1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Pies całuje dziecko: rozczulające czy niehigieniczne? [WASZYM ZDANIEM]

25.01.2016 11:09
Pies całuje dziecko

Pies całuje dziecko (Screen Youtube/Dziecko i pies)

Co czujesz kiedy widzisz psiaka oblizującego buźkę i rączki małego dziecka? Zapytaliśmy rodziców co myślą o całowaniu dzieci przez psy. Czy ich poglądy są takie same jak ekspertów?

Błogi przypływ endorfin

Co najchętniej oglądamy w internecie? Oczywiście zwierzęta, małe dzieci i śmieszne scenki. Wystarczy widok swobodnej zabawy bobasa z czworonogiem, a po chwili... czujemy błogi przypływ endorfin.

 


Pod filmami pokazującymi dzieci i zwierzaki domowe zazwyczaj rusza lawina euforycznych zachwytów: „jakie to słodkie!, ale gdy pies liże niemowlę po buzi i rękach pojawiają się też odwrotne reakcje - „to niehigieniczne!”. 

Obrazki rozbawiają ale budzą też kontrowersje i ostre spory wśród rodziców – psiarzy. Nie dla wszystkich swobodna zabawa z pieskiem oznacza to samo, a interakcja człowieka z jego najlepszym ponoć przyjacielem niekoniecznie musi być aż taka wylewna.

W gronie świeżo upieczonych rodziców, którzy mają w domu psa, pytanie, czy pozwalać zwierzakowi na lizanie buzi i rąk dziecka, wywołuje prawdziwą burzę. Obie strony przerzucają się argumentami.

 

Zapytaliśmy rodziców o to czy pozwalają psom lizać dzieci. Sondę przeprowadziliśmy w jednym z warszawskich przedszkoli. Opinie rodziców przedszkolaków, tak jak się spodziewaliśmy, są bardzo różne. Oto co nam powiedzieli:

Ja też wychowywałam się w domu, w którym były zwierzęta - psy, koty, i nigdy nie chorowałam. Kiedyś nikt się nie dziwił, że pies i dzieciak niemal jedzą z jednej miski, a w dzisiejszych czasach ludzie są przewrażliwieni na punkcie higieny.”

„Pies nie powinien lizać ludzi po twarzy – trzeba go tego od początku uczyć. Nie rozumiem dlaczego niektórzy na to pozwalają. Mam dużego psa podwórkowego. Lubię kiedy dzieci się z nim bawią ale są pewne granice.”

„Przecież ja też całuję dziecko a teoretycznie mogę je czymś zarazić. Nie dajmy się zwariować.”

„Sama po zabawie z psem myję ręce. To przecież zwierze, nigdy nie będzie tak czyste jak człowiek.”

„Dziecko i tak raczkuje po podłodze i wkłada wszystko do buzi, więc ma kontakt z brudem i bakteriami.”

„Niestety psy mogą przenieść na człowieka wiele chorób odzwierzęcych. Trzeba o tym pamiętać, szczególnie jeśli chodzi o małe dzieci.”

„Nasze gatunki tak długo żyją w symbiozie, że na pewno nasze flory bakteryjne sobie nie zagrażają.”

„To obrzydliwe. Ja sama nie całuję mojej małej w usta, nigdy nie oblizuję jej smoczka. Nawet łyżeczkę zawsze ma swoją!”

„W pysku psa jest mniej bakterii niż w jamie ustnej człowieka.”

„To przesada, żeby pozwalać psu lizać buzię czy rączki takiego malucha. Nawet bliskich odwiedzających dziecko prosi się, żeby go nie całowali i myli ręce zanim dotkną niemowlaka.”

„W ślinie psa są substancje bakteriobójcze. Niektórzy zalecają nawet żeby pies wylizywał rany – szybciej się dzięki temu goją.”

„Psy może i mają w ślinie substancje bakteriobójcze ale to właśnie dlatego, że ciągle dotykają psykiem bardzo wielu brudnych i zakażonych rzeczy. Przecież taki pies przed chwilą mógł wylizywać sobie odbyt. Czy ci rodzice nie mają wyobraźni?!”

„Podobno dzieci wychowywane w sterylnych warunkach częściej mają alergie. Pies w domu to jak naturalna szczepionka dla dzieci.”

„Czy naprawdę rodzice tych dzieciaków sami też dają psu takie pocałunki?”

„Mnie mój pies zawsze lizał i często nawet spał ze mną w łóżku – to mały piesek, nie da się teraz oduczyć go całowania.”

„Rozumiem, pozwolić psu obwąchiwać, bawić się razem czy uczyć zwierzę stróżowania przy maluchu ale po co pozwalać na coś takiego?!”

„Nie pozwalam na takie spoufalanie się z nieznanym, obcym psem, ale nasz domowy zwierzak może sobie lizać wszystkich w naszej rodzinie. Nie da się stale kontrolować zabawy psa z dzieckiem.”

Zdania rodziców – jak widać po ich wypowiedziach - są podzielone i nie bardzo wiadomo, która z przekazywanych pocztą pantoflową teorii ma poparcie w faktach. Rodzice i zarazem właściciele psów często kierują się więc do weterynarzy i lekarzy z pytaniem, czy to bezpieczne, żeby pies lizał dziecko po twarzy lub rękach.

 


Wszystko zależy od wieku dziecka i od trybu życia psa

Dermatolog dziecięcy, dr Bartosz Pawlikowski radzi, by przede wszystkim zachować zdrowy rozsądek i umiar.

- Dopóki zwierzak więcej czasu spędza w domu, jest czysty i odrobaczony - zagrożenie nie jest duże. Problem zaczyna się, gdy pies często wychodzi na spacer i baraszkuje z innymi psami oraz obwąchuje nieokreślone rzeczy w trawie, krzakach, lesie i na ziemi. Wtedy może dojść do przeniesienia na dziecko zakażenia, np. grzybiczego lub bakteryjnego skóry (pasożytów przewodu pokarmowego, odzwierzęcych, kleszcza oraz alergenów przynoszonych na sierści do domu). Nie chodzi o to, by pies był całkowicie izolowany od dziecka, ale u niemowlaków, gdy układ odpornościowy nie jest w pełni wykształcony, a skóra podatna na różne zakażenia należy generalnie ograniczać kontakt ze zwierzętami." - mówi nam Bartosz Pawlikowski, dermatolog dziecięcy, pediatra z łódzkiej Kliniki Medevac.

Czi wiesz, że...

Pies może być remedium na astmę

Jeśli pies jest pod stałą opieką weterynaryjną, zaszczepiony i regularnie odrobaczony, to teoretycznie, dziecko nie może się od zwierzaka niczym zarazić. Co więcej, naukowcy dowiedli, że pies w domu, w pewnym sensie, może ochronić dzieci przed niektórymi schorzeniami, np. astmą.

Pies uchroni przed astmą?Pies uchroni przed astmą? Pies uchroni przed astmą?. screen z Youtube/Babyboy i Psów Pocałunki

Szwedzcy uczeni analizowali wpływ codziennych kontaktów ze zwierzętami na ludzkie zdrowie. Przejrzeli dane aż 650 tys. dzieci urodzonych w Szwecji między 2001 a 2010 rokiem. Skrupulatnie notowali także, ile spośród nich i jak często miało w dzieciństwie kontakt z psami i zwierzętami gospodarskimi.

Na postawie tych danych Szwedzi pokusili się o ocenę ryzyka rozwoju astmy u dzieci w wieku od roku do sześciu lat. Co się okazało? W porównaniu z dziećmi bez psów u małych posiadaczy czworonogów w wieku sześciu lat ryzyko astmy było o 13 proc. niższe, a u dzieci trzyletnich i starszych - o 10 proc. Nie było związku między "ekspozycją na psa" i astmą u dzieci poniżej trzech lat.

Autor badań Tove Fall, profesor epidemiologii na Uniwersytecie w Uppsali przekonuje zatem, że rodziny, które mają już psa, a teraz w ich domu pojawiło się dziecko, nie powinny się martwić, że maluch na zwierzaka się uczuli. Autorzy badania zaznaczają jednak, że jeśli mamy alergiczne dziecko, kupno psa jako remedium na rozwój astmy w przyszłości trzeba dobrze rozważyć. Może być tak, że zwierzak zaostrzy chorobę.

Trochę brudu nie zaszkodzi?

Pies jest brudny? I dobrze! Według niektórych uczonych właśnie na tym polega jego ochronne działanie. Susan Lynch, mikrobiolog z University of California w San Francisco kilka lat temu zbierała próbki kurzu z mieszkań, gdzie nie było zwierząt, oraz z domów, gdzie były psy często przebywające na podwórku. Kurz ten podawała laboratoryjnym młodym myszkom.

Zespół Lynch przeanalizował skład mikroflory jelitowej myszy przed podaniem im kurzu i po nim. Okazało się, że "psiokurzowa" dieta spowodowała, że gryzonie miały w jelitach niezwykle dużo bakterii z gatunku Lactobacillus johnsonii , które mają zdolność wyciszania układu odpornościowego.

Dobroczynny psi bród?Dobroczynny psi bród? Dobroczynny psi bród?, screen Youtube/Jak ona go kocha - Labrador i dziecko

Kalifornijskie badania potwierdzają zatem, że współczesny sterylny tryb życia wbrew pozorom może sprzyjać rozwojowi alergii, astmy i chorób autoimmunologicznych. Można się tez pokusić o stwierdzenie, że pies – oprócz radości - wnosi do domu nieco dobroczynnego brudu.

Zobacz także
Komentarze (48)
Pies całuje dziecko: rozczulające czy niehigieniczne? [WASZYM ZDANIEM]
Zaloguj się
  • napletekgandalfa

    Oceniono 67 razy 49

    Sterylne trzymanie małego dziecka prowadzi do alergii i słabej odporności.
    Mówię to ja człowiek zdrowy któremu pies "mordę" lizał, odkrywcy smaku pisaku z piaskownicy.

  • fuqu

    Oceniono 35 razy 29

    pamiętam jak jako dziecko chodziłem z kolegami "na pachtę", czyli wyżerać z gródków działkowych. Po wyrwaniu np marchewki otrzepywało się ją o spodnie i jadło.
    Trochę ziemia w zębach trzeszczała, ale było smacznie i ekscytująco.

    Jakoś sobie NIE MOGĘ przypomnieć w klasie alergika,
    nie mogę sobie przypomnieć zatrucia ani żadnych innych rewelacji.

    Żeby nie było niejasności, jestem z pokolenia wyżu i było nas w klasie 36 dzieciaków,
    w innych podobnie, tak więc próbka wystarczająco reprezentatywna.

    Przez sterylizację otoczenia dziecka powodujemy zmniejszenie jego odporności
    na czynniki, które naturalnie występują w naszym otoczeniu.
    W pewnym momencie takie dziecko spod domowego klosza MUSI wejść w
    społeczeństwo, które nie zawsze jest czyste i aseptyczne.
    I wtedy zaczynają się problemy.

  • Ana Tevka

    Oceniono 30 razy 26

    Gdy urodziłam skrajnego wcześniaka (27 tydzień) mieliśmy w domu psa, potem pojawiły się koty. Syn raczkował i lizał się z psem, obcałowywał koty, bywało, że dobierał się do misek zwierzaków. I co? I nic - mój nieodporny malutki wcześniak przeżył dzieciństwo bez uszczerbku na zdrowiu, w zasadzie nie chorował wcale ...

  • hiszpan25

    Oceniono 21 razy 15

    Aby zrozumiec o co tu chodzi trzeba rozumiec na jakiej zasadzie dziala ludzki uklad odpornosciowy? Uklad odpornosciowy musi sie nauczyc rozpoznawania zagrozen i nauczyc sie z nimi walczyc. dlatego tez trzymanie kogokolwiek w sterylnych warunkach jest ZBRODNIA! aby nabyc odpornosc trzeba miec kontakt z bakteriami, wirusami i alergenami...

  • tece92a

    Oceniono 25 razy 13

    Ponieważ większość psów nie wstąpiła jeszcze do PiS - podnieść podatek za ich chów.To proobywatelskie działanie,budżetowi się nie przelewa.Stop psim świętym krowom!

  • rapp_scallion

    Oceniono 14 razy 12

    To jest poniekąd plaga naszych czasów. Ludzie chcą żyć w idealnie czystych warunkach i mają fioła na punkcie higieny i estetyki. W sklepie sprzedaje się żółte a nawet zielone banany, podczas gdy najzdrowsze i najsmaczniejsze są te lekko brązowe. Tak samo jest z np. granatami i wieloma innymi owocami i warzywami.
    I tak samo jest z życiem - nie zawsze to co najłądniej wygląda jest dla nas najleprze. I drodzy rodzice - wychowywanie dziecka w wysterylizowanym mieszkaniu to tylko pozorna troska o jego zdrowie. Dlatego nie warto przeginać w żadną stronę.

  • red.bmx

    Oceniono 20 razy 10

    Wolę by moje dziecko lizał pies niż pocałował je prezes-homoseksualista.

  • rikol

    Oceniono 8 razy 8

    Ślina psa jest bakteriobójcza, kiedyś psy lizały rany żołnierzy po bitwach, żeby się to lepiej goiło.

    Pies zdrowy, odrobaczony i szczepiony, stanowi mniejsze zagrożenie niż człowiek.

  • malgojb

    Oceniono 10 razy 8

    Higiena, chlorowanie wszystkiego, wyrzucanie zwierząt bo niemowlę, a potem dzieciaka z alergii leczy się zakażając pasożytem co by sobie organizm znalazł innego agresora niż on sam.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX