1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Chcę mieć dziecko, ale nie mam z kim. Inni to krytykują, bo nie wiedzą, jak czuje się singielka [LIST]

- Wiem, że to ostatni moment na taką decyzję. Za 10 lat może być już za późno. Zawsze chciałam mieć dzieci i myślę, że byłabym dobrą matką - pisze nasza Czytelniczka. I tłumaczy, dlaczego chce wychować dziecko sama.

Mam 41 lat, całkiem niezłą pracę i beznadziejne życie prywatne. Nie mam chłopaka ani męża. Nie wspominając już o dzieciach. W przeciwieństwie do wielu moich koleżanek nigdy nie zakładałam, że kariera jest najważniejsza. Miałam do tego spory dystans. Jednak moje znajome w odróżnieniu ode mnie dawno już sobie kogoś znalazły i pozakładały rodziny.

Jednak jestem sama i nie sądzę, by w najbliższej przyszłości się to zmieniło. Co prawda, słyszałam historie o miłości w starszym wieku, jednak dla mnie oczekiwanie na coś takiego, to trochę jak zakładanie, że na pewno wygram w totka. Poza tym wiem, że jak taka miłość się już zjawi, to na dzieci może być za późno.

Gdyby ktoś powiedział mi jako 20-latce o tym, co będę planowała za 20 lat, uznałabym to za szaleństwo. Po latach doświadczeń myślę już jednak inaczej. Chcę urodzić i wychować dziecko w pojedynkę.

Zdaję sobie sprawę, że to trudne zadanie. Z banku spermy i zabiegu inseminacji już nie skorzystam, bo od jakiegoś czasu w naszym kraju jest on dostępny tylko dla par. Pozostaje dogadać się ze znajomym lub szukać chętnego do zapłodnienia pana na forum. A chętnych z tego, co widzę, nie brakuje.

Inny problem to ludzie. Bo jak już w tę ciążę zajdę, to na pewno pojawią się pytania o ojca dziecka. Nie wiem, co będzie przyjęte gorzej - gdy skłamię i powiem, że moja ciąża jest wpadką z imprezy, czy gdy powiem, że to zaplanowana akcja i umówiłam się z kimś na zapłodnienie? Myślę, że paradoksalnie ta pierwsza opcja szybciej zostanie zaakceptowana.

Kiedyś wspomniałam coś na ten temat w gronie znajomych. Nie zdradzałam swoich planów, ale poruszyłam temat kobiet, które decydują się na samotne rodzicielstwo. Prawie wszyscy je skrytykowali, bo "przecież dziecko potrzebuje ojca". Nikt nie okazał żadnego zrozumienia. Co ważne, wszyscy z tego grona mają już własne rodziny.

Ja także dostrzegam minusy mojego planu. Mimo że jestem finansowo zabezpieczona, to boję się często, że sobie nie poradzę z tym wszystkim fizycznie. Kiedyś słyszałam, że życie samotnej matki z noworodkiem to heroizm.

Wiem jednak, że to ostatni moment na taką decyzję. Za 10 lat może być już za późno. Zawsze chciałam mieć dzieci i myślę, że byłabym dobrą matką. Nie będę opisywała moich doświadczeń z mężczyznami. To zbiór bardzo dziwnych historii. Moi bliscy uważają, że mam wyjątkowego pecha. Proszę więc nie myśleć, że singielstwo było moim wyborem.

I nie piszę tego po to, by usłyszeć radę. Decyzję i tak podejmę sama. Mam jednak prośbę do wszystkich osób oceniających postawę kobiet takich jak ja. Zazwyczaj nie wiecie, co czuję, bo macie swoje rodziny, macie kogo kochać i z kim spędzać czas. A oceniacie osobę, która zaszczytu takiego normalnego życia nie doświadczyła i być może nigdy nie doświadczy.

- Edyta

***

Zdarzył ci się niespodziewany zwrot w życiu? Masz za sobą albo planujesz nieoczekiwaną, wielką zmianę? A może zwykły, mały przypadek sprawił, że musiałaś obmyślić życiowy "Plan Be"? Podziel się z nami swoją historią i napisz na kobieta@agora.pl, najciekawsze historie opublikujemy i nagrodzimy. 


***

 
Akcja #mojplanb jest połączona z premierą filmu "Plan B" Kingi Dębskiej, reżyserki hitu "Moje córki krowy". Plan B zapowiadany jest jako "historia o niełatwym poszukiwaniu miłości, o znajdowaniu sensu w relacjach z innymi i o tym, że zawsze jest nadzieja". Bohaterów poznajemy tuż przed walentynkami, w chwili, gdy w ich życiu wydarza się coś całkiem nieoczekiwanego. Sytuacje, z którymi się konfrontują, prowadzą do zaskakujących rozwiązań. Natalia, Mirek, Klara i Agnieszka spotkają na swojej drodze ludzi, którzy dają nadzieję na to, że w życiu zawsze jest jakiś plan B. W rolach głównych zobaczymy: Kingę Preis, Marcina Dorocińskiego, Edytę Olszówkę, Romę Gąsiorowską, Krzysztofa Stelmaszyka i innych. W kinach od 2 lutego.

Roma Gąsiorowska: "Nawet jeśli już dużo osiągnęliście, zawsze można jeszcze szukać planu B"

Więcej o:
Komentarze (73)
Chcę mieć dziecko, ale nie mam z kim. Inni to krytykują, bo nie wiedzą, jak czuje się singielka [LIST]
Zaloguj się
  • elasteena

    Oceniono 18 razy 18

    PO PROSTU ZRÓB, JAK UWAŻASZ. NIE SŁUCHAJ GŁUPICH LUDZI, NIE CZYTAJ FORÓW!

  • angelfree

    Oceniono 33 razy 13

    Ja tak zrobiłam. Byłam niewiele młodsza, miałam za sobą kilka nieszczęśliwych związków z porąbanymi mężczyznami, poznałam kogoś i - zdając sobie sprawę, że to nie jest materiał na męża czy partnera - postanowiłam zajść w ciążę.
    Owszem, byłam otwarta na to, żeby spróbować ułożyć sobie życie z ojcem mojej córki. Ale nic się nie stało, że się nie udało.
    Dziś wolałabym skorzystać z kriobanku.
    Miałam duże wsparcie rodziców. Moja córka ma dwadzieścia lat i nawet przez sekundę nie żałowałam swojej decyzji.
    Powodzenia, Singielko!

  • jobenka

    Oceniono 10 razy 10

    Tym, na których Ci zależy, powiesz prawdę. Reszta jest nieważna. Takie pytanie jest intymne i zwykle ktoś próbuje nim naruszyć Twoją prywatność. Odwdzięcz się pięknym za nadobne i powiedz, że ksiądz Cię zgwałcił - mina będzie bezcenna.

  • jaga-komo

    Oceniono 13 razy 9

    Dziewczyno, brawo! Gratulacje!!!!

    Nie słuchaj tych popierniczonych opinii zazdrośników, krytykantów lub pouczających. Chyba tylko w tym kraju może być tylu ludzi negatywnie nastawionych do czyiś wyborów, co więcej - wprost Cię obrażających bez jakiegokolwiek szacunku do Twoich decyzji, do Twojego prawa o decydowaniu o sobie. Mówiąc kolokwialnie - olej to ciepłym siurem. To Twoje życie i jeśli tego nie zrobisz, to tylko Ty będziesz potem żałowała.

    Wiek masz teraz idealny: kombinacja doświadczenia, zabezpieczenia finansowego, dojrzałości i energii (nikt mi nie powie, że obecne zadbane 40stki nie mają energii) i nie przejmuj się, że w tym chorym państwie procedura inseminacji jest dostępna tylko dla par. Po prostu spakuj się i jedź do Danii - tam możesz bez żadnego ryzyka dokonać inseminacji wybierając nawet cechy ojca z katalogu (zdrowie, wygląd, inteligencja) - koszt nie jest mały (kilkanaście tysięcy PLN) ale bez problemów i pytań. Mam cztery znajome i przyjaciółki które to zrobiły i są bardzo szczęśliwe - nie tak dawno koleżanka Łotyszka urodziła córeczkę po wcześniejszej wizycie w Danii (pracuje naukowo, ma porównywalnie z innymi sporo czasu, stabilną pozycję zawodową). Dały normalną, szczęśliwą rodzinę swoim dzieciom i choć na pewno nie jest to łatwe wychować samodzielnie dziecko. Wiele lat temu mój mąż spotykał się z dziewczyną, która miała dziecko z inseminacji - kochał je bardzo (jakby ktoś pytał, czy mu to nie przeszkadzało). Po latach związek się rozpadł z innych przyczyn, ale do dziś wspomina córkę swojej byłej dziewczyny (córka w przeciwieństwie do matki miała egzotyczną urodę) jako niesamowicie słodkie dziecko i często spogląda na wspólne zdjęcia. Fajnie.

    Nie przekreślaj też tego, że kogoś znajdziesz w życiu - ciekawi ludzie pojawiają się w nieoczekiwanych momentach. Tam gdzie mieszkam obecnie dookoła siebie mam pełno singli z całego świata (nauczyciele akademiccy) w wieku około 40, fajni, ciekawi świata, gotowi kogoś interesującego poznać. Więc tacy są, wierz mi :) A jeśli nie będziesz mogła znaleźć nikogo blisko siebie, spróbuj w krajach nordyckich czy Holandii przez net - tam na prawdę nie ma znaczenia, czy masz dziecko, czy nie - jest sporo fajnych facetów. Wielu z nich woli nawet, jakbyś miała dziecko, bo pewne sprawy są już prostsze :)

    Głowa do góry i działaj kobieto!!! POWODZENIA!

  • Oceniono 21 razy 9

    Polecam przez parę miesięcy ustawiać budzik w nocy co 2 godziny, wstać, pochodzić 5 min. słuchając radia na max głośność i iść spać znów na 2 godz. (jako mężczyzna zapomniałem, że warto na początku też poczodzić z torbą cegieł przez parę miesięcy).
    Nauczyć się pierwszej pomocy - 3 razy udrażniałem drogi oddechowe po zachłyśnięciu.
    Zrezygnować zupełnie z czasu wolnego na przyjemniści, zu - pe - łnie.
    To na pierwsze 3 lata.

  • piuropusz

    Oceniono 17 razy 9

    Juz wam przy poprzednich 'listach' pisali wam ze to nie 'singielka' tylko samotna

  • erhud

    Oceniono 19 razy 9

    Plan z umówieniem zapłodnienia - ok, tylko po co go pozniej ukrywać? Nie wstydźmy się decyzji, które podejmujemy.

  • ziuta

    Oceniono 13 razy 7

    Dobrze myslisz. Najlepsza opcja, to znajomy który pójdzie na taka umowę. Rozpatrywanie, ze dziecko potrzebuje ojca jest bardzo idealistyczno-teoretyczne, bo ilu facetów sprawdza się jako tacy ojcowie i ile dzieci żyje bez ojców pomimo, ze w planach mieli tworzyć rodzine na całe życie.
    Nie czekaj, czas ucieka, a później możesz żałować, bo będzie za późno.

  • d.alexa

    Oceniono 15 razy 5

    Jako doświadczona matka twierdzę zdecydowanie:
    ciąża i odchowanie dziecka nie są ani trochę trudniejsze gdy przechodzi się ten okres w pojedynkę, niż gdy ma się obciążenia w osobach męża i innych z rodziny.
    Warunkiem jest zabezpieczenie finansowe a nie osoby kontrolujące, radzące a wnoszące niewiele od siebie (poza obciążeniem dodatkowymi kłopotami).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX