1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

"Król Lew" już w kinach. Znów będziemy "płakać po Mufasie"

"Król Lew" w nowej odsłonie zadebiutował na ekranach kin w Polsce 19 lipca. Po latach znów możemy spotkać się z Simbą, Nalą, Timonem, Pumbą i innymi bohaterami, których pokochaliśmy ćwierć wieku temu.

"Król Lew" wraca po 25 latach

Jak napisano w materiałach prasowych: "historia Króla Lwa to jedna z najpiękniejszych opowieści w dziejach kina". I ciężko się z tym nie zgodzić. Gdy "Król Lew" debiutował na ekranach kin w Polsce 25 lat temu, byłam w wieku mojej córki. Dla mojego pokolenia to kultowa animacja, którą widział każdy. I każdy - chociaż minęło już tyle lat - potrafi zaśpiewać większość piosenek, pamięta emocje, które towarzyszyły mu, gdy umierał ojciec Simby, Mufasa. Właśnie. Nie znam osoby, która nie "płakałaby po Mufasie". I dziś znów wzruszamy się w kinach, przeżywając tę historię na nowo.

Jesteście ciekawi, jak wyglądają doskonale nam znane momenty w nowej odsłonie? Tu małe porównanie:

Scenę, gdy Rafiki prezentuje Simbę mieszkańcom Lwiej Ziemi na pewno świetnie pamiętacie:

A moment, gdy Timon i Pumba znaleźli wykończone lwiątko? Tak  wygląda w nowej wersji:

 "Król Lew" fabuła filmu

Przygotujcie się na to, że fabularna wersja jest dłuższa, niż animacja sprzed lat (trwa prawie dwie godziny, 1 godz. 58 min., animacja z 1994 roku trwała pół godziny krócej - 1 godz 29 minut). Co nas czeka? Dla zapominalskich, historia Simby i jego bliskich:

"Simba jest młodym, prawowitym następcą tronu po swoim ojcu - królu Mufasie. Jednak nie wszyscy mieszkańcy królestwa cieszą się z jego narodzin. Następcą Mufasy był bowiem dotąd jego brat - Skaza, który nie zamierza tak łatwo oddać władzy. Knując spisek i posuwając się do zdrady, doprowadza do tragedii, w wyniku której to jemu przypada w udziale tron. Simba zostaje wygnany, ale pozostając wierny naukom swojego ojca, Mufasy, bierze sobie do serca swoje królewskie przeznaczenie. Z pomocą dwójki nowopoznanych przyjaciół, Timona i Pumby, zamierza odzyskać należne dziedzictwo. Wcześniej musi jednak odszukać swoją drogę ku dorosłości" - czytamy w materiałach prasowych.

Kogo usłyszymy w polskiej wersji językowej?

"Król Lew" w ujęciu Jona Favreau zyskuje nowy blask, który budzi u widzów emocje i zaangażowanie. Dla polskich widzów tę wspaniałą historię o dorastaniu, przyjaźni, walce o władzę i sięganiu po prawowite dziedzictwo na afrykańskiej sawannie współtworzą wybitni aktorzy, którzy użyczyli swoich głosów bohaterom filmu. W najważniejszych rolach występują: Wiktor Zborowski (Mufasa), Marcin Januszkiewicz (Simba), Artur Żmijewski (Skaza), Danuta Stenka (Sarabi), Michał Piela (Pumba), Maciej Stuhr (Timon), Jerzy Stuhr (Rafiki) i Piotr Polk (Zazu). A to zaledwie część znakomitej obsady, która swoimi głosami wprowadzi w niezwykły świat polskiej wersji kultowego "Króla Lwa". Reżyserem polskiej wersji językowej filmu jest Waldemar Modestowicz, autorem dialogów Jan Wecsile. Kierownictwo muzyczne objęła Anna Serafińska, teksty piosenek napisali Filip Łobodziński i Michał Wojnarowski.

Więcej o: