1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Komentarze (82)
"Okres spędzony w szkole uważam za najgorszy z możliwych. Marnowanie czasu, pasji i chęci poznawania świata" [LIST]
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • ponury_swiniarz

    Oceniono 5 razy 3

    >>> Nigdy nie byłem uważnym uczniem, nigdy nie przykładałem uwagi do przedmiotów, które zupełnie mnie nie interesowały. Bardziej byłem zaciekawiony poznawaniem okolicznego parku niż wkuwaniem na pamięć poziomu opadów w lasach deszczowych z geografii.

    >>> Więcej frajdy sprawiało mi czytanie historii rodu Czartoryskich - pochodzę z Puław  - niż zgłębianie tajników bostońskiego topienia herbaty. I tak dalej.

    Bo ma Pan wąskie, za przeproszeniem, horyzonty.

  • farcry3

    Oceniono 2 razy 2

    Czyli "róbta co chceta " ? Był artykuł niedawno na GW o milenialsach. Żadnych obowiązków, żadnych uciążliwości, życie Kardaszjanek jest wzorem, wszystko łatwo przychodzi i za darmo, dostaje co chce bo jak nie to wpadnę w depresję , na nic nie trzeba zapracować " bo nam sie po prostu należy " . Przykład idzie z góry.

  • Kamil Szczepańczyk

    Oceniono 12 razy 2

    Ja również uważam że 90% czasu przeznaczonego na "szkole" to było marnotrawstwo, męczarnia, czekanie na nic, nuda i otumanianie człowieka. Natomiast to jak wyglądała szkoła podstawowa w latach 89 - 97 kiedy to odbywała sie moja edukacja a to jak wygląda ona teraz to porównanie jak Oxford do gminnego szkolenia grup robotniczo-chłopskich do walki ze stonka.

  • purpleeyes

    Oceniono 3 razy 1

    A dlaczego nie przeczytałeś lektur? Nie bo nie? Ja przeczytałam wszystkie i większość nie jest zła, a niektóre wręcz stały się moimi jednymi z moich ulubionych książek (Mistrz i Małgorzata, Rozmowy z katem).

  • czarna_wdowa

    Oceniono 11 razy 1

    Niestety, muszę się zgodzić z autorem. Mieszkaliśmy za granicą, trzy miesiące temu wróciliśmy do Polski. Dzieci chodziły do szkoły międzynarodowej. Od godz. 8:00 do 15:00 w szkole, w domu przed 16:00 i czas wolny. Świetnie mówią po angielsku + drugi język, matematyka i informatyka super. Są bardzo otwarte i tolerancyjne. Zamiast budowy komórki, bo w szkole tam do szóstej klasy włącznie nie ma biologii, starsza córka świetnie zna się na malarstwie (spędziła masę czasu w galeriach i muzeach z klasą), wie dużo o świecie współczesnym, ma oczywiście podstawy biologii i historii, ale w polskiej szkole to nie wystarcza. Polska szkoła podstawowa to zlepek wielu niepotrzebnych informacji, które potem w niewielkim stopniu się przydadzą w życiu, np. to, czego uczy się moje dziecko teraz w piątej klasie, ja się uczyłam w siódmej i naprawdę niewiele z tego pamiętam. A byłam uczennicą piątkową.... A dziewczyny ciągle mnie pytają, ile jeszcze muszą mieszkać w tej Polsce i chodzić do tej chorej szkoły....

  • student_zebrak

    Oceniono 15 razy 1

    Trudno nawet odpowiedziec na wylew zolci tego pulawskiego polinteligenta. Poprosze o detale, jakiz to test byl, jakie inne problemy szkolne mial mlody tatus? Zyciowa niedojda niepotrafiaca sie odnalezc w szkole. Miliony iinych jednak potrafily. Jestem z pokolenia, ktore zaliczylo 7klasowa podstawowke, czas na prace domowa - maksimum 30 minut dziennie. Jedyny problem to bylo kucie na pamiec wierzy, poematow w jezyku polskim oraz zaprzyjaznionym. I przezylem. Moje hobby, moje zainteresowania spowodowaly, ze nie mialem problemow z naukami scislymi, polskim wladam niezle. Z wlasnej woli czytalem bardzo duzo plus lektury.
    Z mojej zyciowej historii - problemy w szkole maja osoby majace klopoty ze zrozumieniem tekstu, ktory czytaja. Budowa rozwielitki nie jest frapujaca, ale na uzytek edukacji przydatna.
    Drogi panie Janko Muzykant, praca organisty da panu zyciowa szanse. Proboszcz juz czeka.

  • xyz13579

    Oceniono 11 razy -1

    Powodzenia życzę. Obawiam się jednak, że nic z tego nie wyjdzie. Żarna polskiego systemu (nie)edukacji mielą coraz szybciej i boleśniej. Niestet😞

  • jacek.norge

    Oceniono 2 razy -2

    WITAM!MAM CORKE W TWOIM WIEKU KTOREJ CZESTO STARALEM SIE PRZEKAZAC SWOJE NABYTE I WRODZONE UMIEJETNOSCI I PRZY KAZDEJ WOLNEJ CHWILI POKAZYWAC JEJ SWIAT JAKI POZNAC POWINNA.CZY TEMU SPROSTALEM SADZE ZE TAK CHOC OBECNA MLODZIEZ JEST WSZECHWIEDZACA I CZESTO BRAKUJE IM SZACUNKU DO RODZICOW I OTOCZENIA.MNIE OSOBISCIE SZKOLA NAUCZYLA WIELU CIEKAWYCH I PRZYDATNYCH RZECZY NIE WSPOMNE O PIERWSZYCH MILOSNYCH UNIESIENIACH KTORE BEDA TKWIC W MOJEJ GLOWIE DO KONCA ZYWOTA.CZYTANIE KSIAZEK UWAZAM ZA POZYTECZNE ALE SADZE ZE NIE SA ONE WYKLADNIKIEM POSIADANEJ WIEDZY PONIEWAZ TERAZ ISTNIEJA INNE ZRODLA JEJ ZDOBYWANIA.SADZE ZE TYLKO NASZE RODZICIELSKIE PRZEKAZY BEDA CZESCIA KSZTALTOWANIA NASZYCH POKOLEN RESZTA TO JUZ ICH CHECI I ZDOLNOSCI BEDA TEGO WYKLADNIKIEM.

  • xyz13579

    Oceniono 4 razy -2

    Wszystkim minusującym, zachwycającym się polskim systemem edukacji i chwalącym jak dobrymi uczniami byli i ile to książek w życiu przeczytali przypomnę tylko, że zgodnie z badaniami co piąty nauczyciel nie ma podstawowej wiedzy z matematyki- np. 55% nauczycieli klas I-III dzieli przez zero!!!. wyborcza.pl/,fatalne-wyniki-nauczycieli-matematyki-nie-potrafia-rozwiazac. Fatalny stan wiedzy polskich nauczycieli nie pozwala im na wyjście poza schemat ( nigdy nie wiadomo czy uczeń nie ma racji rozwiązując zadanie własnym sposobem). Złe wyniki polskich uczniów w porównaniu z wynikami tych samych dzieci przed pójściem do szkoły mówią same za siebie. Przed rozpoczęciem edukacji polskie dzieci plasują się w czołówce najlepszych "filozofów i innowatorów", po trzech latach zażywania "edukacji" w polskiej szkole ich "radosna twórczość" spada tak bardzo, że lądują w ogonie rankingu.

  • heliheli

    Oceniono 8 razy -2

    ludzie nie dajta sie podpuscic - to fejk wysmarowany na czerskiej bu ha ha ha

  • caleb2

    Oceniono 12 razy -2

    Zupełnie jakbym sam siebie czytał. Różnica taka, że ja jestem rocznik 1984 (przedostatni rocznik 8-klasowej podstawówki) i nie posiadam dzieci. A decyzję o braku potomstwa podjąłem w wieku 11 lat... właśnie w szkole. Pamiętam dokładnie ten moment - coś w rodzaju przelania się czary goryczy i stanowcze wewnętrzne postanowienie (raczej przekonanie), że ja nigdy nie zafunduję nikomu takiego koszmaru.
    Pozdrawiam i ze względu na syna życzę dalszej wytrwałości.
    A tych wszystkich "mundraków" proponuję po prostu olać i robić swoje.

  • lesnojeziorska

    Oceniono 16 razy -2

    Tylko idiota może uważać, że szkoła rozwija intelektualnie. Społecznie owszem: uczeń dowiaduje się o istnieniu przemocy, krętactwa, lizusostwa i że silniejszy zawsze ma rację.

  • ma.ci.ej

    Oceniono 18 razy -2

    Ja nie będę dorabiał, jak ktoś tu napisał "ideologii do nieuctwa", bo przez większość cześć szkoły jechałem na piątkach i średnio co drugi rok miałem pasek. Ale całkowicie podpisuję się pod tym listem. Nigdy w życiu nie chciałbym wrócić do szkoły. Nienawidziłem szkoły, sztywnych reguł, sztywnych godzin. I tego strasznego marnowania czasu w szkole. Niestety, choć wydawało mi się, że już trochę zaczyna się to zmieniać na lepsze, to zaczynamy wracać do koszmarnej szkoły z czasów komuny

  • silthor

    Oceniono 15 razy -3

    Mam takie same odczucia, więcej przydatnych rzeczy nauczyłem się we własnym zakresie, niż w szkołach. Polskie szkoły marnują ludziom nieprawdopodobną ilość czasu zmuszając do nauki rzeczy, które nigdy się nie przydadzą i do niczego nie posłużą.

  • Cavern of Twilight

    Oceniono 12 razy -6

    Autor niestety ma rację. Ktoś kiedyś na jakimś blogu antyszkolnym wyliczył ile mniej więcej godzin lekcyjnych jest od podstawówki do matury. Wyszło około 14 tysięcy. Ilu zawodów można by się nauczyć w tym czasie zamiast tracić czas nad lekturami, które się czyta z przymusu, nad tematami, których się kompletnie nie czuje. Szkoła powinna uczyć zawodu, a nie pierdół bo potem wychodzi taki absolwent z maturą, łep nafaszerowany wiedzą jak świniak warzywami, a nie umie gwoździa wbić ani koła w samochodzie zmienić.

  • laborantkolaborant

    Oceniono 19 razy -9

    o, to w pewnym sensie wyjaśnia czerskie tłumoctwo i porażający analfabetyzm rozlewający się po tej portalinie.

  • homo-homini-lupus

    Oceniono 14 razy -10

    "Okres spędzony w szkole uważam za najgorszy z możliwych. Marnowanie czasu, pasji i chęci poznawania świata"
    a przecież jako nieletni analfabeta mogłem zamiast w szkole marnować czas z pasja kombinować o gender i poznawać świat w Lipinach.
    Żaaal!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX