1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Co powinno być normą, urasta do rangi bohaterstwa. "Brawa dla tego Pana, bo świetnie wychował syna" [LIST]

- Byłam świadkiem niecodziennej i pięknej sytuacji. Oby więcej takich dzieci i rodziców - pisze pani Anna i dodaje: - Nasze pokolenie uczono, że nie jesteśmy pępkami świata. Dzisiaj jest inaczej.

Byłam świadkiem tak niecodziennej i jakże pięknej sytuacji, że aż muszę się nią z Wami podzielić. Do warszawskiego metra na stacji Ratusz-Arsenał wszedł ojciec z synem na oko: 6-7-letnim. Jakiś pan chciał ustąpić chłopcu miejsca. Chłopiec już miał siadać, ale zobaczył, że do metra weszła też kobieta na oko po 60-tce i... młody ustąpił jej tego miejsca.

Jego ojciec, z widoczną dumą na twarzy, skwitował, że udał mu się dżentelmen. Także wstałam i stwierdziłam, że skoro i tak wysiadam w Centrum, to niech młody dżentelmen zajmie moje miejsce, bo zasłużył. Brawa dla tego Pana, bo świetnie wychował syna, oby więcej takich dzieci i takich rodziców!!!

Coś, co powinno być normą, urasta w dzisiejszych czasach do rangi bohaterstwa. Trochę to jednak smutne, ale i przywraca nadzieję. Dlatego dzieciak wydał mi się wyjątkowy.

Należy upowszechniać i chwalić takie dobre maniery, żeby utrwalić na nowo kanon odpowiedniego zachowania, o którym zdaje mi się już dawno zapomniano. Mam 33 lata. Nasze pokolenie uczono, że nie jesteśmy pępkami świata. Trzeba było umieć powiedzieć: "dziękuję", "przepraszam", "proszę", a jak się popełniło jakiś błąd, należało się do tego przyznać i ponieść konsekwencje.

Natomiast teraz dzieciak w sklepie robi matce awanturę o to, że nie spełniła jego kaprysu. A jeśli nauczyciel wzywa do szkoły rodzica i mówi o złym zachowaniu jego dziecka, to ojciec lub matka, zamiast dziecko ukarać, grozi nauczycielowi konsekwencjami prawnymi za oszczerstwo, bo "jego aniołek taki nie jest". Teraz dzieci są zwyczajnie rozpieszczone, maluchy wyrastają w przeświadczeniu, że wszystko im się należy.  

Mam wrażenie, że kiedyś mieliśmy w sobie więcej szacunku do drugiego człowieka. I to właśnie kwestia wychowania w poczuciu, że nie jesteśmy pępkami świata, że oprócz nas są jeszcze inni i że drugiego człowieka należy traktować, tak jak samemu byśmy chcieli być potraktowani, że korona nam z głowy nie spadnie od tego, że będziemy mili dla drugiego człowieka.

Napisałam o chłopcu w metrze, bo rzadko zdarza się takie zachowanie i uważam, że najlepszym sposobem na naprawianie społeczeństwa jest popieranie takiej postawy. 

- Anna Ogłuszka 

***

Chcesz podzielić się z nami swoją historią? Napisz do nas: kobieta@agora.pl. 

Więcej o:
Skomentuj:
Co powinno być normą, urasta do rangi bohaterstwa. "Brawa dla tego Pana, bo świetnie wychował syna" [LIST]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX