań i leczenia.

Program 500 +Program 500 + Czy program 500 + zwiększy dzietność Polaków? fot: Agencja Gazeta (BARBARA PAWLIK)

 - Ja także liczyłam na te pieniądze - przyznaje pani Joanna, która od siedmiu lat jest samotną matką.

 - Pracuję na cały etat z najniższym wynagrodzeniem. Otrzymuje 300zł alimentów, więc po podliczeniu wychodzi 827 zł na osobę. I to jest taka kupa szmalu??? Jakoś nie zauważyłam, żebym odkładała "na kupkę" co miesiąc. Pytam się, w czym jest lepsza rodzina posiadająca dwoje dzieci, od tych matek, które mają tylko jedno? Czemu ONI mają dostać, a JA nie?

Z kolei pani Anna zwraca uwagę na apel rządu, aby bogaci nie pobierali dotacji.
- Płacą podatki, czemu mieliby nie brać, jeżeli im się to należy. Ministerstwo powinno odpowiednio skonstruować przepisy, a nie oczekiwać, że ktoś zrzeknie się 500 zł – uważa Anna Baranowska.

Mniej, ale na każde

Program 500+Program 500+ "Skoro dają po 500 zł rodzinom na drugie dziecko, to uważam, że tym co mają tylko jedno, powinni dać po 250 zł i wtedy byłoby sprawiedliwie". fot: shutterstock

Z kolei mamy pełnoletnich dzieci zwracają uwagę, że na to, że nie każdy 18- latek w Polsce jest samodzielny, a wręcz generuje większe wydatki niż mniejsze dziecko.

- Ja też czuję się oszukana. Mam dwójkę dzieci, ale nie dostanę 500 zł, ponieważ starsza córka 30 stycznia skończyła 18 lat. Przecież to też dziecko, które trzeba ubrać i nakarmić - pisze w liście pani Katarzyna Burdek.

Pani Dorota: -  Nie wiem czy Państwo zdaje sobie sprawę, ile kosztuje wykształcenie i utrzymanie 18 latka? Do cholery jak na drugie dziecko to na drugie. Co ich obchodzi, ile lat ma pierwsze. I tak nie pracuje, nie ma dochodów.

Program 500+Program 500+ fot: klatka z Facebook/profil Edziecko

Mamy biorące udział w dyskusji uważają, że w pierwszej kolejności należałoby wypracować spójną politykę prorodzinną, poprawić ściągalność alimentów, rozbudować system tanich żłobków i przedszkoli, a dopiero potem proponować rodzinom "500 na każde dziecko".

Program 500+Program 500+ Czy 500 zł zachęca ją do urodzenia drugiego dziecka? Fot: (KAMILA KUBAT)

 - Samotnie wychowuję syna. Jego ojciec nie uczestniczy w żaden sposób w jego wychowaniu. Nie mam ustalonych alimentów, bo jest to dla mnie taka sprawa-słoń, wciąż nie załatwiona. Zarabiam dobrze, ale ponieważ przez blisko trzy lata musiałam opłacać nianię, mam też dużo długów, więc choć zarobki są niezłe, ledwo starcza "do pierwszego" – pisze Edyta Basiak dodając wprost: - Nie, nie jesteśmy ubodzy, bo jestem zaradna i mam niezły zawód, wieczorami dorabiam, a w zasadzie nocami, gdy mały już śpi. Płacę podatki, w tym podatek od zaradności - nie przysługuje mi żadna pomoc od państwa. I nawet się jej nie spodziewam, w sensie zapomóg, dodatków, czy "pińcet na dziecko". Uważam, że jest słuszne, żeby pomagać osobom mniej zaradnym, ale

Pomoc rodzicom nie może zasadzać się na rzucaniu w powietrze kasy na zasadzie "kto szybszy, ten złapie". Samotnej matce nie wolno sugerować, że jak "ustabilizuje swoje życie" i urodzi drugie dziecko, będzie na nowo przyjęta na łono społeczeństwa. Tak, chciałabym mieć drugie dziecko, "rozwiązanie" proponowane przez panią minister niezbyt mi odpowiada, choćby dlatego, że mój dzień wygląda zawsze tak samo: dom - przedszkole - praca - przedszkole - dom. Partnera do tej zalecanej stabilizacji tak nie poznam.

Pani Edyta odpowiada też na pytanie, czy 500 zł zachęca ją do urodzenia drugiego dziecka? 

- A niby jak? Kto da mi gwarancję, że nie stracę pracy po urlopie macierzyńskim? Kto da mi gwarancję, że tym razem moje dziecko dostanie się do żłobka? Kto da mi gwarancję, że kolejne zwolnienia lekarskie na chore dziecko nie wyczerpią cierpliwości pracodawcy? Kto da mi gwarancję bardziej elastycznych form zatrudnienia? Kto mi zagwarantuje, że w razie rozpadu kolejnego związku obowiązek alimentacyjny będzie do wyegzekwowania?”.

Cytując fragmenty listów i komentarzy zachowaliśmy oryginalną pisownię.

Więcej o:
Komentarze (53)
"Nic nie zmusi kobiet do rodzenia. Nawet 500 zł" - listy do redakcji
Zaloguj się
  • nutka7.17

    Oceniono 63 razy 57

    Rozdawnictwo kosztem tych, którzy na to rozdawnictwo pracują i muszą cicho siedzieć bo albo mają już dzieci dorosłe, albo nie maja ich wcale. Rozpętano burzę głosów, które czegoś żądają, czegoś chcą i o coś zabiegają, bo im się należy, a przepraszam z jakiej racji komukolwiek, cokolwiek za friko się należy. Rozdawnictwo nigdy nie przynosiło żadnych wartości dodatnich, to wyrzucone w błoto środki, które wypracowujemy wszyscy, a przydziela się je wybranym z PiSklucza, podobnie jak rozdaje się środki klerowi, który pracą się nigdy nie skalał, lecz żądania kk są rozkręconą spiralą chciejstwa i wszystkie rządy bez wyjątku od ponad ćwierćwiecza zaspokajają tą wiecznie nienażartą watykańską bestię. Poza ciągłym rozkradaniem wypracowywanych przez część społeczeństwa środków, nie zauważam innych działań kolejno następujących po sobie ekip. Ciekawa jestem, co się stanie gdy zabraknie tych, którzy jeszcze wypracowują budżet, kto napełni to koryto uważane przez kolejnych rządzących jako studnię bez dna?

  • junk92508

    Oceniono 48 razy 44

    Ten program to klasyczna kiełbasa wyborcza która nie poprawi sytuacji.

    Kasa powinna być na wszystkie dzieci i nie do ręki - zamiast kasy powinny być:

    1. darmowe żłobki i przedszkola - do tego dostępne

    2. wyżywienie w szkole i darmowe podręczniki (może jakaś kaucja by dzieci nie niszczyły za bardzo)

    3. jakieś mechanizmy zwiększajace szansę na to by kobieta po macierzyńskim mogła wrócić do pracy

    itp. itd. nic do ręki, tylko mechanizmy odciążające rodziców i wyrównujące szanse dzieciom z biednych rodzin.

  • stalowykij

    Oceniono 38 razy 34

    Od 2017 z pełną odpowiedzialnością program będzie można zwać długookresową pożyczką, zaś nasze dzieci nieświadomymi kredytobiorcami.

  • kapitan_rzbik

    Oceniono 30 razy 24

    jedźcie do torunia, wasze pieniądze już tam są

  • maxthebrindle

    Oceniono 28 razy 20

    Są dwie możliwości:
    Albo państwo wyplaca zasiłek uzalezniony od sytuacji materialnej rodziców;
    Albo wypłaca dodatek na każde dziecko.

    Pierwsza sytuacja oznacza wsparcie dla dzieci z rodzin uboższych, jakąś formę wyrównania szans, druga oznacza wsparcie dla wszystich rodzin, które maja dzieci, promowanie dzietności i wyrownywanie oczywistych strat i kosztów, jakie ponoszą pary posiadajace dzieci w porównaniu do tak samo wykształconych i pracujacych par, które zecydowały się ich nie posiadać.
    Polskie 500+ to ni pies nie wydra: wsparcie dostaną rodziny nawet bardzo bogate, które stac na wychowanie dwojki, trójki czy czworki potomstwa, nie dostaną zaś rodziny ubogie, ktore z różnych powodów (miedzy innymi - bieda, ale też powody medyczne na przykład) zdecydowały się na tylko jedno dziecko. Sytuacja, w ktorej samotna matka (niekoniecznie taka, która źle wyszla za mąż i partner ją zostawil, moze to też być taka, której mąż zginął w wypadku, gdy byla w ciąży) wychowujaca jedynaka i cieżko pracująca za 1700 złotych miesiecznie, z czego 800 przeznacza na wynajem mieszkania, kolejne 200 na rachunki, zaś na żywność, książki, ubrania, dojazdy,dostęp do kultury i leczenie siebie i dziecka zostaje jej 700 zlotych - nie dostanie nic, podczas gdy posłanka zawodowa mająca męża prezesa banku i wychowujaca przy pomocy zatrudnonych na stałe niań trójkę dzieci - dostanie od państwa co miesiac tysiac zlotych - będzie polską specjalnością. Samotna matka mogłaby, po kilku miesiacach odkładania tych pieciuset złotych kupic synowi komputer, by mógł się zainteresować programowaniem, iść na politechnikę i zdobyć dobra pracę. Zamaist tego panstwo zafunduje bardzo bogatym ludzom możliwość odkładania pieniedzy, których de facto nie potrzebuja na lokatę, by zapewnić dzieciom, które i tak mają praktyczne nieograniczone mozliwości startu w dorosle życie, dodatowy luksus: zamaist VW Golfem, będą dojeżdżać na studia Audi TT.

  • y.woodoo

    Oceniono 23 razy 17

    Wspolczuje rodzicom ktorzy maja wytlumaczyc gorszym dzieciom ze nie sa gorsze, ze to tylko chamstwo i fanaberie PiSdowsko-kosciolkowe.

  • true_lysander

    Oceniono 9 razy 9

    Skoro "nic nie zmusi", to zabrać. Będzie spokój. Kto zarobi, ten będzie miał, kto nie, ten nie będzie miał.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX